Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu : Vivat Kaliope, Euterpe, Erato!

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 15 sty 2012 14:01 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2011 09:23
Posty: 131
Zespol Therion
"Lemuria"


W głębi oceanu
pod szalejącymi falami, otulone w marzenia znajdziesz
wraki statków, wszystkie zbłądziły

Kapitanie, czy znalazłeś
Ziemie Mu, Eldorado żeglarzy
Czy utonąłeś w marzeniach i porzuciłeś swój statek
Dla śpiewu syren?

Gdy marynarz żegluje w dal
Udowadnia że sen o Lemurii prawdą jest
Zagubiony ląd odnajduje znów
Słyszy głos z głebi ukwiałowej pieśni
Czy ośmlielisz się wejść na pokład
Słyszeć głos z podwodnego świata
Ziemia Mu jest blisko gwazd
W ramionach morza, będziesz będziesz zanużony stał

Hymnie Narayany, siedmiogłowego
Lemurio wzejdź!

Gdy marynarz żegluje w dal
Udowadnia że sen o Lemurii prawdą jest
Zagubiony ląd odnajduje znów
Słyszy głos z głebi ukwiałowej pieśni
Czy ośmlielisz się wejść na pokład
Słyszeć głos z podwodnego świata
Ziemia Mu jest blisko gwazd
W ramionach morza, będziesz będziesz zanużony stał...


W tarocie pitagorejskim jest bezposrednie odniesienie zywiolu mieczy do zaginionej cywilizacji Lemuria. Legenda glosi, ze Lemuryjczycy porozumiewali się za pomocą telepatii,nie umieli mowic, dysponowali bardzo wysoko rozwinieta sila wyobrazni , ktora oddzialywali na otoczenie.
Wedlug legendy Lemuryjczycy nie znali roli organow genetycznych. Wielcy mistrzowie ( ktorzy zstapili z niebios specjalnie w tej sprawie) nauczyli”sztuki” rozmnazania. Niestety naduzycia roznych praktyk seksualnych doprowadzily do obojnactwa i wyginiecia cywilizacji.

_________________
Za kazdy post, za idee ,energie i poswiecony czas DZIEKUJE kazdemu z osobna w 100% :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 15 sty 2012 14:14 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2011 09:23
Posty: 131
Marian Hemar

Kto rządzi Światem ?

Po latach rozmyślań,
niemal u schyłku życia,
dokonałem niezmiernie
głębokiego odkrycia.

Moje wielkie odkrycie
raz na zawsze, niezbicie
rozwiązuje odwieczną
zagadkę, mianowicie,

rozstrzyga nieomylnie,
ustala niezachwianie
ostateczną odpowiedź
na ciekawe pytanie,

co dręczy nas od wieków
i wciąż wraca od nowa:
Kto rządzi światem? Jaka
mafia anonimowa?

Nie wierzcie w bajki.
Nie ma żadnego Synhedronu
sekretnych władców nie ma.
Nie ma "Mędrców Syjonu".

Wiec to bajka. I bujda,
że "światem rządzą kobiety"
i nieprawda, że światem
rządzą Żydzi - niestety.

Nie my, t.j. nie oni.
Nie Żydzi i nie masoni,
nie mormoni, nie kwakrzy
nie fabrykanci broni.

Nie junkrzy, nie sztabowi
wojskowi kondotierzy,
nie monopole, kartele,
bankierzy ni bukmacherzy,

Nie związki zawodowe,
nie "standard oil", nie Watykan,
nie internacjonałka
kalwinów czy anglikan,

nie międzynarodówka
komuny, czy "kapitału" -
Ktoś inny. Kto? - pytacie.
Zaraz, ludzie, pomału.

Gotowiście na wszystko?
Ha, dobrze, jam też gotów.
Słuchajcie: światem rządzi
wielka zmowa idiotów.

Światem rządzi sekretna
międzynarodówka
agresywnego durnia
i nadętego półgłówka.

Trade union grafomanów,
tajna loża bęcwałów,
klub ćwierćinteligentów,
konfederacja cymbałów,

areopag jełopów,
jałowych namaszczeńców,
pompatycznych ważniaków,
indyczych napuszeńców.

To oni, sprzymierzeni
w powszechnym związku, który
rozstrzyga o powodzeniu
teatru, literatury,

Gramofonowej płyty,
filmu, obrazu, symfonii.
To oni decydują
o kulturze, to oni.

Przydzielają posady
stypendia, nagrody, szanse,
ordery, renumeracje,
bonusy i awanse.

Samym instynktem głupoty
odnajdują się wzajem.
Rozumieją się wspólnym
językiem i obyczajem.

I hasłem, które woła
z ochota raźną i rączą:
kretyni wszystkich krajów
łączcie się! Więc się łączą.

Przeciw wszelkim ambicjom,
przeciw wszystkim talentom,
przeciwko swoim wrogom,
przeciw nam - inteligentom.

To oni - pan generał,
co dziś rozumie bezwiednie,
jak dziś szach mach, wygrać
wszystkie wojny poprzednie.

To cenzor, który skreśla
wszystkie mądre kawały,
tak, aby w rękopisie
same głupie zostały.

To krytyk, co bełkoce,
chociaż nikt go nie słucha
i czepia się cudzego
pióra, jak wesz kożucha.

Ekonomista, który
kosztem ogólnej nędzy
uzdrowi "wymianę dewiz"
i "pokrycie pieniędzy".

To polityk, mąż stanu
dyplomata, co wkopie
niewinnych ludzi w Azji,
w Afryce i w Europie

w tak trudne sytuacje,
w tak kręte labirynty,
w tak polityczne kanty
w dyplomatyczne finty,

że z nich jedyne wyjście
na świat i światło Boże -
przez wojnę, której nikt nie chce,
przez rzeki krwi i morze.

No cóż, oni nas trzymają
w ryzach, za twarz i pod batem.
to ONI - i to jest właśnie
ta mafia, co rządzi światem.

A jaka na nich rada?
Bo czuję, moi mili,
że z dziecięcą ufnością
pytacie mnie w tej chwili,

Muszę prawdę powiedzieć,
wbrew ufności dziecięcej:
niestety, nas jest za mało.
Durniów jest znacznie więcej.

My skłóceni, więc słabi.
durnie zgodni, więc silni.
my się często mylimy.
durnie są nieomylni.

My sceptycy, zbłąkani
na ziemi i na niebie.
A ONI tak aroganccy
i tacy pewni siebie

i tacy energiczni,
że serce z trwogi mdleje.
Ach, nie znam żadnej rady.
Mam tylko jedną nadzieję.

Żyję tylko tą drobną
otuchą i nadzieją,
że my umiemy śmiać się.
A durnie nie umieją.

Kto wie... może po wiekach,
kto wie... może w oddali,
to jedno przed durniami
obroni nas i ocali.

Tym śmiechem was zasłonię
i do serca przygarnę.
I może nie pójdziemy
ze wszystkim na he... marne

1961


Zagadnienie na czasie.
Bez komentarza.

_________________
Za kazdy post, za idee ,energie i poswiecony czas DZIEKUJE kazdemu z osobna w 100% :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 15 sty 2012 16:19 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Genialne i ciągle aktualne. Przeczytałam z wielką przyjemnością. :usmiechniety: Czy autorem jest ten Marian Hemar: http://pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Hemar ? Czy to tylko zbieżność?
Chyba jednak będzie ten Hemar, bo wikicytatach pojawia się fragment powyższego wiersza. Tytuł brzmi: Moje wielkie odkrycie.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 15 sty 2012 19:22 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2011 09:23
Posty: 131
Tak. :usmiechniety: Marian Hemar.
Wiersz jest znany pod dwoma tytulami " Kto rzadzi swiatem?" lub "Moje wielkie odkrycie".

_________________
Za kazdy post, za idee ,energie i poswiecony czas DZIEKUJE kazdemu z osobna w 100% :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 22 sty 2012 17:16 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2011 09:23
Posty: 131
Miecze to niewatpliwie karty geniuszu ,depresji, bolu , irracjonalnego leku, zwatpienia,upadku; ale i rowniez: rozwiazan,walki,hartu duha,prawdy,zmiany.

„ Szalenstwo i geniusz ”- istnieje granica pomiedzy kreatywnoscia a choroba psychiczna?- trudno odpowiedziec . Naukowcom rowniez daleko do definitywnego rostrzygniecia. Badanie naukowe dowodza ze az 80 % artystow mialo zaburzenia nastroju i emocji –badania oparte na analizie biografii i tworczosci znanych osob.

Talent bardzo czesto idzie w parze z choroba psychiczna... :smutno:

Ponizej przedstawiam wiersz pt Choroba C.Bukowskiego.
Bukowski ,ktory o sobie mowil ze cyt:”Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”, w wierszu „Choroba” odwoluje sie do znanych osob, ktorzy borykali sie z zaburzeniami emocjonalnymi.

"Choroba"

owszem, romantyk ze mnie, przesadnie sentymentalny,
uprawiam coś w rodzaju kultu bohaterów
i nie będę się za to
kajał.
ale wielbię Hemingwaya
gdy u kresu wytrzymałości
wtyka sobie
lufę strzelby w drżące
usta;
i myślę,
jak Van Gogh odciął sobie kawałek ucha
dla k....
a potem wykończył się
w szczerym polu;
a znów Chatterton wypił truciznę
na szczury (nadzwyczaj bolesna śmierć
nawet dla
plagiatora);
Ezrę Pounda wleczono
zakurzonymi ulicami Włoch w klatce
a później zamknięto w
domu wariatów;
Celine'a okradali, wygwizdywali, dręczyli
Francuzi;
albo Fitzgerald: kiedy wreszcie przestał pić, zaraz
padł martwy;
Mozart skończył w zbiorowej mogile;
Beethoven ogłuchł;
Bierce znikł wśród meksykańskich pustkowi;
Hart Crane skoczył przez reling prosto w
śrubę napędową;
Tołstoj uznał Chrystusa i rozdał
majątek
biedakom;
T. Lautrec
z tym swoim niekształtnym ciałem
karła
i doskonale rozwiniętym
duchem
rysował wszystko, co
widział
i jeszcze dużo więcej;
D.H. Lawrence
umarł na gruźlicę
i sam sobie zbudował Statek Śmierci
pisząc swoje
ostatnie
wspaniale wiersze;
Li Po
swoje wiersze
podpalał
i puszczał z prądem
rzeki

Sherwood Anderson umarł
na zapalenie otrzewnej
połknąwszy
wykałaczkę
(na przyjęciu pił
martini
kiedy nagle
wpadła mu w gardło oliwka
razem z wykałaczką);
Wilfred Owen zginął
na pierwszej Wielkiej Wojnie
próbując
ocalić świat dla Demokracji;
Sokrates z uśmiechem
wypił
cykutę;
Nietsche oszalał;
De Quincey wciągnął się w opium;
Dostojewski stanął z zawiązanymi oczami przed
plutonem egzekucyjnym;
Hamsun zjadł kawałek własnego
ciała;
Harry Crosby i jego k....
popełnili samobójstwo
trzymając się za ręce
Czajkowski próbował
uciec przed własnym homoseksualizmem
żeniąc się z prima-
donną;
Henry Miller na starość
opętany był
młodymi
Azjatkami;
John Dos Passos z
zajadłego lewicowca
stał się ultrakonserwatywnym
republikaninem;
Aldous Huxley po
narkotykach miewał
wizje i
zgarniał
urojone bogactwa;
Brahms za młodu
pracował nad swoim ciałem
żeby było
potężne
bo uważał
że sam umysł
to nie
dość;
Villonowi zakazano wstępu do Paryża
nie za to, co myślał
tylko za to, że był
złodziejem;
Thomas Wolfe uważał, że nie może
wrócić do domu
póki nie
zdobędzie
sławy;
albo Faulkner:
kiedy rano odbierał pocztę
oglądał kopertę pod
światło
i jeżeli nie widział
czeku
to ją
wyrzucał;
William Burroughs
zastrzelił
własną
żonę
(nie trafił w
jabłko
na jej
głowie);
Norman Mailer swoją
dźgnął nożem; obeszło
się bez jabłka;
Salinger nie wierzył
że dla świata warto
pisać;

Jean Julius Christian Sibelius
dumny I piękny Człowiek
kompozytor potężnej muzyki
po czterdziestych urodzinach
ukrył się i odtąd
rzadko go
widywano;
nikt nie wie na pewno
kim był
Szekspir;
życie nocne zabiło Trumana
Capote;
Allen Ginsberg
poszedł w profesor;
William Saroyan ożenił się 2 razy
z ta sama kobietą
(ale wtedy już i tak
zmierzał
donikąd);
z Johna Fante nóż
chirurga odkrawał
plasterki
na moich
oczach;
Robinson Jeffers
(najnudniejszy z poetów)
pisał
błagalne listy do wpływowych osobistości.

oczywiście można by tak dalej
wyliczać
mógłbym mnożyć
przykłady
lecz nawet ja
(chociaż romantyk)
pomału zaczynam się
męczyć.

ale wszyscy ci ludzie
- dawniej i teraz – tworzyli i tworzą
nowe światy dla
reszty z nas
mimo ognia i mimo lodu
mimo
wrogości rządów
mimo wrodzonej nieufności mas
tylko po to, żeby umierać
pojedynczo
i zazwyczaj
w osamotnieniu.
należy ich podziwiać
za odwagę
za cały ten trud
za to, co w nich najlepsze i
najgorsze.
niezła banda!
to z nich bije światło!
to z nich bije radość!

wszystko to są
bohaterowie
za których możesz dziękować losowi
i podziwiać ich z daleka
budząc się co rano
ze swoich zwyczajnych snów.
tłum. Michał Kłobukowski

Kolejny wiersz Czułam - szedł pogrzeb w moim mózgu jest autorstwa Emily Dickinson i skojarzyl mi sie z tarotowa 10 mieczy.... i troche z 5 pucharow

Obrazek

Czułam - szedł pogrzeb w moim mózgu

Czułam - szedł pogrzeb w moim mózgu -
Żałobnicy - tu i tam krocząc -
Stąpali ciężko - coraz ciężej -
Aż rozum wyrywać się począł -

A kiedy wszyscy zasiedli -
Grabarze zaczęli walić
Jak bęben - bili bez przerwy -
Aż mój umysł ogarnął paraliż -

Usłyszałam jak podnoszą skrzynię -
I przez duszę moją ciągną Oni -
W skrzypiącym obuwiu z ołowiu -
Wtedy przestrzeń zaczęła dzwonić -

Jakby dzwonem były całe niebiosa -
A uchem tylko - istnienie -
Zaś cisza i ja - samotnym -
Rozbitym - obcym plemieniem -

Potem pękła jakaś deska w mózgu -
I upadłam - i spadałam w próżni -
Raz po raz uderzając jakiś świat -
By na koniec nie móc nic rozróżnić -

nap. 1861, odn. 1896; tł. Ludmiła Marjańska

A ponizej w tlumaczeniu Stanisława Barańczaka

Czułam – przez Mózg przechodził Pogrzeb -
Minuta po minucie
Kondukt szedł – szedł – i deptał we mnie
Butami zdolność czucia
Gdy wszyscy Żałobnicy siedli -
Monotonne egzekwie
Załomotały bębnem – Umysł
Zaczął mi w końcu drętwieć -
Słyszałam – jak podnoszą Skrzynię -
Jak przez Duszę raz jeszcze
Skrzypią ich Ołowiane Buty -
Tu rozdzwoniła się Przestrzeń,
Jakby Niebiosa były Dzwonem -
Uchem – całe Istnienie -
A ja i Cisza – porzuconym
W klęsce – samotnym Plemieniem -
A wtedy – Deska w dnie Rozumu
Trzasnęła – zaczęłam spadać -
Tłukąc się o krawędzie Światów -
Aż je przestałam poznawać -

Na zakonczenie wiersz pani Jadwigi Zgliszewskiej „Slodycz smutku mojego" ,ktory osobiscie kojarzy mi sie z 4 mieczy

"Slodycz smutku mojego"

Ból istnienia bywa słodkim bólem,
a udręka łez nie zawsze gorzka.
Nieomylnie czasem pokazuje,
skąd uciekać, a gdzie trzeba zostać
i trwać murem.

Smutek duszy słodkim mi balsamem
na rozterkę i niezrozumienie
świata, który pomiędzy gwiazdami
a nikczemną ziemią się zawiera,
co pod nami.

Melancholia może być i sensem,
gdy nie sposób rozniecić radości,
byle tylko powstawać po klęskach,
kark prostując, a zawsze z godnością
i po męsku.

Cierpień czarę przyjąć więc należy,
jeśli mocy przysporzyć nam zdoła.
Kiedy staje się godnym orężem
w boju z pustką zaległą dokoła.
I zwycięża!

_________________
Za kazdy post, za idee ,energie i poswiecony czas DZIEKUJE kazdemu z osobna w 100% :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 04 lut 2012 22:06 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2011 09:23
Posty: 131
Obrazek

Roman Brandstaetter

"Rachunek kamieni"

Przebudzony kamień jest bardzo zdziwiony.
Z przebudzenia wynika, że nie jest kamieniem.
Więc czym jest? Z jakiej materii zdziałany?
Niewielkie jest moje poznanie, niewielkie,
Moja wiedza jest skąpa, a to, co rozumiem,
Jest owocobraniem mojej słabej wiary.
Trud mój dopiero teraz się zaczyna,
Boże, który jesteś dla mnie większym ciężarem
Niż ja dla Ciebie.
A chociaż upadam pod Twoim brzemieniem,
Trwam pod nim,
Bo pragnę zasiąść
Na drugim brzegu człowieka.
Na drugim brzegu brata,
Na drugim brzegu myśli,
Na drugim brzegu serca,

Przy stole pojednania,
Gdzie wszystko ma swój sens i ład,
Gdzie nie ma żadnych sprzeczności i złudzeń,
Gdzie duch nie walczy z oporem materii,
Gdzie ostry topór nie godzi w pień drzewa,
Gdzie krew nie płynie od ukłucia nożem,
Gdzie woda nie jest przeciwna ogniowi,
Gdzie nie istnieje szukanie i lęk.

Dlatego wierzę, chociaż owa wiara,
Która dla innych jest ojczyzną ciszy,
Dla mnie jest jeszcze jedną
Burzą.
Dlatego wciąż od nowa szukam Cię i szukam,
Jakby Cię za mało było w tym wszystkim,
W czym Cię nieustannie widzę i czuję.

Jesteś umęczony mną, Boże,
Ale ja również jestem umęczony Tobą.
Zerwane sieci w falach Genezareth,
Gorzkie modlitwy, piwnice, ciemności
I medytacje nad tajemną sprawą,

Dlaczego ginie sprawiedliwy mąż,
A zły zasiada w radzie człowieczeństwa,
Dlaczego mędrzec pada pod toporem,
A tłuste sadło żre włochaty szczur,
Dlaczego kłamie czarna zakonnica,
A Maria Curie była ateistką.

Kołowrót męki, niepokój sumienia
I karuzela grzechów, i upadek,
I to pytanie, od którego bolą
Wargi
Powiedz, czy tę rzeczywistość
Może ocalić poezja?

A potem znowu wszystko od początku
Zawiłe drogi, zasadzki i sidła,
Zerwane sieci w falach Genezareth
I wizja kwitnącego figowca,
Który jeszcze wieczorem
Był uschniętym kikutem.

Boże nauki, serc i intuicji,
Pragnę odnaleźć nici, które łączą
Serce ze sercem, zjawisko ze zjawiskiem,
Pragnę odnaleźć kiełki wszystkich zdarzeń,
Ich sen i jawę, spoczynek i trud,
I te klęczące w naiwnej pokorze
Pyłki i ziarnka,
I te przeciwko Tobie zbuntowane
Góry gigantów,

Abym mógł wreszcie zrozumieć i pojąć,
Jak żyć, by przeżyć godnie odrobinę
Wrogiego czasu,
Jak żyć, by przeżyć godnie odrobinę
Wrogiego czasu,
Jak żyć, by nie złamać
Twego imienia -
Ja, celnik, który kiedyś
Będę Cię błagał o kromkę wieczności

JAK o kromkę chleba

_________________
Za kazdy post, za idee ,energie i poswiecony czas DZIEKUJE kazdemu z osobna w 100% :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 05 lut 2012 01:13 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2011 09:23
Posty: 131
Obrazek

Szydzik Zofia

słowa

słowa, słowa
w konfiguracjach
jak sztylety
to znów jak plaster miodu
wyszukane – porywają i uwodzą
patetyczne jak hymny
tworzą ideologie
doktryny
modlitwy

ból naszego czasu – puste słowa
lawiny słów bez treści

„miłość”- banał
„braterstwo” - utopia
„przysięga” - niedotrzymana

najdalej zaszła – „nienawiść”
pnie się wysoko niczym bluszcz
po jońskiej kolumnie

to sztandar naszego czasu

Lęk rodzi nienawisc i chec odwetu. Lęk paralizuje logiczne myslenie, wywoluje koszmary senne , utrudnia koncentracje .. 9 mieczy.


Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:

- Co sądzisz o sytuacji na świecie?

Dziadek odpowiedział:

- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki.

- Jeden jest pełen złości i nienawiści.

- Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.

- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.

- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

— Autor nieznany

Niestety nienawisc jest symptomem obecnych czasow,a wystarczyloby "karmic wilka miloscia"...

_________________
Za kazdy post, za idee ,energie i poswiecony czas DZIEKUJE kazdemu z osobna w 100% :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 04 mar 2012 12:41 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2009 17:28
Posty: 83
nafsika pisze:
Marian Hemar
Kto rządzi Światem ?
1961

Zagadnienie na czasie.
Bez komentarza.

Ponad czasowe powiedziałabym. :usmiechniety:
Choć nie prosi się tekst o komentarz, to warto owo przypomnienie skomentować słowem , pięknie dziękuję za to choćby , co w duszy Ci gra. :oczko:

Cytuj:
- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

I na dodatek wspaniałe motto. Dla wszystkich zresztą. I jakie pouczające. :zgadzasię:
Grzechem było by nie zauważyć ciekawych wpisów i wyrazić głosu uznania ( idąc za autorki podpisem choćby , co czynię ). :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Żywioł powietrza - potęga ducha i umysłu
PostZamieszczono: 06 kwie 2013 07:44 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 wrz 2012 06:33
Posty: 146
Lokalizacja: okolice Poznania


Anioł Smutku

Weź mnie w objęcia mój aniele,
twe oczy rozjaśniają mi świat.
Pozwól dotknąć złotych włosów,
tak miękkich, tak pięknych.
Schwyć mą dłoń i pójdź za mną,
do królestwa ciszy.
Niech światło wszystkich świateł pochłonie nas.
Rozpostrzyj swoje skrzydła,
i zabierz mnie do tego raju.
Rozpostrzyj swoje skrzydła
i lećmy...

Ten utwór kojarzy mi się z VI Mieczy - karta brama. Nastrój melancholii podróży w jedną stronę, bez powrotu, choć nie w samotności.

_________________
Pozdrawiam,
Jola.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO