Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane". : Hyde Park

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 11 paź 2010 20:28 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Zakładam nowy post.Będę tu zamieszczać opowiadania dla ducha i jakieś mysli" nieuczesane".
Szlachetne drzewo
Istniało kiedyś drzewo, które bardzo kochało małe dziecko. Dziecko codziennie odwiedzało je, zbierało jego liście, plotło z nich korony aby potem bawić się w króla lasu. Wchodziło na jego pień i huśtało się na jego gałęziach. Jadło jego owoce a potem wspólnie bawili się w chowanego.
Dziecko gdy było zmęczone, zasypiało w cieniu drzewa a liście śpiewały mu kołysankę.
Dziecko kochało drzewo całym swym małym serduszkiem.
I drzewo był o szczęśliwe.
Ale czas płynął a dziecko rosło. Teraz, gdy dziecko było duże, drzewo często czuło się osamotnione.
Pewnego dnia dziecko przyszło zobaczyć drzewo, a drzewo poprosiło:
- Zbliż się, moje dziecko, wejdź po moim pniu i zrób sobie huśtawkę z moich gałęzi, jedz moje owoce, baw się w moim cieniu
i bądź szczęśliwe.
- Jestem już zbyt duże, by wspinać się na drzewo i by bawić się – odrzekło dziecko. – Chcę mieć pieniądze. Czy możesz mi dać pieniądze?
- Przykro mi – odpowiedziało drzewo. – Nie mam pieniędzy. Mam jedynie liście i owoce. Weź moje owoce i sprzedaj je w mieście. Będziesz miało pieniądze i będziesz szczęśliwe.
Wówczas dziecko wspięło się na drzewo, zebrało wszystkie owoce i odeszło.
Drzewo było szczęśliwe.
Ale dziecko długo nie wracało… I drzewo stawało się coraz smutniejsze.
Pewnego dnia dziecko powróciło a drzewo zadrżał o z radości i powiedziało:
- Zbliż się, moje dziecko, wejdź po moim pniu, zrób sobie huśtawkę z moich gałęzi i bądź szczęśliwe.
- Jestem zbyt zajęte i nie mam czasu wspinać się na drzewa – odpowiedziało dziecko. – Chcę mieć dom, który by mnie ochraniał. Chcę mieć żonę i dzieci, potrzebuję więc domu. Czy możesz dać mi dom?
- Ja nie mam domu – powiedziało drzewo. – Moim domem jest las, ale ty możesz obciąć moje konary i możesz zbudować
sobie z nich dom. Wówczas będziesz szczęśliwe.
Dziecko poobcinało wszystkie konary i wzięło je ze sobą , aby zbudować sobie dom. A drzewo było szczęśliwe.
Przez długi czas dziecko nie powracało. Gdy znów się pokazało, drzewo było tak szczęśliwe, że z ledwością mogło mówić.
- Zbliż się, moje dziecko – szeptało. – Chodź pobawić się.
- Jestem zbyt stare i zbyt smutne, by bawić się – powiedziało dziecko. – Chcę mieć łódź, by uciec stąd daleko. Czy możesz dać mi łódź?
- Zetnij mój pień i zrób sobie z niego łódź – powiedziało drzewo. – Będziesz mogło odpłynąć stąd i być szczęśliwe.
Wówczas dziecko ścięło pień i zbudowało sobie łódź, by uciec nią. Drzewo zaś było szczęśliwe… ale nie w pełni.
Po długim czasie dziecko znów wróciło.
- Przykro mi, moje dziecko – powiedziało drzewo – ale nic ci już nie mogę dać… Nie mam już owoców.
- Moje zęby są zbyt słabe, by jeść owoce – powiedziało dziecko.
- Nie mam gałęzi – ciągnęło drzewo – nie możesz już huśtać się na nich.
- Jestem zbyt stare, by huśtać się na gałęziach – powiedziało dziecko.
- Nie mam już pnia – powiedziało drzewo. – Nie możesz już wspinać się po nim.
- Jestem zbyt zmęczone, by wspinać się – powiedziało dziecko.
- Martwię się – westchnęło drzewo. – Chciałobym bardzo dać ci coś, ale już nic nie mam. Jestem jedynie starą kłodą. Przykro mi bardzo…
- Niewiele mi już potrzeba – odrzekło dziecko. – Potrzebuję jedynie spokojnego miejsca, by usiąść i odpocąć. Czuję się bardzo zmęczone.
- A więc – powiedziało drzewo, rozprostowując się, jak tylko to było możliwe – stara kłoda będzie odpowiednia. Możesz usiąść na niej i odpocząć. Zbliż się, moje dziecko, usiądź sobie i odpoczywaj.
Dziecko tak zrobiło.
A drzewo było bardzo szczęśliwe.
(Shel Silvertein)

Dziś wieczorem usiądź sobie w cichym kąciku i pomóż twemu sercu podziękować wszystkim “drzewom” twego życia.
http://www.youtube.com/watch?v=FQN1UKNFG_w

ObrazekMiriam

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Ostatnio zmieniony 12 paź 2010 00:29 przez miriam, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 11 paź 2010 20:38 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
Miriam.. Czarodziejko.. Twoje opowiadania, mysli, cytaty zawsze poruszaja .. fajny watek..

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 11 paź 2010 22:17 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009 00:39
Posty: 238
Lokalizacja: Gdzieś na Kaszubach
Tak Miriam- to była Miłość ............

_________________
Tylko nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 11 paź 2010 23:11 
Offline
Mózg Forum

Rejestracja: 19 lip 2010 22:51
Posty: 498
Miriam ty zawsze cos wrzucisz do czytania, ze....serce sie otwiera...jak przy Sonacie Ksiezycowej Beethowena. Dajesz do myslenia... tenks :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 11 paź 2010 23:22 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Rozi pisze:
Tak Miriam- to była Miłość ............

Tak Rozi to była miłość bezwarunkowa.


Jest to najwyższa forma miłości. O takiej miłości pisał św. Paweł w Pierwszym liście do Koryntian:

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje.
Miłość bezwarunkowa to uczucie które niestety nie ma zwrotu ,więc nie możemy mówić o miłości ,W prawdziwej miłości dwie strony mają cos do zaoferowania ,więc możemy powiedzieć ,że miłośc jest warunkowa i to ona z emocjami , uczuciami jest niezbedna w życiu człowieka :( :)

ObrazekMiriam
Cieszę sie ,ze wam to sie podoba

Lilu 5 raz nie bede poprawiac ,ten jest odpowiedni tak myślę :lol:

http://kozaczka.wrzuta.pl/audio/9Js0yK5 ... _-_braille

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Ostatnio zmieniony 12 paź 2010 00:33 przez miriam, łącznie zmieniany 4 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 11 paź 2010 23:32 
Offline
Mózg Forum

Rejestracja: 19 lip 2010 22:51
Posty: 498
Czy kiedys dorosne do takiej milosci...?....bardzo bym chciala.....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 11 paź 2010 23:48 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
rudalila pisze:
Czy kiedys dorosne do takiej milosci...?....bardzo bym chciala.....

Rudalisico ,może naraże sie co niektórym,ale uważam ,że wszędzie i w miłości potrzebna jest równowaga :lol: Ty kochasz miłościa bezwarunkową ,on tylko troche ,z czasem jego uczucia słabnął ,Ty dalej miłością bezwarunkową.On Cie juz nie kocha,a u Ciebie miłość bezwarunkowa.(To działa w dwie strony.) I tkwi się w takich związkach latami .Ja nie chce takiej miłości, bo ta miłość bezwarunkowa może wypalić uczucia do cna.

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Ostatnio zmieniony 12 paź 2010 00:31 przez miriam, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 00:08 
Offline
Mózg Forum

Rejestracja: 19 lip 2010 22:51
Posty: 498
Ale gdybym juz kochala taka miloscia bezwarunkowa, nie mowie tylko o partnerze, mowie o milosci do wszystkiego co nas otacza, do wszystkich , ktorzy nas otaczaja...to by bylo bardzo piekne....Wiesz czasem sobie przynajmniej probuje wyobrazic, choc tak na krotka chwilke, ze tak naprawde jest , ze to potrafie....Spiewalam wiele lat w kosciele, slowa piosenek i muzyka byly tak piekne, ze wtedy to czulam...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 00:27 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
A to jest ,życie Lilu i życie weryfikuje.. Ja też wyobrazałam .. i tez spiewałam..Ech..starczy ..na dzisiaj...

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 00:33 
Offline
Mózg Forum

Rejestracja: 19 lip 2010 22:51
Posty: 498
Masz racje,wystarczy na dzisiaj...Nite , Nite... :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 00:40 
Offline
Mózg Forum

Rejestracja: 19 lip 2010 22:51
Posty: 498
Lilu 5 raz nie bede poprawiac ,ten jest odpowiedni tak myślę :lol:

http://kozaczka.wrzuta.pl/audio/9Js0yK5 ... _-_braille[/quote]

Sliczne....granted :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 00:41 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Wiedźma !!! :lol: :lol:

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 01:18 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Kimkolwiek jesteś, kocham Cię!


Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie drobny staruszek,
Powłócząc nogami w jesienne popołudnie.
Zeschłe liście przypominały mu każde przeszłe lato.
Przed sobą miał długą, samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.

Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca, mała kartka papieru zwabiła jego wzrok.
Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi się dłońmi.
Czytając dziecinne literki, starzec wybuchnął płaczem,
Bo słowa paliły jego wnętrze niczym piętno.

"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i dostrzegły małą dziewczynkę
Z nosem smętnie przyklejonym do szyby.
I wiedział już, że wreszcie znalazł przyjaciółkę,
Więc pomachał do niej i posłał jej jasny uśmiech.
Oboje wiedzieli też, że spędzą zimę razem, naśmiewając się z deszczu.

Naprawdę spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody,
Rozmawiając przez płot i obsypując się drobnymi podarkami, które dla siebie zrobili.
Staruszek rzeźbił dla niej przepiękne zabawki,
Dziewczynka zaś rysowała mu obrazki, na których piękne panie
Spacerowały w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.

Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka podbiegła do płotu,
By pokazać starcowi swój nowy rysunek, a jego tam nie było.
Przeczuwała jakoś, że on już nie wróci,
Pobiegła więc do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała...

"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

autor nieznany
Obrazek


ObrazekMiriam

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 01:28 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Bo miłość mój drogi to:
To chcieć czynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go,
to uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem,
Aby on także mógł powiedzieć: "kocham ciebie",
nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi pragnieniami.
Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera tobie
bramy swego tajemniczego ogrodu, po drugiej
stronie okrężnych dróg, kwiatów i owoców
zrywanych na skarpie,
Tam, gdzie zadziwiony potrafisz wyksztusić: to
"ty", moje kochanie, ty jesteś moją jedyną...
Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej
osoby nawet z pominięciem siebie, to czynić
wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się
Stając się z każdym dniem człowiekiem jakim
być powinna a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować
według swoich marzeń.
Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać
ciała drugiej osoby, lecz przyjąć je gdy daje siebie,
To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby
ofiarować ukochanej całe swoje życie skupione w
ramionach twojego "ja", co znaczy więcej niż
tysiące pieszczot i szalonych uścisków,
Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet
jeśli ona przez moment się wzbrania
To dawać nie licząc tego, co inny ci daje,
płacąc bardzo drogo, nie domagając się zwrotu.
Największa miłość wreszcie to przebaczyć, gdy
ukochana niestety odchodzi, usiłując oddać
innym to, co przyrzekła tobie.
Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł twój
gość i nie sądzić, że możesz obejść się bez niego,
Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on ci przynosi,
na twoje świąteczne przyjęcie nie postawisz
dań królewskich lecz tylko suchy chleb biedaka.
Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej,
wierzyć w jej ukryte siły, w życie które posiada,
jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla
wyrównania drogi.
To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć na
drogi czasu, nie na sto, tysiąc czy dziesięć
tysięcy dni, ale na pielgrzymkę, która się nie skończy,
bo jest pielgrzymką, która trwać będzie ZAWSZE.
Powinienem ci to powiedzieć, aby oczyścić twe
marzenia, że kochać to zgodzić się na cierpienie,
śmierć sobie samemu, aby żyć i ożywiać,
Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć
o sobie dla drugiego, może wyrzec się życia dla
siebie tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.
Kochać wreszcie to jest to wszystko, o czym
powiedziano i jeszcze więcej,
Bo kochać to otworzyć się na nieskończoną MIŁOŚĆ,
to pozwolić się kochać, być przejrzystym
wobec tej MIŁOŚĆI, która zawszę w porę.
To jest, o wzniosła Przygodo, pozwolić Bogu
kochać tego, którego ty w sposób wolny
decydujesz się kochać!

Michael Quist
Obrazek
ObrazekMiriam

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha.
PostZamieszczono: 12 paź 2010 10:12 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
ramona pisze:
miriam pisze:
rudalila pisze:
Czy kiedys dorosne do takiej milosci...?....bardzo bym chciala.....

Rudalisico ,może naraże sie co niektórym,ale uważam ,że wszędzie i w miłości potrzebna jest równowaga :lol: Ty kochasz miłościa bezwarunkową ,on tylko troche ,z czasem jego uczucia słabnął ,Ty dalej miłością bezwarunkową.On Cie juz nie kocha,a u Ciebie miłość bezwarunkowa.(To działa w dwie strony.) I tkwi się w takich związkach latami .Ja nie chce takiej miłości, bo ta miłość bezwarunkowa może wypalić uczucia do cna.

Miłość jak same dobrze wiecie nie trwa wiecznie tak jak i nasze życie , dlatego powolutku ,aż do skutku się wypala . Potem to już tylko strach przed samotnością i kwestia przyzwyczajenia. OCZYWIŚCIE SĄ WYJĄTKI.

Och to ja mam nadzieje, ze u mnie bedzie ten wyjatek :) Miraim, masz rację, własnie o tym pomyślałam, kiedy czytałam o miłości drzewia!!! Ja zawsze powtarzałam "chcę kochać i być kochana w związku" Bo tylko tak mozna być szczęśliwym. Czyjas miłość nie da nam szczęścia jeśli nic dla nas nie znaczy, i na odwrót, nasza miłość nie da szczęścia komuś kto nie jest nią zainteresowany. W związku musi być ta równowaga o której piszą dziewczyny- ja myślę, ze tu piszę już jakąś oczywistą oczywistość :roll: :lol: ale nie zdołałam się powstrzymać ;)

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 12 paź 2010 10:27 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
eh, mam nadzieje, ze milosc, prawdziwa, piekna, czula, namietna, taka do konca jednak gdzies tam istnieje. Z pewnoscia ewoluuje ona i z czasem z namietnej, szalonej milisci przeradza sie w taka bardziej czula, serdeczna. Tylko ciezko jest spotkac kogos, kto bedzie tym naszym "drugim sercem", czescia naszej duszy.. Chyba za czesto pakujemy sie - spragnieni uczucia, bardzo samotni - w zwiazki, ktore wydaja sie fajnie i niezle rokuja, ale to nie ten czlowiek i w pewnym momencie zaczyna sie cos psuc, zamiast czulosci pojawia sie zniecierpliwienie, zamiast wspolnych nocy - pusta poduszka obok, zamiast wsparcia- obojetnosc, zamiast milosci - wrogosc.. Latwo wowczas, w pewnym momencie, zwatpic ze milosc w ogole istnieje, ciezko jest otworzyc potem serce, zaufac po raz kolejny..
Ja znam jedno szczesliwie zakochane - wciaz - po 25 wspolnych latach malzenstwo.. Inne pary, z duzo mlodszym lub podobnym stazem, wydaja sie szczesliwe, ale jak pewnego dnia ktores z malzonkow zaczyna wspominac o problemach w swoim zwiazku, piekna fasada lezy w gruzach..

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 12 paź 2010 13:53 
być może dlatego trzeba pielęgnować miłość... ?


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 12 paź 2010 15:08 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
Tak, z cala pewnoscia :-) tylko wczesniej trzeba ja znalezc, a z tym juz nie tak latwo bywa, obawiam sie... a czasami nie ma co pielegnowac, bo ta druga strona nie zyczy sobie bliskosci - naprawde, mowie z autopsji :? :mrgreen:

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 12 paź 2010 15:12 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 cze 2010 15:02
Posty: 510
Lokalizacja: gdzieś w Kanadzie
Dzięki Miriam za te myśli. Są takie jak i słowa Osho drażniące duszę i nie pozwalające zapomnieć do czego powinniśmy dążyć. Miłość to wielki temat. Był w myślach ludzi od kiedy istnieje ludzkość i będzie w nich dopóki ludzkość będzie istnieć. Każdy przejaw miłości i jej definicja jest inny tak jak każdy z nas jest inny. Tarotka starała się podsumować dyskusję jaką wywołałem w wątku Tak/Nie/Co dalej który równie dobrze mogłem nazwać Kocha/Lubi/Szanuje. W zasadzie ten wątek lepiej - jak dotąd a dzięki Miriam - nadaje się na nasze rozważania i osobiste opinie.
Taką osobistą opinię wyraziłem tam. Taki przejaw buntu na widok słów "za bardzo kochać". Nic tam nie było obraźliwego i żadnego powodu aby ktokolwiek poczuł się urażony, a jednak wiele z was poczuło potrzebę przedstawienia swojego stanowiska jakbym atakował kogoś. Ja nie jestem wyjątkiem i sam czuję jak sumienie odzywa się, bo nie potrafiłem odpowiednio pielęgnować swojej miłości, pozwoliłem jej uschnąć i umrzeć.

_________________
[color=#0000FF]Tarot-dla-Siebie[/color]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 12 paź 2010 16:12 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009 00:39
Posty: 238
Lokalizacja: Gdzieś na Kaszubach
Zibko pisze:
Dzięki Miriam za te myśli. Są takie jak i słowa Osho drażniące duszę i nie pozwalające zapomnieć do czego powinniśmy dążyć. Miłość to wielki temat. Był w myślach ludzi od kiedy istnieje ludzkość i będzie w nich dopóki ludzkość będzie istnieć. Każdy przejaw miłości i jej definicja jest inny tak jak każdy z nas jest inny. Tarotka starała się podsumować dyskusję jaką wywołałem w wątku Tak/Nie/Co dalej który równie dobrze mogłem nazwać Kocha/Lubi/Szanuje. W zasadzie ten wątek lepiej - jak dotąd a dzięki Miriam - nadaje się na nasze rozważania i osobiste opinie.
Taką osobistą opinię wyraziłem tam. Taki przejaw buntu na widok słów "za bardzo kochać". Nic tam nie było obraźliwego i żadnego powodu aby ktokolwiek poczuł się urażony, a jednak wiele z was poczuło potrzebę przedstawienia swojego stanowiska jakbym atakował kogoś. Ja nie jestem wyjątkiem i sam czuję jak sumienie odzywa się, bo nie potrafiłem odpowiednio pielęgnować swojej miłości, pozwoliłem jej uschnąć i umrzeć.


Żbiku kochany- toż to nie ataki, tylko wolne wnioski - więcej miłości proszę, więcej miłości :lol: :lol: :lol:

A poważnie, to odniosę się do Twojego ostatniego zdania "o sumieniu"...................
Co Ty nam tu kolego opowiadasz? Napisałeś, że swojej miłości nie umiałeś odpowiednio pielęgnować, no jak to ?
Co znaczy POZWOLIŁEM JEJ itd... ?

Masz na myśli Twoje uczucie do kogoś, czy czyjeś do Ciebie?
Ludzie różnie interpretują zdanie MOJA MIŁOŚĆ
Bo jak to pierwsze, to odpowiem; widocznie musiało przeminąć - tak jak łątka jednodniówka musi umrzeć,
tak i ta miłość widocznie musiała...................
Jak masz na myśli to drugie, to odpowiem tak; widocznie dla tej osoby którą kochałeś, Twoja miłość była ZA - mocna, ZA- słaba, ZA- bardzo wymagająca, ZA- mało wymagająca, ZA- prosta, ZA-trudna itd... itp.....

Do tego, aby miłość przetrwała niezbędne jest zrozumienie potrzeb zarówno swoich jak i drugiej osoby, ale to jeszcze za mało !!!
Obie strony muszą umieć przekazać sobie nawzajem czego od siebie oczekują, ale to jeszcze za mało !!!
Obie strony muszą te oczekiwania zrozumieć i zaakceptować, ale to jeszcze za mało !!!
Obie strony muszą to co zrozumiały i zaakceptowały realizować, ale to jeszcze za mało !!!
Obie strony muszą wiedzieć, że to jest dopiero szansa.......
Czyli pierwszy krok Głupca w drodze Do Świata -
ŚWIATA MIŁOŚCI SPEŁNIONEJ :)
Więc nie myśl o tym w kategoriach SUMIENIA, myśl tylko o tym co było PIĘKNE,
tak trzeba, żeby nie zwariować ;) (wiem to z autopsji-niestety) :)

_________________
Tylko nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 12 paź 2010 16:47 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Bruno Ferrero
Kochasz mnie?

W wielkim stawie śliczna kijanka wyszła za mąż za rybę. Ale pewnego dnia wyrosły jej nogi i jak zdarza się wszystkim kijankom, zaczęła zmieniać się powoli w żabę.
Powiedziała wówczas do męża, ryby:
- Muszę pójść za moim przeznaczeniem i żyć na ziemi. Dlatego i ty musisz przyzwyczaić się do życia na ziemi.
- Moja droga – zaprotestował mąż – cóż zrobiłbym z moimi płetwami i moimi skrzelami? Wykończyłbym się!
Kijanka (a właściwie już prawie żaba) westchnęła:
- Kochasz mnie, czy nie kochasz?
- Naturalnie, że cię kocham – westchnął mąż.
- A więc pójdziesz ze mną, prawdą? – stwierdziła kijanka

Mężczyzna i kobieta siedzieli przy oknie,zapatrzeni w piękny wiosenny ogrod,Siedzieli blisko siebie.Kobieta powiedziała:
-Kocham Ciebie.Jestes taki piekny,bogaty,ładnie sie ubierasz:
A męzczyzna powiedział:
-kocham Cię.Jestes cudowna myslą,jestes jak zbyt cennego ,by trzymać w ręce,jestes piosenką w moich marzeniach.
W tedy odwróciła zagniewana twarz od okna i wykrzyknęła:
-Zostaw mnie proszę,Nie jestem myslą ,nie jestem rzeczą ,ktora pojawia sie w twoich snach.Jestem kobietą.chcę bys pragnął
mnie jak żonę,jak matke dzieci,ktore kiedys będziemy mieli.
I rozeszli sie
Mężczyzna stwierdził:
-Oto znów jeden sen rozpłynął sie we mgle.
A kobieta westchnęła:
-Cóż mi po mężczyźnie,który przekształca mnie w mgłę i marzenia?
http://www.youtube.com/watch?v=3-4J5j74VPw
(Gibram)
Obrazek

Obrazek Miriam

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 13 paź 2010 00:15 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Cytat dnia
Jeśli wydaje Ci się, że jesteś od kogoś gorszy lub bardzo obawiasz się błędu, to znacząco rośnie ryzyko, że go popełnisz. Jeśli jednak jesteś skoncentrowany, wiesz, co chcesz zrobić i nie panikujesz - to jest dobrze.

Robert Kubica

kierowca wyścigowy
Pozdrawiam ObrazekMiriam

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 13 paź 2010 01:02 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
Paulo Coelho
Istnieją dwa powody, które nie pozwalają ludziom spełnić swoich marzeń. Najczęściej po prostu uważają je za nierealne. A czasem na skutek nagłej zmiany losu pojmują, że spełnienie marzeń staje się możliwe w chwili, gdy się tego najmniej spodziewają. Wtedy jednak budzi się w nich strach przed wejściem na ścieżkę, która prowadzi w nieznane, strach przed życiem rzucającym nowe wyzwania, strach przed utratą na zawsze tego, do czego przywykli



http://www.youtube.com/watch?v=C_c8hdz96OI

Obrazek Miriam

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 13 paź 2010 04:38 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 06 paź 2010 08:31
Posty: 26
Lokalizacja: Warszawa
Dziekuje Ci Miriam......
Poczytalam ......... i bylo pieknie :D
Powalilo mnie "DRZEWO", trudno sie pozbierac po takim przezyciu.
Ten watek jest czarodziejski :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krótkie opowiadania dla ducha i myśli "nieuczesane".
PostZamieszczono: 13 paź 2010 06:10 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
KRĄG RADOŚCI

Któregoś ranka, a było to nie tak dawno temu,
pewien rolnik stanął przed klasztorną bramą i energicznie zastukał.
Kiedy brat furtian otworzył ciężkie dębowe drzwi,
chłop z uśmiechem pokazał mu kiść dorodnych winogron.
- Bracie furtianie, czy wiesz komu chcę podarować tę kiść winogron,
najpiękniejszą z całej mojej winnicy? - zapytał.
- Na pewno opatowi lub któremuś z ojców zakonnych.
- Nie. Tobie!
- Mnie? Furtian aż się zarumienił z radości. - Naprawdę chcesz mi ją dać?
- Tak, ponieważ zawsze byłeś dla mnie dobry,
uprzejmy i pomagałeś mi, kiedy cię o to prosiłem.
Chciałbym, żeby ta kiść winogron sprawiła ci trochę radości.
Niekłamane szczęście, bijące z oblicza furtiana, sprawiło przyjemność także rolnikowi.
Brat furtian ostrożnie wziął winogrona i podziwiał je przez cały ranek.
Rzeczywiście, była to cudowna, wspaniała kiść.
W pewnej chwili przyszedł mu do głowy pomysł:
- A może by tak zanieść te winogrona opatowi, aby i jemu dać trochę radości?
Wziął kiść i zaniósł ją opatowi.
Opat był uszczęśliwiony.
Ale przypomniał sobie, że w klasztorze jest stary, chory zakonnik i pomyślał:
- Zaniosę mu te winogrona, może poczuje się trochę lepiej.
Tak kiść winogron znowu odbyła małą wędrówkę.
Jednak nie pozostała długo w celi chorego brata,
który posłał ją bratu kucharzowi pocącemu się cały dzień przy garnkach.
Ten zaś podarował winogrona bratu zakrystianowi (aby i jemu sprawić trochę radości),
który z kolei zaniósł je najmłodszemu bratu w klasztorze,
a ten ofiarował je komuś innemu,
a ten inny jeszcze komuś innemu.
Wreszcie wędrując od zakonnika do zakonnika,
kiść winogron powróciła do furtiana (aby dać mu trochę radości)
Tak zamknął się ten krąg.
Krąg radości.

Nie czekaj, aż rozpocznie kto inny.
To do ciebie dzisiaj należy zainicjowanie kręgu radości.
Często wystarczy mała, malutka iskierka, by wysadzić w powietrze ogromny ciężar.
Wystarczy iskierka dobroci, a świat zacznie się zmieniać.
Miłość to jedyny skarb, który rozmnaża się poprzez dzielenie:
to jedyny dar rosnący tym bardziej, im więcej się z niego czerpie.
To jedyne przedsięwzięcie, w którym tym więcej się zarabia,
im więcej się wydaje; podaruj ją, rzuć daleko od siebie,
rozprosz ją na cztery wiatry, opróżnij z niej kieszenie,
wysyp ją z koszyka, a nazajutrz będziesz miał jej więcej niż dotychczas.

Bruno Ferrero

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO