Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Dylemat karty Śmierć : TAROT W PRAKTYCE

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 13 lip 2013 15:30 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Witajcie,
chciałabym zasięgnąć rady, ponieważ mam mały problem z kartą Śmierć, a nie chcę tego w kółko wałkować w wątku Śmierci. Postanowiłam podać konkretny przykład i zastanowić się nad manifestacją tej karty.
Stawiałam koleżance na to, czy ponownie zejdzie się ze swoim byłym facetem. Podawałam ten przykład zresztą już na forum, także nie o interpretację mi chodzi, a o zestawienie tych kart.

Kluczowe pozycje w tym rozkładzie to co robić by być znowu razem/czego nie robić by nie zepsuć sytuacji.
Wyszły karty:
Co robić - 7 buław - wytrwać!!! Facet, jak już mówiłam, jest dosyć dziwny, żeby z nim być musiałaby przejść trudną drogę, być cierpliwą, znosić wszystkie jego jazdy.
Czego nie robić - Giermek kielichów - oczywiście, nie dać się zmanipulować, nie skakać wokół niego, nie proponować mu niczego, nie być słabą - nie ulegać.
Rada - Królowa kielichów - przy pozostałych kartach mówi po prostu, żeby jednak nie porzucać swojej emocjonalnej natury, nie przesadzić w byciu twardą - po prostu być asertywną, a wszystko się powiedzie.

No i ok, wymowa kart jasna jak dla mnie i pasuje jak ulał do faceta. Schody zaczynają się, kiedy czytamy pozycję: jaki on ma stosunek do ponownego zejścia się z Panią: XIII Śmierć + 7 monet. :shock:
Czyli przestał o niej myśleć zupełnie jak o potencjalnej partnerce, z jego strony to koniec. No to ja się pytam - po jakiego grzyba karty, zamiast powiedzieć ODPUŚĆ, dziewczyno, mówią WYTRWAJ, dziewczyno?! Zawsze kiedy był koniec związku, w tym rozkładzie pojawiały mi się karty typu 6 mieczy (odejdź), 3 mieczy (pogódź się z końcem), as monet (szykuj nowe, stare musisz pogrzebać), itp. Tego jednak nie rozumiem.
Jak sądzicie, o co tu chodzi?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 13 lip 2013 19:14 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2010 17:40
Posty: 216
jaki on ma stosunek do ponownego zejścia się z Panią: XIII Śmierć + 7 monet.

w tym układzie on czeka na jakaś zmianę w pani, dał sobie czas , możliwe że liczy na zmiany , transformację , że coś się zadzieje w uczuciach za jakiś czas, dlatego nie kończy tego układu a go wydłuża -rozciąga na okres 6miesięcy, widocznie ten czas jest potrzebny by w tej relacji nastąpiły zmiany, coś tam w uczuciach , relacji zasiał, kiełkuje i pan czeka aż owoc dojrzeje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 13 lip 2013 22:46 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Dzięki za odpowiedź Iwono. Ja KOMPLETNIE nie wiem jak to czytać, jak to rozumieć. Mam nadzieję, że może Kinga się wypowie, ma do karty Śmierć bardzo kategoryczne podejście, ale jak w takim razie rozumieć resztę kart? Czy przyjąć zasadę, że skoro pojawiło się WA, to ono determinuje odpowiedź? A jeśli tak, to po co te karty-rady, dlaczego w całym rozkładzie nie ma słowa o zaniechaniu sprawy?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 15 lip 2013 23:17 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Hmmm... Maralee, a może z samym schematem jest coś nie bardzo i dlatego sprawa nie gra?
Myślę, że pytanie jaki on ma stosunek do zejścia się jako najbardziej newralgiczne raczej należy zadawać już na początku.
Albo niech w rozkładzie będzie to na końcu, ale trzeba pamiętać, że tak ważna pozycja bezpośrednio wpływa na sposób interpretacji całości.

Jeśli popatrzeć na Twoje karty właśnie w ten sposób, VII Buław każe zweryfikować celowość dalszych działań i prób zachowania straconej pozycji, Paź Kielichów ostrzega by nie kochać zbyt naiwnie, a Królowa Kielichów może radzi podejść do spraw uczuciowych inaczej, bardziej dojrzale.
Druga opcja - karty te mogą doradzać, by uderzyć bezpośrednio i sprawdzić u pana jakie są te szanse (VII Buław), a nie cackać się, wstydzić i domyślać czy coś będzie (Paź Kielichów). Królowa Kielichów (rada) chyba tak właśnie by zrobiła.

EDIT
W sumie XIII Śmierć + 7 monet nie koniecznie muszą oznaczać, że wg. pana szans już nie ma żadnych, tylko że bardzo dużo rzeczy mu nie pasowało. Problemem może być obawa (granicząca z pewnością), że znów będzie z tego rozczarowanie.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 16 lip 2013 13:44 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Kinga pisze:
Hmmm... Maralee, a może z samym schematem jest coś nie bardzo i dlatego sprawa nie gra?
Myślę, że pytanie jaki on ma stosunek do zejścia się jako najbardziej newralgiczne raczej należy zadawać już na początku.
Albo niech w rozkładzie będzie to na końcu, ale trzeba pamiętać, że tak ważna pozycja bezpośrednio wpływa na sposób interpretacji całości.
Dzięki za odpowiedź, Kingo. Cały wic z tym rozkładem polega na tym, że pozycje "co robić" i "czego nie robić" są kluczowe i zazwyczaj od razu pokazują potencjał relacji. Parę razy robiłam ten rozkład (nazywa się "czy do mnie wróci" czy jakoś tak) i jeśli nie było żadnych szans na reaktywację to pokazywał klarownie, żeby się nie starać. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że Tarot nie jest schematyczny...

Kinga pisze:
W sumie XIII Śmierć + 7 monet nie koniecznie muszą oznaczać, że wg. pana szans już nie ma żadnych, tylko że bardzo dużo rzeczy mu nie pasowało. Problemem może być obawa (granicząca z pewnością), że znów będzie z tego rozczarowanie.
Czy mogłabyś wytłumaczyć dlaczego tak uważasz, a nie na przykład, że to koniec na amen? Jak to rozróżnić?
Btw. Twoje powyższe przypuszczenie odnośnie stosunku Pana do relacji z Panią, z moich obserwacji wydaje się jak najbardziej słuszne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 23 lip 2013 15:26 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Dlatego tak mi się nasunęło, bo ta Śmierć jest akurat w towarzystwie VII Monet.
Karta charakteryzuje się tym, że reprezentuje długoterminowe działania oraz plany, więc pokazuje że pan jednak w jakiś sposób rozważa(ł) czy to mogłoby się udać i z jakim skutkiem.

Wibracja 7 snuje plany i tworzy koncepcje, jednak Monety sprowadzają wszystko do konkretów i każą zadawać pytania z cyklu "taaa, no wszystko ładnie, ale jak u licha to zrobić żeby dobrze działało??".
Stąd VII Monet zawiera w sobie jakieś rozczarowanie, bo plany planami, a rzeczywistość bywa oporna. Okazuje się potem że są problemy z realizacją, albo coś tam wychodzi ale nie całkiem takie jakbyśmy chcieli.
W kontekście pytania o szanse na coś, VII Monet pokazuje że TEORETYCZNIE szanse są, nie wiadomo jednak jak te szanse wytrzymają spotkanie (zderzenie?) z rzeczywistością.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 23 lip 2013 15:50 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Rozumiem, ale karta 7 monet była dobrana do Śmierci - równorzędna, ale dobrana, czyli na drugim miejscu. Czy to coś zmienia?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 23 lip 2013 19:29 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
W sumie gdyby Śmierć była tu kartą główną, a VII Monet miała tylko dopowiedzieć szczegóły, to główny nacisk byłby na zupełny brak sensu by myśleć o przyszłości i zejściu się. Skoro karty są równorzędne, sensu i możliwości dalej za wiele nie ma, ale można odpowiedź rozumieć tak, że VII Monet pokazuje co stoi na przeszkodzie i ewentualnie co należałoby tak bardzo radykalnie zmienić.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 24 lip 2013 13:40 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Napiszę coś, choć może się to wydać głupie. Tak, to ja stawiałam karty i to ja powinnam wiedzieć jak traktować kartę dobraną. Założenie jest takie, że podstawą jest zawsze karta pierwsza, karta druga ma określać kartę pierwszą. Jednak im częściej dobieram karty do tych już wylosowanych (od jakiegoś czasu mam taki nawyk), obserwuję, że wynik wróżby lepiej określa... karta druga, dobrana. Wobec czego często mam w głowie interpretacyjny mętlik. Staram się jednak trzymać zasady, że karta pierwsza jest pryzmatem, ale jak już napisałam - nie zawsze to się sprawdza...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Dylemat karty Śmierć
PostZamieszczono: 24 lip 2013 17:48 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Czasami założenia rozkładu to jedno, ale patrzysz i od razu przychodzi jakaś myśl, któraś karta wręcz "krzyczy" i chociaż jej pozycja może nie jest mocna, skupia na sobie całą uwagę. :)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO