Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Tarotnet - Forum Dyskusyjne :: Rany na ciele : Strefa Ezo
Tarotnet - Forum Dyskusyjne
http://tarotnet.pl/forum2/

Rany na ciele
http://tarotnet.pl/forum2/viewtopic.php?f=61&t=1303
Strona 1 z 3

Autor:  Maralee [ 20 lut 2011 17:32 ]
Tytuł:  Rany na ciele

Zwracam się do Was z bardzo dziwną sprawą, po części dlatego, iż sama nie wiem z czym to łączyć i z kim o tym rozmawiać. Chodzi o dziwne, czerwone szramy, które pojawiają się na ciele mojej przyjaciółki. Ona, tak samo jak ja, praktykuje Tarota plus jeszcze coś w rodzaju Magii Chaosu, nie wiem konkretnie co. Od pewnego czasu zaczęła się uskarżać na dziwne przypadłości, które mimo wszystko da się wytłumaczyć racjonalnie: a to, że niby przedmioty spadają z półek w jej obecności, a przez jej pokój przepływają chłodne prądy powietrza, chociaż w całym mieszkaniu jest ciepło. Dziś rano obudziła się znowu (pierwszy raz miał miejsce pół roku temu) z bolącymi ranami na plecach, tak jakby KTOŚ płytko żłobił w nich żyletką. Nie są krwiste, ale to bardzo wyraźne zadrapania i bolą.
Nie chcę wpadać w paranoję, ale sama widzę, że ta sprawa ma znamiona paranormalnej. Początkowo próbowałyśmy sobie tłumaczyć, że to jej podświadomość daje się we znaki, że jej zły stan psychiczny odbija się na jej ciele właśnie w takiej postaci. Tylko czy to możliwe? Czy ktoś spotkał się z podobnymi rzeczami wcześniej?

Autor:  FairyWitch [ 20 lut 2011 17:59 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Maralee pisze:
Zwracam się do Was z bardzo dziwną sprawą, po części dlatego, iż sama nie wiem z czym to łączyć i z kim o tym rozmawiać. Chodzi o dziwne, czerwone szramy, które pojawiają się na ciele mojej przyjaciółki. Ona, tak samo jak ja, praktykuje Tarota plus jeszcze coś w rodzaju Magii Chaosu, nie wiem konkretnie co. Od pewnego czasu zaczęła się uskarżać na dziwne przypadłości, które mimo wszystko da się wytłumaczyć racjonalnie: a to, że niby przedmioty spadają z półek w jej obecności, a przez jej pokój przepływają chłodne prądy powietrza, chociaż w całym mieszkaniu jest ciepło. Dziś rano obudziła się znowu (pierwszy raz miał miejsce pół roku temu) z bolącymi ranami na plecach, tak jakby KTOŚ płytko żłobił w nich żyletką. Nie są krwiste, ale to bardzo wyraźne zadrapania i bolą.
Nie chcę wpadać w paranoję, ale sama widzę, że ta sprawa ma znamiona paranormalnej. Początkowo próbowałyśmy sobie tłumaczyć, że to jej podświadomość daje się we znaki, że jej zły stan psychiczny odbija się na jej ciele właśnie w takiej postaci. Tylko czy to możliwe? Czy ktoś spotkał się z podobnymi rzeczami wcześniej?

Ja tylko czytałam, że to możliwe w wypadku opętań różnych rodzajów.
A może coś w niej siedzi i lunatykowała przez sen sama się kalecząc?

Nie mam pojęcia, bo nie siedzę w temacie aż tak głęboko.
Możesz mieć rację, że to psychika się odbija na ciele, bardzo możliwe.
:roll:

Autor:  brzanka [ 20 lut 2011 18:08 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

a moze powinna udac sie do psychiatry poprostu,moze lunatykuje,moze sama sie czyms podrapałą?

Autor:  Maralee [ 20 lut 2011 20:40 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Hmm... raczej nie lunatykuje, mieszka ze swoją drugą połową i z tego co wiem związek jest udany - w każdym razie nikt nikogo nie drapie ;) Kota też nie ma. Opętanie też przyszło mi do głowy, chociaż jestem sceptyczna, zresztą jakichś poważniejszych powodów do niepokoju prócz tych, o których wspomniałam, nie ma. Chyba, że to wystarczy.

Autor:  Kostia [ 20 lut 2011 21:06 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Mam znajomą która razem ze swoją siostrą bliźniaczką jest pewnego rodzaju medium. Widzi różne rzeczy, których nie powinna widzieć, czyczuwa nastrojenie innych ludzi. Gdy była mała często zdarzało się, że miała takie szramy po paznokciach na całym ciele.

Ale!

Moim zdaniem bardzo metodę w takich przypadkach stosuje Kościół Katolicki ( pomimo, że nie wierzę w Boga ). Tzn. dwa razy wykluczyć wszystkie racjonalne wyjaśnienia tych zadrapań. Nie mozna od razu popadać w paranoję, przyczyn może być dużo. Mogła się zadrapać podczas snu, w samochodzi, ktoś ją mógł podrapać, nawet można pomyślec o ubraniu. Oczywiście szramy mogą miec podłoże paranormalne, ale ja napisałem, trzeba dwa razy wykluczyć wszystkie przyczyny naturalne. A zabawa w jaką kolwiek magię jest dla mnie niebezpieczna- nawet w z pozoru niewinne rytuały. Ludzie często nie doceniają mocy rytuałów.

Autor:  Maralee [ 20 lut 2011 23:19 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

O Magii nie będę się wypowiadać, po prostu nie siedzę w tym, aczkolwiek mnie kusi ;) Te wszystkie afirmacje wydają mi się dosyć niegroźne, ale to temat na inny wątek.

Otóż właśnie na wstępie wykluczyłyśmy wszelkie paranormalne przyczyny, gdyż obie z Koleżanką mamy do opętań sceptyczne podejście. Nie mogę jednak nie zacząć się zastanawiać: szramy są na całych plecach, plecy porysowane są tak, jakby drapał je ktoś przez dłuższy czas, powierzchnia jest spora, zadrapań jest wiele... Po prostu w tej sytuacji NIE DA SIĘ mówić o jakimś tam jednorazowym zadrapaniu- ani ubranie, ani samochód, ani zwierzątko nie da takiego efektu.

Autor:  Kostia [ 21 lut 2011 18:38 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

A może to jakiś rodzaj uczulenia? Może wartałoby iść z tym do dermatologa? Niech koleżanka spróbuje sobie przypomnieć z jakiego materiału miała bluzkę w tym dniu, może w tym problem? Wiem, że uczulenie wygląda inaczej, ale może to jakieś specjalny rodzaj wysypki =P

Autor:  Mariolka [ 21 lut 2011 20:19 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Ja powiem tak, to wyląda na opętanie, nie oszukujmy się, podejrzewam, że Twoja koleżanka to inteligentna osoba i gdyby to była jakaś zwykła sprawa nie zawracałaby obcym tym głowy. Jeżeli to pokazywała i o tym mówiła to sama musi czuć, że coś jest nie tak z nią. Oczywiście, warto sprawdzić różne źródła ale też nie zapominać o złych wpływach. Twoja koleżanka raczej nie jest chrześcijanką jeżeli się w takie rzeczy bawi, w takim wypadku próżno szukac pomocy u księdza..Takie sytuacje to ciężkie sprawy bo nie bardzo wiadomo skąd szukać pomocy

Autor:  Kinga [ 22 lut 2011 01:20 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Opętanie to jeszcze być nie musi, no ale na pewno cuś się przy dziewczynie kręci i jak nic z tym fantem nie zrobi będzie źle... Takie zadrapania, wysypki i tym podobne zdarzają się w sytuacjach gdy jakiś byt próbuje się przyczepić, a pojawiają się zwłaszcza po nocy, bo we śnie najłatwiej o spontaniczny kontakt z astralem i stajemy się bardziej podatni. Czytałam o tym gdzieś na blogu Centrum Terapii Uzależnień Duchowych (http://ctud.blox.pl/html).
W ogóle warto by zgłosiła się do Sulwitjana, on przecież takimi przypadkami zajmuje się na co dzień.

Autor:  Mariolka [ 22 lut 2011 08:33 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Ja to się właśnie jeszcze tak nad tym wczoraj zastanawiałam, też właśnie pomyślałam, że to mogą być dopiero ataki. No bo w sumie to jeżeli osoba nie widzi jeszcze w swoim zachowaniu jakichś anomalii a takie rzeczy się dzieją w okóło w muszą być jakieś ataki zewnętrzne jeszcze. Mówię jeszcze bo to wszystko prowadzi do jednego. Suliga się tym zajmuje???Nie wiedziałam o tym ;)

Autor:  Kostia [ 22 lut 2011 10:36 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Ja się spotykałem ( w sensie slyszalem ) o takich szramach jako o atakach różnie pojmowanych istot z zewnątrz. Czyli nie opętanie ale atak tej istoty, prowokacja również.

Autor:  Kinga [ 22 lut 2011 14:54 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

No właśnie takie sprawy są grą wstępną. ;) Można powiedzieć, że byt dopiero się dobiera, szuka dojścia, terroryzuje, zastrasza. Normalnie oczywiście że można by zastanawiać się nad fizycznymi przyczynami tych zadrapań, ale skoro dziewczyna zajmuje się magią i światem duchowym, jednak ma prawo być na rzeczy coś więcej. :roll:

Autor:  Maralee [ 22 lut 2011 16:51 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Dziękuję Wam. No więc właśnie... Koleżanka myśli o apostazji, o księdzu i opętaniach nie chce słyszeć, bo po prostu w to nie wierzy. Myślicie, że można to jakoś obejść, pozbyć się TEGO bez ingerencji osoby duchownej? Ona na to na pewno nie pójdzie.

Autor:  Kinga [ 22 lut 2011 17:21 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Na pewno da radę bez udziału duchownych. Egzorcyzm nie koniecznie tu musi być potrzebny jeśli opętania jeszcze nie ma. Może ciągle to być kwestia odcięcia koleżanki od tych wpływów i zabezpieczenia przed dalszymi niechcianymi kontaktami.

Autor:  Maralee [ 22 lut 2011 17:32 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Kto się tym zajmuje, Kingo? Czy samemu można zastosować jakiś rytuał?

Autor:  Mariolka [ 22 lut 2011 18:22 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Maralee pisze:
Kto się tym zajmuje, Kingo? Czy samemu można zastosować jakiś rytuał?


Jesli moge sie wtracic to uwazam, ze nic gorszego by nie bylow tej sytuacji niz kombinowanie z wlasnymi rytualami. Ataki sa zapewne spowodowane tym, że osoba ta być może coś zrobiła wcześniej nie umięjętnie ( chodzi mi o tą magię chaosu). Jeżeli ona nad tym nie panuje, a nie panuje bo jakby było inaczej to by nie było ataków to już sama nie powinna nic majstrować tylko skorzystać z pomocy profesjonalisty.

Autor:  Kinga [ 22 lut 2011 18:56 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Mariolka ma rację, zdecydowanie koleżanka sama niech nic nie kombinuje, bo prędzej pogorszy sytuację. To nie tyle jest kwestia techniki, co braku świadomości i pewnych osobistych predyspozycji, które często dziedziczymy po rodzicach, krewnych, przodkach. Predyspozycje zazwyczaj mają decydujące znaczenie. Niektórzy ludzie są szczególnie narażeni na takie atrakcje w kontaktach ze światem duchowym i nie ma znaczenia czy zajmą się magią, czy będą przesiadywać w kościele - po porostu płynął, mają w sobie coś co ułatwia do nich dostęp dla różnych bytów.
Skoro dziewczyna już zauważyła coś niepokojącego, w pierwszej kolejności powinna odciąć się od magowania, niestety również schować swoje karty do szuflady. Oczywiście jednocześnie poszukać pomocy specjalisty, który wytłumaczy jej jak to działa, jak się chronić. Za jakiś czas może będzie mogła znów zająć się ezoteryką, ale na ten moment dla własnego dobra nie powinna.

Autor:  Kostia [ 22 lut 2011 20:21 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Koleżanka już się bawiła w magię i rytuały i taki jest efekt. Uważam, że magii powinno się uczyć od kogoś doświadczonego a nie samemu. To tak jak z nauką język obcego. Jeśli ktoś nas uczy, może poprawić nasze błędy na etapie przed wyjazdem za granicę. Ale jeżeli uczymy się z samouczka to wyjeżdżamy za granicę i zwykle fonetyka i gramatyka leży.

Takimi atakami i prowokacjami zajmują się również wspomniane na forum szeptuchy =) Z opowiadań wiem, że podobną są skuteczne.

Autor:  Mariolka [ 22 lut 2011 20:37 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Z tymi szetpunkami to ja bym była ostrożna, w dzisiejszych czasach jest mnóstwo oszustów i ludzi którym się wydaje troche więcej niż powinno...lepiej się zgłosić do kogoś kto jest sprawdzony i komu możemy zaufać, takie szeptunki to 50 na 50, moze byc prawdziwa i doswiadczona a rownie dobrze moze to być jakaś wariatka, która więcej zaszkodzi niż to wszystko warte

Autor:  Kostia [ 22 lut 2011 21:08 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Do szeptuchy, tak jak do tarocisty powinno się chodzić za pocztą pantoflową. Tak bez żadnych wiadomości o kimś bym sam nie poszedł po pomoc ;)

Autor:  Mariolka [ 22 lut 2011 21:15 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Masz racje, tylko takie sytuacje jak ta są dość problematyczne bo jak się nie ma kłopotów to sobie możemy tutaj dumać co byśmy zrobili gdyby, jednak jak ktoś ma już ataki demoniczne to trzeba szukać pomocy już, natychmiast i niekoniecznie taka osoba bedzie miala jakiekolwiek informacje o szeptunkach itp. poczta pantoflowa do jednych dochodzi a do drugich nie. Człowiek w takiej sytuacji, potrzebujący pomocy może natrafić na oszusta, bo dziewczyna nie ma już czasu na szukanie i sprawdzanie. To trudna sprawa. Jeżeli Suliga faktycznie się tym zajmuje tak jak Kinga powiedziała, to niech koleżanka się do niego zgłosi i to natychmiast, bo to nie są żarty, nie ma na co czekać. Jest jeszcze ktoś taki jak Wanda Prątnica z tego co pamiętam, warto się zainteresować.

Autor:  Kinga [ 22 lut 2011 21:31 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Z Prątnicką nie wiem jak jest teraz, ale były jakieś jaja, nieuczciwe i dość osobliwe praktyki. Kasę łupili odpowiednią, a zamiast pomocy lub egzorcyzmów były jakieś idiotyczne nawijki asystentów przez telefon. W każdym razie warto zorientować się jak to na dzień dzisiejszy wygląda, żeby nie było że wysterowaliśmy na minę.

Jan Suliga na pewno będzie w stanie coś doradzić, kontakt można znaleźć w necie (wspomniany blog, poza tym http://www.etno-art.pl)A zanim co, można poczytać o tych problemach na blogu: http://ctud.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?138132
Lektury dużo, warto zapoznać się zwłaszcza z działem o duchowym BHP. :)

Autor:  Mariolka [ 22 lut 2011 21:39 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

A to ja nawet nie wiedziałam, że tego typu sytuacje miały miejsce, zresztą nic dziwnego, bo skąd miałam wiedzieć hehe ;) Pomyślałam o tej Pani bo pamiętam, że wypowiadała się w jakiejś audycji radiowej na powyższy temat i kilka lat temu widziałam ją w telewizji.

Autor:  Maralee [ 22 lut 2011 22:09 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Bardzo Wam dziękuję moi Drodzy :) Pogadam, podeślę linka, tyle mogę zrobić. A domyślam się, że łatwo nie będzie, bo dziewczyna jest uparta. I zobaczymy, oby to się skończyło i to jak najszybciej. Pozdrawiam

Autor:  Kinga [ 22 lut 2011 22:45 ]
Tytuł:  Re: Szramy na ciele

Cóż więcej możesz zrobić? Generalnie jak dobrze się wystraszy sama będzie szukała ratunku, więc jeśli teraz nie da się przekonać, raczej z czasem zmieni zdanie.


Mariolu, bodajże około 2007 roku był reportaż Magazynu Ekspres Reporterów, materiał był dość mocny, stąd wątpliwości odnośnie działalności p. Wandy. Na nagonkę sceptyków to nie wyglądało, czarno na białym pokazali że interes jest grubymi nićmi szyty. :roll: Wcześniej pomagała ludziom, nawet tu na forum był ktoś kto korzystał z jej usług i miał jak najlepsze zdanie. Może później coś się zmieniło i p. Wanda zaczęła działać inaczej, trudno powiedzieć. Każdy może się pogubić...

Strona 1 z 3 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/