Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 interpretacja snow : Strefa Ezo - Page 3

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: tak/nie i co dalej
PostZamieszczono: 03 paź 2010 14:51 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
Aurelian, czy chcesz, bym Ci powiedziała, co oznacza grób z Twego snu według sennika? Według mnie ma to ścisły związek z tym, co się teraz dzieje w Twoim życiu.

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: tak/nie i co dalej
PostZamieszczono: 03 paź 2010 15:26 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2010 09:29
Posty: 47
Lokalizacja: Drezdenko
Natko Tak ! i zastanawiam się czy mogę ten Sen opowiedzieć w tym temacie ...nie wiem zaryzykuje.

Wpierw stoję przy rozkopanym Grobie w jego wnętrzu jest już truma na zewnątrz stoi druga dla kogoś następnego ?! jest pusta. Nagle zmienia się scena ...przenoszę się do miejsca z dzieciństwa gdzie mieszkałem - duże podwórze - wchodzę na nie ..idę przed siebie ( dziwnie Pełna Świadomość mi towarzyszy ) dostrzegam w oddali Zmarłą lata temu Ciocię G. siedzi w oddali na ławce który nie pasuje do otoczenia . Ławeczka i Ciocia są Oświetlone jakby wybijały się z innego wymiaru ! Poznaje Ciocie ..we wnętrzu radość wiem że nie żyje od lat i chce mi coś przekazać ważnego jeśli się pojawia, spotykam ją drugi raz w Śnie od jej śmierci dziś. Kroczę ku niej ...nasłuchuje bo zaczyna coś mówić do mnie z oddali. Myślę - zaraz krzyknę by głośniej mówiła bo dużo stracę - . Mówi mi o wartościach życia ..jej ton jest poważny ciągle oświetlona tym jasnym złotawym światłem które oddziela się od reszty tła bladych kolorów. ..ostrzega mnie ! ale przed czym ? Śmiercią ? słucham ale słabiutko i dużo mi ulatuje . Będąc niej blisko zmienia się Obraz czuje przeskok świadomości - widzę zeszyt jak do przedszkola , kolorowy ..kartki same się przewracają i nagle w zeszycie otwiera się Obraz ..wpadam w niego ..obserwuje jakąś scenę w kościele ale z boku jak obserwator bez ciała unoszę się w powietrzu. Dużo ludzi w tym kościele ..jakieś dzieci. Zmiana ! Budzę się !

Ps. za życia Ciocia często odwiedzała Dom mojej Babci z którą mieszkałem w okresie dojrzewania i uczyłem się kart klasycznych i Tarota. Często rozmawiałem z nią o Śmierci , tłumaczyłem jak tam jest jak prze biega proces opowiadałem swe doświadczenia z pobytów poza fizycznym ciałem których doświadczałem w latach 1999 - 2003 itd .. Na 2 tyg. przed swoją śmiercią poprosiła mnie o karty Tarota bym na nią położył była roztrzęsiona tego dnia z powodu nieudanych relacji ze swoją córką. W kartach wypadła jej na pozycji 6. XIII Śmierć - i mówi do Mnie : Ariel ona po mnie przyjdzie - a ja w proteście : W żadnym wypadku zobacz Ciociu co mamy dalej ..dalej opisałem Wszystko co wydarzyło się 3 dni po jej Śmierci .. rodzina wynajęła mieszkanie i rodzina zaczęła zarabiać pieniądze. Od jej Śmierci spotkałem ją tylko raz w świecie Snu. Dziwne jest jedynie to iż pękające szklanki w kuchni , zgubiony pierścionek 2 razy i odnaleziony 2 razy po wyjeździe Marty tak jakby to łączyło się w coś co nadchodzi autentycznie w moim życiu. Zaznaczam również iż przed tym spotkaniem - Snem - nie rozmawiałem ani nie rozmyślałem o Cioci !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: tak/nie i co dalej
PostZamieszczono: 03 paź 2010 15:52 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
aurelian pisze:
Natko Tak ! i zastanawiam się czy mogę ten Sen opowiedzieć w tym temacie ...nie wiem zaryzykuje.

Wpierw stoję przy rozkopanym Grobie w jego wnętrzu jest już truma na zewnątrz stoi druga dla kogoś następnego ?! jest pusta. Nagle zmienia się scena ...przenoszę się do miejsca z dzieciństwa gdzie mieszkałem - duże podwórze - wchodzę na nie ..idę przed siebie ( dziwnie Pełna Świadomość mi towarzyszy ) dostrzegam w oddali Zmarłą lata temu Ciocię G. siedzi w oddali na ławce który nie pasuje do otoczenia . Ławeczka i Ciocia są Oświetlone jakby wybijały się z innego wymiaru ! Poznaje Ciocie ..we wnętrzu radość wiem że nie żyje od lat i chce mi coś przekazać ważnego jeśli się pojawia, spotykam ją drugi raz w Śnie od jej śmierci dziś. Kroczę ku niej ...nasłuchuje bo zaczyna coś mówić do mnie z oddali. Myślę - zaraz krzyknę by głośniej mówiła bo dużo stracę - . Mówi mi o wartościach życia ..jej ton jest poważny ciągle oświetlona tym jasnym złotawym światłem które oddziela się od reszty tła bladych kolorów. ..ostrzega mnie ! ale przed czym ? Śmiercią ? słucham ale słabiutko i dużo mi ulatuje . Będąc niej blisko zmienia się Obraz czuje przeskok świadomości - widzę zeszyt jak do przedszkola , kolorowy ..kartki same się przewracają i nagle w zeszycie otwiera się Obraz ..wpadam w niego ..obserwuje jakąś scenę w kościele ale z boku jak obserwator bez ciała unoszę się w powietrzu. Dużo ludzi w tym kościele ..jakieś dzieci. Zmiana ! Budzę się !

Ps. za życia Ciocia często odwiedzała Dom mojej Babci z którą mieszkałem w okresie dojrzewania i uczyłem się kart klasycznych i Tarota. Często rozmawiałem z nią o Śmierci , tłumaczyłem jak tam jest jak prze biega proces opowiadałem swe doświadczenia z pobytów poza fizycznym ciałem których doświadczałem w latach 1999 - 2003 itd .. Na 2 tyg. przed swoją śmiercią poprosiła mnie o karty Tarota bym na nią położył była roztrzęsiona tego dnia z powodu nieudanych relacji ze swoją córką. W kartach wypadła jej na pozycji 6. XIII Śmierć - i mówi do Mnie : Ariel ona po mnie przyjdzie - a ja w proteście : W żadnym wypadku zobacz Ciociu co mamy dalej ..dalej opisałem Wszystko co wydarzyło się 3 dni po jej Śmierci .. rodzina wynajęła mieszkanie i rodzina zaczęła zarabiać pieniądze. Od jej Śmierci spotkałem ją tylko raz w świecie Snu. Dziwne jest jedynie to iż pękające szklanki w kuchni , zgubiony pierścionek 2 razy i odnaleziony 2 razy po wyjeździe Marty tak jakby to łączyło się w coś co nadchodzi autentycznie w moim życiu. Zaznaczam również iż przed tym spotkaniem - Snem - nie rozmawiałem ani nie rozmyślałem o Cioci !


Nie wiem Aurelian czy potrafię przetłumaczyć wszystko z Twego snu, ale na pewno wyłapię główne przesłanie z tego snu.
Z tego, co piszesz wnioskuję, że byłeś ze swoją ciocią bardzo związany. Główny motyw ze snu to grób i próba przekazania Ci przez ciocię jakiejś wiadomości. Według mojego sennika (a uważam go za bardzo dobry, bo wiele rzeczy już mi się sprawdziło)
grób ze snów zmusza nas do zejścia w głąb siebie i odkrycia tam cmentarza (oderwanie, dystans). Tu znajduje się wszystko, co wkrótce nie będzie już miało znaczenia: uczucia, praca, frustracja, której symbolem jest wszystko, co Cię aktualnie wyczerpuje lub dręczy w życiu na jawie. To obowiązek oderwania się, zdystansowania przy przeżywaniu wielkiej zmiany, to tak jak umrzeć dla pewnych spraw. To przesłanie, by iść świadomie w kierunku nowego życia, co nigdy nie jest tak do końca radosne.
Człowiek , którego widzimy w grobie informuje o związkach, które musisz zerwać, aby zachować równowagę.

A teraz tak moimi słowami. Według mnie ciocia, z którą byłeś bardzo związany za życia ostrzega Cię, byś się opamiętał, zdystansował do tego, co teraz dzieje się w Twoim życiu. Powinieneś o pewnych sprawach zapomnieć, otworzyć się na nowe życie, zauważyć jakie ono jest piękne i ile jeszcze możliwości przed Tobą. Nie trzymaj się uparcie tego, co już się skończyło, co jest już zamkniętym rozdziałem w Twoim życiu. Ciocia zawsze Ci dobrze życzyła, pragnie więc dobra dla Ciebie. Tak rozumiem Twój sen.

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: tak/nie i co dalej
PostZamieszczono: 03 paź 2010 16:31 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2010 17:40
Posty: 216
pusta trumna - nikt z bliskich nie odejdzie , jeśli śnią się umarli z którymi byłeś związany jest to poprawa w życiu na lepsze, coś dobrego-miłego cię spotka :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: tak/nie i co dalej
PostZamieszczono: 03 paź 2010 16:42 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
Trumna to także wszystko, o czym powinno się zapomnieć, aby zachować równowagę psychiczną.

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 04 paź 2010 09:42 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:01
Posty: 276
Natko a co mój sen oznacza?

byłam dziś niby na powiedzmy malediwach, piekna błekitna woda, super klimat, tzn wiedziałam że tam tak jest...ale przyjechaliśmy (jakąś większą grupą, chyba nawet nie kojarze tych osób) w nocy. Żeby dostać się do miejsca w którym mamy mieszkać musieliśmy pierwsze przepłynąć stateczkiem, ale takim bez silnika, bez żagli, no i były straszne fale, nienaturalne bo to niby miałabyć jedna z atrakcji (przepływał jakiś dziwny mini stateczek ozdobny jakby od wikingów by je nam zrobić), ja zazwyczaj sie boje na łódkach bo nie umiem pływać, ale w śnie mając świadomość, że nie umiem sprawiały mi te fale mnóstwo radochy, chwyciłam się w pewnym momencie burty (w sumie dzioba ale go tam nie było, bo w pewnym momencie ten statek jakis calkiem okrągły się zrobił) i niemalże w powietrzu bo były tak ogrone fale ze aż mną rzucało płynełam dalej...nagle się okazało że fal nie ma żadnych, ja jestem na tym statku sama, a jakieś 2 osoby stoją za mną, w morzu i mają wodę dosłownie po kolana, wpadłam w popłoch i zaczełam krzyczeć, bo uswiadomiam sobie że jak jest tak płytko to zaraz ugrzężnę na mieliźnie albo co gorsza statek przewróci się i wpadnę do tej wody a przeciez nie umiem pływać...za moment już jesteśmy w jakiejś knajpce, czekamy na kogos kto nas zawiezie juz autem do tego hotelu, scenka rodem z PRL, nikt na nas nie zwraca uwagi, dym papierosowy wszędzie, w końcu jakimś rzęchem wiezie nas jakaś kobieta (poczatkowo myślałam ze Polka, ale okazało się ze pochodząca stamtad ale świetnie znająca Polski) do miejsca docelowego...kontynuacji podróży brak :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 04 paź 2010 16:44 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 cze 2010 15:02
Posty: 510
Lokalizacja: gdzieś w Kanadzie
Marysia,
Może nie potrzebujesz nigdzie do żadnego Chicago jechać. Czy to jakiś proroczy sen i tej pięknej niebieskiej wody przybędzie i lazurowego niebia z ciepłym powiewem halnego :lol: aż się mielizna w Zakopanem zrobi. :o A mówili, że koniec świata blisko...
PS. Jak chcesz karty stawiać to powiedz tylko słowo.

_________________
[color=#0000FF]Tarot-dla-Siebie[/color]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: tak/nie i co dalej
PostZamieszczono: 04 paź 2010 16:56 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
aurelian pisze:
Dziękować ;) mi to obojętne szczerze powiedziawszy czy będzie tak czy tak ale Dziękuję za Pozytywy Mili ;)


Aurelian, przepraszam, ale musze cos powiedziec. Po co prosisz o rozklady raz za razem, po co opisujesz swoje sny i prosisz o interpretacje skoro jest Ci wszystko jedno ? To co piszesz w swoich postach to jest zla energia, zle, czarne mysli - masz z tym powazny problem, proponuje specjaliste i deprim. Nie wiem, czy masz tego swaidomosc, ale wszyscy tutaj chcieli, pewnie wciaz chca, Ci pomoc, i jesli wkladaja swoja energie w to, to wez to chlopie uszanuj. A jesli Ci naprawde wszystko jedno, to pamietaj aby oddac swoje organy tym, ktorzy naprawde baardzo chca zyc, szanuja swoje zycie, zrobisz wowczas dobry uczynek.

edit. troszke mnie ponioslo, ale chyab za duzo widzialm ludzi, ktorzy baaardzo cicieli zyc, ale czasu pozostalo im baaardzo niewiele. Wez sie chlopie ogarnij, kazdy ma problemy i musi sie z nimi zmierzyc, zacznij robic tak samo, a my bedziemy Ciebie wspierali w Twoich dzilaniach zmierzjacych ku lepszemu dla Ciebie zyciu. Zycze powodzenia.

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Ostatnio zmieniony 04 paź 2010 17:05 przez Sanna, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 04 paź 2010 17:16 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
marysia pisze:
Natko a co mój sen oznacza?

byłam dziś niby na powiedzmy malediwach, piekna błekitna woda, super klimat, tzn wiedziałam że tam tak jest...ale przyjechaliśmy (jakąś większą grupą, chyba nawet nie kojarze tych osób) w nocy. Żeby dostać się do miejsca w którym mamy mieszkać musieliśmy pierwsze przepłynąć stateczkiem, ale takim bez silnika, bez żagli, no i były straszne fale, nienaturalne bo to niby miałabyć jedna z atrakcji (przepływał jakiś dziwny mini stateczek ozdobny jakby od wikingów by je nam zrobić), ja zazwyczaj sie boje na łódkach bo nie umiem pływać, ale w śnie mając świadomość, że nie umiem sprawiały mi te fale mnóstwo radochy, chwyciłam się w pewnym momencie burty (w sumie dzioba ale go tam nie było, bo w pewnym momencie ten statek jakis calkiem okrągły się zrobił) i niemalże w powietrzu bo były tak ogrone fale ze aż mną rzucało płynełam dalej...nagle się okazało że fal nie ma żadnych, ja jestem na tym statku sama, a jakieś 2 osoby stoją za mną, w morzu i mają wodę dosłownie po kolana, wpadłam w popłoch i zaczełam krzyczeć, bo uswiadomiam sobie że jak jest tak płytko to zaraz ugrzężnę na mieliźnie albo co gorsza statek przewróci się i wpadnę do tej wody a przeciez nie umiem pływać...za moment już jesteśmy w jakiejś knajpce, czekamy na kogos kto nas zawiezie juz autem do tego hotelu, scenka rodem z PRL, nikt na nas nie zwraca uwagi, dym papierosowy wszędzie, w końcu jakimś rzęchem wiezie nas jakaś kobieta (poczatkowo myślałam ze Polka, ale okazało się ze pochodząca stamtad ale świetnie znająca Polski) do miejsca docelowego...kontynuacji podróży brak :(


Morze - to symbol matki, to nieświadomość, która stanie się świadomością. Morze informuje, objaśnia, dzięki czemu przechodzi się od zwątpienia do pewności, z mgły do jasności, z bierności do afirmacji, od zła do dobra. Jest wielkim kotłem ziemi, w którym krąży prawda gotowa zapłodnić poszukującego.
Morze pochłania niczym potwór, więc aby dobrze zrozumieć przesłanie snu, powinno się opuścić jego ogrom, odnaleźć ląd, czyli świadomość, kiedy już zbadamy swoje możliwości w konfrontacji z morzem, kiedy zrozumiemy jego rady i informacje.
Życie ziemskie to przeprawa przez morze lub ocean, w tym sensie morze odnosi się do czasu, do tego, co w życiu najważniejsze.
Wyspa z nocnych snów może przybrać charakter schronienia, niespodzianki, pozwalającej uciec od monotonii codzienności i od niepokojów.
Aby do niej dotrzeć, trzeba wzlecieć, podróżować morzem lub powietrzem, co oznacza duchowy dystans. Bardzo często chodzi po prostu o potrzebę urlopu. Może jednak chodzić o gorące pragnienie harmonii, prawdziwej pogody ducha, kiedy swobodnie dojdą do głosu wszystkie nadzieje. W sensie ezoterycznym wewnętrzna wyspa to święty ośrodek pokoju, poznania, które można osiągnąć tylko w innym życiu. Wyspa to nasza wewnętrzna świątynia, którą mamy odkryć, wszystko zależy od kontekstu snu. Dobrze więc, jeżeli wyląduje się na bezludnej wyspie. Zapowiada to okres wytchnienia i szczęścia zamykający trudne chwile. Zapowiedź odnalezionej pogody ducha. Wyspa to bardzo często także cudowne schronienie uczuciowe.
Fale - przeprawa przez fale każe przewidywać konflikty, walki, rozmaite zawirowania.
Nieznana siła może wzburzyć fale, reprezentuje ona bodźce nieświadomości w wyniku ciężkiego ciosu. Fala to jakby kierunek przeznaczenia. Dokąd Cię niesie? Na drogę szczęśliwą czy nie?
Statek - to jest atrakcja, potwierdzeniem racji bytu. Może reprezentować celibat, małżeństwo, a w każdym razie status społeczny w całej rozciągłości, w powiązaniu z osobą czy osobami, które stanowią jego najważniejsze punkty odniesienia.
Statek - ma wpływ stabilizujący na uczucia i zamiary. Symbolizuje Twoje "ja", Twoje wewnętrzne aspiracje, cele, które chcesz osiągnąć. Jest rama naszej codziennej egzystencji. Ochronną podstawa podczas przeprawy przez życie. Jego pojawienie się zawsze przynosi olbrzymia zmianę owego "ja". Wszystko zależy od stanu statku. Dokąd płynie? Zależnie od całości snu symbolizuje kobietę , życie albo przedsięwzięcie. Być na statku, który płynie bez trudu mimo braku wiatru - życie szczęśliwe, bez problemów. Osoba, która towarzyszy na pokładzie, jest najważniejsza w tym okresie życia. Ocena należy do ciebie, a za jej podstawę posłużą sceny ze snu.
Płynąć statkiem w czasie szalejącej burzy - to przepowiednia bardzo trudnego życia i zapowiedź bardzo istotnych problemów.
Podróże droga wodną zawsze zapowiadają istotne zmiany.
Strach- zapowiada niepowodzenie projektów, upadek wywołany brakiem wiary w siebie lub brakiem odporności nerwowej.
Trzeba poznać przyczynę swojej bojaźliwości i wyleczyć się z niej.

Według mnie to są najważniejsze symbole z Twojego snu Marysiu. Przeczytaj uważnie znaczenie poszczególnych symboli, a sama już będziesz potrafiła wyciągnąć wnioski, czego tak naprawdę dotyczył Twój sen, bo nie ma sensu bym powtarzała pewne sformułowania z symboli. Powiem tylko, że w Twoim życiu teraz jest trudny okres, nie potrafisz poradzić sobie z pewnymi sprawami, potrzeba Ci dystansu do pewnych spraw, wyciszenia, przemyślenia, nowego podejścia , a może również wypoczynku, który pozwoli Ci inaczej spojrzeć na sprawy, które są trudne w Twoim życiu, Może potrzebujesz takiej "wewnętrznej wyspy", gdzie będziesz mogła odseparować się od swoich kłopotów, problemów, gdzie będzie tylko radość i szczęście, przyjaźni Ci ludzie.
Powodzenia :)

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 04 paź 2010 19:17 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:01
Posty: 276
dzięki Natko :)

wydawało mi się, że problemy poza mną i podświadomość też jest tego zdania...może poprostu potrzebuję kłopotów by być szczęśliwa a jak juz dobijam do tego portu gdzie nie ma fal czyli problemów, jest spokojnie i bezpiecznie to boje się, ze utonę, wpadam w popłoch, boję się spokojnego życia, boję się dobić do portu :? ;) :)

Zibku pewnie długo w tym Zako nie zabawię, więc nawet jak się zrobi tu lazurowe wybrzeże to już nie dla mnie :? :lol:

jak masz ochotę ćwiczyć rozkład na moim śnie proszę bardzo, ja się narazie nie dotykam do kart, odpoczywamy sobie od siebie ;) :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Zakręcony sen z lustrem
PostZamieszczono: 15 paź 2010 16:52 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 03 sty 2010 23:12
Posty: 22
Proszę pomóżcie mi zinterpretować sen.Jest dość tajemniczy i nie mogę o nim zapomnieć.
Widziałam lustro w pięknych srebrnych ramach. Ale jego tafla była ślepa, niczego nie odbijała, była szara. I pamiętam słowa znikąd które usłyszałam-to jest klucz ( do czegoś bardzo ważnego w moim życiu).
Lustro-klucz o co tu chodzi i dlaczego nic w nim nie widać? Prawdziwa zagadka. We śnie miałam wrażenie że rozwiązanie jej jest dla mnie ogromnie ważne.
Proszę może ktoś z was ma jakiś pomysł :?: :?: :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Zakręcony sen z lustrem
PostZamieszczono: 15 paź 2010 17:28 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2009 16:50
Posty: 349
Spotka cie niebawem bardzi brzydka sytuacja niepomyslna dla ciebie. lustro we snie to nieszczecie.Masz szansresie z tego wypatac ale pod warunkiem,ze bedziesz doskonale zaznajomiona z sytuacja jaka sie okół ciebie dzieje..Nie zrób nic głupiego to bedzie dobrze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Zakręcony sen z lustrem
PostZamieszczono: 15 paź 2010 17:33 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 cze 2010 15:02
Posty: 510
Lokalizacja: gdzieś w Kanadzie
Na chwilę przed przeczytaniem Twojego postu czytałem informację o książce mojej ulubionej amerykańskiej Mistrzyni Tarota Mary k.Greer pt. Lustra Tarota. Uznałem, że to był znak aby pomóc Ci wyjaśnić znaczenie snu. Nie mogę wyciągnąć znaczących coś kart dla Ciebie bo wcale się nie znamy więc bez porozumienia naszych duchów czy Wyższych Ja to niemożliwe. Może sama potasuj karty wypowiadając głośno pytanie "Jaki sens ma mój sen o szarym lustrze?". Oddychaj przy tym głęboko i powoli aż do momentu kiedy poczujesz bliskość ducha - to takie wrażenie jak niektórzy mówią "jakby Cię śmierć powąchała" - czyli uczucie naelektryzowania i wstających włosków na nogach bo poczucie uziemienia i stania na ziemi mocno jest tu też ważne, stania w centrum świata. Kiedy to nastąpi a przychodzi zwykle po kilku głębokich oddechach to przełóż karty i wyciągaj po kolei nazywająć je:

1. ja w tym śnie - -
2. czym ten sen był - -
3. czym ten sen nie był - -
4. co miał przekazać - -
5. przed czym miał mnie chronic - -

Od symboli z sennika są tu inne specjalistki i pewnie dopowiedzą co nieco. Być może sen to był znak, że powinnaś dobrze przyjrzeć się sobie i sprawdzić jaki to program został zainstalowany w Twojej podświadomości i czy napewno dobrze Ci będzie służył w dalszym życiu. :lol:
Brzanka to troszkę katastroficznie określiła ale takie sytuacje są normalne przez całe nasze życie, bo zawsze jak zrobimy coś głupiego to wraca to do nas przez swoje konsekwencje. Ty jednak dostałaś ostrzeżenie co jest bardzo pozytywne - widać masz przez jakieś dobre uczynki chody tam ponad nami.

Edytowanie dla poprawy ortografi tylko :o

_________________
[color=#0000FF]Tarot-dla-Siebie[/color]


Ostatnio zmieniony 15 paź 2010 18:07 przez Zibko, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Zakręcony sen z lustrem
PostZamieszczono: 15 paź 2010 20:34 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
rudalila pisze:
Iza pisze:
Proszę pomóżcie mi zinterpretować sen.Jest dość tajemniczy i nie mogę o nim zapomnieć.
Widziałam lustro w pięknych srebrnych ramach. Ale jego tafla była ślepa, niczego nie odbijała, była szara. I pamiętam słowa znikąd które usłyszałam-to jest klucz ( do czegoś bardzo ważnego w moim życiu).
Lustro-klucz o co tu chodzi i dlaczego nic w nim nie widać? Prawdziwa zagadka. We śnie miałam wrażenie że rozwiązanie jej jest dla mnie ogromnie ważne.
Proszę może ktoś z was ma jakiś pomysł :?: :?: :?:


Mnie sie podobaja interpretacje Bealizy, Natka tez fajnie interpretuje....



Według mojego sennika lustro to sprawiedliwe i dokładne odbicie prawdy, którą należy odkryć. Istotny instrument samoanalizy, własnego życia, ewolucji, zmagań i porywów.

Po treści snu wnioskuję, że to było magiczne lustro.

Magiczne lustro - często jest to sen, w którym demaskują się nasi prawdziwi nieprzyjaciele lub stajemy twarzą w twarz z najgłębiej ukrytymi prawdami.

Zdaje mi się więc, że nie widzisz jakiejś oczywistej prawdy albo nie chcesz jej wydobyć na zewnątrz, wolisz, by została w ukryciu. Gdy zrozumiesz to i postarasz się dojść, jaka to prawda, wtedy otworzy się przed Tobą wiele możliwości, zrozumiesz siebie, to co Ciebie spotyka, co jest przyczyną Twoich niepowodzeń, dlaczego tak się zmagasz z pewnymi sprawami, co jest sensem Twojego życia. To wszystko to w tym momencie tylko moje domysły, ale chyba chodzi o to, że odkrycie tej prawdy stanie się kluczem do otworzenia przed Tobą pełni życia.

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Zakręcony sen z lustrem
PostZamieszczono: 15 paź 2010 20:48 
Offline
Mózg Forum

Rejestracja: 19 lip 2010 22:51
Posty: 498
Natko, zerknij , kochana , co moze oznaczac moj sen z kotem. Snilo mi sie tej nocy , ze mialam OGROMNEGO , no moze bez przesady...duzego kota z ogromna sierscia. Ten kot wychodzil sobie na dwor przez balkon, ktory byl otwarty, i wracal do domu..a ja , w tym snie ,myslalam...no przeciez nie bedzie spal w naszym lozku, skoro biegal po dworze (tak czesto mysle o Kukim, ale i tak spi miedzy nami). Kot byl piekny...ale troche brzydki( :lol: )....mial ogromna puszysta siersc, ale miejscami byl "podskubany"...bardzo go lubilam..... I tyle. Wiecej nie pamietam. Bealiza!!! co ty na to ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 09:51 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:58
Posty: 558
W zbiorowej podswiadomości włosy sa symbolem władzy i potegi,jesli sniły ci sie wypadające włosy moze to oznaczać spadek energii ,psychicznej ,lub seksualnej.Moze czujesz sie wyczerpana ?,Moze zbyt duzo wymagasz od siebie i pozbawiasz sie radosci życia?Mozliwe ,że dążysz do doskonałości w każdej dziedzinie i to cie osłabia .Nie lekceważ oznak fizycznego lub psychicznego zmęczenia ,Musisz uważać na stres.Daj sobie trochę luzu :) :)

_________________
W każdym z nas jest ktoś,kogo nie znamy .Przemawia do nas w snach i tłumaczy,że widzi nas zupelnie inaczej niż my sami siebie. C.G.Jung


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 12:00 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
Ramono, niemily sen.. :( Doczytalam gdzies w necie, ze taki sen moze mowic, ze trasisz wiare w siebie..
Czyli tak jak juz Miriam powiedziala, moze za duzo stresu i juz nie jestes w stanie tego udzwignac z bananem na buzi, moze przemeczenie i organizm sie buntuje a psychika tez siada przy tej okazji, a moze to wszystko razem i ta paskudna szarowka za oknem dzialaja tak przygnebiajaco.. Ale, Kochana, to wszystko minie, ale musisz odpoczac, wyluzowac, odpuscic- na ile dasz rade, musisz to przetrwac, bo slonce zawsze wychodzi w koncu zza chmur. A my bedziemy z Toba ^_^

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 13:52 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2009 16:50
Posty: 349
ramona pisze:
Dziś miałam 2 sny , ale tego drugiego nie pamiętam
Ten co pamietam śniły mi się moje włosy , tylko że całymi garściami mi wypadały .
Co wziełam reką to została w niej garść włosów .
Pociagnełam nastepne ledwie się trzymały , ale już ich nie brałam bo uznałam że skoro się jeszcze trzymaja to niech siedzą bo wszystkie mi wyjdą .
Sen nie wyglądał do przyjemnych.
Czy możecie mi to wytłumaczyć .


niemiły sen zwiastujący duze kłopoty i zgryzoty, zamartwianie sie itp


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 14:06 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
ja bardziej na sen wskazujacy na klopoty, problemy - takie rzeczywiste ktore nas spotkaja to stawialabym sen z zebami , po nim to dopiero sie kataklizmy dzieja :o Ale te wlosy to bym raczej wiazala z problemami ktore nas mecza, drecza , ale wszystko dzieje sie bardziej mentalnie, to raczej nasza postawa wobec jakiejs sytuacji ktora spostrzegamy jako nielatwa dla nas. Ale najbardziej mi pasuje tutaj ten brak wiary w siebie spowodowany przedluzajaca sie jakas nieciekawa, patowa sytuacja - trudna dla nas chociaz nie jest ona ani grozna ani bardzo trudna. Po prostu my w niej czujemy sie nieszczesliwe, nasze poczucie pewnosci siebie spada i nijak nie mozemy dostrzec swiatelka w tunelu...:-(

nie tesknisz za Nim, ale za sytuacja, za bliskoscia z innym czlwiekiem ktory bylby wazny w Twoim zyciu, Twoj ex byl tylko statysta w tym snie,..


Mod:sklejone posty

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 15:51 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 05 wrz 2010 10:21
Posty: 53
Witaj, Odpowiedziałaś snem na sen. W pierwszym rwałas włosy z głowy, a potem pomyślałaś, że jeszcze wszystkie wyrwiesz i przestałaś. W drugim był ex, z którym chciałaś się kochać, a ojciec patrzył. Myślę, że sen pokazuje Twój konflikt. Nie wiesz czy go kochać czy nienawidzić. Chciałabyś wyrwać wszystkie myśli, wspomnienia, uczucia z głowy, jeśli chodzi o ex, ale byc może czujesz, że masz również dobre wspomnienia, uczucia, które chciałabyś zatrzymać. Trudno Ci rozpaczać, przeżyć żal, gniew, ból, smutek, bo obawiasz się, że wtedy usuniesz wszystko, będziesz bardzo samotna. Ta syutuacja straty ex, przypomniała inną stratę - stratę ojca. Do niego też masz ambiwalentne uczucia. I moja odpowiedź jest tak, oczywiście, że tęsknisz za nim, nawet jeśli był draniem i alkoholikiem, to był również Twoim ojcem. Moim zdaniem nie przeżyłaś żałoby po stracie ojca i jeśli tego nie zrobisz, to Twoje negatywne uczucia do niego, w postaci ojca zawsze będą stały przy Twoich związkach, łożku i "patrzyły" co robisz z innymi mężczyznami utrudniając dobre relacje i związki. Pozdrawiam

Ok. tak napisałaś, że właśnie zastanawiałam się kto był alkoholikiem i myślałam, że ojciec, w takim razie to co napisałam nie jest tak. No właśnie dlatego ważne są dokładne słowa, dokładna informacja do kogo się odnoszą. Sorry.

W takim razie tylko początek się zgadza i jednak trochę do niego (ex) tęsknisz, bo miał pomimo alkoholizmu dobre aspekty i ty masz dobre wspomnienia. Podobnie jak pewnie czasem tęsknisz do ojca. To wcale nie znaczy, że masz do niego wrócić (ex), a raczej wyrwać - uporządkować wspomnienia, żeby zrobić miejsce dla nowego feceta, nowej relacji. Pozdrawiam


Mod:sklejone posty


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 19:26 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
ramona pisze:
Dziś miałam 2 sny , ale tego drugiego nie pamiętam
Ten co pamietam śniły mi się moje włosy , tylko że całymi garściami mi wypadały .
Co wziełam reką to została w niej garść włosów .
Pociagnełam nastepne ledwie się trzymały , ale już ich nie brałam bo uznałam że skoro się jeszcze trzymaja to niech siedzą bo wszystkie mi wyjdą .
Sen nie wyglądał do przyjemnych.
Czy możecie mi to wytłumaczyć .


Włosy - kolor i styl fryzury zabarwia aspekt seksualny. Symbol wigoru życia intymnego, reprezentuje uwodzenie w życiu seksualnym, towarzyskim i społecznym. Mówi o twoim magnetycznym oddziaływaniu na innych. We śnie zdolność udowodnienia męskości czy atrakcyjności wyraża się gęstością włosów, długich, zdrowych, czystych i porządnie uczesanych, które zapowiadają szczęśliwą miłość.
Wypadanie włosów - kłopoty miłosne.

Może jeszcze przetłumaczę symbole z drugiego snu, sadzę, że w pewien sposób one łączą się ze sobą.

Nie potrafię wkleić drugiego cytatu, więc będzie kopia :lol: :lol: :lol:

Te moje sny są dziwne ze 3 dni temu śnił mi się mój ex jak obok siebie leżeliśmy nago i mieliśmy się kochać , a obok patrzył mój ojciec , który już nie żyje i Ja przykrywałam nas kołdrą.i powiem że to nie był pierwszy taki mój sen.
Tylko nie mówcie że za nim tęsknię bo to chory człowiek alkoholik , można powiedzieć dno.
A te dziwne sny z nim nie umię wytłumaczyć.


Nagość - symbolizuje wstyd, poczucie niższości i zażenowania.
Widzieć się nagim - zapowiada obniżenie pozycji społecznej czy towarzyskiej, rodzaj moralnej, duchowej lub materialnej straty.
Nagość to próba moralna w celu wzmocnienia ducha, który powinien zachować pogodę w obliczu pierwotnej i najważniejszej prawdy.
Czuć się swobodnie nago - nie będziesz wstydliwie cierpiał z powodu swojej kondycji.
Być nagim lub rozbierać się - pragnienie szczerości wobec samego siebie mimo uczucia frustracji i wstydu.
Nagość można rozumieć jako oderwanie się, zdystansowanie, zależnie od kontekstu snu.
Jeśli kobieta śni o znajomym mężczyźnie - reprezentuje on prawdziwe relacje, jakie między nimi istnieją lub będą istniały. Ten sen określa jakość uczuć.
Sen o mężczyźnie, z którym przeżyło się wielka miłość i z bardzo poważnych powodów doszło do rozstania - stawia śniącą w takiej samej sytuacji z innym partnerem.
Kołdra - znak, że będziesz kochany bardziej niż sam pokochasz. Źle lokujesz swoje uczucia, toteż niewiele zbierzesz.

Ramono, Twoje sny świadczą o tym, że bardzo tęsknisz za miłością, za bliskością drugiego człowieka, nie chcesz już być sama, pragniesz być z kimś, kto będzie Cię kochał równie mocno jak Ty. Ale jednocześnie bardzo się boisz, Twoje doświadczenia w poprzednim związku były bardzo przykre, nie chcesz ponownie narazić się na ból, rozczarowanie, przykrości, wstyd. Zdajesz sobie sprawę z tego, że potrzeba Ci ogromnej siły i wiary, by ponownie móc komuś zaufać, uwierzyć w jego dobre intencje, w prawdziwość jego uczuć. Musisz przełamać w sobie tę niechęć i uprzedzenie do mężczyzn, dać sobie szansę na to, byś jeszcze mogła być szczęśliwa. Jak to zrobić, to już od Ciebie zależy, czy potrafisz jeszcze otworzyć się na drugiego człowieka i mu w pełni zaufać, jednocześnie by nie wykorzystał tego zaufania.


Ramono, powinnaś "pożegnać się" z tym co było, definitywnie zakończyć przeszłość. Powinnaś też wybaczyć tym, co Cię krzywdzili, co nie znaczy zapomnieć. W ten sposób oczyścisz swoje serce z negatywnych emocji i zrobisz tam miejsce na nowe uczucia. Wszystko to, co działo się w Twoim życiu, miało jakiś cel, by doprowadzić Cię do etapu życia, na którym teraz jesteś. Gdy to zrozumiesz, połowa drogi będzie już za Tobą. Nie wiem, czy mnie rozumiesz, czy dobrze Ci to tłumaczę.
Może pomocne będą dla Ciebie artykuły na blogu Joanny Boj:
http://www.pozaschematy.pl/
oraz na blogach polecanych przez Joannę.
Przeszło rok temu zaczęłam intensywnie odwiedzać tę stronę. To (i nie tylko ) odmieniło diametralnie moje życie, uwierz mi.


Mod:sklejone posty

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 20:24 
Offline
Mózg Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 13:30
Posty: 565
Lokalizacja: Irlandia
Ramono, ja mam troszke podobnie jak Ty, z tym, ze jestem w stanie -od jakiegos czasu - z impetem wskoczyc w fajna znajomosc, ale jak mi zaczyna zalezec, to tez sie boje, bo ewentualne "straty" beda bardziej bolesne.. Ale moze pomysl sobie, ze kazda znajomosc to zawsze jest ryzyko, nigdy nie wiemy, jak to sie dla nas skonczy, nigdy nie mamy zadnej gwarancji ze bedzie fajnie i dluuugo, a najlepiej do konca. Ale tylko podejmujac ryzyko, dajemy sobie szanse na zwiazek. Pomysl sobie moze - ja tak robie i na moja wyobraznie to dziala - ze masz lat 99 i wlasnie robisz podsumowanie zycia wiedzac ze juz nic wiecej nie wskorasz, zadnej, nawet najpiekniejszej szansy nie wykorzystasz, ze juz za pozno na wszystko - pomysl, jakie bylyby wowczas Twoje odczucia - "dobrze, ze nie ryzykowalam, bylam sama, bylo mi z tym zle, ale nikt wiecej nie zranil mojego serduszka- i tak biednego, zbolalego, bo nie dane mu bylo poczuc zaru milosci" czy tez- "niech to jasny szl'g trafi! zmarnowalam te wszystkie lata, trzea bylo sprobowac, zaryzykowac, jak nie ten, to kolejny, trzeba bylo pojsc na kawe, powiedziec "pragne Ciebie", serce jest czule ale to nie szklanka, daloby rade, zaznalabym porannej kawy w goracym jeszcze lozku, klotni przy wyborze zaslon, ale zaznalabym tego wszystkiego za czym usychalam z tesknoty"
To takie moje "pogaduchy " ze soba sama ktore prowadze od jakiegos czasu zawziecie .. Ja zwatpilam w milosc po moim ostatnim pseudo- zwiazku - z naprawde milym facetem, ale facetem o 2 twarzach. Zamknelam serce, klucza nawet nie musialam wyrzucac- mialam wszystko pod kontrola. Teraz podejmuje ryzyko, o tyle nielatwe, ze B. tez jest ostrozny i nie przyspieszy niczego jesli nie bedzie pewny, ze to jest to :mrgreen: Wiec sie dobralismy :mrgreen:
Ryzykujesz kolejny zawod ale otwierasz drzwi do szczescia, ktore predzej czy pozniej zawita.. Do zamknieych drzwi nikt nie bedzie sie dobijal..


najazniejsze, abys robila to czego pragniesz. A na spotkanie idz, szkoda przegapiac ludzi, nigdy nie wiesz, kiedy spotkasz kogos, kto stanie sie wazny dla Ciebie- nie wazne czy jako partner, czy doby przyjaciel
Moze wrzuc ta zagadke do 3 kart zamiast mojej - moja moze poczekac i tak jest wymyslona troszke na sile


Mod:sklejone posty

_________________
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 18 paź 2010 20:46 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
Ramono. To nie takie proste, to przyznam, to jest powolny proces. To ciągłe nabieranie wiary w siebie, odrzucanie złych, pesymistycznych myśli, podbudowywanie siebie pozytywnym myśleniem, to zmiana sposobu myślenia, a nawet wyrażania swoich myśli. Nie mów:
- "ja chciałabym", tylko "ja chcę",
- "spróbuję", tylko "zrobię to"
- "mam nadzieję", tylko "wierzę" itp.
Musisz wytworzyć w swoich myślach obraz, że to czego pragniesz, już jest Twoje, jakby się dokonało. Pomocna w tym może być książka "Sekret" Rhondy Byrne. Wytworzy ona w Twoim umyśle pozytywny obraz samej siebie, wzmocni wiarę w siebie.
Czy próbowałaś kiedyś rano stanąć przed lustrem i przyglądając się sobie powiedzieć "Jestem piękna, kocham siebie, zasługuję na miłość"? Spróbuj, a zobaczysz, że od razu poczujesz się lepiej. I uwierzysz w to, że naprawdę zasługujesz na miłość!!!
Na stronach internetowych można znaleźć wiele pozytywnych afirmacji, których powtarzanie wytwarza w naszym umyśle pozytywny obraz siebie.
Otaczaj się tylko ludźmi, którzy są optymistami, którzy emanują pozytywną energią, uciekaj od tych, którzy tylko narzekają na zły los i marudzą.
Nie potrafię Ci tak w kilku słowach przekazać, co ja robiłam, że stałam się taka, jaka teraz jestem. I teraz mi jest ze sobą o wiele lepiej, niż kiedyś, choć zdarzają się jeszcze chwile zwątpienia, ale staram się je dusić w zarodku :lol:
I czytaj, czytaj jak najwięcej artykułów na temat pozytywnego myślenia. To na pewno da efekty, zapewniam Cię, jestem tego przykładem. :roll:

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 19 paź 2010 18:33 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
dziewuszki kochane,potrzebuje pomocy w interpretacji snu
moze ktos tutaj sie na tym zna?nie chodzi mi o spisywanie znaczen z sennika ale jakies glębsze spojrzenie
bo mam sny ktore mnie drecza co jakis czas..powtarzaja sie co kilka kilkanascie dni
snie ze jestem zydowka, w obozie koncentracyjnym, ukrywam sie albo uciekam z rodzina/znajomymi przed zolnierzami ktorzy chca mnie zabic :shock:
te sny sa takie realne..widze siebie...swoj stroj, chustke na glowie......
w jednym snie ukrywalam swoja rodzine w kosciele a pozniej sama uciekalam na strych sie schowac
te sny mnie nekaja,,i z pewnoscia maja jakis glebszy sens tylko ja nie wiem jaki
pomocyyyyyyyyyy!

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: interpretacja snow
PostZamieszczono: 19 paź 2010 20:46 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2010 20:42
Posty: 297
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
lovely pisze:
dziewuszki kochane,potrzebuje pomocy w interpretacji snu
moze ktos tutaj sie na tym zna?nie chodzi mi o spisywanie znaczen z sennika ale jakies glębsze spojrzenie
bo mam sny ktore mnie drecza co jakis czas..powtarzaja sie co kilka kilkanascie dni
snie ze jestem zydowka, w obozie koncentracyjnym, ukrywam sie albo uciekam z rodzina/znajomymi przed zolnierzami ktorzy chca mnie zabic :shock:
te sny sa takie realne..widze siebie...swoj stroj, chustke na glowie......
w jednym snie ukrywalam swoja rodzine w kosciele a pozniej sama uciekalam na strych sie schowac
te sny mnie nekaja,,i z pewnoscia maja jakis glebszy sens tylko ja nie wiem jaki
pomocyyyyyyyyyy!


Lovely, wołasz o pomoc, a jednocześnie jakbyś ją odrzucała. :o Z Twoich słów wynika, że nie chcesz, by przytaczać znaczenia z sennika. Wytłumaczę po co to zawsze robię. Opieram się na senniku, bo przecież o to chodzi, by opierać się na jakichś autorytetach, a nie zmyślać, co przyjdzie do głowy. Podaję te znaczenia sennikowe, by zainteresowany tłumaczeniem swojego snu mógł sam na ich podstawie wyciągnąć swoje wnioski, niekoniecznie muszą być one zgodne z tymi, jakie ja podaję. Śniący najlepiej wie, co może oznaczać dla niego sen, a pomocne do tego są znaczenia z sennika. Osoba postronna, taka jak ja, nie znająca osobistej sytuacji śniącego, jego wewnętrznych przeżyć, problemów itd. itp. może się tylko domyślać, o czym tak naprawdę mówi we śnie podświadomość śniącego.
Powiem Ci więc, co myślę o Twoich snach, ale zaznaczam, że opieram się na znaczeniach z sennika, choć ich nie podaję, zgodnie z Twoim życzeniem.
Dusi Cię poczucie uwięzienia, jesteś więźniem swoich myśli. Sen zachęca Cię, byś przeanalizowała swoje lęki, kompleksy , zahamowania. Obecnie jesteś w stanie ducha, który wskazuje na lęk przed wyrażeniem własnej opinii lub wypełnianiem obowiązków. Może ogarnia Cię strach przed podjęciem odpowiedzialności i wiarą w siebie, być może jesteś teraz przed podjęciem jakiejś bardzo ważnej decyzji dla Ciebie lub Twojej rodziny. Wiesz, jaka decyzja byłaby najlepsza, ale wewnętrznie sprzeciwiasz się jej, wiesz, że byłaby niezgodna z Twoimi przekonaniami. Stąd te ucieczki i ukrywanie się. Ale nie da się uciec od odpowiedzialności i konieczności podjęcia decyzji, musisz przełamać swój strach i postąpić tak, jak serce Ci wskazuje.
Być może, że mylę się na całej linii, w takim przypadku sorry, że wypowiedziałam się na temat Twojego snu. :mrgreen:

_________________
Najpiękniejszym skarbem jest miłość serc
/przysłowie arabskie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO