Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Niezwykłość Tu i Teraz (Eckhart Tolle) : Ezoteryczna Biblioteka

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Niezwykłość Tu i Teraz (Eckhart Tolle)
PostZamieszczono: 07 paź 2009 12:25 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak umysł nieustanie robi nam wilczą przysługę i kradnie... chwilę obecną, a wraz z nią szczęście? Zobaczcie, że on ciągle buja się pomiędzy przeszłością i przyszłością - 99,9% tzw. procesów myślowych oscyluje gdzieś "tam". A TAM niczego nie ma oprócz wspomnień i domniemań!

Czas, a więc zarówno przeszłość jak i przyszłość, są wytworem umysłu, nie istnieją realnie. W gruncie rzeczy jedyne co mamy, to tę chwilę która właśnie trwa. Tylko TERAZ jest prawdziwe, życie dzieje się TERAZ. Nawet emocji nie da się czuć inaczej, jak tylko TERAZ. Jeśli myślisz o przeszłych wydarzeniach, uczucia które się pojawiają (dobre czy nie) czujesz TERAZ i TERAZ Twoje ciało na nie reaguje. Gdy myślisz o przyszłości, również czujesz ją TERAZ. Myśląc o czymś co nie stało się nigdy, znowu czujesz to TERAZ.

Umysł poprzez bieganie tam i z powrotem powoduje, że większość z nas żyje całkiem nieświadomie. Bo przecież świadomym nie można nazwać kogoś, czyje życie "upływa" daleko od tu i teraz...
Nasze tu i teraz stale przelatuje na jakimś dziwnym autopilocie, bo umysł jest zafrapowany jak nie przeszłością, to przyszłością - w efekcie przechodzimy przez chwilę obecną jak we śnie, większość czynności wykonujemy automatycznie, bezwiednie.

Najciekawsze jest to, że żadne, ale to absolutnie żadne zmartwienie nie istnieje TU I TERAZ. W tej chwili która trwa nie ma zmartwień, tu i teraz jest bezwzględnie wolne od wszelkich bolączek, trosk, problemów! Nawet jeśli coś idzie nie tak, zmartwienie pojawi się dopiero wówczas, gdy umysł wybiegnie w ten fikcyjny twór zwany przyszłością, albo porówna chwilę obecną do dawno nieistniejącej przeszłości.
"Hmmm... - Mówimy - Jest nie tak jak bym chciał(-a)".
Tylko że te "jakbym chciał(-a)" czym jest, jak nie projekcją umysłu? Umysł wydumał sobie jakieś "jak bym chciał(-a)" i trzyma się tej wersji bezpośrednio powodując dyskomfort. Jeśli kazać mu się zamknąć, zły czar pryska. :) Okazuje się że bycie świadomym TU I TERAZ daje niesamowitą wolność, radość i siłę.
Gdy dopadnie nas jakakolwiek troska, wystarczy obudzić się z transu umysłu i zadać sobie proste pytanie:
- Naprawdę jaki TU I TERAZ mam problem?
Okaże się że żaden. Problem albo już się wydarzył, albo dopiero "kombinujemy" że chyba zaistnieje jeśli coś tam się stanie bądź nie...

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 07 paź 2009 17:59 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Problem w tym, że jakby tak zacząć dogłębnie analizować temat to główną przeszkodą w "życiu tu i teraz" jest sama natura teraźniejszości i czasu. Otóż czas tak samo jak i resztę wymiarów możemy dzielić w nieskończoność - choćbyśmy o teraźniejszości myśleli jako o nanosekundzie to i tak możemy ją jeszcze dzielić w nieskończoność.
W pewnym momencie napotykamy na przeszkodę - fizyczną granicę możliwości mózgu. Szacuje się, że moc obliczeniowa mózgu to około 8 terahercy - przeciętny ludzki mózg może wykonywać około 10^12 obliczeń (w praktyce "wyemitować" impulsów nerwowych) na sekundę. W pewnym momencie dzielenia czasu na mniejsze przedziały docieramy do punktu gdy mózg "nie pracuje" czyli "nie myśli".
Problem samego czasu jest taki, że nawet fizycy nie są pewni jaką ma on postać i czy faktycznie istnieje - nie ma fizycznej definicji czasu (są tylko teorie).

Jeśli jednak pomyślimy o czasie i teraźniejszości w bardziej ludzkim wymiarze czyli po prostu jako obecnej chwili czy obecnemu wydarzeniu (co także jest myśleniem strasznie relatywnym) to dojdziemy do wniosku, że co prawda w tej chwili nic nas nie trapi, ale im dłużej pozostajemy w tej sielance tym gorsze skutki będzie to miało w przyszłości.

Przyjmijmy, że pan X właśnie stracił pracę, ale ma jeszcze jakieś pieniądze na koncie. Do puki pieniądze się nie skończą to "myślący tu i teraz" pan X jest szczęśliwy, ale w momencie wypłacenia z banku ostatniego grosza pan X ma poważny problem. W prawdzie mógłby poszukać pracy, ale nie ma już nawet pieniędzy, żeby kupić kartkę ii długopis, żeby napisać CV. Dalej to już efekt domina. Pan X zapomniał o przyszłości i jego "tui teraz" z chwili na chwile pogarsza się.

Dla kontrastu załóżmy, że z pracą i finansami pani Y jest wszystko w porządku i wybiera się ona na zakupy. Powiedzmy, że chce kupić drukarkę (jedną już ma ale jest bardzo droga w eksploatacji). Niestety pani Y zapomniała zapytać sprzedawcy ile kosztuje komplet tuszy czy tonera do modelu, który ma na oku i dopiero po miesiącu orientuje się, że wpadła z deszczu pod rynnę.

Nie bez powodu ewolucja wyposażyła człowieka w umiejętność przywoływania doświadczeń i planowania. Prawdę mówiąc to w komplecie z instynktem stadnym pozwoliły nam opanować planetę w skali makro i dotrzeć na koniec łańcucha pokarmowego (tak wiem, przyczyniło się do tego również parę innych rzeczy, ale wynikających z tych strategii przetrwania :P ).

Myślenie w kategoriach "tu i teraz" z jedne strony jest niemożliwe a z drugiej na dłuższą metę niebezpieczne, ale na pewno powinniśmy od czasu do czasu zrobić sobie przerwę i cieszyć się chwilą ;) .

Pozdrawiam

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 07 paź 2009 20:56 
Offline
Nowicjusz

Rejestracja: 07 paź 2009 20:41
Posty: 4
Święta racja :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 11:55 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Cytuj:
Problem w tym, że jakby tak zacząć dogłębnie analizować temat to główną przeszkodą w "życiu tu i teraz" jest sama natura teraźniejszości i czasu. Otóż czas tak samo jak i resztę wymiarów możemy dzielić w nieskończoność - choćbyśmy o teraźniejszości myśleli jako o nanosekundzie to i tak możemy ją jeszcze dzielić w nieskończoność.


Nie ma żadnych przeszkód w życiu "tu i teraz" - teraźniejszość po prostu jest. Faktycznie jak byś nie kombinował masz tylko tę chwilę i nie ma potrzeby jej dzielić w jakikolwiek sposób. Wszystko inne, to znaczy czas, wymiary i tym podobne z punktu widzenia teraźniejszości to fikcja.
Życie zawsze istnieje tu, realna jest tylko ta chwila którą właśnie przeżywasz czytając te słowa. Czy realna jest Twoja przeszłość? Nie, ona już minęła, nie ma jej nigdzie poza Twoją głową. Czy realne jest jutro? Też nie - przyszłość wraz z jej potencjalnymi wydarzeniami zawsze jest tylko wytworem umysłu.


Cytuj:
Przyjmijmy, że pan X właśnie stracił pracę, ale ma jeszcze jakieś pieniądze na koncie. Do puki pieniądze się nie skończą to "myślący tu i teraz" pan X jest szczęśliwy, ale w momencie wypłacenia z banku ostatniego grosza pan X ma poważny problem. W prawdzie mógłby poszukać pracy, ale nie ma już nawet pieniędzy, żeby kupić kartkę ii długopis, żeby napisać CV. Dalej to już efekt domina. Pan X zapomniał o przyszłości i jego "tui teraz" z chwili na chwile pogarsza się.


Nie zrozumieliśmy się. :) Życie tu i teraz absolutnie nie polega na bezmyślnym olewaniu swoich spraw, tylko na nie martwieniu się na zapas. Bo co komu z martwienia się? Czy jeśli Pan X straciwszy właśnie pracę, usiądzie i będzie sobie obgryzał paznokcie rozmyślając o tym, że przecież za miesiąc skończą mu się pieniądze, to czy od tego rozmyślania w cudowny sposób przybędzie mu gotówki? A może dzięki temu znajdzie się druga praca? ;)
Martwienie się o przyszłość jest nie tylko bezużyteczne, ale i głupie, tak samo jak rozpamiętywanie przeszłości. Skąd teraz Pan X może wiedzieć co z nim będzie za miesiąc? Umysł niczego nie wie o przyszłości, to nieporozumienie! Może Pan jutro będzie szedł po bułki do sklepu i spotka znajomego, który podsunie mu nową pracę. Umysł nie ma i nigdy nie będzie miał wglądu w przyszłość - jemu tylko wydaje się że wie "co będzie". Snuje przypuszczenia na podstawie przeszłych doświadczeń, a te przypuszczenia w jednej chwili mogą okazać się nic nie warte.
Za to facet korzystając z "dobrodziejstwa" umysłu martwi się, już teraz przeżywa stres, zatruwa siebie negatywnymi wizjami. Nota bene z tego może wykreować sobie tylko problemy, ponieważ martwiąc się wysyła negatywne wibracje - prawdopodobieństwo że zadziała prawo przyciągania i ziści się zły scenariusz jest ogromne. Jedyna satysfakcja płynąca z tego faktu będzie taka, że Pan X będzie mógł sobie powiedzieć "miałem rację, życie jest ciężkie".
Czyż to nie jest strzelanie sobie w stopę?

Cytuj:
Myślenie w kategoriach "tu i teraz" z jedne strony jest niemożliwe a z drugiej na dłuższą metę niebezpieczne, ale na pewno powinniśmy od czasu do czasu zrobić sobie przerwę i cieszyć się chwilą


Otóż mylisz się. Mówisz że życie / myślenie tu i teraz jest niemożliwe? Spróbuj, sam się przekonasz że nie tylko jest możliwe, ale i jest niesamowitym doświadczeniem. :)
Po pierwsze myślenie w kategoriach tu i teraz zasadniczo nie polega na myśleniu, nie polega również na byciu bezmyślnym głupkiem. Bycie świadomością tu i teraz wiąże się z niesamowitym wzrostem świadomości siebie i świata wokół. Wyłączając rozbiegane myśli (a te jak wiemy stale się krzątają pomiędzy przeszłością i przyszłością, umysł hałasuje jak kapryśny dzieciak), zaczynasz być przytomny jak nigdy dotąd, widzisz sprawy i rzeczy których nigdy wcześniej nie dostrzegałeś, znajdujesz rozwiązania codziennych spraw z wielką łatwością.
Po drugie, to życie w matrixe kreowanym przez umysł jest niebezpieczne, kontrola nad rzeczywistością jest pozorna - to naprawdę przypomina bardzo głęboki sen. Takie życie toczy się automatycznie, bezwiednie. Jesteś całkowicie poddany swoim nieświadomym odruchom i nawykom, ulegasz wpływom otoczenia, nie żyjesz naprawdę.

Gorąco polecam książkę "Potęga teraźniejszości" Eckharta Tolle - cymesik! :) Jeśli znasz "Sekret", to jest to świetne uzupełnienie.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 12:42 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Heh no i nasze rozbierze zdania wzięły się z tego, że teraźniejszość to pojęcie względne i racja stoi gdzieś po środku drogi :)
Ty mówiłaś o teraźniejszości w ujęciu bardziej "lewopółkulowym", która jest minutą, dniem, tygodniem a ja o bardziej "prawopółkulowym" pojęciu.

Oczywiście zgadzam się, że martwienie się przyszłością czy przeszłością jest bezcelowe i zakuwa nas w kajdany, ale do pewnych doświadczeń i pewnych prognoz zawsze musimy się odwoływać. Np. jeśli chodzi o pana X to faktycznie w tym momencie gdy stracił pracę tragedii nie ma, ale musi odnieść się do swoich przewidywań co może się dziać jeśli nie znajdzie pracy, zaplanować kupienie gazety z ogłoszeniami a nawet pamiętać o tym, żeby wspomniał znajomym , że szuka pracy itd. To jest planowanie w skali mikro. Kiedy pisałem poprzedniego posta nie miałem na myśli tego, żeby robić plan całego życia punkt po punkcie aż do własnego pogrzebu :)

W przypadku pani Y chodziło mi o to, że trzeba od czasu do czasu przywołać nieprzyjemne wspomnienia, żeby nie popełnić tych samych błędów. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku :)

Ja akurat jestem osobą, która snuje bardzo luźne plany i jak to pewna osoba określiła choruję na syndrom "jakoś to będzie" :lol:

A jeśli chodzi o polecaną przez Ciebie książkę to w wolnej chwili pewnie poszperam i przeczytam ;)

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 13:32 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Cytuj:
Ty mówiłaś o teraźniejszości w ujęciu bardziej "lewopółkulowym", która jest minutą, dniem, tygodniem a ja o bardziej "prawopółkulowym" pojęciu.


Teraźniejszość jak sama nazwa wskazuje, jest niezmiennie tu, zawsze istnieje w tym momencie, nigdzie indziej jej nie ma. :)

Teraźniejszość nie może być ani minutą, ani dniem, ani nawet tygodniem. Wszystko to są przecież definicje umysłu. Czas zegarowy i kalendarzowy jest pojęciem względnym, wymyślonym na potrzeby ludzkiego umysłu i nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością jako taką.
Na pewno zdarzyło Ci się nie raz, że pięć minut trwało długo jak godzina. Albo trzy godziny upłynęły tak szybko, że odczułeś je jakby trwały zaledwie kwadrans. Wskazówki zegara przesuwały się swoim upartym jednostajnym rytmem, ale dla Ciebie "czas" płynął inaczej, szybciej lub wolniej.
A pomyśl jak to się dzieje, że dla kota "Twój" rok kalendarzowy to bodajże pięć lat.
Motyl żyje kilka dni. Czy jesteś pewny, że "Twoje" kilka dni? Nie, dla niego nasze kalendarzowe dni nie mają zastosowania, z jego perspektywy to zapewne było długie życie.


Cytuj:
Oczywiście zgadzam się, że martwienie się przyszłością czy przeszłością jest bezcelowe i zakuwa nas w kajdany, ale do pewnych doświadczeń i pewnych prognoz zawsze musimy się odwoływać. Np. jeśli chodzi o pana X to faktycznie w tym momencie gdy stracił pracę tragedii nie ma, ale musi odnieść się do swoich przewidywań co może się dziać jeśli nie znajdzie pracy


Widzisz, jak wykazałam, przeszłe doświadczenia i prognozy na nich budowane w każdym momencie mogą się okazać nic nie warte, bo wystarczy że pan X pójdzie po bułki i spotka znajomego, który podsunie mu nową pracę.
Hmmm... i co w ogóle daje odnoszenie się do swoich przewidywań "co może się dziać jeśli..."? Naprawdę to jaka z nich korzyść? Czy myślenie o możliwych przyszłych wydarzeniach aby na pewno coś zmienia, ułatwia, przybliża do tej nowej pracy bodaj o pół kroku? Nie. Jedynym ich prawdziwym produktem jest stres, lęk, zmartwienie i napięcie, którego człowiek właśnie teraz będzie doświadczał. Takie puste dywagacje pochłoną więc mnóstwo energii, są trucizną dla duszy, a nie dają zupełnie nic.

W zupełności wystarczy że Pan X skupi się TERAZ na szukaniu pracy, a więc - jak powiedziałeś - pójdzie po gazetę, powie znajomym w jakiej jest sytuacji, uruchomi kontakty, roześle CV. Niczego więcej nie musi robić, a już szczególnie dumać "co będzie jeśli nie znajdę pracy" albo "co to było kiedyś gdy byłem bezrobotny przez pół roku".
Pointa: okazuje się że Pan X może zatem szukać pracy bez lęku, nawet w takim położeniu może zachować całkowity spokój i radość. Wszystko pod warunkiem, że nie będzie wybiegał umysłem poza chwilę obecną, bo jak mówiłam w pierwszym poście, będąc świadomością w Tu i Teraz nie da się czuć lęku. On jest zawsze bezpośrednim produktem "wycieczki" w wyimaginowaną przyszłość, lub przeszłość której już dawno nie ma.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 15:12 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Cytuj:
A pomyśl jak to się dzieje, że dla kota "Twój" rok kalendarzowy to bodajże pięć lat.
Motyl żyje kilka dni. Czy jesteś pewny, że "Twoje" kilka dni? Nie, dla niego nasze kalendarzowe dni nie mają zastosowania, z jego perspektywy to zapewne było długie życie.


Nie trzeba odnosić się tutaj do motyli czy kotów - w średniowieczu 40-letni chłop był staruszkiem. W dzisiejszych czasach to dopiero tzw. wiek średni.

Cytuj:
Hmmm... i co w ogóle daje odnoszenie się do swoich przewidywań "co może się dziać jeśli..."? Naprawdę to jaka z nich korzyść?


No dobrze jeśli chodzi o szukanie pracy to może faktycznie nie trzeba niczego z góry planować, ale jeśli pomyślimy o pieniądzach to nie wydaje mi się żeby wydawanie ich bez bardziej lub mniej szczegółowego planu było dobrym pomysłem (zaciąganie pożyczek tym bardziej).
Sporty wyczynowe to kolejny przykład dziedziny, w której planowanie i zapobieganie jest ważne. Wspinaczka górska, speleontologia, rozmaite wyścigi - oczywiście można zaryzykować i nie próbować wyobrażać sobie co może się człowiekowi przytrafić w trakcie jakiejś wyprawy na łonie natury, ale prawda jest taka, że głupia gumowa rurka ocaliła komuś życie bo mógł dzięki niej zatamować krwotok.

Cytuj:
Wszystko pod warunkiem, że nie będzie wybiegał umysłem poza chwilę obecną, bo jak mówiłam w pierwszym poście, będąc świadomością w Tu i Teraz nie da się czuć lęku. On jest zawsze bezpośrednim produktem "wycieczki" w wyimaginowaną przyszłość, lub przeszłość której już dawno nie ma.


Czy zostałaś kiedyś pogryziona przez obcego psa - ja tak i bardzo wyraźnie pamiętam tamtą chwilę? To co wtedy odczuwałem to bez wątpienia lęk wywołany przez rozgrywającą się sytuację - nic z przeszłości nic z przyszłości.

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 16:38 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Cytuj:
No dobrze jeśli chodzi o szukanie pracy to może faktycznie nie trzeba niczego z góry planować, ale jeśli pomyślimy o pieniądzach to nie wydaje mi się żeby wydawanie ich bez bardziej lub mniej szczegółowego planu było dobrym pomysłem (zaciąganie pożyczek tym bardziej).


Ach, oczywiście. :) Jeśli będziesz świadomy swojego tu i teraz, to nie ma mowy o popełnianiu głupot, w stylu zaciągnięcie kredytu na który nie możesz sobie pozwolić. Doskonale wiesz wówczas jakie na tu i teraz masz możliwości finansowe, a tym samym możesz podjąć bardzo trzeźwą i racjonalną decyzję z której będziesz zadowolony.
Kredyty które później przyczyniają się do problemów finansowych są skutkiem bezmyślności, albo sytuacji gdy umysł bawiąc się we wróżkę snuje swoje spekulacje. :)


Cytuj:
Sporty wyczynowe to kolejny przykład dziedziny, w której planowanie i zapobieganie jest ważne. Wspinaczka górska, speleontologia, rozmaite wyścigi - oczywiście można zaryzykować i nie próbować wyobrażać sobie co może się człowiekowi przytrafić w trakcie jakiejś wyprawy na łonie natury, ale prawda jest taka, że głupia gumowa rurka ocaliła komuś życie bo mógł dzięki niej zatamować krwotok.



I owszem, owszem - przygotowanie się do pewnych sytuacji jest ważne. Ale jak myślisz, co się dzieje w sytuacji gdy alpinista już wspina się na stromą ścianę? :) Dzieje się dokładnie odwrotnie, bo w tym momencie on nie myśli o przyszłości, ani przeszłości, jest całkowicie skoncentrowany na chwili obecnej. Jeśli by "zasnął", to znaczy zaczął zastanawiać się czy wyłączył żelazko, albo co będzie gdy już wejdzie na szczyt, byłby narażony na popełnienie głupiego błędu, przeoczenie czegoś co mogłoby go kosztować życie. Dlatego MUSI być całkowicie i absolutnie skupiony na tym co właśnie robi. Posłuchaj co mówią sportowcy zapytani o doświadczenia w trakcie wykonywania swojej dyscypliny, szczególnie gdy biją rekord: przeważnie stwierdzają coś w stylu "wtedy jestem tylko ja i sport, nic innego nie istnieje". Rozumiesz już? :)

Poza adrenaliną jest druga rzecz która tak ciągnie ludzi do sportów ekstremalnych - możliwość doświadczenia pełnej obecności w tu i teraz, wyłączenie paplaniny umysłu które daje jednocześnie siłę i wolność. Człowieka wreszcie nie trapi wtedy jego dzieciństwo, wydarzenia z przed tygodnia, czy przyszłe kłopoty.


Cytuj:
Czy zostałaś kiedyś pogryziona przez obcego psa - ja tak i bardzo wyraźnie pamiętam tamtą chwilę? To co wtedy odczuwałem to bez wątpienia lęk wywołany przez rozgrywającą się sytuację - nic z przeszłości nic z przyszłości.


Wiem o czym mówisz, ale to co czułeś nie było lękiem, tylko strachem, a są to dwie różne emocje mające całkiem inny sens. Strach jest naturalną reakcją na takie sytuacje i sam mija wraz z zakończeniem bezpośredniego zagrożenia. Słowem, istnieje tylko w chwili gdy jest bezpośrednie zagrożenie, później znika. Jego rolą jest tylko sprowokowanie Cię do ucieczki i ma to czysto biologiczny wymiar.
Lęk natomiast to uczucie pochodzące z psychiki, występujące na myśl o zagrożeniu, które może mieć miejsce, ale nie musi. Lęk zawsze jest wyimaginowany, powstaje jako skutek działalności umysłu, jego "mądrych" spekulacji tudzież wspomnień. Myśl jest pierwotna w stosunku do uczucia lęku, lęk nie zaistnieje bez udziału umysłu.
To co czułeś gdy pies Cię atakował było strachem - dziś gdy wspominasz tamten moment lub widzisz psa przez którego przypomnisz sobie sytuację z przeszłości, będziesz odczuwał co najwyżej lęk.
Obie emocje są różne z natury, powstają nawet w innych częściach mózgu i wyzwalają inne procesy w organizmie.


Ależ ciekawa rozmowa nam się wkręciła. :) Super!

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 17:09 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Cytuj:
I owszem, owszem - przygotowanie się do pewnych sytuacji jest ważne. Ale jak myślisz, co się dzieje w sytuacji gdy alpinista już wspina się na stromą ścianę? :) Dzieje się dokładnie odwrotnie, bo w tym momencie on nie myśli o przyszłości, ani przeszłości, jest całkowicie skoncentrowany na chwili obecnej. Jeśli by "zasnął", to znaczy zaczął zastanawiać się czy wyłączył żelazko, albo co będzie gdy już wejdzie na szczyt, byłby narażony na popełnienie głupiego błędu, przeoczenie czegoś co mogłoby go kosztować życie. Dlatego MUSI być całkowicie i absolutnie skupiony na tym co właśnie robi. Posłuchaj co mówią sportowcy zapytani o doświadczenia w trakcie wykonywania swojej dyscypliny, szczególnie gdy biją rekord: przeważnie stwierdzają coś w stylu "wtedy jestem tylko ja i sport, nic innego nie istnieje". Rozumiesz już? :)


Tu się w pełni zgadzam :)
Chodziło mi tylko o wskazanie sfer, w których na pewnym etapie planowanie jest niezbędne tak samo jak przypominanie sobie tego co robiliśmy wcześniej. Jeśli na poprzedniej wyprawie alpinista nie miał czegoś co by mu się przydało to planując następną najprawdopodobniej tą rzecz weźmie. Sama wspinaczka jest inną sytuacją, w której tak jak napisałaś - odbieganie od teraźniejszości tylko przysparza nam kłopotów :)

Cytuj:
Wiem o czym mówisz, ale to co czułeś nie było lękiem, tylko strachem, a są to dwie różne emocje mające całkiem inny sens.


Myślałem, że to synonimy - mój błąd.

Ja uwielbiam takie rozmowy, w których ścierają się dwie różne idee :D Pozwalają na rozmrożenie swoich starych teorii i ich ulepszenie :)

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 17:31 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
To bardzo konstruktywna rozmowa. :) Dzięki wielkie!


Tolle we wspomnianej "Potędze teraźniejszości" stwierdza właśnie to do czego tu wspólnymi siłami doszliśmy - że umysłu trzeba używać, byle mądrze. :) Czym innym jest planowanie i przygotowanie się do określonej sytuacji, a czym innym zwykłe bujanie się w wyimaginowanym świecie przeszłości lub przyszłości.
Życie przypomina taką właśnie wspinaczkę. Są momenty kiedy uzasadnione jest użycie umysłu i doświadczeń by się do czegoś dobrze przygotować, ale w głównym jego nurcie dyscyplina umysłowa (albo raczej higiena) jest zbawienna. :)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 21:15 
Offline
Nowicjusz

Rejestracja: 07 paź 2009 20:41
Posty: 4
No..., i tym oto sposobem doszliście do kompromisu!
I pomyśleć, że na samym początku tej dyskusji tak radykalnie przedstawialiście swoje racje ;)
Dziękuję Wam za ten wzbogacający mój box - dysput :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 22:07 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Tak mi teraz przyszło do głowy, że przecież wszystko aksjologicznie jest dualne. Omówiliśmy odbieganie od teraźniejszości w sensie negatywnym, ale przecież każdy medal ma dwie strony :)

Przecież każdy z nas od czasu do czasu do czasu przeżywa swoisty renesans we własnym życiu i zakłada różowe okulary - jest pewien, że realizacja planów pójdzie jak po maśle. Wydaje mi się, że wybieganie w przyszłość, w której jesteśmy ludźmi sukcesu ma wiele pozytywów. Oczywiście popadanie w skrajności jest niezdrowe (po pewnym czasie można popaść w samozachwyt) niemniej jednak takie klapki na oczach nie dość, że wprawiają nas w dobry nastrój to jeszcze za pośrednictwem "Prawa Przyciągania" sprowadzają wiele miłych rzeczy do naszego życia.

A jak Wy sądzicie?

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 08 paź 2009 22:54 
Offline
Nowicjusz

Rejestracja: 07 paź 2009 20:41
Posty: 4
Przyznaje rację :)
W prawdzie nie przeczytałam "Potęgi teraźniejszości", (choć nie podważam jej logiki), ale za to poczytałam sporo o potędze umysłu, podświadomości, potędze prawa przyciągania itp. i wszystkie sprowadzają uwagę do kwestii umysłu ale nie tego "uśpionego" w błogiej (acz swiadomej) koncentracji nad Tu i Teraz, lecz właśnie tego umysłu w ruchu, a dokładnie w konkretnym ruchu (uruchomionego w konkretnym kierunku) - na celu w przyszłości. W świetle takich rozważań trudno tu mówić o teoriach zbieżnych.
A każda z nich ma swe racje. ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 09 paź 2009 00:17 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Box, ale tu nie ma żadnych rozbieżności przecież. Syntetycznie patrząc każda nauka związana z rozwijaniem siebie i dążenia do lepszego życia opiera się na dwóch filarach:
- byciu świadomym tu i teraz, czyli także akceptacja tego co jest
- stawianie sobie dobrych celów, a więc optymistyczna wizja przyszłości.

box pisze:
wszystkie sprowadzają uwagę do kwestii umysłu ale nie tego "uśpionego" w błogiej (acz swiadomej) koncentracji nad Tu i Teraz, lecz właśnie tego umysłu w ruchu, a dokładnie w konkretnym ruchu (uruchomionego w konkretnym kierunku) - na celu w przyszłości.


O przepraszam, ale jeśli jakikolwiek stan umysłu można nazwać uśpionym, to jest nim właśnie przebywanie poza Tu i Teraz. :) Tylko ta chwila jest prawdziwa, życie dzieje się tutaj. Z resztą rozwijanie świadomości z definicji wymaga przytomności umysłu, jest sztuką pełnego życia i doświadczania każdej obecnej chwili, nie zaś szukania swojego szczęścia gdzieś w przyszłości.

Gwarantuję, że nikt nie odniesie dobrych rezultatów jeśli całą (lub większość) swojej uwagi ulokuje w przyszłych wydarzeniach, przy jednoczesnym ignorowaniu i niepełnym wykorzystywaniu tego co jest mu dane dziś.
Jest wielka różnica pomiędzy na przykład wizualizowaniem sobie przyszłego sukcesu, a osadzaniem swojej satysfakcji gdzieś tam, czy wręcz postawą warunkującą (jeśli zarobię więcej kasy będę szczęśliwa; jeśli znajdę miłość będę szczęśliwa; etc). O ie ktoś nie potrafi być szczęśliwy Tu i Teraz, nie będzie szczęśliwy nigdy - nawet jeśli osiągnie dany cel, satysfakcja będzie chwilowa. Zaraz postawi sobie następne "jeśli... to..." i tak będzie gonił za króliczkiem w nieskończoność, nigdy nie żyjąc pełnią życia. Zawsze będzie jakieś "jeśli", "ale", "jak... to wtedy dopiero...".

Jest jeszcze inna kwestia, którą warto poruszyć. W Sekrecie pojawia się porównanie dążenia do celu z jazdą samochodem w ciemnościach. Lubię ten motyw, więc posłużę się nim żeby lepiej zobrazować o co chodzi. :) A więc zgodnie z tym porównaniem, gdy dążysz do swojego celu nigdy nie widzisz całej drogi i nie ma potrzeby jej widzieć. Pokonując całą trasę zawsze widzisz tylko trzy metry tuż przed sobą - reszta po prostu sama się odsłania, aż dojedziesz tam gdzie chcesz. Ok, wszystko jasne.
Ale pomyśl co będzie, jeśli jadąc samochodem zaczniesz zbyt intensywnie skupiać się na celu podróży i nawet sobie go wizualizować, aż za bardzo odciągnie to Twoją uwagę od owych dwóch-trzech metrów które masz? Co się stanie? Prawdopodobnie na najbliższym zakręcie wjedziesz do rowu. :lol:
Trzeba wiedzieć dokąd jedziesz, ale na pewno nie powinno się przesadnie myśleć o samym miejscu docelowym.

W podróży zwanej życiem wystarczy że wiesz dokąd zmierzasz i jednocześnie zachowujesz świadomość chwili obecnej - czyli zawsze masz przed nosem dwa metry swojego "tu i teraz", widzisz je wyraźnie i przytomnie. Nad niczym więcej nie warto się skupiać.

manfred pisze:
Tak mi teraz przyszło do głowy, że przecież wszystko aksjologicznie jest dualne. Omówiliśmy odbieganie od teraźniejszości w sensie negatywnym, ale przecież każdy medal ma dwie strony


Jak najbardziej. :) Nie ma nic złego w myśleniu o przyszłości, pod warunkiem że myślisz pozytywnie, no i oczywiście nie przeginasz wlepiając wzrok w przyszły cel do tego stopnia, że aż tracisz świadomość swojego tu i teraz.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 10 kwie 2010 23:03 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009 22:40
Posty: 25
Lokalizacja: R-k
świetny temat, dający dużo do myślenia.
Dlatego tak sobie myślę,że czlowiek rzeczywiscie czuje sie lepiej żyjąc tylko chwilą ale nie dla każdego ta chwila jest miła.
Powiedzmy ,że jest osoba tu i teraz samotna, poszukująca miłości,a wspomnienia jakieś miłe z przeszłosci powodują ze się uśmiecha czy więc odwoływanie się do przeszłości jest w tym wypadku złe? i ta sama osoba wyobrażając sobie siebie w przyszłości z kimś też popełnia błąd?

_________________
" Każdy bez wyjątku problem ma ostateczne źródło w nas samych"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 12 kwie 2010 11:31 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 lut 2010 16:27
Posty: 107
Lokalizacja: internet
kiedy Monet malował obraz i stawiał pędzlem plamy na płótnie ...
pojedyncze nic by nie znaczyły prawda?... a to jak nasza chwila obecna ... Przyszłośc musi być w naszych planach bo bez tego nie powstanie żaden obraz. Stawianie na oślep kolorowych kropeczek może mieć swój urok... ale zależy czego od życia oczekujemy. Nie powsatnie wtedy konkretny kształt tylko ecie pecie...Dlatego jest to tak ważne by wiedzieć dokąd zmierzamy...a przeszłość ? cóż bez niej nie wiedzielibyśmy kim jesteśmy. Dlatego nie można żyć w oderwaniu od tego co było i co będzie. Trójwymiar :D 3D podzielność uwagi "Alleluja i do przodu"

Kilka razy w moim życiu zdarzyło się coś i wydawało mi się że niebo mi spadło na głowę! a kilka lat potem kiedy obraz nabrał pełności okazało się że ma zupełnie inny wymiar i wyszło mi to na dobre (stąd moje porównanie do obrazu), odeszłam kilka kroków od sytuacji i było lepiej ...raz żyłam chwilą i o mało nie skończyło się tragedią. Trzeba sobie to wyważyć i tyle.

_________________
WSZYSTKO MA SWÓJ POD NIEBEM CZAS:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 17 kwie 2010 12:49 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Nie chodzi przecież o to, by w ogóle nie myśleć o przeszłości i przyszłości, że to jest be. Sztuka polega na tym, aby nauczyć się myśleć (i przede wszystkim być) również Tu i Teraz. Wbrew pozorom wcale nie łatwe! Spróbujcie poobserwować siebie, a przekonacie się jak bardzo umysł przywykł do wycieczek poza teraźniejszość.
Jak obłąkany buja się pomiędzy przeszłością i przyszłością. Nie skłamię jeśli powiem, że 99% emocji jakie odczuwam w ciągu dnia to efekt nie bieżących wydarzeń, tylko "filmów" odgrywanych w głowie, a które z realnym Tu i Teraz nie mają nic wspólnego.

Ci którym uda się choć na chwilę wyłączyć tę bieganinę tam i z powrotem, mówią jedno: Teraźniejszość jest niezwykle odprężająca! :)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 17 kwie 2010 13:04 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 gru 2009 12:55
Posty: 64
Lokalizacja: Łódź
jest nawet tak maksyma ... - nie tam i potem tylko tu i teraz.

Ludzie maja wpisane w siebie bieg do przodu i tak jak powiedziałas kinga płacz i emocje za tym co juz było. Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma . - Niestety nie umiemy sie zatrzymac. Przypominamy sobie o zyciu w momencie smierci. I nagle chcemy nadrobic stracony czas. Mam to szczescie ze juz przestałam biec. I jak spiewa pani Geppert - ja juz nic nie musze. / oczywiscie wszystko jest pojeciem wzglednym / Ale to pozwala mi przynajmniej starac sie widziec wszystko tu i teraz. My jako osoby ktore zajmujemy sie rozmowami z ludzmi - bo przeciez karty to taki bardzo istotny pretekst do rozmowy w trakcie której poznajemy histore zycia drugiej osoby - moze troche wolniej biegniemy.

_________________
Żyj - powiedziała nadzieja
Bez ciebie nie mogę - odpowiedziało cicho życie

gg 44818108
http://tarot24h.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Niezwykłość Tu i Teraz
PostZamieszczono: 10 sie 2010 19:05 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
Tak sobie pomyslalam, przeszlosc potrzebujemy, to nasze doswiadczenie, ksztaltujace nas, przyszlosc to czesto nadzieja na lepsze jutro, wiec dla wielu z nas marzenia, plany sa bardzo wazne.. moze w tm wszystkim chodzi o to, aby w tym pedzie zwanym zyciem potrafic zatrzmac sie na moment, zastanowic po co tu jestesmy, ucieszyc sie tym, ze jestesmy ;-) , spostrzec to co naprawde jest wazne, nie ulegac temu co wydarzylo sie nam niedobrego w przszlosci, "czuc bol ale nie karmic sie nim" - jak powiedzial jeden z moich przyjaciol :-) potrafic wyciagnac wnioski z wydarzen z przeszlosci, umiec zamknac stary rozdzal i isc do przodu - cieszac sie kazdym dniem, bo nigdy nie wiemy, czy to nie jest nasz ostatni dzien tutaj.. Ale chyba trzeba byc bardzo dojrzalym aby to potrafic, tak dzien po dniu.. Albo przezyc cos takiego, ze zycie staje sie tym darowanym na nowo, bardziej cennym ..i tez uczyc sie, probowac cieszyc sie kazdym dniem wciaz na nowo.. imo..

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO