Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Wrażenia ekstremalne : Strefa Ezo - Page 5

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 18 maja 2010 10:53 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Ale Koachani, zwróćcie uwagę, że kościół od początku swojego istnienie, kolonizował i podbijał dusze przelewając krew, tych którzy chcieli im sie sprzeciwić. Od samego początku ta instytucja nie działa, moim zdaniem, tak jak chciałby tego "Dobry Bóg". Ale co tu dużo pisać na ten temat :)

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 18 maja 2010 20:15 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2010 22:13
Posty: 215
Myślę, ze mało kogo ten plakat przekona. Kościół często zapomina, że Bóg obdarzył ludzi w takie coś jak mózg :?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 18 maja 2010 20:51 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2010 22:01
Posty: 276
hm...to ja chyba zostałam już skazana na potępienie za tatuaż...poza tym myślałam że lecząc się przy pomocy natury czy łapiąc równowagę za pomocą jogi nie grzeszymy wręcz odwrotnie...a tu...się okazuje że chyba z piekła nie wyjdę...;)
dobrze, że choć techna nie słucham :lol: może jest jeszcze dla mnie jakaś szansa :?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 18 maja 2010 21:59 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2010 22:13
Posty: 215
marysia pisze:
...a tu...się okazuje że chyba z piekła nie wyjdę...;)


Jak my tu wszyscy.... :evil:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 19 maja 2010 07:03 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lut 2010 17:11
Posty: 133
Amoniak pisze:
Myślę, ze mało kogo ten plakat przekona

Mi wydaje mi się, że ten plakat spowoduje skutek odwrotny od zamierzonego ;)
Sądząc po niewybrednych komentarzach, na jednej lokalnej stronie internetowej, to już się zadziało :)
Amoniak pisze:
Kościół często zapomina, że Bóg obdarzył ludzi w takie coś jak mózg

Dokładnie :)

_________________
Jedyną stałą rzeczą w naszym życiu jest zmiana....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 19 maja 2010 22:34 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 23 kwie 2010 23:45
Posty: 28
Lokalizacja: Kraków
manfred669 pisze:
To jest właśnie tarotowy Diabeł a widoczny na karcie łańcuch masz już na szyi. Szatan się tobie nie objawi bo i po jaką cholerę skoro robisz już wszystko o co mu chodzi. Odczuwasz: frustrację, nienawiść, fascynację, niesprawiedliwość losu, niedowartościowanie itd itp.
Żeby ci to lepiej uświadomić zadaj sobie pytanie: kiedy sprzedawca w sklepie RTV i AGD podchodzi do klienta? Odpowiedź jest prosta - kiedy klient ma wątpliwości co do zakupu. Ty już stoisz w kolejce do kasy z pełnym koszykiem więc sprzedawca sobie tobą głowy nie zawraca - właśnie zarabiasz na jego pensję. A to, że dostałeś trefny towar go już nie obchodzi.


Czy Szatan mną już rządzi? No, są tacy ludzie w moim otoczeniu, którzy tak twierdzą. Ktoś mi niedawno powiedział, że jestem "człowiekiem-pułapką" - miły, sympatyczny, a za sobą ma diabła ;) Ta osoba jest wierzącym i praktykującym katolikiem, jest przekonana, że już w tej chwili jestem osobą opętaną przez Szatana, prosił mnie ostatnio, żebym przypadkiem nie mieszał go w moje praktyki związane z Tarotem, bo to mu zaszkodzi. Jak powiedziałem, że już go wmieszałem (bo faktycznie zrobiłem jeden rozkład na naszą relację), to stwierdził, że to dramat, bo właśnie ktoś mu w rodzinie umarł i teraz wie, dlaczego... ;) Wyszło więc na to, że jestem mordercą.

manfred669 pisze:
Mam jeszcze wrażenie, że żyjemy w innych krajach bo ja otwarcie sprzeciwiam się instytucji KK i większość ludzi, która mnie zna trochę lepiej niż "na cześć" o tym wie a jakoś nie mam problemów z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Ba, nawet swego czasu "nauczałem" filozofii LaVey'a i rozprawiałem o rytuałach magyi chaosu a jakoś nikt za mną z krzyżem nie latał i na stos mnie nie wpychał. Ja nie mam pojęcia czy moje otoczenie jest takie tolerancyjne, czy to zasługa mojej osobowości, czy jeszcze coś innego, ale w przeciągu 5 lat (bo mniej więcej tyle czasu jestem "niekatolikiem" i otwarcie o tym mówię) nie byłem prześladowany z racji mojej wiary czy filozofii życia.


To rzeczywiście może wynikać z faktu, że mieszkam w Krakowie, który stanowi - jak powszechnie wiadomo - jądro ciemności kryjących naszą polską ziemię. Z powodu mojej publicznie deklarowanej niewiary (właściwie chodzi tylko o agnostycyzm, więc w sumie nic takiego) - wielokrotnie miałem nieprzyjemności. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że są ludzie, którzy z tego tylko powodu się ode mnie odwrócili i nie podają mi ręki, uważając za człowieka niepełnowartościowego, bo pozbawionego "wyższego wymiaru duchowego".


manfred669 pisze:
Bardzo możliwe, że należysz do jakiejś mniejszości, ale nie chodzi tutaj o mniejszość religijną, bo widać, że jesteś osobą na tyle elastyczną, żeby wiarę zmienić. To jest raczej coś na co ty nie masz żadnego wpływu i coś co towarzyszy ci od dzieciństwa a przynajmniej od okresu dojrzewania.


A to ciekawe, bardzo chętnie bym się dowiedział, co masz konkretnie na myśli :) Jeśli to, co przypuszczam, to jesteś w błędzie, chociaż coś na pewno jest na rzeczy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 20 maja 2010 00:38 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Deimos pisze:
Czy Szatan mną już rządzi? No, są tacy ludzie w moim otoczeniu, którzy tak twierdzą. Ktoś mi niedawno powiedział, że jestem "człowiekiem-pułapką" - miły, sympatyczny, a za sobą ma diabła ;) Ta osoba jest wierzącym i praktykującym katolikiem, jest przekonana, że już w tej chwili jestem osobą opętaną przez Szatana, prosił mnie ostatnio, żebym przypadkiem nie mieszał go w moje praktyki związane z Tarotem, bo to mu zaszkodzi. Jak powiedziałem, że już go wmieszałem (bo faktycznie zrobiłem jeden rozkład na naszą relację), to stwierdził, że to dramat, bo właśnie ktoś mu w rodzinie umarł i teraz wie, dlaczego... ;) Wyszło więc na to, że jestem mordercą.


Nie, Szatan tobą nie rządzi. Człowiek ma wolną wolę i tego ani bogowie, ani demony nie przeskoczą. Chodzi tylko o to, że według teorii dotyczących Szatana to ty mu ładujesz bateryjki i jakakolwiek dodatkowa interwencja z jego strony jest zbędna.

Deimos pisze:
To rzeczywiście może wynikać z faktu, że mieszkam w Krakowie, który stanowi - jak powszechnie wiadomo - jądro ciemności kryjących naszą polską ziemię. Z powodu mojej publicznie deklarowanej niewiary (właściwie chodzi tylko o agnostycyzm, więc w sumie nic takiego) - wielokrotnie miałem nieprzyjemności. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że są ludzie, którzy z tego tylko powodu się ode mnie odwrócili i nie podają mi ręki, uważając za człowieka niepełnowartościowego, bo pozbawionego "wyższego wymiaru duchowego".


Kraków - jądro ciemności? Zawsze myślałem, że Toruń albo Częstochowa :P
Ja publicznie deklaruje wiele moich przekonań sprzecznych z tym co myśli Jan Kowalski (w tym niewiarę/inną wiarę/własną wiarę) i jakoś nieprzyjemności żadnych nie doświadczyłem a obecnie mieszkam na wiosze zabitej dechami. Cóż albo ja mam szczęście, albo ty masz pecha do ludzi.

Deimos pisze:
A to ciekawe, bardzo chętnie bym się dowiedział, co masz konkretnie na myśli :) Jeśli to, co przypuszczam, to jesteś w błędzie, chociaż coś na pewno jest na rzeczy.


Jeśli przypuszczasz, że mam na myśli homoseksualizm (dla wielu ludzi to synonim słowa "mniejszość") to się mylisz - potrafię czytać a ty w tym wątku pisałeś, że nie jesteś gejem :P Chociaż zawsze diabeł może tkwić w szczególe i jesteś bi lub trans :lol:
Ale fakt faktem, że dopóki temu nie zaprzeczyłeś to byłem prawie pewny, że jesteś "tęczowy" :P

W każdym razie dzieci/nastolatkowie w naszym kraju mogą być piętnowane również przez przynależność do:
- "rodziny patologicznej" (jedno z rodziców jest/było alkoholikiem, hazardzistą, skazańcem/przestępcą lub osobą chorą/zaburzoną psychicznie)
- rodziny ubogiej
- wyznania innego niż rzymsko-katolickie (z tego co pisałeś u ciebie to odpada)
- mniejszości narodowej lub rasowej (ale rysy masz polskie i za dobrze władasz językiem jak na tą opcję)
Ewentualnie coś dotyczącego zdrowia psychicznego/fizycznego takiego dziecka jest zbyt widoczne lub "wyciekło" do lokalnej społeczności.

Jak widzisz na myśli mam wiele :P W każdym razie, żeby nie było wątpliwości - nie próbuję cię nakłonić do publicznego ujawnienia do jakiej mniejszości należysz (o ile moja teoria ma coś wspólnego z rzeczywistością :P) tylko odpowiadam na twoje pytanie ;)

Pozdrawiam :)

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 15:01 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 09 cze 2010 12:06
Posty: 19
Coz, watek jest teraz o tym czy to moralne kontaktowac sie z Szatanem czy nie, nie interesuje mnie to na razie, moze wypowiem sie o tym pozniej.
Ale pierwsza strona mnie zainteresowala i ten cytat :
Cytuj:
Co do młodych, wiadomo, chodzi o bunt, wewnętrzny chaos, nierzadko autoagresję której przejawem są choćby kolczyki, tatuaże, mroczne talie tarota, idole muzyczni wyglądający jak straszydła. Jednak starszy wiek nie zawsze jest równoznaczny z zostawieniem i przepracowaniem tego etapu. Na ulicy spotkać można przecież zupełnie dorosłych ludzi, którzy nadal tkwią w subkulturze metalowej, punkowej etc., noszą długie włosy, glany, czarne ciuchy i tym podobne atrybuty, nadal słuchają agresywnej muzyki.


Droga Adminko, czy masz jakas realna podstawe twierdzic, ze ludzie wytatuowani, w kolczykach, lubiacy ciemne/dziwne ubrania, sluchajacy alternatywnej muzyki, noszacy inne fryzury niz reszta "normalnego" spoleczenstwa, sa od tych "normalnych" mniej dojrzali, nienawidza siebie lub sa wewnetrznie totalnie niepoukladani?
Jaka wiec muzyka, ubrania lub urzadzone mieszkanie swiadcza o tym, ze ktos jest zdrowy , normalny, dojrzaly?
Takie przylepianie etykietek i osadzanie tego, co kto ma w glowie po jego wygladzie i obrazkach ktore lubi ogladac, nie swiadczy dobrze o tarociscie.


Co do wrazen ekstremalnych z tarotem, raz ( to bylo w wakacje ubieglego roku ) wlozylam swoja talie pod poduszke przed snem, bo gdzies glupia przeczytalam, ze moze przysnic sie ciekawy sen. Gdy na nastepny dzien obudzilam sie, nie pamietalam o czym byl sen, ale bylam tak przerazona, ze do teraz boje sie to powtorzyc.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 15:32 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
hebiichigo pisze:
Co do wrazen ekstremalnych z tarotem, raz ( to bylo w wakacje ubieglego roku ) wlozylam swoja talie pod poduszke przed snem, bo gdzies glupia przeczytalam, ze moze przysnic sie ciekawy sen. Gdy na nastepny dzien obudzilam sie, nie pamietalam o czym byl sen, ale bylam tak przerazona, ze do teraz boje sie to powtorzyc.

A wiesz to ciekawe, bo jak tam "spałam" przez kilka lat jak byłam nastolatką i nic mi sie takiego nie śniło, sny miałam pokręcone, ale ja już takie mam ;) Może to nie wina tarota? A może po prostu u każdej osoby Tarot oddziałowuje inaczej...

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 15:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Hebiichigo, możesz się czepiać, ale nie ja to wymyśliłam, więc nie do mnie ta wycieczka. Amen. :)

Ale skoro już wywołujesz mnie do tablicy, ok, powiem tak - człowiek zawsze manifestuje swoje wnętrze na zewnątrz i sposobem tej manifestacji jest w pierwszej kolejności wygląd.
Nie ma to nic wspólnego z przyklejaniem łatek, są to obiektywne fakty. Gust nigdy nie jest czymś wirtualnym ani przypadkowym, uleganie takiej czy innej modzie zawsze ma drugie dno. Obok wyglądu (ubiór, fryzura, gadżety) sposobem ekspresji świata wewnętrznego są choćby preferencje muzyczne, dzwonek w Twoim telefonie, nie mówiąc już o tatuażach czy innych formach autoagresji i samookaleczania. Tak, samookaleczanie brzmi brutalnie, niemniej tym właśnie jest tatuowanie się i nadmierne kolczykowanie.
Nie spotkałam na swojej drodze ani jednej osoby, która byłaby oazą spokoju i wewnętrznego światła, a jednocześnie słuchała metalu, mocnego rocka, agresywnego rapu, ubierała się od stóp do głowy na czarno czy jakoś tak. Czarna magia, wampiry? Nie, to się zupełnie nie zdarza! Nie te wibracje.
Z resztą, jeśli wrócę pamięcią do czasów gdy sama sięgałam po ów rodzaj muzyki, zdecydowanie daleko mi było do poczucia spójności i szczęścia. Dziś gdy sprzątam i odnajdę coś z tamtych lat, nie jestem w stanie znieść tej muzyki, po dziesięciu minutach czuję narastające napięcie, niepokój. :lol: Kim wówczas byłam? Nastolatką, nieakceptującą siebie, niepewną swojej wartości outsiderką, wewnętrznie słabą i chcącą wyglądać na silną. Nic dziwnego, że faszerowałam taką muzyką swój umysł właśnie wtedy gdy byłam skonfliktowana ze sobą, odsunięta od świata zewnętrznego, słaba. Nic dziwnego, że wtedy nosiłam szerokie bluzy, spodnie, adidasy i zgrywałam chłopczycę. Nic dziwnego że kiecki, szpilki, bluzki, dziewczęce ozdoby mi nie odpowiadały. Gdybym wtedy zajmowała się ezoteryką, prawie na pewno bawiłabym się w wiedźmę. ;)
Przebudowałam swoje wnętrze, pewne sprawy po prostu przestały rezonować z moją osobowością i automatycznie przestały mi się podobać. Zewnętrzna metamorfoza jest tylko pochodną tego, co dzieje się w środku.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 16:30 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 09 cze 2010 12:06
Posty: 19
Tarotka : Byc moze to nie wina tarota, wiesz, na codzien nie mam takich lękow, kart w zaden sposob sie nie boje i nigdy nie mialam z nimi niepokojacych sytuacji. Poza tym gdy mam koszmary, to czesto tez budze sie z lekiem, ale jego natezenie zawsze sie rozni, i odczucia po tym wlasnie snie byly tak straszne i przytlaczajace, ze nie pamietam abym miala gorszy sen ( albo inaczej, odczucia po snie, bo snu niestety nie pamietam :? )

Kinga : Obiektywne fakty, ale co to sa te obiektywne fakty? To, ze spotkalas na swojej drodze ludzi takich a nie innych, i mialas takie doswiadczenia , nie jest obiektywnym faktem, pokazuja po prostu jakich ludzi poznalas i jaka kiedys bylas. Dla mnie w pierwszej kolejnosci to mimika i gesty, ton glosu, a nie czy ktos ma centymetr makijazu na twarzy czy cale prawo ucho w kolczykach. Ja mam na przyklad takie doswiadczenia, ze ludzi ciekawych, madrych, cieplych, oryginalnych i nietuzinkowych spotykalam i wsrod dziwakow, i wsrod ludzi, ktorzy na pierwszy rzut oka niczym sie nie wyrozniaja. Oaz spokoju i wewnetrznego swiatla wsrod ludzi tak ciezko spotkac, ze nie da sie powiedziec, czy lubia sluchac Chopina, Ich Troje czy Led Zeppelin. Fakt jest taki, ze ludzie sa rozni. Nie jest faktem, ze kobiety noszace wysokie biale kozaki z czubem to idiotki. To bardzo popularny stereotyp ktory raz sprawdza sie, raz nie, ale nie jest to fakt, musialabys sprawdzic osobiscie wszystkie wlascicielki tego typu butow. Faktem tez nie jest, ze szpilki sprawiaja, ze automatycznie jestes bardziej kobieca. Kolory? Wszystkie kolory sa dobre, nie ma zlych kolorow. Zaden kolor nie swiadczy o czyjejs madrosci, glupocie, guscie, nastroju czy rownowadze psychicznej. Jak sie ubierasz wylacznie na czarno, to moze, ale nie musi, swiadczyc o tym, ze nie masz pomyslu na to, jak sie ubierac. Ja na przyklad nie mam swojego ulubionego koloru, bo wszystkie sa wspaniale, i mam ciuchy w kazdym kolorze. Tak samo taroty, podoba mi sie Rider Waite, Dark Grimoire czy Spiral. Nie lubie natomiast prac Ciro Mancetii. Dla mnie jego talie sa plytkie, nijakie i przeladowane glupotami, wrecz tandetne. Czy to znaczy, ze uwazam, ze ludzie wrozacy z nich sa tacy sami? Nie, maja po prostu inny gust niz ja, komus podobaja sie niskie dziewczyny, komus innemu wasy, a inni najbardziej zwracaja uwage na ton glosu.
A muzyka? Wiesz, nie wiem czego sluchalas bedac nastolatka, ale zmiana gustu muzycznego o niczym nie swiadczy. Naprawde. Ktos moze w mlodosci sluchac Black Sabath, majac lat 40 Andrei Botcelli, a miec w glowie wiekszy balagan niz jak byl mlody. Co to znaczy, gdy ktos ma zwykly telefon Nokii i standartowy dzwonek? Co to znaczy gdy ktos lubi panterke? Co to w koncu znaczy, ze we Wroclawiu jest pub, gdzie nie przyjma cie do pracy bez dziary?

I nie odpowiedzialas na moje pytanie, jak wyglada i jak manifestuje sie swoim gustem zdrowy czlowiek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 17:26 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2010 14:43
Posty: 42
Kurcze, ja celowo wcześniej nie wdawałem się w dyskusję z Kingą, bo to chyba nie ten temat, ale widzę że wątek metalowy się rozwija.
Mi to po ostatnich postach, śmiać się zachciało bo pierwsza myśl o normalnych osobach zajmujących się Tarotem to była wizja pani Marii Buccardi :) Ta to jest dobra :) Może i ja zacznę nosić oldchoolowe czapajki :)

_________________
Jeżeli piękno zasługuje na potępienie
Jeżeli mądrość potęguje jedynie zło
Jeżeli szczęście jest przeszkodą dla zbawienia
To osądzi mnie bezduszna wieczna noc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 17:34 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
No cóż, równie dobrze można udowadniać, że psychografologia to jest jakiś absurd, bo jakim cudem niby charakter pisma może cokolwiek mówić o człowieku, jego życiu i przyszłości. Dobra, pismo odręczne to moooże tak, ale elektroniczne?! Nieee... :lol:

Nie zrozumieliśmy się. Ja tu w ogóle nie odnoszę się do prostych stwierdzeń typu "bo dziewczyny w białych kozaczkach to są głupie, a te z solarium mają odchyły". Psychologia wyglądu nie ma i nigdy nie miała nic wspólnego ze stereotypami - chodzi o coś zupełnie innego, mianowicie wypływ świata wewnętrznego osoby na jej wygląd i szeroko rozumiany sposób ekspresji, a finalnie zrozumienie tych zjawisk w kontekście osobowości człowieka, jego potrzeb i problemów. Mówimy więc o dwóch różnych rzeczach, ja o nauce, Ty o stereotypach.
I nie chodzi w żadnym razie o ocenianie lub wartościowanie, że ktoś jest mądry bo lubi zieleń, ktoś jest głupolem bo gustuje w żółtym. A nigdy w życiu! :)


Cytuj:
I nie odpowiedzialas na moje pytanie, jak wyglada i jak manifestuje sie swoim gustem zdrowy czlowiek.


Ale na co ma być chory? ;) Przecież nie na zapalenie płuc czy schizofrenię.Na dobrą sprawę psychologia wyglądu czasem umożliwia "wywróżenie" że ktoś przebył operację, ale generalnie nie służy do żadnych diagnoz.
Faktem jest, że im bardziej człowiek wewnętrznie zraniony, tym bardziej zamanifestuje to na zewnątrz na różne sposoby. Kluczowe znaczenie ma każde odstępstwo od ogólnie przyjętych norm. Można sarkać że "co to są normy?!", ale one są, w każdym społeczeństwie istnieją jakieś zwyczaje i schematy czy ktoś chce, czy nie. I takim odstępstwem od normy jest każdego rodzaju przesada, lub wręcz "odstawanie". Alternatywność nie bierze się z powietrza.
W każdym razie można uznać, że im bardziej ktoś "alternatywny", tym większe prawdopodobieństwo że w środku nosi problem. Nie chorobę jak to nazwałaś, nie nienormalność - jakiś osobisty problem.


czerwonyred pisze:
Mi to po ostatnich postach, śmiać się zachciało bo pierwsza myśl o normalnych osobach zajmujących się Tarotem to była wizja pani Marii Buccardi :) Ta to jest dobra :) Może i ja zacznę nosić oldchoolowe czapajki :)


Hehe, zależy czy ona tak chodzi po ulicy, czy to tylko taki dizajn żeby przykuć uwagę klienta. :lol: Tak czy owak jest doskonałym przykładem odstawania od norm, a tym samym podpada pod kategorię "człowiek z problemem".
Uwierz, znam sporo ludzi zajmujących się ezoteryką i większość wygląda normalnie aż do bólu. :) Nikt nie robi z siebie dziwadła.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 18:44 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 09 cze 2010 12:06
Posty: 19
Chodzilo mi o zdrowie psychiczne.
Idac tym tokiem rozumowania, im normalniej wygladasz, tym mniej masz w zyciu problemow. Im bardziej dajesz sie opisac wedlug norm, tym jestes szczesliwszy i bardziej zadowolony z zycia.
Dla mnie taka logika ma gliniane nogi i w ogole nie sprawdza sie w zyciu.
Czemu glany maja wzbudzac agresje, a adidasy nie?
Czy balerinki sa lepsze czy gorsze od szpilek?
Ubior nie jest zakodowany w czlowieku.
Po pierwsze, style ubioru i trendy caly czas sie zmieniaja, rowniez normy, pojecie kobiecosci, meskosci w ubiorze, a po drugie wielu ludzi z problemami nie lubi sie wyrozniac i wygladaja najzupelniej normalnie.
Dzieci gdy maja wybor, czy swoje ubrania wybiora sobie same, czy ubiera je mama, czesto wybieraja dziwaczne, pstrokate polaczenia ( takie wydaja sie doroslym ), matki wtedy zalamuja rece i po swojemu ubieraja dziecko. Kto tutaj ma problem? Dziecko nie zdaje sobie sprawy z norm i mody ktora obowiazuje, wiec ubiera to, co mu sie podoba. Te normy o ktorych mowisz sa wdrukowywane w dziecko podczas wychowania, i nie ma nic dziwnego w tym, ze jako dorosli nie chca sie niczym wyrozniac.

A Maria Bucardi to piekna kobieta, ktora nie boi sie wygladac tak jak wlasnie tego pragnie, i pewnie o niej myslalas mowiac "dziwadlo". To przykre w sumie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 cze 2010 20:01 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Przecież mówiłam, że psychologia wyglądu nie służy ani do analizowania zdrowia psychicznego, ani tym bardziej do oceniania czy wartościowania ludzi.

Cytuj:
Czemu glany maja wzbudzac agresje, a adidasy nie?
Czy balerinki sa lepsze czy gorsze od szpilek?


Nic nie jest lepsze czy gorsze. W ogóle nie o to chodzi, co pisałam wiele razy. Każdy rodzaj butów, sweterka, broszki, łańcuszka, torebki czy czegokolwiek ma swoją własną wymowę, stanowi pewien przekaz, który w zestawieniu z całością daje obraz człowieka, jego problemów, marzeń, spraw ważnych i ukrytych. Możesz się spierać, ale za gwint nie jest kwestią gustu, czy kobieta nosi buty z zaokrąglonym noskiem, czy z czubami. Nie jest też w żadnym razie kwestią gustu zamiłowanie do glanów lub adidasów.
Jeśli nosi się glany i wszelkie inne atrybuty przynależności do danej subkultury, to jakaż to jest norma społeczna? Traktować należy taki ubiór jako tzw. uniform, czy tez mundur przypisujący osobę do określonego środowiska. Po co chcemy należeć do jakiejś grupy? Zwykle wówczas, gdy mamy niezbyt silną osobowość, lub ta osobowość dopiero się kształtuje, czyli głównie u młodzieży. U dorosłego człowieka bycie w subkulturze młodzieżowej... no właśnie, mówi samo za siebie: kłopot z osobowością. Albo jest niechęć do bycia dużym i odpowiedzialnym (można powiedzieć, nie wyrósł z bycia młodzieńcem), albo ma po prostu słaba indywidualność wymagająca wzmacniania przez przynależność do grupy.
Tak, w brew pozorom bycie w alternatywnej subkulturze nie świadczy o wysokim indywidualizmie - wprost przeciwnie. :)

Jeśli ktoś nosi tylko glany, ale reszta nie jest typowa dla jakiejś subkultury, wówczas rozpatruje się to z zupełnie innej beczki. A z jakiej? Akurat buty dotyczą dzieciństwa. Adidasy i wszelkie lekkie trampki wskazują na potrzebę wolności i spontaniczności, której być może w dzieciństwie brakowało. Wielkie ciężkie glany są związane z brakiem poczucia bezpieczeństwa, słabą więzią z ojcem - one w zasadzie wyrównują też brak pewności siebie, są protezą dla "pewnego i twardego stania na nogach". Jeśli opinają kostkę, tym bardziej stanowią symboliczne "uwięzienie" w przeszłości.

Fajnym przykładem (akurat nie w/z z butami), który widziałam, był młody skate (na oko 18-19 lat) - w każdym razie chłopak nosił obszerne ciuchy, typowe dla tej subkultury. Przykuł moją uwagę, bo zachowywał się dość głośno, w towarzystwie kobiet i innych samców manifestował swoją męskość. Wiecie o co chodzi, co drugie słowo k...wa, głośny śmiech i takie tam bajery. Przy nogawce spodni po lewej stronie zwisał temuż dłuuugi gruby łańcuch. Ot, ozdoba. A nie, nie tylko. Ten łańcuch symbolizował nic innego, jak przywiązanie do mamy - jest dosłownie byciem na łańcuchu u kobiety. :) Chłopię dodatkowo miało w lewym uchu kolczyk, co przecież ze wszech miar jest damską ozdobą. Na szyi koraliki... Moda subkultury swoją drogą, ale takowe ozdoby z reguły wybierają chłopcy, którzy mieli słabe wzorce męskie, tj. nie mają ojca w ogóle lub ojciec nie odgrywał dużej roli w wychowaniu. To wszystko mówi, że ewidentnie ów mucho jest znacznie bardziej miękki i wrażliwy niż gra przed ludźmi. I ubiorem i zachowaniem nadrabia brak pewności siebie jako mężczyzny. Myśli że im głośniej klnie, tym jest silniejszy. Im bardziej wyluzowane ciuchy nosi, tym bardziej jest wolny i niezależny. Ale pewne detale ukazujące prawdę i tak wyłażą, nie ma zmiłuj. Każdy podświadomie wybiera właśnie to, co jest dla niego najautentyczniejsze i naturalne.
Nie musiałam długo czekać, by się przekonać - akcja działa się w pubie, wychodząc do toalety usłyszałam jak "twardy młodzian"... grzecznie i słodko rozmawia z mamą przez telefon: "Tak mamuś, ja będę dziś później. Nie, nie wziąłem kurtki. Chyba nie będzie mi za zimno... Obiad zjadłem mamuś... " i tak dalej.
No ba.



Cytuj:
Ubior nie jest zakodowany w czlowieku.


I tak i nie. To w jaki sposób się ubieramy (w czym gustujemy) ma jednak spory związek z wychowaniem i dzieciństwem. Astrologowie też by z Tobą polemizowali, bo z horoskopem człowiek się rodzi, a wygląd prezentowany światu niezmiennie widać poprzez ascendent. Stale ten sam. Zmiany i modyfikacje wynikają co najwyżej z aspektów planet tranzytujących...
Niektóre rzeczy także czerpiemy z wzorców rodzinnych, od mamy, taty i bliskich.


Cytuj:
Dzieci gdy maja wybor, czy swoje ubrania wybiora sobie same, czy ubiera je mama, czesto wybieraja dziwaczne, pstrokate polaczenia ( takie wydaja sie doroslym ), matki wtedy zalamuja rece i po swojemu ubieraja dziecko. Kto tutaj ma problem?


Dlatego w metodzie NAO nie interpretuje się wyglądu dzieci, bo styl ich ubioru jest co najwyżej projekcją marzeń rodziców. W analizach pod uwagę można brać tylko i wyłącznie osoby które same dla siebie wybierają ubrania. Człowiek dopiero gdy dorasta odnajduje swoją indywidualność. Młodzi ludzie właśnie dlatego tak często wpisują się w jakąś grupę lub subkulturę charakteryzującą określonym stylem: bo ten rodzicielski już nie odpowiada, a własna osobowość i indywidualność jeszcze się nie obudziły na tyle, by samodzielnie określić "kim jestem".

Cytuj:
A Maria Bucardi to piekna kobieta, ktora nie boi sie wygladac tak jak wlasnie tego pragnie, i pewnie o niej myslalas mowiac "dziwadlo". To przykre w sumie.


Nie, nie czuję się winna. Byłoby cudownie żeby ta piękna kobieta wzięła się solidnie do uczciwej pracy zamiast stwarzać pozory i sprzedawać kolorowe szkiełka. A propos tego o czym mówimy, ów styl można nazwać fasadą, lub po prostu przerostem formy nad treścią. Do czego służy manifestacja przerostu formy nad treścią, sama sobie dopowiedz. :) Nie wszystko złoto co się świeci.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 10 cze 2010 13:18 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 09 cze 2010 12:06
Posty: 19
W sumie Marie Bucardi kojarze glownie z jej wygladu, allegro i chyba z telewizji. Czy jest profesjonalna czy nie, nie mam pojecia, ale czy koniecznie ten stroj musi cos ukrywac? Moze po prostu lubi dlugie suknie, kwiaty we wlosach i tego typu rzeczy.
Znam tez troche ludzi, ktorzy wygladaja, jakby byli w jakiejs subkulturze, ale w ogole sie z nia nie identyfikuja. Po prostu ich tam nie ma. Tak, sa tacy ludzie, ktorzy mowia o sobie "Jestem metalem/punkiem/skin pride/mam dusze rastamana/hip hop to moja droga zyciowa" i tak tez wygladaja, ale jest wielu takich, ktorzy patrza na to wylacznie z perspektywy estetycznej.
Dla mnie to jest kwestia gustu, chyba sie w tej kwestii nie dogadamy. Po prostu spotkalam w zyciu zbyt wielu ludzi, zeby wiedziec, ze nie da sie ich ocenic po wygladzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 10 cze 2010 14:00 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Cytuj:
Znam tez troche ludzi, ktorzy wygladaja, jakby byli w jakiejs subkulturze, ale w ogole sie z nia nie identyfikuja. Po prostu ich tam nie ma. Tak, sa tacy ludzie, ktorzy mowia o sobie "Jestem metalem/punkiem/skin pride/mam dusze rastamana/hip hop to moja droga zyciowa" i tak tez wygladaja, ale jest wielu takich, ktorzy patrza na to wylacznie z perspektywy estetycznej.


Ale nie ma znaczenia co człowiek mówi - ważniejsze jest co robi. :)
Na pewno nie negujesz istnienia mowy ciała, prawda? To łatwiej przełknąć. Przy analizie mowy ciała nie raz przekonujemy się, że przekaz werbalny a niewerbalny nie zawsze się pokrywają. Dlaczego? Ponieważ przekaz werbalny (słowa), to element kontrolowany przez świadome intencje. Przekaz niewerbalny (gesty, mimika) zazwyczaj nie jest świadomie kontrolowany, wychodzi wprost z podświadomości, a tym samym potrafi zdradzić prawdę. Identycznie jest z wyglądem, który stanowi głos nieświadomości. Człowiek może zarzekać się, że wcale nie interesuje go sfera materialna, bo woli głębię duchową, a jednocześnie nosić złote ozdoby i stronić od srebra.

Też nie wiem czy się dogadamy. :) Wychodzisz z założenia, że wygląd nie ma żadnego głębszego sensu, nie chcesz przyjąć do wiadomości że ubranie jest elementem wnętrza osoby - ok, masz prawo. Nie będę przekonywać na siłę, mogę tylko powiedzieć, że poprzez zamykanie się na ten kawałek wiedzy o świecie tracisz coś ciekawego i fascynującego zarazem.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 11 cze 2010 13:02 
Co w takim razie oznacza noszenie zlotych bransoletek przez kobiete,(i w ogole zlotej bizuterii)? Ze jest chciwa na pieniadze?
Czy to zle o niej swiadczy, bo nie jest,,duchowa''?


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 11 cze 2010 17:33 
Pytalam, bo dostalam od tesciowej zlotej bizuterii i ona nalega abym ja nosila i kiedy to robilam tesciowa wygladala na szczesliwa...jak to zinterpretowac?


Ostatnio zmieniony 22 cze 2010 10:07 przez Rani, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 11 cze 2010 17:40 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów

Rejestracja: 02 lut 2010 16:32
Posty: 863
Lokalizacja: Wadowice
Rani pisze:
Pytalam, bo dostalam od tesciowej mnostwo zlotej bizuterii i ona nalega abym ja nosila i kiedy to robilam tesciowa wygladala na szczesliwa...co mam przez to rozumiec?

Że masz super teściową :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 11 cze 2010 18:29 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 09 cze 2010 12:06
Posty: 19
Zazwyczaj ludzie ktorzy ci cos sprezentowali ciesza sie, gdy nie odkladasz prezentu do szuflady tylko uzywasz ; p


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 15 cze 2010 13:29 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Rani pisze:
Co w takim razie oznacza noszenie zlotych bransoletek przez kobiete,(i w ogole zlotej bizuterii)? Ze jest chciwa na pieniadze?
Czy to zle o niej swiadczy, bo nie jest,,duchowa''?


To jest wartościowanie i łatki. :) Nie w tym rzecz, że ktoś jest be, taki czy owaki. Lubowanie się w złotych ozdobach sugeruje nie że ktoś jest chciwy, tylko że komfort materialny jest na pierwszym planie. Mieć, to być.
Taka osoba na przykład wybierając kanapę do salonu prawdopodobnie nie kupi wygodnej i mięciutkiej, tylko przede wszystkim ładną i drogą, a w każdym razie na to zwróci większą uwagę. Kupując sprzęt audio nie będzie kierowała się tym czy dobrze brzmi, tylko jaki jest bajerancki.
Ogólnie bardziej interesuje ją świat zewnętrzny, niż to co wewnątrz.
Inna rzecz, że jak wspomniała Ramona, złoto jest metalem męskim, co jest wskazówką iż osoba je nosząca prawdopodobnie ma silniejsze wzorce męskie (dominacja ojca).
Osobnik "srebrny" odwrotnie. Zwykle jest bardziej wrażliwy, romantyczny i marzycielski, sfera materialna nie ma aż takiego znaczenia - komfort to uczucie, nie posiadanie rzeczy zewnętrznych. Zobaczcie, że osoby ezoteryczne bardzo często noszą srebrne ozdoby, w dodatku większe niż typowe...


Rani, jeśli teściowa daje Ci złotą biżuterię, to oznacza że sama jest typem złotym - czuje się komfortowo wz. z materialnym bogactwem, a to wewnętrzne jest dla niej mniej istotne. Bardzo często dajemy innym to, co sami chcielibyśmy dostać. Pewnie teściowa bardziej ucieszy się z prezentu materialnego, tj. większą przyjemność sprawi jej coś co ma wartość wymierną, a nie sentymentalną. Przykładowo, z tomiku poezji ucieszy się pod warunkiem, że będzie to ładne wydanie które dobrze wygląda na półce i przyjemnie trzyma się je w ręku.
Typ srebrny okładką się aż tak nie interesuje, autorem też - dla niego ważna jest treść. :)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 15 cze 2010 13:49 
To znaczy ze utrafilam w gust tesciowej prezentujac jej zloty zegarek :lol:

A dostalam jeszcze od niej fioletowa tunike(sliczna). A to chyba juz bardzo niematerialistyczny kolor...


Ostatnio zmieniony 15 cze 2010 14:02 przez Rani, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 15 cze 2010 13:59 
Jak bylam miesiac w Nepalu to nigdzie nie widzialam u ludzi w domach ksiazek! :shock: Ludzie tam nosza na sobie kilogramy 24 karatowych zlotych ozdob, a w wiekszosci domow nie maja nawet porzadnej lazienki z ciepla woda, ani normalnego kibla , tylko ocementowana dziure w ziemi, nad ktora sie kuca. Po cholere im tyle zlota nosic?? Ja bym wolala zrobic se Lazienke z ciepla woda i kupic ksiazke.
Jak zaobserwowalam wschod niejest taki duchowy jak sie nam europejczykom wydaje, a i zachod jest bardziej zorientowany na wartosci wewnetrzne.
Facit; My jezdzimy do Nepalu, Indii po wartosci duchowe, a tam rzadzi tak naprawde ,,Miec to byc''.W Nepalu nikt nie nosi srebra, jest sprzedawane dla turystow.

Nasza zachodnia kultura patrzy na zachod, a Oni patrza na wschod, nasz dobrobyt im imponuje. Interesuja sie medycyna naturalna i ajurveda bo zauwazyli ze moga sie na tym dorobic w krajach zachodnich, Sama takiego hindusa znam co sie na jodze nie zna ale ma studio jogi w Wiedniu i trzepie kase!. Moj maz mowi, ze u nich kazdy chory woli medycyne zachodnia niz takie czy inne tradycyjne alternatywne terapie naturalne. Ale chodza do szamanow , bo na lekarza ich czesto nie stac. A u nas rosnie zachwyt sie terapiami naturalnymi i uzdrawianiem pranicznym.


Ostatnio zmieniony 15 cze 2010 14:30 przez Rani, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 15 cze 2010 14:20 
Rani pisze:
Jak bylam miesiac w Nepalu to nigdzie nie widzialam u ludzi w domach ksiazek! :shock: Ludzie tam nosza na sobie kilogramy 24 karatowych zlotych ozdob, a w wiekszosci domow nie maja nawet porzadnej lazienki z ciepla woda, ani normalnego kibla , tylko ocementowana dziure w ziemi, nad ktora sie kuca. Po cholere im tyle zlota nosic?? Ja bym wolala zrobic se Lazienke z ciepla woda i kupic ksiazke.
Jak zaobserwowalam wschod niejest taki duchowy jak sie nam Europejczykom wydaje, a i zachod jest bardziej zorientowany na wartosci wewnetrzne.
Facit; My jezdzimy do Nepalu, Indii po wartosci duchowe, a tam rzadzi tak naprawde ,,Miec to byc''.W Nepalu nikt nie nosi srebra, jest sprzedawane dla turystow!

Nasza zachodnia kultura patrzy na zachod, a Oni patrza na wschod, nasz dobrobyt im imponuje.Wielu zajmuje sie medycyna naturalna i ajurveda bo zauwazyli ze moga sie na tym dorobic w krajach zachodnich, Sama takiego Hindusa znam co sie na jodze nie zna ale ma studio jogi w Wiedniu i trzepie kase!. Moj maz mowi, ze u nich w Nepalu wiekszosc chorych woli medycyne zachodnia niz takie czy inne tradycyjne alternatywne terapie naturalne. Ale chodza do szamanow , bo na lekarza ich czesto nie stac. A u nas rosnie zachwyt terapiami naturalnymi i uzdrawianiem pranicznym.


Ludzie nie badzmy naiwni gdy widzimy oglaszajacych sie guru z wschodu , nie wszystko zloto co sie swieci!! My widzimy ich jako duchowych uzdrowicieli, guru, Tymczasem czesto jestesmy dla tych przybyszow jedynie dwunoznymi portfelami z biustem (lub bez).
Choc nie uwazam ze wszyscy tacy sa, nalezy byc ostroznym.


Na górę
  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO