Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Miłość i seks w szeroko rozumianym kontekście ezoterycznym : Strefa Ezo

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 11 maja 2011 15:43 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Także nie ma w tym nic dziwnego, że wielu ludzi ezoteryki znani są z mnogich abstynencji, nawet długich abstynencji seksualnych (to ostatnie dotyczyłoby raczej samych mężczyzn, powiedziałbym).


Nie bardzo rozumiem dlaczego piszesz, że seksualna abstynencja dotyczy samych mężczyzn, uważasz, że kobiety nie są zdolne do wyrzeczeń w imię swoich ideałów...? To trochę krzywdzące co napisałeś...Nawet już odchodząc od ezoteryki to przecież tak samo u księży jak i u zakonnic obowiązuje celibat...(że już nie wspomnę o tym iż prędzej księża go łamią niż zakonnice... co tym bardziej ma się nijak do tego co napisałeś ;) )


Edit: Chciałam dodać jeszcze słowo w ramach tego ostatniego nawiasu, żeby nie było, że snuję tu jakieś historie z kosmosu hehe ;) Napisałam to na podstawie swoich obserwacji i pewnych informacji, które mam ze swoich źródeł ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 12 maja 2011 20:02 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Mariolka pisze:
Nie bardzo rozumiem dlaczego piszesz, że seksualna abstynencja dotyczy samych mężczyzn, uważasz, że kobiety nie są zdolne do wyrzeczeń w imię swoich ideałów...? To trochę krzywdzące co napisałeś...

Mariolka sobie myśli - co za szowinistyczna męska świnia to napisała :lol:Obrazek :lol:
Pisząc to, nie miałem na myśli tego, że kobiety są bezradne do wyrzeczeń. Spróbuję przedstawić to w jaki sposób myślałem wtedy (i dalej tak myślę). U mężczyzny podczas aktu seksualnego wygląda to tak: pożądanie, ekscytacja, z kolei ta ekscytacja wzrasta progresywnie co jest powodowane doznawaniem rozkoszy i stopniowaniem jej napięcia. I... no już nie będę opisywał tego z takimi detalami :lol: Wszyscy wiemy co dalej.
Akt seksualny ze strony mężczyzny, mimo że wygląda tak schematycznie wymaga do tego pewnej energii. Po takim akcie/aktach on ją wytracił w znacznym stopniu. Czego nie powiedziałbym o kobietach. Nie chcę tu dyskutować czy kobieta też wtedy traci swą energię (a może przyjmuje ją - tą co mężczyzna stracił podczas aktu :lol: ), jeśli traci to ile itd. Zresztą, skąd mi to wiedzieć. Fakt faktem, że sam seks pobiera więcej energii od mężczyzny niż kobiety. A jeśli ktoś sądzi inaczej to proszę coś na ten temat napisać. Z chęcią wtedy poczytam.

Tu cytuję pewien fragment
Cytuj:
Energia męska jest ekpansywan i dająca. Energia żeńska jest opiekuńcza i biorąca.

http://forum.gazeta.pl/forum/w,46867,12 ... uj_ki.html

Także dlatego tak wtedy napisałem. Mam na myśli ten tekst w nawiasie mego posta powyżej. Nie nie... nie to miałem na myśli, że kobiety są niezdolne do abstynencji seksualnej, co zresztą byłoby nieprawdą.
Jeśli mimo wszystko wyraziłem się wtedy niejasno to przepraszam.
I to byłoby tyle. T y l k o t y l e drogie panie :)

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 12 maja 2011 20:37 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Mariolka sobie myśli - co za szowinistyczna męska świnia to napisała


Nie potwierdzam ;) Ale i nie zaprzeczam ...hehe

Cytuj:
pożądanie, ekscytacja, z kolei ta ekscytacja wzrasta progresywnie co jest powodowane doznawaniem rozkoszy i stopniowaniem jej napięcia. I... no już nie będę opisywał tego z takimi detalami Wszyscy wiemy co dalej.


siedem przecież każdy człowiek na świecie tak przeżywa seks, nie tylko mężczyźni ;)

Cytuj:
Akt seksualny ze strony mężczyzny, mimo że wygląda tak schematycznie wymaga do tego potrzebnej energii. Po takim akcie/aktach on ją wytraca w znacznym stopniu. Czego nie powiedziałbym o kobietach. Nie chcę tu dyskutować czy kobieta też wtedy traci swą energię (a może przyjmuje ją - tą co mężczyzna stracił podczas aktu ), jeśli traci to ile itd. Zresztą, skąd mi to wiedzieć. Fakt faktem, że sam seks pobiera więcej energii od mężczyzny niż kobiety. A jeśli ktoś sądzi inaczej to proszę coś na ten temat napisać. Z chęcią wtedy poczytam.


Tyle samo energii stosunek pobiera od mężczyzny jak i kobiety, chyba, że zakładasz, że z mężczyzny schodzi energia w momencie gdy ma orgazm, muszę Ci powiedzieć w takim razie siedem, że kobiety też go mają hehe ;) :D I tak samo z schodzi z nich wtedy energia ;)
(oczywiście poniekąd żartuję sobie też teraz... ;) pisze to na wszelki wypadek)
W ogóle to co napisałeś to jest min. Crowleyowska interpretacja kultu fallicznego, teoria mówiąca o tym, że podczas przepływu spermy do kobiecego ciała, mężczyzna traci coś wyjątkowego... Zaś kobieta przedstawiona jako jednostka bierna nic nie wnosi ani nie wynosi.
Do tego typu teorii podchodzę raczej z grymasem uśmiechu i słowami "Jedzie mi tu pociąg?'' ;)
Generalnie to wolałabym nie wchodzić w dyskusje związane z kultami fallicznymi gdyż samo czytanie na ten temat mnie denerwowało a co dopiero gadka o tym ... hehe ;)

Moje zdanie jest takie, nie ma czegoś takiego jak wysysanie energii, tako samo kobieta jak i mężczyzna trochę jej traci podczas stosunku, ani jedno ani drugie nie jest gorsze ani lepsze i nikt nic nie wysysa ;)
Inną sprawą jest to, że mówienie o takich sprawach jakoby ktoś coś pobierał od drugiego jest z lekka bez podstawne a zatem nie warte świeczki ;) I NASZEJ ENERGII :D

Dobra koniec tego offtopu o seksie :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 12 maja 2011 22:43 
Wg np. medycyny chinskiej kobieta podczas seksu pobiera energie od mezczyzny. Jogowie utrzymują, że aby osiągnąć stan oświecenia, trzeba zrezygnować z aktywności seksualnej, ponieważ każda ejakulacja oznacza utratę bezcennej energii. Mozna tez poczytac co mowi o tych sprawach tantra: ,, każdy wytrysk skraca życie mężczyzny ( statystycznie panowie żyją o 10 lat krócej od kobiet) i bardzo osłabia jego zdrowie. Dlatego często po wytrysku, panowie są tak wyczerpani, że natychmiast zasypiają. Tantrycy, kochają się godzinami, w ogóle nie doprowadzając do wytrysku, uzyskując nieosiągalne dla innych mężczyzn wielokrotne orgazmy. Adepci tantry to kochankowie idealni, czczą boskość kobiety nie tylko w łóżku, ale i w życiu codziennym, są czuli, opiekuńczy, tolerancyjni, wykazują wiele inwencji w miłosnych igraszkach. Ci kochankowie wielokrotnie doprowadzają kochankę na szczyty rozkoszy, zanim zdecydują się spenetrować jej Tajemną Dolinę.'' http://www.mistycznabrama.net/tantra-joga.html


c.d co mowi na ten temat medycyna chinska

(...)W przypadku kobiet sytuacja przedstawia się nieco inaczej. Kobiety nie tracą substancji tak jak mężczyźni; przez miłość mogą one nawet absorbować energię. Tracą natomiast substancję w czasie ciąży. Dlatego rodzenie dużej ilości dzieci osłabia nerkę substancjalną. Szczególnie niebezpieczne jest to w przypadku rodzenia dzieci w krótkich odstępach. Z punktu widzenia medycyny chińskiej można więc współżyć do woli, natomiast mężczyźni winni chronić się przed nadmierną utratą nasienia, a kobiety nie zachodzić często w ciążę.
http://www.zyciewmlodosci.pl/index.php/ ... ncji-nerek

jesli to offtop to mozna stworzyc odzielny temat, tylko nie wiem jaki mialby miec tytul.

mod:złączyłam Twoje posty w całość, później pomyśle nad tytułem nowego tematu ;)


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Miłość i seks w szeroko rozumianym kontekście ezoterycznym
PostZamieszczono: 13 maja 2011 11:05 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Przeniosłam tutaj posty związane z seksem i tutaj proszę prowadzić dalszą dyskusję na ten temat jeśli ktoś ma ochotę ;)



Jeśli zaś chodzi o to co napisała Rani powyżej to kiedyś czytałam trochę na ten temat ;) Jednak cała ta teoria jak już wcześniej wspomniałam zupełnie do mnie nie trafia, gdyż uważam, że uczucia typu zmęczenie, wyczerpania, senność itp. towarzyszą w takim samym stopniu obu płciom (po odbytym stosunku) ;)

Co do seksu tantrycznego to chętnie poczytałabym jakieś relacje osób, które uczestniczyły w takich warsztatach prowadzonych np. w Warszawie (lub innych miastach). Na czym to polega, w jaki sposób prowadzone są ćwiczenia itp...

Mam też również ciekawy artykuł ( w Wiedzy Tajemnej) traktujący o ezoterycznej filozofii miłości i małżeństwa, mogłabym to znaleźć u siebie i coś napisać w związku z tym, oczywiście jeśli ktoś miałby ochotę to czytać hehe ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Miłość i seks w szeroko rozumianym kontekście ezoterycznym
PostZamieszczono: 13 maja 2011 12:38 
Mariolka pisze:

Mam też również ciekawy artykuł ( w Wiedzy Tajemnej) traktujący o ezoterycznej filozofii miłości i małżeństwa, mogłabym to znaleźć u siebie i coś napisać w związku z tym, oczywiście jeśli ktoś miałby ochotę to czytać hehe ;)

pisz co masz , ja chetnie poczytam.

Podane przeze mnie cytaty wskazuja roznice miedzy kobieta a mezczyzna, opisuja utrate energii zyciowej u mezczyzny przez ejakulacje, a u kobiety przez nadmierna ilosc ciaz i porodow. A sennosc po..., jest jedynie pobocznym objawem mogacym to odrazu empirycznie potwierdzac. W koncu to jednak glownie mezczyzni zasypiaja po.., a nie kobiety.
Nie chce tu nikogo przekonywac, ale zainteresowac tematem, w koncu tantra jaoga czy medycyna chinska maja juz tysiace lat rozwoju za soba i moze warto korzystac z tej wiedzy? tym bardziej ze moje doswiadczenie to potwierdza.. :mrgreen: ja tam sie zmeczona po, nigdy nie czulam, wrecz odwrotnie ;)


Ostatnio zmieniony 13 maja 2011 12:51 przez Rani, łącznie zmieniany 4 razy

Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Miłość i seks w szeroko rozumianym kontekście ezoterycznym
PostZamieszczono: 13 maja 2011 12:43 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Rani pisze:
Mariolka pisze:

Mam też również ciekawy artykuł ( w Wiedzy Tajemnej) traktujący o ezoterycznej filozofii miłości i małżeństwa, mogłabym to znaleźć u siebie i coś napisać w związku z tym, oczywiście jeśli ktoś miałby ochotę to czytać hehe ;)

pisz co masz , ja chetnie poczytam.

W podanych przeze mnie cytatach chodzi o utrate energii zyciowej u mezczyzny przez ejakulacje, a u kobiety przez nadmierna ilosc ciaz. A sennosc po..., jest jedynie pobocznym objawem mogacym to odrazu empirycznie potwierdzac. W koncu to jednak glownie mezczyzni zasypiaja po.., a nie kobiety. (ja tam sie po zmeczona nigdy nie czulam, wrecz odwrotnie ;) )



To chyba ja jestem po prostu inna i dlatego tak to do mnie nie trafia, gdyż ja po odrazu zasypiam...no cóż.. hehehe ;)
Ok, znajdę zatem artykuł, opracuję go i opiszę
Przy okazji może uda mi się znaleźć tekst o Crowleyowskiej magii miłosnej, w którym omawiany przez nas temat jest opisany dość obficie ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Miłość i seks w szeroko rozumianym kontekście ezoterycznym
PostZamieszczono: 13 maja 2011 12:49 
Crowley to pewnie pozbieral ta wiedze z roznych zrodel , a ja wole same zrodla bezposrednio badac i analizowac..sa dla mnie bardziej wiarygodne niz Crowley.
Z niecierpliwoscia czekam na artykul opracowany przez ciebie :D


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Miłość i seks w szeroko rozumianym kontekście ezoterycznym
PostZamieszczono: 18 maja 2011 18:03 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Nasze dusze mogą nawiązywać związki na trzy sposoby, pierwszym i najbardziej zwykłym jest pociąg seksualny. Większość związków jest zawierana właśnie na podstawie fizycznego czaru jakim emanujemy. Podczas początkowego okresu zawarcia związku często padają słowa typu „Musimy się dotrzeć“ itp. Wynika to min. z tego, że związaliśmy się z kimś dlatego, że nam się podobał fizycznie, był pociągający, czarujący, często tajemniczy (w większości to co nowe jest tajemnicze), zaś inne aspekty charakterologiczne stawiamy na drugi plan i zakładamy, że jakoś to będzie i nasza miłość przezwycięży drobne różnic ( i oczywiście w praktyce tak się dzieje, każdy z nas z pewnością zgodzi się, że związek=kompromis). Sukces takiego związku jest całkowicie uzależniony od harmonii lub dysharmonii pomiędzy dwoma charakterami, los szczęścia. Na początku jeszcze idealizujemy swojego partnera, racjonalizujemy swoje uczucia do niego. Przebudzenie następuje w momencie gdy zdajemy sobie sprawę (to wymaga czasu, często wielu lat), że związaliśmy się z osobą, która nie jest w stanie zaspokoić naszych potrzeb umysłu, serca i ducha. W tym momencie zaczyna się duży problem, ponieważ nauczeni przez doświadczenie ludzie zbyt późno dostrzegają czym tak na prawdę jest harmonijny związek. Na dodatek, żyjąc w społeczeństwie demonizującym „drugiego życiowego partnera“ (Kościół nie zezwala na ponowne zawarcie małżeństwa, dopóki pierwszego nie rozwiąże śmierć) pojawia się dodatkowy stres. Partnerzy pozostają w związku nie spełniającym swojego celu lub szukają kogoś na „boku“ co spotyka się ze społeczną dezaprobatą i także nie spełnia właściwie swojego zadania. Jest to przykład jaki może spotkać związek, który został zawarty na podstawie najprostszych praw natury, któremu podlegają również zwierzęta, nie powinniśmy tego jednak zbytnio potępiać gdyż jest to proces bez wątpienia naturalny.

Ludzie, którzy wierzą w reinkarnajcję oraz karmę odrzucają wyżej opisaną prostotę, czekają na karmicznie przeznaczonego im partnera z którym byli związani w poprzednich wcieleniach. Jest o tyle niebezpieczne, że człowiek taki na swojego życiowej drodze może zlekceważyć możliwość zawiązania być może całkiem udanego i szczęśliwego związku z człowiekiem, którego uzna za nie odpowiedniego. Taka niebezpieczna sytuacja może wynikać z braków w okultystycznej wiedzy, gdyż osoba wie o tym iż ma odrzucać niskie instynkty, jednak nie radzi sobie z odróżnieniem fantazji od podpowiedzi wyższej jaźni. Doświadczony okultysta nie będzie miał z tym problemu, będzie on czekał (nawet wiele lat) aby przekonać się czy intuicyjne odczucie (istnienia przeznaczonej mu ukochanej duszy) nie słabnie z czasem. Jeśli okultysta zacznie dochodzić do wniosku, że taki karmicznie przeznaczony partner faktycznie gdzieś jest i oczekuje, to powinien on udać się do jasnowidza, który potwierdzi lub zaprzeczy temu faktowi. Następnym krokiem jest poradzenie się astrologa w celu określenia daty spotkania (z oczekiwaną duszą). Jeśli jednak stanie się tak, że opinie astrologów i jasnowidzów okażą się negatywne ( w stosunku do intuicji człowieka) jest to znak, że powinien swoje odczucia uznać za wyraz potrzeb jego własnej natury i fantazje. Powinien on dalej czekać, aż dojrzeje do inicjacji.

Wyobraźmy sobie jeszcze jedną sytuację. Mianowicie, człowiek ma świadomość istnienia reinkarnacji oraz uchybień w sile swojego charakteru (nota bene wynikających z obciążeń karmicznych). Człowiek ten pragnie spotkać ukochaną partnerkę na poziomie najwyższym w kontekście duchowym. Takiemu człowiekowi zaleca się bierność (na planie fizycznym), nie powinien na siłę nikogo szukać ani też unikać kontaktu (gdyż istniałoby ryzyko przeoczenia i straty). Na niższym planie astralnym powinien on poniechać namiętności gdyż w innym przypadku niskie instynkty nie pozwolą mu na wybranie partnerki zgodnie z wyższymi prawami. Na trzecim planie (subtelne uczucia) powinien on tak zarządzać swoimi uczuciami aby przyszła partnerka gdy się pojawi spotkała się z czułością i została przeciągnięta przez bramę. Następnie, na drodze medytacji, musi on unieść swoją świadomość na najwyższy plan na jakim jest ona w stanie funkcjonować. Na tym najwyższym planie powinien on kontemplować cechy wymarzonej partnerki, aż w jego umyśle powstanie jej wyraźny obraz, podczas tej samej medytacji musi on teraz wyobrazić sobie siebie samego w roli osoby poszukującej tej ukochanej. W końcu dusza, której naturę umieścił na planie na jaki wzniósł się dzięki medytacji, usłyszy go i odpowie na jego wołanie.
Może zdarzyć się tak, że taka partnerka faktycznie istnieje, a dusze obu osób dostrzegą się wzajemnie, jednak nigdy nie dojdzie do spotkania na planie fizycznym ponieważ mogą do tego nie dopuścić przyczyny karmiczne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO