Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Wrażenia ekstremalne : Strefa Ezo

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 07 sty 2010 16:25 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 03 sty 2010 23:12
Posty: 22
Jestem nowicjuszką.Chcę wrócić do tarota po wielu latach rozłąki.Myślę że teraz do nich dojrzałam.Właśnie zamówiłam nową talię.Dużo czytam.Mam pytanie.Czy ktoś z was stosował techniki wizualizacji kart pana Suligi?Bardzo proszę napiszcie jakie były wasze pierwsze wrażenia.Co zobaczyliście?Czy ta technika jest bezpieczna?
Ja tylko raz zastosowałam technikę wizualizacji z lustrem.Jestem sceptyczną osobą.Ale jak inni coś w lustrze widzieli to może ja też coś zobaczę?Zastosowałam się ściśle do zaleceń(z gazety chyba wróżka).Pisało że po wielu miesiącach ćwiczeń niektórzy może coś zobaczą.Więc zasiadłam spokojnie.Oczyściłam umysł.I jakie było moje zdziwienie gdy po kilkunastu minutach w pokoju pociemniało jakby ktoś przyciemnił światło,przedmioty wokół mnie zaczęły świecić delikatnym biało-błękitnym światłem,mój obraz w lustrze też pociemniał a rysy się dziwnie wyostrzyły.Lustro się zamgliło widać było w nim tylko mgłę.Potem zaczęło falować jak żywa materia,jak wzburzona tafla wody.Tego już moja odwaga nie wytrzymała,z wrażenia omal nie wyskoczyłam ze skóry.Nie spodziewając się żadnego efektu bardzo się wystraszyłam i przerwałam sesję.Nie próbowałam tego nigdy więcej.Czy wy macie podobne doświadczenia?Dlatego proszę o pomoc.Chcę wiedzieć czego się mogę spodziewać po wizualizacji kart wg pana Suligi. :?: :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 07 sty 2010 19:19 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2009 16:50
Posty: 349
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: sorki ale chyba padne :lol: :lol: :lol:
Wiesz ja tez mam takie po 7 kielach ale :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 08 sty 2010 08:18 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 03 sty 2010 23:12
Posty: 22
Interesuję się parapsychologią od wielu lat.A to co opisałam to jeden z wielu eksperymentów które zrobiłam.Skutki były różne.Rezultaty niekiedy rzeczywiście bardzo zabawne.Ale ten akurat nie był śmieszny.Dla mnie świat jest ogromnie ciekawym miejscem,które nieustannie mnie zadziwia.Wiem jak brzmi to co napisałam.Ale ja jestem zdania że warto samej doświadczać różnych rzeczy.Jak nie spróbujesz to nie wiesz tak naprawdę jak to smakuje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 08 sty 2010 10:10 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2009 17:28
Posty: 83
Jestem zdecydowanie przeciwniczką medytacji kart.
A pan Suliga owszem kiedyś, powtarzam kiedyś tak. Zmienił tę wersję punktu widzenia, po swoich bardzo przykrych doświadczeniach ( wręcz chorobowych). Dowodem jest nawet otworzenie Terapii uzależnień.
Karty jego są mroczne, mają w sobie coś trudnego w nazwie.
Ale myślę ,że najlepiej odda to jego strona,jak i sam autor, który miał odwagę mówić o tym, bez żadnych złudzeń pisze o co może chodzić ? i co z tego wynika,co może wyniknąć też.
Zachęcam do lektury :
http://ctud.blox.pl/html


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 08 sty 2010 11:41 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Iza pisze:
Wiem jak brzmi to co napisałam


Brzmi to przerażająco!!! Dobrze, że po takich przeżyciech się nie zniechęciłaś :|

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 08 sty 2010 13:00 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 gru 2009 12:55
Posty: 64
Lokalizacja: Łódź
wiesz ja znam nawet osobe która próbowała nauczyś sie kontaktów z zaświatami dzieki wskazówkom pan Suligi skótek był straszny, wiec może dajmy tamu panu już spokój.
Parapsychologia to wielki temat , za duzo rzeczy do tego sie wrzuca. To tak jak słowa nauka i paranauka, albo pseudo nauka. Zupełnie nie wiadomo co to. Moze dlatego że jestem po psychologii nie lubie za nardzo tego para. A jesli chodzi o wizje to nasz mózg jest takim tworem że wszystko potrafi.

_________________
Żyj - powiedziała nadzieja
Bez ciebie nie mogę - odpowiedziało cicho życie

gg 44818108
http://tarot24h.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 08 sty 2010 16:24 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Tarot nie jest mroczny - ja w każdym razie nie doświadczyłam niczego co by dawało mi podstawy tak uważać. :) Nigdy nie medytowałam z kartami, ponieważ osobiście nie czuję takiej potrzeby. Podobne medytacje służą otwarciu się na symbole tarotowe, co dla niektórych ludzi pomaga lepiej i głębiej zrozumieć przesłanie kart, ale jak czasem człowiek nie jest gotowy na tak głęboki kontakt.
Każdy sam może ocenić czy powinien próbować. Jeśli się boisz, bądź czujesz niechęć - daruj sobie. Mi na przykład channeling i oobe jakoś nie pasują, nie czuję się bezpieczna z myślą o takich akcjach, więc w to nie wchodzę.

Jeśli chodzi o Jana Suligę, przeczytajcie na jego blogu jak to było, w kilku notatkach dokładnie opisuje co mu się stało i dlaczego. Początek -> Moja Duchowa Droga

Ani tarot, ani jakakolwiek inna praktyka nie jest niebezpieczna. Problem zaczyna się jeśli człowiek w to wsiąka całym sobą, zatraca się, przestaje żyć normalnym życiem i w normalnym świecie. Ciągłe bawienie się z tarotem jest tak samo niebezpieczne, jak ciągłe przesiadywanie w kościele, omawianie różańca za różańcem, czytanie biblii i gapienie się w święte obrazy.
Czytając "Moją duchową drogę" dostrzeżecie prawidłowość - tym co Jana Suligę prowadziło na manowce była skłonność do całkowitego oddawania się obranym ścieżkom, stapianie się z nimi, tracenie kontaktu ze zwyczajnością. Zarówno okultyzm jak i "nawrócenie" były takim samym niewolnictwem duchowym. Będąc ezoterykiem popłynął totalnie, będąc chrześcijaninem też - zmienił tylko zabawki. ;)

Znam paru "oświeconych ezoteryków", których życia nie nazwę życiem, tylko bardzo daleką od oświecenia smutną egzystencją wśród widziadeł i dziwnych doznań. Potrafią medytować kilkanaście razy dziennie, ale ta medytacja jest zachowaniem kompulsywnym, wokół którego kręci się świat. Niech no raz zdarzy się coś co ową medytację uniemożliwi (nagła wizyta gości czy coś takiego), a czują się niekomfortowo, mają wrażenie że zaczyna przez to dziać się coś złego.
Albo idzie taki na kurs ezoteryczny, pochłania wszystko co mówi mistrz, traktuje to jak świętość - a za jakiś czas będzie palił książki owego mistrza i budził się w nocy zlany potem, bo stwierdzi że został przez mistrza opętany. Mało tego, będzie odstawiał przeróżne cyrki byle się uwolnić, obwiesi się talizmanami, a z mieszkania zrobi magiczną "twierdzę". Nagle nawet sąsiedzi będą biedaka "atakować energetycznie", listonosz spoglądać złowrogo i czyhać na moment gdy osłabnie świetlista ochrona.


Nic takiego Wam nie grozi, pod warunkiem że zachowacie TRZEŹWOŚĆ duchową i umysłową. Żyjcie i pracujcie normalnie, nie czyńcie z takiej czy innej ścieżki rozwoju jedynego celu, ani świata poza którym nic nie istnieje.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 08 sty 2010 16:36 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Kinga, bardzo dobrze napisane! Też tak uważam, że Tarot sam w sobie nie jest niebezpieczny, jest narzędziem w naszym rękach! Od nas zależy jak je wykorzystać w naszym życiu i jak to w konsekwencji na nas wpłynie...
Mam koleżankę, której (na jej prośbę - ponieważ mieszka za granicą) kupiłam karty i książki, doszła do karty Diabła i spaliła wszystko... I bardzo dobrze! Bo, moim zdaniem już się do pracy z Tarotem zabierać nie powinna, skoro symbol, który na dobrą sprawę mógłby być ilustracją do baśni, wzbudził w niej takie odczucia!

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 08 sty 2010 17:40 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Też uważam, że słusznie że spaliła swoje karty. Skoro tak prędko zaczęła popadać w paranoję, rozstanie z kartami i ezoteryką wyjdzie jej na dobre.

Dodam też, że nie każdy powinien kombinować z podróżami astralnymi, channelingiem, nawiązywaniem kontaktu z duchowymi przewodnikami i duchami. W książkach piszą że to proste i bezpieczne, ale wcale tak nie jest.
Wszystkie te techniki polegają na nawiązaniu kontaktu z jakimś bytem i otworzenie się na jego obecność, czasem w praktyce także pozwolenie na zawładnięcie ciałem (pismo automatyczne etc.) - w zasadzie nigdy nie wiadomo z kim będzie się mieć do czynienia i jaka będzie cena tego kontaktu. Byty tak jak ludzie, potrafią udawać przyjaciół, pomagać i wspierać, a później bezceremonialnie skopać dupę.

Nie wiem czy ktoś z Was czytał książkę "Piękna strona zła". Opisano tam historię dość zbliżoną do tego, czego doświadczył Jan Suliga. Dziewczyna zaczęła od tabliczki Ouija, na początku było fajnie, ale zaczęły jej się pojawiać straszydła, czuła się osaczona, omal nie zwariowała. Nie pamiętam już w jakich okolicznościach poznała ludzi z kręgu bodajże meksykańskich uzdrowicieli, którzy dokonywali spektakularnych uleczeń i bezkrwawych operacji. Pomogli jej uwolnić się od duchów, wsiąkła w towarzystwo, zaczęła uczyć się medytacji, pokazali jej jak nawiązać kontakt z Duchowym Mistrzem. Tkwiła w tym środowisku chyba parę lat, rozwijała się duchowo, wszystko cacy. Asystowała przy słynnych bezkrwawych operacjach, uczestniczyła we wspólnych modlitwach "o pokój na świecie" i takie tam.
Ale znowu się zaczęło... Doświadczała paskudnych wizji, Jezus który był jej duchowym przewodnikiem zamieniał się w bestię, słyszała głosy szydercze i cholernie nieprzyjemne. Koszmar wrócił. Chciała uciec, wycofać się tak jak Jan Suliga. Złe byty omal jej nie zabiły.
Okazało się że przewodnik Jezus wcale nie był Jezusem. To coś zrobiło ją w balona, w wizjach przybierało jego postać żeby uzyskać jej pełne zaufanie, zwodzić ile wlezie i zapewne czerpać z tej znajomości własne korzyści.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 sty 2010 06:46 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 03 sty 2010 23:12
Posty: 22
Ogromnie dziękuję za tak szybką odpowiedź,zwłaszcza za linki,przeczytałam polecone artykuły.Instynkt jednak mnie nie zawiódł.Pan Suliga jest dużym autorytetem wśród ezoteryków.A mnie się nie spodobały od początku jego wskazówki dotyczące tarota.Ale ja jestem tylko nowicjuszką dlatego poprosiłam was o zdanie.Macie o wiele większe doświadczenie ode mnie.Ja z kolei po licznych eksperymentach zrobiłam się ostrożna.I wiem że te wszystkie wizualizacje.różdżki,wahadełka i inne akcesoria działają jak cholera.Dla kogoś nowego to bardzo uwodzicielskie.Ale nikt nie ostrzega nas przed konsekwencjami.Myślę że Kinga trafiła w samo sedno pisząc że nie należy się zatracać w tarocie i zapominać o otaczającej nas rzeczywistości.A książka tego pana ,,Tarot magów,, powinna mieć adnotację,że z podanych technik czytelnik korzysta na własną odpowiedzialność.Ot takie ostrzeżenie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 sty 2010 10:20 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2009 17:28
Posty: 83
Iza pisze:
Pan Suliga jest dużym autorytetem wśród ezoteryków.

Nie można mu umniejszyć wiedzy!. Oraz tego ,że uczciwie o tym pisze.
Cytuj:
Dla kogoś nowego to bardzo uwodzicielskie.

Ano bo ezoteryka w ogóle jako całość tej wiedzy, jest tą dziedziną która NIBY wyjaśnia wiele rzeczy, niby rozwiązuje wiele spraw za nas, daje nam pewne narzędzia do ręki , którymi możemy się w sytuacjach problematycznych dla nas od razu uratować, podeprzeć, znajduje ponoć ad hoc recepty na wszystko ( choć w niektórych sytuacjach owszem). A jest to zakres nie zapominajmy w obrębie naszej głowy, naszego mózgu, naszego myślenia i odbioru bodźców, szczególnie tych na które czekamy w newralgicznej przykładowo sprawie. A tu niestety każda psychika jest inna i ma inną podatność na różne wpływy. Dlatego w życiu jedni są np. przywódcami a inni wykonawcami, analogicznie jedni są pracodawcami a inni podległymi. Ileż to razy słyszymy, ja to nie mogłabym być tym ? albo tamtym , śmym owym? Jasne ,że nie bo każdy jest inaczej skonstruowany psychicznie z różnych powodów od biologicznych do genetycznych i życiowych włącznie. A z drugiej strony właśnie jak tu zauważamy, potrafi mamić nas obietnicami, które idąc w sukurs różnej psychice w odbiorze są różne. Zakusów wiele, meandrów jeszcze więcej, pułapek jak się okazuje też. Po drodze niektórym się zdaje ,że ezoteryka jest cudownym plasterkiem na ranę, która uzdrowi w mig nasze życie i problemy. Gorzej już z samymi guru, co to ponoć posiadają, wyłączność na absolutną prawdę. Owszem pomoże, by nie rozwlekać tematu ale nie zawsze i nie wszystkim.
Kinga pisze:
Tarot nie jest mroczny -

Cytuj:
Ani tarot, ani jakakolwiek inna praktyka nie jest niebezpieczna.

Wobec tego trochę z innej beczki ale odnośnie tematu. Cenię sobie bardzo wypowiedzi Twoje Kingo, osadzone na podłożu dużej realności. Wobec podległego tematu , chciałabym abyś odniosła się ( jeśli można Cię prosić ) do używania tak przedziwnych talii jak te poniżej i temu podobne inne też nie wspomnę nazw, które mogą budzić wątpliwości a nawet szok. Pominę tu osoby o dojrzałej mocnej psychice ale w przypadku tego niby wyjaśniającego artykułu , kto może posługiwać się tą talią ?, aż mnie kusi by zauważyć w tekście element młodych ludzi ( w tym tej subkultury , co by mnie zdziwiło akurat) jak przecież może być narażona psychika na takie wrażenia sensoryczne gdzie właśnie kształtuje się wtedy pogląd na życie ? Czyżby takie karty miały ja ukształtować prawidłowo ?
http://tarocista.com/darmowe_teksty/200 ... pirach.php
Cytat z art. „Jeśli czegoś się boimy w tarocie, najwidoczniej boimy się spotkać to w sobie. I tego właśnie uczą nas talie o wampirach.”
A co w tej talii i innych tego podobnej można spotkać ?
Uczą ?
A co ja tu spotkam ? I czego ktoś miałby się nie bać tu czegoś w obliczu takich obrazków ? Zdrowy instynkt nakazuje to w niewychodzenie w rzeczy mroczne, zawiłe, ciemne, brutalne!
Widać ja czegoś nie rozumiem a chciałabym ! Inna rzecz ,że i dorosłe osoby tez używają ich i nie znam powodów fascynacji.
Co kieruje takim zamiłowaniem do czegoś takiego ? nie znam odpowiedzi.
I nie jestem zwolenniczką przesłodzonych jakichś infantylnych kart dla jasności ale to zadziwia mnie ogromnie. Chciałbym znać motyw co kieruje ludźmi używając czegoś takiego ?
Oczywiście rozumiem rynek marketingowy. Też przy okazji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 sty 2010 13:55 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Rzeczywiście przy tego rodzaju medytacjach i technikach powinny znaleźć się informacje odnośnie niebezpieczeństw, ale to jest pewnie powiedziane gdzieś przy okazji omawiania BHP. Chociaż z drugiej strony jeśli ktoś chce pchać palce między drzwi, nikt go nie przekona żeby tego nie robił. Ostatecznie "Tarot Magów" powstał w czasach gdy jeszcze autorowi nie przydarzyło się nic przykrego i sam nie przypuszczał że podobne zabawy mogą być niebezpieczne...
Z tego co pisze Jan Suliga na swoim blogu, z nowego wydania "Tarota Magów" usunął te medytacje: "Stwierdziwszy, że nie mam ochoty propagować technik medytacji i wizualizacji kart tarota, postanowiłem usunąć rozdział o nich traktujący."
Dlaczego, wiadomo. :)

Cytuj:
A co ja tu spotkam ? I czego ktoś miałby się nie bać tu czegoś w obliczu takich obrazków ? Zdrowy instynkt nakazuje to w niewychodzenie w rzeczy mroczne, zawiłe, ciemne, brutalne!


Jak dla mnie te wampirowe talie to też kicha, ciekawostka przeznaczona raczej dla kolekcjonerów niż do pracy profesjonalnego tarocisty. Jeśli ktoś chce z takim tarotem pracować, jego wola, ale niech później nie płacze że ma koszmary. :)
Z resztą, serio mówiąc, nikt normalny i dojrzały nie będzie czuł potrzeby zajmować się takimi mrocznymi obrazkami, tylko pseudowiedźmy i pseudomagowie którzy nie wyrośli z gotyckich zabawek. A takich ezoteryka w naturalny sposób pociąga. Jednak nie ze względu na rozwój osobisty i dążenie do harmonii wewnętrznej, tylko prędzej jako element subkultury, sposób na wyróżnienie się. Tych (zazwyczaj młodych) ludzi przepaja wewnętrzny bunt, niepewność, poczucie alienacji, oraz wrogość do siebie samych i świata. Nie przypadkiem w magii na przykład głównie interesuje ich jak dowalić swoim wrogom, to znaczy tym których nie lubią - najczęściej z bzdurnych powodów i zazdrości.
Cóż, jedni idą na siłownię żeby nabrać masy i wyglądać groźnie, drudzy starają się wyglądać jak wrony i straszą innych czarami.


Cytuj:
Inna rzecz ,że i dorosłe osoby tez używają ich i nie znam powodów fascynacji.
Co kieruje takim zamiłowaniem do czegoś takiego ? nie znam odpowiedzi.
I nie jestem zwolenniczką przesłodzonych jakichś infantylnych kart dla jasności ale to zadziwia mnie ogromnie. Chciałbym znać motyw co kieruje ludźmi używając czegoś takiego ?


Co do młodych, wiadomo, chodzi o bunt, wewnętrzny chaos, nierzadko autoagresję której przejawem są choćby kolczyki, tatuaże, mroczne talie tarota, idole muzyczni wyglądający jak straszydła. Jednak starszy wiek nie zawsze jest równoznaczny z zostawieniem i przepracowaniem tego etapu. Na ulicy spotkać można przecież zupełnie dorosłych ludzi, którzy nadal tkwią w subkulturze metalowej, punkowej etc., noszą długie włosy, glany, czarne ciuchy i tym podobne atrybuty, nadal słuchają agresywnej muzyki.
Dorosłe osoby zajmujące się ezoteryką z silnym akcentem na mroczności, też nie przepracowały swoich problemów, ciągle tkwią na etapie buntu i autoagresji.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 sty 2010 14:18 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Kinga pisze:
Z resztą, serio mówiąc, nikt normalny i dojrzały nie będzie czuł potrzeby zajmować się takimi mrocznymi obrazkami, tylko pseudowiedźmy i pseudomagowie którzy nie wyrośli z gotyckich zabawek.


Rozmyslałm nad tym o co pytała Vvvroza, i doszłam do podobnych wniosków. Zawsze miałam wrażenie, że jeśli ktoś na serio pracuje z takimi kartami, to ma na celu nadanie całemu zdarzeniu charaktru rytuału, prowadzącego w ciemne zakątki świata. Uważnieniu swojej roli i nadaniu sobie jakichś cech, których nie posiada a może by chciał... Jak kontakt ze złymi mocami, czy cos takiego! Nie potrzebnie, to taka troche maska na maskaredę! Ale to oczywiście moje prywatne zdanie!

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 09 sty 2010 21:11 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2009 17:28
Posty: 83
Dziękuję Kingo bardzo za obszerną odpowiedź, która mnie zdecydowanie zadawala. :) Jak już nie raz, twoje wypowiedzi są konkretne i sensowne.
A za udział w dyskusji Izie, bez której nie było by tematu, no i Tarotce jako wtajemniczonej :) której posty, napawają mnie optymizmem podobnego myślenia.
No i podkreślę oczywiście stronę merytoryczną tego forum, dzięki pilnemu oku Admin.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 10 sty 2010 11:39 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Vvvrozo, nie masz pojęcia jaka ja jestem przepełniona optymizmem, jak się przekonuje, że są inne osoby myślące podobnie do mnie! :) Zwłaszcza w tak subtelnej dziedzinie jak Tarot i jego postrzeganie!

Pozdrawiam wszystkich śnieżkowo!

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 10 sty 2010 13:22 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Też dziękuję Wam za ciekawe dyskusje i tematy do przemyśleń. :)

Tak pomyślałam, że może zaproszę tu Suljana? O ile będzie miał czas, na pewno opowie coś ciekawego tu na forum, albo napisze artykuł odnośnie bezpiecznej pracy z kartami. Zapytam. :)

Bezpieczny rozwój duchowy to temat rzeka, ale podstawowe zasady są krótkie:
1. Nie wierzyć we wszystko co piszą autorzy w książkach i co twierdzą/robią oświeceni mistrzowie. Jedni i drudzy są tylko ludźmi. Mogą zwyczajnie się mylić, a nawet być ogłupieni przez byty astralne - im bardziej pojechane tezy ktoś głosi i jest oderwany od realności, tym bardziej powinna się zapalać czerwona lampka. "Poznacie ich po owocach".
2. Wyprawy w astral, channeling czy rozmowy z tzw. przewodnikami duchowymi to śliski grunt. Nigdy nie wolno w żaden sposób poddawać się "prowadzeniu", pozwalać przejąć swoje ciało, czy wpuszczać coś do swojego umysłu - nawet jeśli to "świetlista energia wszechogarniającej miłości", Jezus, twój dziadek, albo wysłannik z Plejad, bo prawie na pewno nie jest tym za kogo się podaje.
3. Żadne świństwo nie przejmie nad Tobą władzy jeśli wpierw na to nie pozwolisz poprzez akt świadomej woli.
Oczywiście nic nie przyjdzie i nie wywali kawy na ławę, tylko wszelkimi sposobami będzie zdobywać Twoje zaufanie, skrzętnie wykorzysta Twoje własne wyobrażenia. Pamiętacie Anneliese Michael? Uwaga - pod linkiem fotki tylko dla ludzi o mocnych nerwach: http://www.google.pl/search?q=anneliese+michel&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
Dla niezorientowanych: Anneliese została opętana przez demony, egzorcyzmowano ją wiele razy, ale zmarła w męczarniach, natomiast osoby ją egzorcyzmujące stanęły przed sądem. Wg. racjonalistów powinna być po prostu leczona psychiatrycznie, z resztą tę historię można przeczytać choćby na wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Anneliese_Michel

Jak doszło do opętania? Dziewczyna była religijna, dużo się modliła i w ogóle. Pewnego dnia objawiła się jej Matka Boska i... zaproponowała jej opętanie przez demony, po to aby swoim cierpieniem Anneliese wykupiła dusze z czyśćca.
Anneliese oczywiście się zgodziła, przyjęła "zaszczytną" rolę męczennika. Co było dalej, wiadomo: parę lat prawdziwych tortur dla niej, no i przy okazji dla najbliższych, którzy byli świadkami tego horroru. Demony wypędzić się nie dały, ale nie dla tego że tak chciał Bóg, tylko dlatego że sama Anneliese wcale nie chciała się od nich uwolnić, całym sercem pragnęła dopełnić umowy z Maryją...
Nawiasem mówiąc, gdy oglądałam film o jej życiu, sprawa od razu wydała mi się wysoce podejrzana. Bo niby do czego dobra Maryja mogłaby potrzebować czyjegoś cierpienia? Od kiedy zło powoduje dobro, a dobro domaga się zła? Toż to bujda na resorach!
Oczywiste jest, że ta "Maryja" nie była wcale Maryją, Anneliese została oszukana przez byty astralne, które wykorzystały jej wierzenia. Kościół oficjalnie twierdzi że tu wszystko było ok, dziecię boże przyjęło brzemię Maryi i cierpiąc pomogło zbawić dusze grzeszników.
Taaa...
Adeptów ezoteryki byty astralne raczej nie będą"wkręcały" objawienie Maryjne, ale rzucą inną przynętę zgodną z oczekiwaniami: może zdolność jasnowidzenia, może uzdrawianie, może poznanie kart tarota "znikąd", albo inne super zdolności. Skoro adept ma głowę nabitą wszechmiłością i dobrem, astralni kumple będą mu o tym bajać i mamić wizją bycia wybrańcem - nie ma problemu.



Głodnym wiedzy polecam 7 lekcji o egregorach: http://ctud.blox.pl/2007/02/LEKCJA-I.html
Bardzo dobry materiał!

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 10 sty 2010 14:38 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 04 gru 2009 11:58
Posty: 10
Lokalizacja: london
Kinga...uwielbiam Cie czytac :)
nie kazdy ma talent ,by tak prosto i czytelnie tlumaczyc...
poza tym, wyjatkowo trafiasz w sedno sprawy...
potrafisz ubrac w slowa to,co ja tylko czuje, albo mam na jakis temat mgliste wyobrazenia.
a moze to praktyka:) jestes nauczycielka???dzieciaki by Cie uwielbialy :))

dzieki kobietki,ze jestescie :)i ze dzielicie sie swoimi przemysleniami..:)

_________________
Codziennie budzę się piękniesza, ale dzisiaj to już przesada


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 11 sty 2010 11:46 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Dzięki. ;) Ot, taki już mam wrodzony talent do komunikacji, zwłaszcza poprzez słowo pisane. Nie jestem nauczycielką, zawodowo zajmuję się właśnie kartami. Chociaż posługiwania się tarotem uczę - nie zawodowo, bo zorganizowanych kursów póki co nie prowadzę, ale w przyszłości kto wie. :)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 25 lut 2010 22:38 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lut 2010 17:11
Posty: 133
Przeczytałam ten wątek z ogromną uwagą. Przy okazji to i owo mi się przypomniało ;)

Moją pierwszą książkę i talię kart kupiłam w 1994 r. Nie pamiętam już w jak do tego doszło, że zainteresowałam się Tarotem, ale kiedy zobaczyłam w księgarni książkę z dołączonymi do niej kartami (wszystko pięknie zapakowane) bez zastanowienia kupiłam ten zestaw. Była to książka "Tarot Magów" J.W Suligi plus talia jego autorstwa. Nie było jeszcze wtedy internetu, żadnej innej dostępnej nt. literatury - to było cos nowego!

Jak zaczęłam czytać tą książkę byłam rozczarowana, napisana tak dziwnym językiem, nic nie mogłam zrozumieć z tego co czytałam. Karty autorstwa pana Suligi, no cóż - fascynowały mnie, ale jednoczesnie przerażały. Było w nich coś co mnie odpychało od nich, takie same mroczne skojarzenia miałam :(

Karty wraz z książką przeleżały na półce kilka ładnych lat. Jednym słowem jakoś zraziły mnie i zniechęciły.
Książkę mam do dziś (czasem korzystam), a karty sprzedałam w 2005 r osobie, którą zafascynowały wręcz.

Miałam juz wtedy talię Ridera - Waite i do dziś pracuje tylko z tą talią :) Nawet Gileded Tarot z czasem zaczął mnie męczyć. Mam od 3 lat Pictorial Key i dopiero jest tak jak byc powinno :)

Tak sobie myslę, że dobrze się stało, że nie spróbowałam medytacyjnej praktyki tarota opisanej w tej książce Suligi. Spróbowałam raz ( z kartą Kapłanka) i miałam dość - poczułam sie bardzo dziwnie, nawet chyba przeraziłam :?

Nie wiem czy ktoś widział te karty??? No mnie skutecznie odepchnęły na parę lat od tarota.

_________________
Jedyną stałą rzeczą w naszym życiu jest zmiana....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 26 lut 2010 02:56 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2010 14:43
Posty: 42
Skoro jest tu wątek o ekstremalnych wrażeniach, to napisze o mojej przygodzie z początków mojego tarotowania.
Czy Tarot jest tylko narzędziem, czy jednak kieruje nim jakaś siła? Większość ludzi twierdzi że jest to tylko narzędzie, ale ja mam pewne wątpliwości. Otóż przeżywając etap mierzenia się z Tarotem, chcąc sprawdzić do czego jest on zdolny zadałem pytanie którego nie powinienem zadawać. Brzmiało ono czy istnieje Bóg. Podczas tasowania kart, zaczęły one wypadać mi samoistnie z rąk. Gdy chciałem je pozbierać okazało się ze są "namagnesowane" i "sklejają się ze sobą". Ale prawdziwą nauczkę miałem przez kolejny tydzień, albo dwa gdy coś mnie nawiedzało. Czułem cudzą obecność, któregoś dnia coś pchało zamknięte okno jakby chciało dostać się do środka domu. Nieciekawa sytuacja. No ale teraz jestem mądrzejszy o to doświadczenie.

_________________
Jeżeli piękno zasługuje na potępienie
Jeżeli mądrość potęguje jedynie zło
Jeżeli szczęście jest przeszkodą dla zbawienia
To osądzi mnie bezduszna wieczna noc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 26 lut 2010 03:08 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
No ładnie Czerwonyred, poprosiłes o ten prztyczek :D brrrr, aż dostałam gęsiej skórki!

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 26 lut 2010 08:32 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów

Rejestracja: 02 lut 2010 16:32
Posty: 863
Lokalizacja: Wadowice
[quote="Rene"]Nie wiem czy ktoś widział te karty??? No mnie skutecznie odepchnęły na parę lat od tarota.

Miałam podobne przeżycia jakieś 12 lat temu. Z tą samą talią. Użyłam jej tylko parę razy i schowałam głęboko, czułam, że nie powinnam wróżyć. Za każdym razem karty pokazywały ogromne problemy, nieszczęście, itd.
Teraz , po latach, wiem, że po prostu pokazywały to co miało się wydarzyć :( . Po latach, mądrzejsza o bagaż doświadczeń wróciłam do Tarota, ale nie do tej talli. Używam Golden Tarot i Waite'a, mają zupełnie inne klimaty.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 26 lut 2010 12:26 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Nie dziwi mnie, że niektóre osoby korzystające z Tarota Magów mogły poczuć coś nieprzyjemnego. Autor tworząc tę talię (co sam dziś przyznaje) chcąc czy nie chcąc, pracował z bytami astralnymi. Jak się okazało one nie miały przyjaznych zamiarów, tudzież sam JWS w którymś momencie przekroczył bezpieczne granice i igrał z ogniem. Tak czy owak talia jest naszpikowana miksem różniastych magicznych i kabalistycznych symboli, które są niczym brama do światów i istot, na które chyba lepiej się nie otwierać.
Posługując się tą lub jakąkolwiek inną talią, posługujesz się również zawartymi w niej symbolami, nawet jeśli pojęcia nie masz do czego się odnoszą. Symbole są niczym internetowe linki.
Pracując z Tarotem Magów chcesz czy nie, pracujesz i kontaktujesz się z TYM co autor z kartami powiązał (i co mu później dowaliło...).

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 26 lut 2010 12:43 
Offline
Rozmowny Użytkownik

Rejestracja: 29 lis 2009 00:25
Posty: 125
dzięki za ten i inne wątki dotyczące bezpieczeństwa pracy z kartami i parapsychologią w ogóle.
myślę, że dla wszystkich początkujących bardzo ważne jest usłyszeć kilka słów ostrzeżenia żeby nie dać zwieść się na manowce przez coś, czego nie będą w stanie kontrolować. ale krok numer jeden - to zdrowy rozsądek i swiadomość tego, co może się wydarzyć. a takie wątki bardzo w tym pomagają.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Wrażenia ekstremalne
PostZamieszczono: 05 mar 2010 21:22 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 24 lis 2009 14:52
Posty: 59
Roo też tak uważam.
Jestem zaskoczona, ten wątek musiał mi jakoś umknąć, bo dopiero teraz go przczytałam.
Tradycyjnie, pewnie internet znów mi w tym okresie nie "chodził" :( Za co ja tej firmie płacę :mrgreen:
Mimo tego, cieszę się, że nie mam ciągotek na "jakoweś medytacje-wizualizacje i inne dziwadztwa z kartami". Zaraz by mi się odechciało. Trzeba twardo stać na ziemi, a karty stawiać i owszem, dlaczego by nie? Nie widzę nic złego w małej wskazówce, którą potrafią nam pokazać karty.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO