Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film] : Strefa Ezo

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 04 wrz 2011 01:13 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Przypadkiem trafiłam dziś na bardzo interesującą serię wykładów pana Piotra Listkiewicza. Dzielę się znaleziskiem, bo naprawdę są warte wysłuchania. Momentami może być trudno, ale gdy obejrzawszy jeden odcinek, nie mogłam się powstrzymać i obejrzałam wszystkie. :) Sporo rozjaśniło mi się w głowie!
Dodam na zachętę, że około 4 części robi się ciekawie, bo pan Piotr dochodzi do tematyki związanej z prawem przyciągania, wyjaśnia jak to działa w kontekście reinkarnacji i przeznaczenia. Oczywiście rekomenduję oglądanie odcinków po kolei.

Część 1: WIEDZA I WIARA




Część 2: DIABELSKI MŁYN
http://youtu.be/3D7xcY9VH24

Część 3: SZATAŃSKA MASKARADA
http://youtu.be/1jGl0voc9cg

Część 4: OBOWIĄZKI NATURY
http://youtu.be/SlacPTZ6ky8

Część 5: PRAGNIENIA I TRANSMIGRACJA
http://youtu.be/H332ALYazqY

Część 6: PRZEZNACZENIE VS "WOLNA WOLA"
http://youtu.be/mIT74Gl0FoY

Część 7: "KUGLARZ"
http://youtu.be/0oSaL1VTD_c

Część 8: REINKARNACJA W CHRZEŚCIJAŃSTWIE
http://youtu.be/5uZtgpftZ3k

Część 9: NIE ZABIJAJ!
http://youtu.be/R7tHuZ1HqCY

Część 10: WOLA BOSKA
http://youtu.be/uv4367wW6Ak

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 04 wrz 2011 23:35 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Dzięki Kingo! Własnie jestem po całej serii 8-) Rzeczywiście momentami było ciężko, ale suma sumarum warto! Muszę jednak przyznać, ze niektóre stwierdzenia są dla mnie bardzo trudne do zaakceptowania, jak chociażby to, że mam totalnie przechlapane za swoją mięsożerność :( Ale zgadzam się, że mamy dług wobec istnień, które pozbawiliśmy życia, aby żyć. Z drugiej jednak strony wydaje się to naturalne, nasze ciała zbudowane są z takich a nie innych składników, działają na takich a nie innych zasadach i musimy jeść mięso - no ja przynajmniej na diecie bezmięsnej popadam w ciężką depresję i apatię, na prawdę :( Idąc tym tropem, to tylko hinduscy mnisi, nie jedzący niczego pochodzenia zwierzęcego, nie myjący się i umiatający sobie drogę, po której stąpają (aby nie rozdeptać czegoś przypadkiem) mają szansę na zerowy bilans karmiczny w tym życiu. Oczywiście jeśli nie mają pokus i pragnień! Ale ma to sens, i jak stwierdził autor jest to jedyne sprawiedliwe rozwiązanie - zgadzam się z tym. Bardzo mi się podoba, że Pan Piotr wkłada duszę w zwierzeta- osobiście nigdy nie miałam co do tego wątpliwości, a nawet jako dziecko wierzyłam, ze dusze mają również stworzone przez nas przedmioty i należy je szanować na służbę jaką wykonują. Nawet teraz jest mi się trudno rozstawać z rzeczami które mi wiernie służyły latami a potem co, mam je tak wywalić?? Czasami nad nimi popłakuję w kąciku :oops: No ale to chyba inna historia :roll:
Szkopuł polega na tym, jak dla mnie, że albo coś wiemy, albo tego nie wiemy, a tego nie wiemy na pewno, więc dowierzam w słowa Pana Piotra, ale jak jest na prawdę? A zgadzam się w 100% jeśli chodzi o religię i "czczenie szatana" w naszych świątyniach! Tam rządzą kasa i rozpusta, a ludzie leżą plackiem przed złotymi ołtarzami, zawsze mnie zastanawiałao, a gdzie jest w tym wszystkim pokora i ubóstwo w jakim miał żyć Jezus, którego księża powinni naśladować? Ale to znowuż inna historia :)
Muszę to obejrzeć jeszcze raz, za pierwszym razem nie wszystko da się wyłapać.

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 04 wrz 2011 23:52 
dzieki za wstawieni tych filmikow...Ja jestem w trakcie ogladania 10 czesci. Moje doswiadczenia z zycia i zastanawianie sie nad nimi doprowadzilo mnie do podobnych wnioskow, co do tego jak warto zyc, aby nie naruszac rownowagi i porzadku wszechswiata... Szczegolnie ostatnio przestalam zyc ,,pod wlos przeznaczeniu'', wiecej spraw umiem zaakceptowac. A moze to tez kwestia wieku? Ale ja po prostu odkrylam , ze nic o co walczylam, tracac nie raz zdrowie, nie przyszlo jednak do mojego zycia,
a najwieksze dobro ktore pojawilo sie w moim zyciu - przeszlo samo bez walki.

PS. zauwazylam rowniez, ze pokora ( nie mowie tu o ponizeniu) rzeczywiscie jest niemodna w obecnych czasach.


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 05 wrz 2011 00:59 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Cytuj:
PS. zauwazylam rowniez, ze pokora ( nie mowie tu o ponizeniu) rzeczywiscie jest niemodna w obecnych czasach.

Jest postrzegana jako słabość, a tu popatrz, pokora i cierpliwość jest mocą! Ja się nigdy nie szarpałam aż tak bardzo, nie robiłam tego bo czułam, ze nie warto, co ma być to będzie... Nigdy przez głowę by mi nie przeszło, ze miałam rację!!! ;)
Ps. Zastanawiam się tylko, co by tu zrobić w tym życiu, aby w następnym być kotem w domu kogoś takiego jak moja mama?? 8-)

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 05 wrz 2011 04:57 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Naprawdę jest to fajna sprawa że wstawiłaś to wideo Obrazek P. Listkiewicz odpowiada tu na mych kilka pytań, które nurtowały mnie długi czas. Lubię takie tematy, chociaż nigdy w życiu nie czytałem ani jednej książki na temat filozoficzny/filozoficzno-religijny :oops:
Jednak pewne rzeczy z tego wykładu ciężko mi przyjąć. Na przykład tzw. dewolucję duszy. Jak to w drugiej części P. Listkiewicz powiedział dosłownie: "Jeśli ktoś zachowuje się jak świnia - niewątpliwie na jakiś czas dostanie świńskie wcielenie" No nie :!:... :lol: :lol: Nie wiem czy nad tym człowieczym losem śmiać się czy płakać :?: To jest straszne :o :shock: Jak narazie, sądzę, coś takiego mi nie grozi ale mimo wszystko brzmi to strasznie :shock:
I teraz, jak można sobie wyobrazić takiego człowieka, który zachowuje się jak świnia :?: Że jest opryskliwy, ordynarny do innych, bezwstydny, samolubny, niewiarygodnie żarłoczny, niechlujny, jest brudasem i na dodatek wychodzi do błota, kałuż, żeby sobie tam się pochlapać, popluskać :?: :lol:
No nie :lol: :o Wiecie co :?: To już są jaja nieprzeciętne :!: :lol:

Albo dewolucja duszy do formy roślinnej... :roll: :? :shock: Jeszcze lepsze jaja, co :?:
W ogóle, przynajmniej jak na teraz to jest trudne do przyjęcia mi.
Z drugiej strony - zastanawiając się - jeśli jesteśmy tą częścią wszystkiego/Wszechświata (w metaforze P. Listkiewicza - tą kroplą oceanu), to dlaczego miałoby tak właśnie nie być :?:

BTW: Gdy zobaczyłem ramkę tego video to od razu rozpoznałem twarz P. Listkiewicza. Pomyślałem sobie: aaa... to ten facet :!: Nawet nie pamiętałem czy nawet nie wiedziałem jak się ten Pan nazywa. Ponad rok temu słuchałem jego wypowiedzi (też z YT) o katastrofie smoleńskiej. Jest to całkiem rozsądna, wyważona opinia. Na pewno przeciwstawna do opinii wyrażanych przez zacietrzewione, "promoherowe" osoby. Znajduje się to pod tytułem: Smoleńsk: kto zawinił ? Szkoda, że wtedy nie zwróciłem uwagi na jego inne uploady.
Notabene - jak już wiemy - pod koniec ostatniej części tego wykładu jeszcze raz wspomina on o tej katastrofie.


Tarotka pisze:
Muszę to obejrzeć jeszcze raz, za pierwszym razem nie wszystko da się wyłapać.

Ja to już teraz zakładam, że obejrzę tą serię jeszcze z kilka razy. To jest po prostu za dużo wiadomości żeby to można było ogarnąć za jednym razem. Ściągnę też to na hard drive i skopiuję na zewnętrzny tak na wszelki wypadek, bo to nigdy nie wiadomo.


Tarotka pisze:
Ps. Zastanawiam się tylko, co by tu zrobić w tym życiu, aby w następnym być kotem w domu kogoś takiego jak moja mama?? 8-)

Te kociaki tam to rzeczywiście mają jak w raju. Zunia czy jak tam jej i tam te inne. Także nie dziwię Ci się :lol: :lol:

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 05 wrz 2011 11:00 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Cytuj:
Jednak pewne rzeczy z tego wykładu ciężko mi przyjąć. Na przykład tzw. dewolucję duszy. Jak to w drugiej części P. Listkiewicz powiedział dosłownie: "Jeśli ktoś zachowuje się jak świnia - niewątpliwie na jakiś czas dostanie świńskie wcielenie" No nie ... Nie wiem czy nad tym człowieczym losem śmiać się czy płakać To jest straszne Jak narazie, sądzę, coś takiego mi nie grozi ale mimo wszystko brzmi to strasznie

No perspektywa wydaje się nieciekawa, zwłaszcza, ze niektóre rośliny, jak np drzewa cedrowe, dęby, sekwoje, mogą żyć kilkaset czy wręcz kilka tysięcy lat :| Ale kto wie Siedem, może właśnie być taką rośliną jest wspaniale, tego nie wiemy! Podlega się naturalnym cyklom pogody, nie kombinuje się nie szarpie. Jako dążenie w życiu wystarczą foto-, termo-, geo- i hydrotropizm i do przodu ;) Oczywiście żartuję sobie, ale akurat fakt dewolucji duszy wydaje mi się usprawiedliwiony, nie można przecież jako karę dostać coś lepszego niż się posiadało wcześniej, trzeba ponieść jakąś karę realną. No i chyba z tą świnią to tak mu się tylko rzuciło niechcący, bo świnki są dość czyste jeśli nie są trzymane w niewoli przez człowieka, a nie one jedne taplają się w kałużach błota ;) Dzieci ludzkie również to robią :lol:

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 05 wrz 2011 17:01 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Tarotko, ja istotę "nie zabijaj" odbieram inaczej niż pan Listkiewicz i weganie. Wegetarianizm bynajmniej nie jest niezabijaniem - oni też zabijają i spożywają istoty czujące, tyle tylko że istoty te, są na jeszcze niższym poziomie świadomości niż zwierzęta...

Nie tak dawno czytałam o eksperymencie przeprowadzanym z udziałem roślin. Przy pomocy skomplikowanych urządzeń badano ich reakcje. I co się okazało? Zwykły kwiatek doniczkowy wysyłał przyspieszone impulsy elektromagnetyczne, gdy zbliżała się do niego osoba z zamiarem urwania gałązki. :shock: Zupełnie jakby krzyczał! Oczywiście tuż po doznanej krzywdzie też długo jeszcze cierpiał, co odnotowano jako przyspieszone impulsy.
Gdy podchodził przyjaciel, ktoś kto opiekuje się kwiatem, podlewa go i lubi, kwiatek również reagował - odnotowano spokojne impulsy. Wobec osób neutralnych roślinka nie reagowała wcale.

Morał z tego taki, że rośliny na swój sposób czują i rozumieją co się dzieje. Na swój sposób cierpią i na swój sposób okazują radość.
Wegetarianin który wcina sałatę, marchewkę czy ziemniaka, chce czy nie chce, zabija i krzywdzi. Hipokryzją byłoby twierdzenie, że tego nie robi!

Moim zdaniem nie ma nic zdrożnego w zjadaniu mięsa, ale trzeba pamiętać o szacunku do istoty z której pochodzi. Samo zjadanie mięsa nie spowoduje negatywnej karmy, po prostu nie wolno zabijać bez sensu, to znaczy np. marnować jedzenie, kupować tyle że psuje, wyrzucać do kosza i marnotrawić go na inne sposoby. Stare księgi mistrzów duchowych o tym nie wspominają, ale w czasach kiedy żyli ci nauczyciele problem marnotrawstwa był marginesem. :)
A propos zabijania, spójrzmy na Indian, bo ludy te są świetnym przykładem. Indianie polowali na bizony, ale nigdy nie zabijali ich dla zabawy, zabijano tyle zwierząt ile było im potrzeba mięsa i skór. Mało tego, każdy szanujący się myśliwy rozmawiał ze swoimi ofiarami, przepraszał je za pozbawienie życia i dziękował!

Odrębną sprawą jest, że w dzisiejszych czasach zwierzęta hodowane na mega fermach egzystują w koszmarnych warunkach, same procedury uboju też nie są wcale humanitarne. Stworzenie które przez całe życie funkcjonowało w strachu, bólu i przerażeniu, nie może dać dobrego energetycznie mięsa, mleka, czy jajka. Produkty przesiąknięte są tymi niskimi wibracjami, spożywając je niestety pobieramy również i tę niezbyt miłą energię...
Myślę że (poza środkami chemicznymi którymi wszystko jest dziś naszprycowane), to tu należy dopatrywać się chorób z jakimi boryka się dzisiejsza cywilizacja. Nie w samym jedzeniu mięsa jest problem, tylko w jego energetycznej jakości.



Odnośnie dewolucji, logiczne że taki proces może mieć miejsce, ale nie wydaje mi się żeby dział się tak łatwo. Dla wielu "nieludzkich świń" zostanie w najbliższym wcieleniu prosiakiem nie byłoby taką wielką krzywdą. :D
Zwierzęta domowe, czyli nasi milusińscy raczej nie są duszami w dewolucji, bo czy mojemu kotu Szymkowi jest źle? No litości, gdzie tu kara? :) Wydaje mi się, że kochany zwierzak domowy wcale nie jest w dewolucji, tylko jest to dusza której świadomość rozszerza się i w niedalekich wcieleniach będzie mogła przybrać postać ludzką. Doświadczenie bycia z człowiekiem, który się nim opiekuje i traktuje jak członka rodziny, pomaga mu w tym. Swoją drogą, od pewnego czasu nawet nazywam swoje koty ludzkimi imionami! :P Był Filip, teraz jest Szymuś...

Od biedy może być i tak, że domowy milusiński owszem jest duszą która miała już ludzką formę, ale chce pobyć z nami choćby przez te parę lat. Z jakiegoś powodu nie może otrzymać ludzkiego wcielenia (wiadomo, bardziej skomplikowane pod wieloma względami), więc przychodzi jako zwierzak. :)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 05 wrz 2011 17:11 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2011 23:02
Posty: 81
Lokalizacja: Gdzieś...
Sama interesuje się trochę reinkarnacją i nawet może w nią wierze. Ale ten temat można ująć na mnóstwo sposobów. To tylko hipotezy. O wracaniu się duszy do formy roślinnej – mało prawdopodobne twierdzą niektórzy, nasza świadomość (dusza) nie jest już w stanie się wracać tak do początku (rzekome obciążenia). Karmę w pewnej części ponosimy za życia ( też interesująca teoria). Jak kogoś interesuje jak to jest z tą naszą częścią materialną, rośliną czy zwierzęcą, o inkarnowaniu i innych ezoterycznych tam sprawach polecam podajże nowość książkę: J. Black’a – Sekretna Historia Świata. Grube tomisko. Albo zagłębianie się w różne nauki wschodu, co przypuszczam, że na pewno ktoś tu to praktykuje. Polecam też książkę - Opowiem wam moją śmierć, Stefana Von Jankovicha.
Zjadanie mięsa nie jest złe - jeśli oddajesz szacunek i modlitwę.

Co człowiek to teoria na ten temat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 05 wrz 2011 18:25 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Lady De Madeline, oczywiście że tak - różne są teorie. W każdej jest pewnie parę ziarenek prawdy. :) Mi osobiście wykład pana Piotra pasuje, w lwiej części pokrywa się ze sprawami o których czytałam przy innych okazjach. Jak na razie jedyne jedzenie mięsa jako zabijanie poprzez współudział muszę odrzucić, ponieważ idąc taką logiką człowiek w ciągu całego swojego życia zabija pierdyliadr różnych stworzeń.

Jeździsz samochodem? Zabijasz, bo samochód emituje spaliny i dokładasz cegiełkę do zatruwania środowiska. Może komuś zdrowie wysiadło od wdychania ich.
Kupujesz dywan, telewizor, pralkę, cokolwiek? Zabijasz, bo wszystkie fabryki emitują skażenie, odpady i syf! W skrajnym przypadku, skąd wiesz czy fabryka w której wyprodukowano Twój dywanik, nie wylewa chemikaliów do pobliskiej rzeki?
Połowa Japończyków ma złą karmę, bo korzystali z energii wytwarzanej przez Fukushimę, a ta jak wiadomo skaziła środowisko i będzie zabijała jeszcze przez wiele lat.
A już kupowanie chińskich towarów to zbrodnia. Toć tam nierzadko ludzie harują za miskę ryżu i niewiele to się różni od niewolnictwa. Tylko bądź tu mądry i znajdź coś, co nie zostało zrobione w Chinach, Tajwanie albo innym kraju-obozie pracy...
Bardzo długo można by wymieniać przykłady kiedy "zabijamy" coś lub kogoś.
:roll:

Jedzenie w ogóle nie do końca jest kwestią wyboru. Ostatecznie gdyby Bóg w swej mądrości nie chciał abyśmy jedli mięso zwierząt, ono zwyczajnie by nam nie smakowało i szkodziło.

Przykład z życia: kanibalizm. Spożywanie ludzkiego mięsa wywołuje choroby układu nerwowego - nie od razu, ale w którymś z pokoleń występują nieodwracalne zmiany prowadzące do śmierci delikwenta. Napiszę więcej, gdy odnajdę źródło. :) Zasada podobna, co w przypadku choroby szalonych krów, które karmione były paszą z dodatkiem mączki zrobionej z innych krów.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 05 wrz 2011 20:44 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Kingo całkowicie się zgadzam z Twoim podejściem do "zabijania" i jedzenia mięsa. Też tak to czuje, żywność należy szanować i staram się to robić, ponieważ mam świadomość, ze za tym co mam w lodówce przeważnie stoi czyjeś życie. Jedna uwaga jeśli chodzi o jajka, przeważnie jajka z ferm kurzych są niezapłodnione, więc, jesli to kogoś uspokoi, nie ma szansy aby z nich powstało życie. Kurki w klatkach nie mają szansy na spotkanie koguta, więc do powstania życia w takim środowisku nie ma prawa dojść. Oczywiście trzymanie kurek w klatkach już nie jest tak uspokajające, ale wiemy, ze ludzie potrafią być bestiami i jak ludzkość stara tak było i tak będzie :cry: Indianie są świetnym przykładem szanowania naszych "braci", dzięki którym możemy przetrwać, ich własnie zawsze stawiałam za wzór jak pozyskiwanie żywności powinno wyglądać. Ale również nasi przodkowie, Słowianie stosowali takie podejście do życia, i uważali otaczającą nas przyrodę, wraz z fauną i florą, za bóstwo "Matkę Ziemie". Czcili jej cykle, jej dary, wodę, jedzenie, zioła... Dlatego własnie tak ich lubię :)
Cytuj:
Jedzenie w ogóle nie do końca jest kwestią wyboru. Ostatecznie gdyby Bóg w swej mądrości nie chciał abyśmy jedli mięso zwierząt, ono zwyczajnie by nam nie smakowało i szkodziło.

Własnie, nasze ciała potrzebują mięska - niestety :| Ja bym chęnie zrezygnowała, ze względu na to, ze lubię zwierzęta, ale nie mogę :|
A o kanibalizmie koniecznie wrzuć to o czym wspominałaś, jeśli uda Ci się to znaleźć z łatwością, to musi być szalenie ciekawe!
Jeśli chodzi o eksperymenty na roślinach, to te, o których piszesz są z pewnością świeższe od tych, o których ja wiedziałam. Przeprowadzono kiedyś eksperymenty, rośliny w sytuacjach zagrożenia żywiołami i wykazywały one własnie inną czestotliwość napięć elektrycznych w przypadku sytuacji nie zagrażającej życiu, a sytuacji nadciągającej powodzi, pożaru itd. Bały się po prostu.
A co do kotów w naszych domach to słuszna uwaga, gdzie tu kara?? :lol: Leżą, pachną, tylko je kochać i drapać :) Ale powiem Wam, że chyba jako dusza, nie miałabym nic na przeciwko, aby jako mały odpoczynek pomiędzy ludzkimi żywotami, stać się kochanym, dopieszczonym kotem domowym :)

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 06 wrz 2011 15:11 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
To był jakiś film dokumentalny, dzisiaj go poszukam. Chodziło o plemię Indian z Nowej Gwinei, w którym zjadano swoich zmarłych, co w praktyce było rytualnym kanibalizmem. Nie jedli tak "na żywca", tylko prochy zmarłego mieszali z zupą bananową. :P
W każdym razie dopadła ich dziwna choroba - delikwent słabł, nie dał rady chodzić i umierał. Kobieta która prowadziła badania o zwyczajach tego plemienia zainteresowała się problemem i odkryto że jest to choroba neurologiczna, zmiany w mózgu podobne do tych jakie powoduje choroba Creutzfeldta-Jakoba.
Choroba dotykała tylko kobiety i dzieci. Tylko kobiety i dzieci brały udział w zjadaniu zmarłych - akurat taki tam mieli obyczaj. :roll:


Póki co znalazłam wzmiankę na Wikipedii:
U plemienia Fore z Nowej Gwinei pochowani byli odkopywani po krótkim czasie przez kobiety i przez nie zjadani. Praktyki te powstały, według Harrisa, dopiero w latach 20. XX wieku. W latach 50. przede wszystkim kobiety tego plemienia zaczęły chorować na nieznaną wówczas chorobę kuru, która najprawdopodobniej została wywołana przez spożywanie zakażonych ludzkich mózgów. Harris tłumaczy powstanie kanibalizmu u Fore tym, że kobiety i dzieci plemienia otrzymywały znacznie mniej racji mięsa z większych zwierząt niż mężczyźni i były przez to zmuszone do odżywiania się roślinami, żabami i owadami. Stąd cierpiały na niedobór białka, a kanibalizm był dla nich rozwiązaniem problemu.

Tu opis kuru: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kuru


Kuru mocno dało się we znaki wszystkim plemionom, gdzie w ogóle występował kanibalizm.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 07 wrz 2011 10:39 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Cytuj:
Póki co znalazłam wzmiankę na Wikipedii:
U plemienia Fore z Nowej Gwinei pochowani byli odkopywani po krótkim czasie przez kobiety i przez nie zjadani. Praktyki te powstały, według Harrisa, dopiero w latach 20. XX wieku. W latach 50. przede wszystkim kobiety tego plemienia zaczęły chorować na nieznaną wówczas chorobę kuru, która najprawdopodobniej została wywołana przez spożywanie zakażonych ludzkich mózgów. Harris tłumaczy powstanie kanibalizmu u Fore tym, że kobiety i dzieci plemienia otrzymywały znacznie mniej racji mięsa z większych zwierząt niż mężczyźni i były przez to zmuszone do odżywiania się roślinami, żabami i owadami. Stąd cierpiały na niedobór białka, a kanibalizm był dla nich rozwiązaniem problemu.

Tu opis kuru: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kuru

Kinga dzięki za info, można dalej już sobie poszukać dalszych informacji na ten temat! Ale to jest makabryczne, nawet nie chcę sobie wyobrażać tych obiadków przy grobie wspólnego przodka, brrrrrrrrrrrr

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 07 wrz 2011 13:55 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
No, dla nas w głowie się nie mieści żeby jeść zwłoki, ale nie mieści się również jedzenie pająków czy larw (Bleee :? ). Każda kultura ma swoje własne tabu pokarmowe i osobliwe, z punktu widzenia innych, obyczaje.
Szwedzi jedzą kiszonego śledzia:
Zapach otaczający śledzia jest charakterystyczny i niemalże nie do zniesienia. Przypomina połączenie zapachu śmieci z zepsutym jedzeniem, dlatego surströmming nazywany jest często zgniłym śledziem, co jest całkowitym nieporozumieniem. Ta sfermentowana ryba jest bowiem poddana nie procesom gnilnym, a fermentacji.
http://www.poloniainfo.se/artykul.php?id=862

Tak wali że trzeba toto otwierać na podwórku i uważać żeby się nie ochlapać sosikiem.

...a jednocześnie dziwią się jak można jeść "zgniłą kapustę," czyli nasze popularne kiszonki. :lol:


Film o kanibalach już znalazłam. :) Ogólnie dotyka tematyki kanibalizmu, jeśli ktoś jest zainteresowany: http://www.youtube.com/watch?v=_-pY1L3dX6o
Też można się ciekawych rzeczy dowiedzieć. :)


Wracając do kwestii boskich planów, w niektórych momentach pan Piotr trochę sam sobie przeczy. Mówi że nic nie dzieje się bez woli Boga, ale (jak już wykazaliśmy) to że jemy mięso też jest wolą Boga, czego dowodzi fakt że spożywanie mięsa ludziom nie szkodzi. Przyroda zawsze sama eliminuje praktyki niepożądane, a do niektórych dostosowujemy się ewolucyjnie! Po dziś dzień na przykład nie wszyscy mogą pić mleko, co wynika z faktu że jako ssaki po zakończeniu żywienia mlekiem matki tracimy zdolność trawienia laktozy. Ale nie wszyscy. Jak wynika z badań, ludzie z regionów gdzie pasterstwo i hodowla bydła było często spotykane, z reguły mają już nieco inne geny i ich organizm nadal wytwarza laktazę (czyli enzym potrzebny do trawienia laktozy). Ha! :)

Tarotka pisze:
Jedna uwaga jeśli chodzi o jajka, przeważnie jajka z ferm kurzych są niezapłodnione, więc, jesli to kogoś uspokoi, nie ma szansy aby z nich powstało życie.


Dokładnie, jaja które kupujemy w sklepie nie są zapłodnione. Kura znosi jajka i bez koguta, tak samo jak kobieta ma owulację.
W domowych hodowlach kogut jest pożądany, bo wtedy jajek jest więcej, no i kogut pilnuje towarzystwa (stado tworzy własną strukturę społeczną z hierarchią). Fakt, z domowych hodowli jaja mogą być zapłodnione, ale kury podobnie jak każde ptaki mają swój okres godowy, wcale nie rozmnażają się non stop!
Jajko jest zabierane z pod kurzego zadka, bo po to aby zarodek się rozwijał (o ile jajo było zapłodnione) musi mieć ciepło. Temu przecież służy proces wysiadywania. Nie ma ciepła, nie ma rozwoju.

To już większym "grzechem" jest jedzenie pieczywa, bo nasiona zbóż nie są po to, abyśmy mogli je zmielić na mąkę, tylko stanowią w pełni gotowy zalążek nowej roślinki i życia. A drożdże? Hola, to są żywe organizmy, a my je bezczelnie pieczemy.
Gdyby tak do sprawy podchodzić, jedyne co możemy jeść nie przyczyniając się do niczyjej śmierci, to owoce, byle razem z pestkami. No i nie wolno robić później kupy do sedesu, bo przecie nowa roślina nie będzie mogła rosnąć w ścieku miejskim...
Ewentualnie pestki gdzieś można wypluwać, chyba nie każde nasionko po przejściu przez nasz układ trawienny będzie jeszcze zdatne do rozwoju. 8-)


EIDT.

Słuchajcie, no nie ma to jak synchroniczność. Wchodzę dziś na Wykop.pl, a tam temat:

Cytuj:
Rośliny też czują - dowód?
Dzisiaj karczowałem teren pod budowę domu. W pewnym momencie okazało się, że coś się na mnie patrzy. Poczułem się jak zabójca :(


Fotka (padłam :lol: :lol: ):

Obrazek




Przy okazji trafiłam na link do ciekawego tematu z forum prawda2 o badaniach nad czuciem roślin: http://prawda2.info/viewtopic.php?t=10614 To już całkiem serio. Polecam lekturę. :)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 07 wrz 2011 16:08 
,,Krwawe ofiary w Nepalu – święto bogini Kali – Durga Pudża
Raz w roku w Dolinie Katmandu 150 tysięcy ofiarnych zwierząt zabija się ku czci bogini Kali.(...)Zgodnie z wierzeniami hinduistycznymi zabicie zwierzęcia nie jest czynem nagannym, w ten bowiem sposób wyzwala się je z kolejnego wcielenia i przybliża do ostatecznego celu każdej żywej istoty – wyrwania z kręgu reinkarnacji. ''


Nepal – jedyna na świecie żywa bogini Kumari
Począwszy od XVIII w. wszyscy królowie Nepalu, jedynego państwa, gdzie hinduizm jest oficjalną religią, zwracali się o błogosławieństwo do małej dziewczynki bogini zwanej Kumari. Uważana jest ona za wcielenie Kali, krwiożerczej bogini, w Nepalu znanej pod imieniem Taledźu. Każdorazowo wybór Kumari jest skomplikowanym procesem - prowadzi go komitet składający się z wysokich rangą kapłanów, któremu przewodniczy najwyższy kapłan świątyni Taledźu. Jako bogini Kumari wybiera się małą 4- 5-letnią dziewczynkę. Kandydatkę na Kumari rozpoznaje się na podstawie 32 specjalnych znaków charakterystycznych. Jej horoskop musi być ponadto w idealnej zgodzie z horoskopem aktualnie panującego króla. Jej ciało nie może nosić żadnych znamion ani ran, musi być urodziwa i zdrowa, dobrze wychowana, a także odważna. Do cech fizycznych, którymi musi cechować się Kumari, należą odpowiedni kształt paznokci, długie palce, płaskie stopy, pierś "podobna do lwiej", szyja "jak muszla morska", mały język, czysty i poważny głos, długie rzęsy, połyskująca skóra, sztywne włosy, karnacja przypominająca miąższ banjanu i wiele innych cech doskonałości. Kumari mieszka w pałacu, nie wolno jej bosą stopą dotknąć ziemi, nie wolno jej się zranić. Przez cały okres mieszkania w pałacu nad Kumari czuwa specjalna opiekunka. Kumari nie pobiera w tym czasie żadnej nauki (gdyż jako bogini jest wszechwiedząca), nie ma też opieki lekarskiej (jako że bogowie nie chorują). Nie opuszcza swojej rezydencji niemal nigdy - uczestniczy tylko w kilku najważniejszych religijnych uroczystościach, czasem też pokazuje się turystom. Nie ma kontaktu z rówieśnikami, ani nie bawi się. Jako że bogowie nie mogą dotknąć stopami ziemi, zawsze jest noszona. Dziewczynka jest boginią do czasu pierwszej miesiączki. W czasie swej kadencji nie może upuścić nawet jednej kropli krwi, również w żaden inny sposób, nawet draśnięcia, bowiem wówczas przestaje być świętą. Bogowie nie krwawią. Krew symbolizuje bowiem boskie światło, które, opuszczając ciało, sprawia, że traci ono boskość. Gdy jednak tą pierwszą kroplę krwi upuści zastępuje ją kolejna dziewczynka, a ona wraca do domu rodziców. Była Kumari otrzymuje duży posag i prawo do małżeństwa. Stary przesąd mówi, że byłe boginie przynoszą nieszczęście domowi w którym mieszkają, a ich mężowie młodo umierają. Obowiązkiem Kumari było sprawowanie opieki nad królem Nepalu i całą nepalską rodziną królewską - w praktyce ograniczało się to na nakładanie na czoło króla czerwonego znaku tika (nepalskiej formy tilaka) w czasie uroczystości, w zamian za co król dawał jej złotą monetę. Zwyczaj ten miał chronić króla przed złymi mocami i zapewniać mu szczęśliwą przyszłość. Obecnie po obaleniu monarchii, Kumari opiekuje się prezydentem i całym narodem nepalskim. Obecna Kumari ma 4,5 roku i została wybrana w 2008 r. Fotografię aktualnej bogini Kumari można znaleźć na każdym straganie w obrębie Durbar Square w Katmandu , a przewodnicy z daleka pokazują pałac Kumari Bahal, w którym przebywa mała dziewczynka. Kumari jest bardzo ważną postacią wśród bóstw hinduistycznych. Kumari jest czczona przez nepalskich hinduistów i część buddystów, choć nie przez buddystów tybetańskich.''
http://www.turystykakulturowa.org/?id=num&nr=18&txt=9

Widzialam ta boginie- dziewczynke jak bylam w Nepalu.

Czy to ,,technicznie'' ( z punktu widzenia energii) mozliwe, aby Bogini Kali zamieszkiwala czasowo w ciele dziecka?
czy to tez rodzaj reinkarnacji bostwa z jednego ciala do innego? czy raczej opetania, a moze jedno i drugie?


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 07 wrz 2011 16:53 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Rani, skoro dziewczynka jest wybierana na parę lat, wydaje mi się że nie jest to kwestią reinkarnacji bogini, tylko prędzej opętania. Gdyby chodziło o rzeczywistą reinkarnację bogini, dziecko byłoby tą postacią od początku życia do jego końca - następne wcielenie nie mogłoby mieć miejsca dopóki żyje inna Kumari. A tym czasem poza "Kumari królewską" z Katmandu w każdym większym mieście są inne dziewczynki-kumari, nawet czasem więcej niż jedna (info za Wiki).

Technicznie oczywiście że możliwe jest, aby energia zamieszkiwała w ciele człowieka na przez pewien czas, a później przenosiła się do następnego. Na pewno wybieraniu dziecka towarzyszą rytuały inicjacyjne, zakończenie kadencji raczej również nie odbywa się na zasadzie "o, masz miesiączkę, do widzenia, tam są drzwi". :)

Fakt że skoro mała ma mieć określone cechy fizyczne i horoskop, a jej życie nie jest takie normalne, gdzieś w tym musi działać przeznaczenie.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Ciekawe wykłady o karmie i reinkarnacji [film]
PostZamieszczono: 29 wrz 2011 17:11 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Tak jeszcze w nawiązaniu do wykładu pana Listkiewicza. W sieci trafiłem na taki komentarz.

Cytuj:
Dusza
Zmarła moja 16 letnia córka.Byliśmy przy niej przez caly czas az do konca,był z nami jej pies.Kiedy odchodziła byliśmy bardzo spokojni.Odchodzila bardzo spokojnie zwalniając oddech.po ostatnim oddechu jakby natychmiast uszło z niej życie.W tym momecnie pies siedzacy pod drugim łóżkiem odwrócony w kierunku ściany jakby zamarł,zaczął lekko poruszać głowa tak jakby ktoś przy nim stanął i wyłozył się jak to robił przy córce kiedy była jeszcze zdrowa.To samo powtórzył po 2godz.na dole szpitala i nie chciał z niego wyjść.Musieliśmy wziąść go na ręce i wyprowadzić.Kiedy wróciliśmy do domu w pewnej chwili poczuliśmy zapach córki i pies zachował się identycznie jak przy śmierci. Oczywiście wszystko ma wytłumaczenie dla wielu osób,szok rodziców,ich wyobrażnia,no i wogóle w takim momencie nikt logicznie nie myśli. Byłiśmy bardzo opanowanii jesteśmy nadal.Uważam,iż rozpacz po śmierci bliskich jest rozczulaniem się nad samym sobą.Odprowadzenie jej na drugą stronę pozwoliło mi samej pozbyć się lęku przed śmiercią.Dla mnie to przeżycie jakby rozwiało w pewnym sensie wątpliwości co do istnienia duszy i życia po śmierci.Pozdrawiam wszystkich.


http://niewiarygodne.pl/gid,11045861,im ... caid=6d1c9

Także chcąc nie chcąc, jakoś jednak skłaniam się ku twierdzeniu, że zwierzęta mają duszę. Bo żeby czuć/widzieć czyjąś duszę to taka istota musi też mieć ją sama. Czyż nie :?:

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO