Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Koty, koteczki, kocurki. : Wszystko co poprawia humor - Page 2

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 16 wrz 2011 11:35 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
:lol: biedny zwycięzca, tak się rozczarował koteczek! Gdyby wiedział, że tak go wpuszczą w maliny zamiast tak grzecznie siedzieć zrobiłby właścicielowi z twarzy puzzle :lol: Koty są rewelacyjne!

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 24 paź 2011 16:05 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Masakra, żeby ludzie takie rzeczy w pracy sobie przesyłali. :lol: :lol:

Obrazek

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 06 lis 2011 00:26 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Uwaga! Cisza! Nadaję!!!! :lol:

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 07 lis 2011 14:15 
koty lazienkowe



mama z dzieckiem


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 07 lis 2011 16:15 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Oooo, jakie słodziaki!

Słuchajcie muszę się z Wami podzielić moją ulubioną piosenką
I say sexi things to my self when i'm dancing.. Obrazek



No i jeszcze ten, ten kot tak mnie rozśmieszył, kiedy go oglądałam po raz pierwszy, ze tchu nie mogłam wręcz złapać!! Obrazek


_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 18 lis 2011 20:52 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 03 mar 2010 03:00
Posty: 37
I pewnie nie powinnam nawet tego tutaj napisać...ale ...wolę psy,szczególnie zaś owczarki..
Nie wiem,dlaczego tak mam,ale ...tak jest..
Koty sa dla mnie jakies takie nieodgadnione ,obce,"nie do ogarnięcia"...chadzają własnymi ścieżkami i robią to,na co akurat mają ochotę..
Nie można ich ujarzmić ,a ja pewnie za bardzo lubie miec wszystko "pod kontrolą" ;) :)
Wiem,że dla wielu ludzi ,lubiących koty ,badz tez inne zwierzaki są one jakby kolejnym członkiem rodziny...
Wiele starszych osob,czesto samotnych,traktuje koty czy w ogole inne zwierzeta,jak dzieci czy najwiekszych przyjaciol...
Znam nawet dwa malzenstwa (siostry z mezami),mieszkajace w jednym domu i posiadajace 2 koty...Traktuja je jak dzieci,bo dzieci nie maja i ich faceci,radzi nie radzi ,zaakceptowali kotki w domu...ale chyba tylko ;) ze wzgledu na milosc do swoich żon :)
Jestem tolerancyjna ,w koncu to nie moj dom i nie moja sprawa,ale nie podobalo mi sie,ze koty chodzily po blacie stolu,probowaly czy tez chcialy sprobowac zupy z talerza ,wskakiwaly na deske do prasowania i koszule ,ktora pani domu wyprasowala...
zE juz o kociej siersci ,znajdujacej sie na kazdym z mozliwych miejsc, juz nie wspomne...
Pewnie "nabylabym wrogow",gdybym otwarcie wyrazila moje zdanie na ten temat... :(
No nie wiem,ale doszlam do wniosku ,ze to przesada ,jak czlowiek "pozwala "albo musi-w przypadku kota,pozwolic zwierzeciu na robienie w domu tego,na co ma ochote...a Pan tylko chodzi i sprzata albo i co gorsza nie sprzata... :(
Dla mnie to przesada..nadawac zwierzeciu taka range,jak czlowiekowi...ja tez kocham mojego psa,ba,nawet go uwielbiam,traktuje jak swojego przyjaciela i moze nawet "ochroniarza"...
Ale zwierze to zwierze,a czlowiek to czlowiek...
Kocham wszystkie istoty zywe i nawet nie twieerdze,ze czlowiek jest lepszy od zwierzecia,bo bywaja ludzie "gorsi "od zwierzat.. :( ,ale nie mozna i zwierzat i ludzi stawiac na takim samym piedestale...
Nie chcialabym spac w jednym lozku z moim najbardziej nawet ukochanym psem i pozwalac mu jesc z jednego talerza ,albo nie miec nic przeciwko temu,by chociazby obwachiwal moje jedzenie...
Chociazby ze wzgledu na higiene i czystosc w domu i rozne takie tam ...ktore maja zwierzeta ,a nie maja ich ludzie....
A moze ja poprostu jestem przewrazliwiona na punkcie czystosci?Choc znowu...nie twierdze,ze zwierzeta sa "brudne"...kotki sie liżą,psa można wykąpac...ale dla mnie to jednak nie jest to samo,"wyprac "zwierzecia sie nie da ani "tak go domyć"jak czlowieka...Moze glupio to zabrzmialo,ale to nie jest dla mnie ...ta czystosc...

Jak dla mnie ..miejsce zwierzecia jest "na zewnatrz",a ludzi w domu...Moj pies ma budę i swoja miske i uwazam,ze wlasnie tak jest ok..
W domu to ja jestem Pania domu,na zewnatrz niech rzadzi moj Pies...
Oczywiscie ,ja tego nie neguje...jak ktos chce to niech ma zwierzaki w domu ,ja tego nie akceptuje....
I pewnie "naraże sie "wielbicielom kotkow czy pieskow(choc to temat o kotkach akurat),ale trudno...
Tak czuje,wiec tak musialam napisac... :oops:
Oczywiscie mozecie skasowac moj post,bo moze sie to komus nie spodobac... :( i pewnie nie spodoba,ale trudno... :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 18 lis 2011 21:27 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
A prop's wątku kotów, to mam tu coś do pośmiania się :) Koty w kąpieli :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=ctJJrBw ... r_embedded

Lwico, ja natomiast zupełnie nie uznaje zwierząt domowych, trzymanych poza domem. Nasz owczarek mieszka w kojcu, spędza dużo czasu spuszczony wolno na podwórku, ale za mało z domownikami, za którymi tęskni. Od lat ciosam mamie kołki na głowie, ze męczą to stworzenie, bo uzależnili je od siebie a ono żyje i tak same przez większość czasu, a tęskni ogromnie i marzy, żeby wejść do domu - widać to po nim, te smutne oczy jak się znika za drzwiami. Mi się kraje serce. Mama powiedziała, ze przeze mnie już żadnego psa po tym mieć nie będą, ponieważ nie może już mnie słuchać - dopięłam swego! Więc uważam, ze jeśli ma się zwierze, to powinno ono uczestniczyć w życiu domowym, człowieczym, a jeśli ma się zamiar uwięzić zwierzaka na podwórku, bez towarzystwa swego i tego samego gatunku (nawet nie chcę myśleć o psach na łańcuchach, za to wsadzałabym do więzienia), to jest to nieporozumienie. Ja zresztą bardziej uważam zwierzęta niż gatunek ludzki, więc chyba jestem słabym zawodnikiem do takich dyskusji... Kiedyś ludzie, mam nadzieję, zniknął z powierzchni Zeimi i przyroda będzie w końcu od nas wolna!!

W ogóle, myślę, ze nie potrzebnie cokolwiek napisałam, bo wydaje mi się, że rozbudzi to jałową dyskusję osób, które się na wzajem w danej kwestii nigdy nie zrozumieją ;)

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 19 lis 2011 05:01 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 03 mar 2010 03:00
Posty: 37
Właśnie spojrzalam ponownie na temat;Wszystko co poprawia humor...A przed nim stoi:Na luzie
Oj ,to pewnie niektorym bardziej popsułam/popsuję humor niz go poprawiłam/poprawię...
Ale mialam tego swiadomosc,piszac swoj post...
Tarotko,miło mi,że "odniosłaś się"do mojego postu...
Moja wypowiedz jest ...na luzie... ;)
Nie zamierzam /nie zamierzalam nikogo prowokowac ,ani tym bardziej przekonywac do mojego zdania na temat traktowania kotkow,pieskow lub zwierzat w ogole...trzymania ich w domu,badz tez na zewnatrz...i tak dalej...
Poprostu poczulam potrzebe napisania tego,co czulam i czuje...
Szczerze i otwarcie :| ja juz tak mam :( jak poczuje potrzebe "wtracenia swoich 3 groszy" do tematu,ktory mnie jakos poruszy,to to robie...nawet kosztem utraty sympatii pozostalych uczestnikow dyskusji ,ktorzy "czuja inaczej "niz ja...
Moze w ogole nie powinnam tego napisac?Pewnie..lepiej by bylo... :|
Wiem,ze nie zaskarbilam sobie swoja wypowiedzia fanow"wielbicieli kotow"tudziez osob,ktore lubia miec jakiekolwiek badz zwierzatka w domu.. :(
A odnosnie mojego pupila :) ...
Moj piesek biega caly dzien po ogrodzie...nie trzymam go na lancuchu,ma swoja wolnosc i cieple gniazdko...I chyba" ciepłą"Panią :) ,ktora tez go przytula,go kocha i bardzo o niego dba...
I ma tez wstep do mojego domu...nie jestem kamieniem z kamiennym sercem,bo gdybym nim byla,to przeciez nie mialabym psa ...
Nie wydaje mi sie ,zebym go ponizala czy degradowala w jakis sposob faktem,ze nie moze np spac w moim lozku albo chociazby w sieni domu...
Rozumiem,ze niektorzy "musza czy czuja "to inaczej ,ale ja w tej kwestii uwazam inaczej...tylko tyle...
Moj pies takze jest kochany i kochany przeze mnie,ale nie uwazam np,ze musi uczestniczyc w zyciu domowym...Jest madry i fajny i nawet czasem lubie sobie z nim pogadac... Bo mam wrazenie,ze rozumie mnie lepiej ;) niz niektorzy tzw.madrzy ludzie,ale nie musze miec go w domu i na kanapie...
Mam go w sercu ,a on ...mam nadzieje :?:... mnie takze... :) i to mi wystarczy i jemu mam nadzieje ;) :) równiez....
Mam nadzieje,ze nikogo swoim postem nie sprowokowalam i że nie wywolam ,"jalowej dyskusji",jak ja nazwalas .. w tym temacie...
Ludzie sa rozni i roznie podchodza do roznych kwestii :| ...i dobrze... ;) bo przynajmniej moglam "sobie " napisac pare zdan w tym temacie... :| :oops:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 19 lis 2011 12:35 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Ja też mam nadzieję, ze to Twemu pupilowi starcza, w końcu zwierzaki też są różne ;) A ja jestem szalona na punkcie psów w kojcach i na łańcuchach :(
U nas koty nie mogą chodzić po stole - dostają za tu w futro, deską do prasowania nigdy nie były zainteresowane, ale muszą z nami przebywać na kanapie i spać w łóżku, jeśli zostają na noc w domu. Inaczej byłyśmy z dziewczynami rozczarowane ;) A tak na marginesie to mam tu taki obrazek poglądowy ;)
Obrazek

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Koty, koteczki, kocurki.
PostZamieszczono: 20 lis 2011 00:51 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 09 lis 2011 23:34
Posty: 21
Lokalizacja: Białystok
Ja uwielbiam filmiki z Simon's cat'em :D np ten http://www.youtube.com/watch?v=w0ffwDYo00Q
Osobiście kociaka nie mam, bo jestem uczulona, ale zdecydowanie je uwielbiam:D (z resztą, jak wszystkie zwierzęta:P a szczególnie jedno, które niedługo puści mnie z torbami:P)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO