Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 21 cze 2013 15:00 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Wątek przeniesiony z forum Wielkie Arkana/Diabeł http://www.tarotnet.pl/forum2/viewtopic.php?f=48&t=682&start=100

Mam wątpliwości. Ale od początku.
/może warto wydzielić posty o krzyżu celtyckim z wątku o Diable? nie chcę robić chaosu/

II Kapłanka może dobrze wpływać na związki, ale sama z siebie związku mi nigdy nie pokazała, raczej kobietę, która co najwyżej tego związku chce i trzyma go w ryzach. Ale znowu, to nie jest wydarzenie. Przynajmniej ja tak uważam, w tamtym rozkładzie to Sąd i 4 buław pokazały wejście w związek. Jak dla mnie Kapłanka była tylko postawą pytającej przez cały ten okres...

Kingo, co do rozkładu z Diabłem, to weźmy pod lupę chociażby pragnienia pytającej - Wieża. Czy to nie pokazuje nam, że pytająca będzie pragnęła końca relacji, lub jakiejś destrukcyjnej sytuacji? Wcale nie będzie dobrze jej z samą sobą. Ja tak bym to widziała, a wpływ 6 monet chyba bym potraktowała jako mniej istotne wydarzenie (myślę cały czas o tych życzeniach jako możliwy sygnał od lubego).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: XV Diabeł
PostZamieszczono: 21 cze 2013 17:11 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Na razie nie będę wydzielać, bo z kolei całość tych rozważań będzie wyrwana z kontekstu i straci sens. Jak pójdziemy w całkiem duży offtop wtedy coś się może da wykroić. :)

Odnosiłam się do początkowego pytania o to, czy Diabeł może oznaczać jakiś nowy związek - moim zdaniem tak, a jeśli inne karty podejmują taki wątek, to już całkiem serio można brać pod uwagę taką prognozę.

Cytuj:
Kingo, co do rozkładu z Diabłem, to weźmy pod lupę chociażby pragnienia pytającej - Wieża. Czy to nie pokazuje nam, że pytająca będzie pragnęła końca relacji, lub jakiejś destrukcyjnej sytuacji? Wcale nie będzie dobrze jej z samą sobą. Ja tak bym to widziała, a wpływ 6 monet chyba bym potraktowała jako mniej istotne wydarzenie (myślę cały czas o tych życzeniach jako możliwy sygnał od lubego).


Tak, z tym że pozycja pragnień (5) w Krzyżu Celtyckim nie jest kartą prognozującą. 5 mówi o oczekiwaniach, dążeniach - ogólnie o tym, co zdaniem pytającego jest realną przyszłością i czego w zasadzie się spodziewa. To nie zawsze i nie koniecznie przekłada się na obiektywną rzeczywistość której pytający doświadczy.
Tutaj ta Wieża może oznaczać, że ona nie spodziewa się niczego dobrego po panu (czyli bycia razem). Albo wprost przeciwnie, ma konkretne oczekiwania, jednak jest też świadoma że wszystko można o kant d...y potłuc, tylko jeszcze nie zdarzyło się coś na tyle mocnego, co by ją ostatecznie przekonało.
Nie wiem czy można powiedzieć, że ona sama pragnie końca relacji. Wieża raczej oznacza czynniki będące i działające poza naszą wolą, co w praktyce sprowadza się do tego, że my tam coś sobie planujemy/chcemy, a życie robi wielkie bum...
Wieża ewentualnie mogłaby oznaczać, że ona jest więźniem tej sytuacji - nie potrafi znajomości (czy też oczekiwań wobec pana) zakończyć raz na zawsze, uważa że potrzebuje jakiejś zewnętrznej siły, która rozbije mury.
W kontekście Diabła + Moc z podsumowania to nawet ma jakiś sens.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: XV Diabeł
PostZamieszczono: 21 cze 2013 17:29 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Kinga pisze:
Wieża ewentualnie mogłaby oznaczać, że ona jest więźniem tej sytuacji - nie potrafi znajomości (czy też oczekiwań wobec pana) zakończyć raz na zawsze, uważa że potrzebuje jakiejś zewnętrznej siły, która rozbije mury.
Użyłam chyba skrótu myślowego, bo dokładnie to miałam na myśli :) I dlatego właśnie wydaje mi się, że dziewczyna będzie sama, w innym przypadku na pozycji oczekiwań nie byłoby Wieży ("och, jak ja się w tym męczę, a przerwać nie mogę"), a jakaś inna karta, która wskazywałaby na pragnienie zacieśnienia tych relacji, nie wiem, tak mi się wydaje...

Po tej 6 monet zaś nie spodziewałabym się niczego wielkiego. Może trochę nie doceniam tej pozycji w Krzyżu Celtyckim na korzyść tej ostatniej, pozycji nr 10, która jest rozstrzygająca.
Aczolwiek: kiedyś byłam "świadkiem" jak posypał się związek na zestawie (cały czas Krzyż Celtycki):
nr 6 - najbliższa przyszłość - 3 mieczy;
nr 10 - rezultat - Królowa Buław + 2 mieczy.
Zinterpretowałam to wtedy tak, że będą jakieś zawirowania, rozczarowanie partnerem, ale ostatecznie wynik będzie ok /nie ma kart końca/ kobieta postawi na swoim, może lekko wycofa się ze związku, zasądzi przerwę, suma sumarum: ona będzie rozdawać karty. Okazało się, że nie doceniłam wagi 3 mieczy: związek totalnie się posypał, facet się wycofał z układu, a ona jedyne co mogła zrobić to faktycznie - zrobić sobie od niego przerwę, bo już nie mogła wytrzymać jego prób zrobienia sobie z niej superprzyjaciółki :-? :-? :shock:

Niestety za późno, ale EDIT: to, co mi się jeszcze przypomniało odnośnie tego rozkładu z Diabłem to 6 buław na pozycji przeszkód (nie wiedziałam jak to zinterpretować i pytałam o to na naszym forum).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: XV Diabeł
PostZamieszczono: 21 cze 2013 18:39 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Cytuj:
Po tej 6 monet zaś nie spodziewałabym się niczego wielkiego.


Słusznie, ale też nie chodzi nam o samą "gołą" VI Monet, tylko ciągle o jej połączenie z kartami Diabeł i Moc. Prognostycznie w takiej konfiguracji już można spodziewać się czegoś konkretnego. :)

Cytuj:
wpływ 6 monet chyba bym potraktowała jako mniej istotne wydarzenie (myślę cały czas o tych życzeniach jako możliwy sygnał od lubego)


No nie wiem, nie wiem. Same życzenia to nie koniecznie VI Monet, bo ona wskazuje na rzeczywistość materialną, inaczej mówiąc efekty są widoczne i namacalne.
Z drugiej strony, po co karty miałyby pokazywać bardzo mało istotne rzeczy?

A te przeszkody z VI Buław to pozycja 9? Jeśli tak, to "tylko" lęki i obawy, czyli strachy nie koniecznie uzasadnione.

Swoją drogą, zobacz ile tu szóstek się przewija... Dwie to całkiem sporo jak na jeden rozkład, jeśli doliczymy Diabła (15, 1+5 =6) to już trzy. :roll:

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: XV Diabeł
PostZamieszczono: 21 cze 2013 19:04 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Kinga pisze:
No nie wiem, nie wiem. Same życzenia to nie koniecznie VI Monet, bo ona wskazuje na rzeczywistość materialną, inaczej mówiąc efekty są widoczne i namacalne.
Z drugiej strony, po co karty miałyby pokazywać bardzo mało istotne rzeczy?
W sensie, kontakt nawiązany tylko i wyłącznie w tym celu... jeżeli dwie osoby nie odzywają się do siebie od dłuższego czasu, to dla chociaż jednej z nich, tej bardziej zaangażowanej - życzenia to będzie duża rzecz :)

Powiem szczerze, że ja w ogóle korzystam z jakiegoś innego Krzyża Celtyckiego, chociaż w sumie jest ich mnóstwo. W tym "moim" 6 buław wypadła na pozycji nr 2, czyli przeszkód, to ta karta, która krzyżuje się z pierwszą.
666, będzie się działo :D ;)
Co oznacza mniej więcej taka liczba szóstek? Nie jestem wybitna w numerologii :) Chodzi o połączenie z kartą VI Kochankowie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: XV Diabeł
PostZamieszczono: 21 cze 2013 19:38 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Sam kontakt to mało. Zakładając że pan złoży życzenia, skoro jest już ta VI Monet coś by musiało dalej z tego kontaktu wyniknąć. VI Monet nigdy nie bywa w pełni "wirtualna", cokolwiek przynosi przekłada się na prawdziwą rzeczywistość, tzn. czymś skutkuje dla wszystkich zaangażowanych w tę sprawę osób.

Aaaa, jeśli coś jest na pozycji 2, koniecznie należy tę kartę odczytywać razem z 1 - dlatego nawet standardowo 2 leży na 1. Obie przeważnie odnoszą się do aktualnej/wyjściowej sytuacji. Przeszkody z pozycji 9 (czyli lęki/nadzieje) są powiązane z pozycją oczekiwań i z 10 jako przyszłością w ogóle.

Zawsze warto zwracać uwagę na takie atrakcje, jak szczególne nagromadzenie kart z danej wibracji. :ok: Jeśli nie znasz numerologii spokojnie możesz się odwoływać do podstawowych znaczeń WA i na jedno wyjdzie. Tu mamy sporo szóstek, więc rozkład jest bardzo międzyludzki. Sprawy które opisuje nie kręcą się wokół samej osoby pytającej, można śmiało przyjąć, że inni ludzie i współdziałanie z nimi będą tu odgrywać ważne role.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: XV Diabeł
PostZamieszczono: 22 cze 2013 01:28 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Kinga pisze:
Aaaa, jeśli coś jest na pozycji 2, koniecznie należy tę kartę odczytywać razem z 1
Nie pamiętam co stało na pozycji pierwszej niestety, nie mam przy sobie notatek, ale na pewno zerknę i dopowiem :)

Cytuj:
Obie przeważnie odnoszą się do aktualnej/wyjściowej sytuacji. Przeszkody z pozycji 9 (czyli lęki/nadzieje) są powiązane z pozycją oczekiwań i z 10 jako przyszłością w ogóle.
Ten mój Krzyż Celtycki, jak już wspomniałam, jest dosc dziwny, ale z tego co pamiętam, pozycja 9 to nie przeszkody, ani lęki, ale oczekiwania, marzenia. I to jest jedyna pozycja oczekiwań w rozkładzie.
W rozkładzie z Diabłem, na pozycji 9, czyli związanej bezpośrednio z wynikiem - stała właśnie Wieża.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: XV Diabeł
PostZamieszczono: 23 cze 2013 00:43 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Odkopałam swoje notatki i stwierdziłam, że napiszę na forum cały ten Krzyż Celtycki. Może będzie łatwiej w całości wysnuć jakieś wnioski.

Wygląda na to, że rozkład nie jest aż tak udziwniony, jak sądziłam :P
Przypominam, że tematem jest życie uczuciowe pytającej, na jakieś 2-3 miesiące.

1. Podstawa problemu - V Kapłan - chęć założenia poważnego, szczerego związku (? nie wiem co Kapłan ma wspólnego ze związkami, btw.);
2. Źródło oporu, to co budzi sprzeciw, problem uboczny, powód konsultacji (ja zawsze czytałam tę pozycję jako przeszkody przez ten cały okres) - 6 buław - brak wsparcia otoczenia, porażka za porażką (chociaż sądzę, że raczej to pierwsze; btw - ta pozycja sprawdzała mi się zawsze jako przeszkoda na cały okres, o który pytałam);
3. Nieświadome wpływy - Królowa mieczy - sarkastyczna, mocno krytyczna i przemądrzała natura pytającej;
4. Przyczyny zaistniałej sytuacji z przeszłości - Król buław - facet, wokół którego trzeba było latać, bo sam uważał się za pępek świata i nic nie zrobił;
5. Nastawienie, wiara i pragnienia, cele i oczekiwania (aha, jednak taka pozycja była), złudzenia lub iluzje - 10 monet - pragnienie zbudowania trwałej relacji, założenia rodziny może;
6. Przyszłość, sytuacja, osoba, wydarzenie lub cecha, które zyska na znaczeniu (a więc faktycznie nie może to być mało ważne złożenie życzeń urodzinowych. Raczej coś, co będzie rzutowało na całym tym okresie 3 msc) - 6 monet + As mieczy i Rycerz monet - wyjaśnienie trudnej sytuacji na korzyść pytającej?
7. Osoba pytająca i jej podejście do problemu - 2 buław - niezdecydowanie, jedną nogą w przeszłości, nie potrafi zamknąć starych spraw;
8. Jak widzi pytającą środowisko - XI Sprawiedliwość + VI Kochankowie - twarda osoba, która dokonała zdrowego, rozumowego wyboru (o końcu relacji, jak mniemam);
9. Kluczowy czynnik, pomocna sugestia, ostrzeżenia, ideały, pragnienia (UWAGA: dla mnie to zawsze była pozycja pragnień, zawsze tak ją czytałam i zawsze mi się w tym kontekście sprawdzała) - XVI Wieża, o tym już pisałam wyżej
10. Rezultat, lekcja, sukces lub porażka - XV Diabeł + VIII Siła, IX Pustelnik - zapomniałam o tym Pustelniku, a jego obecność tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że pytająca będzie cierpiała w samotności.

Nie wiem, czy to wiele zmienia w Twojej interpretacji, Kingo?
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 25 cze 2013 19:00 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Tarot w praktyce? Myślałam, że bardziej Szkółka Tarota :)
Tak czy inaczej zapraszam do interpretacji.

Aha, odnośnie Tarota w praktyce ;) to dodam jeszcze, że po głębszym przemyśleniu i przeanalizowaniu układów z poprzednich lat, stwierdzam, że pozycja 6., mimo, iż nie pokazuje najwyższego potencjału, jest obok kartą 10., pozycją bardzo ważną i towarzyszącą osobie pytającej przez cały okres czasu, jaki obejmuje wróżba. Wcześniej traktowałam nr 6 trochę po macoszemu, ale teraz widzę, że jest ściśle połączona z przebiegiem sprawy.

Powiem więcej: często karta nr 10 pokazywała namacalne rezultaty widoczne dla wszystkich, a karta nr 6 dotyczyła tego, co bezpośrednio związane z pytającym, tego jak się czuł np.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 25 cze 2013 23:56 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Pomyślałam, że może by tak bardziej zrobić z tego wątek zorientowany na wyjaśnianie różnych praktycznych zawiłości Krzyża Celtyckiego i jego odmian, dlatego dyskusja trafiła właśnie tutaj. :) Rozkład jest popularny i chyba nie ma książki o tarocie, gdzie by się nie pojawiał, a wcale nie jest taki znowu łatwy w użyciu.

Co do interpretacji, trafne spostrzeżenie! Pozycja 6 odnosi się do tego czego niebawem doświadczy pytający i co dla niego osobiście będzie ważne, podczas gdy 10 jest bardziej globalna, dotyczy także skutków długofalowych.

Twój rozkład w całości jest ciekawy, na razie wgryzłam się w kilka pierwszych kart...
:)


Cytuj:
1. Podstawa problemu - V Kapłan - chęć założenia poważnego, szczerego związku (? nie wiem co Kapłan ma wspólnego ze związkami, btw.);


Arkan V opowiada o przekonaniach, obrazie świata budowanym przez coś zewnętrznego. Obraz ten może być kompletnie pokręcony i przeszkadzać nam w dokonywaniu zdrowych wyborów, ale nawet jeśli tak jest na etapie V jeszcze nie umiemy tego dobrze pojąć. Rozliczenie z autorytetami oraz sama weryfikacja "cóż mi to naprawdę dało?!" przychodzi z czasem, dokładnie przy IX Eremicie. Ciekawe, że Eremita akurat jest w tym rozkładzie na ostatniej pozycji, czyli taki proces się tu odbędzie.

OK, jeśli w pytaniu o związek/życie osobiste jako pierwsza karta wyskakuje V Kapłan, to informuje iż są silne przekonania/wpływy, które powodują, że osobie pytającej coś w życiu osobistym nie wychodzi.
VI Buław (pozycja 2) doprecyzowuje, że różne akcje jakie ona podejmuje wciąż nie przynoszą dobrych efektów, nie ma powodów do zadowolenia. Rzecz może być w tym, że ona bierze zbyt duży przykład z niewłaściwych osób - jej wydają się być mądre, godne naśladowania (Kapłan + 6 Buław). Postawa, którą obrała jest jednak źródłem jej życiowych komplikacji i błędów.
Dalej na pozycji trzeciej, wypływy nieświadome, pokazała się Królowa Mieczy. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że Królowa Mieczy odzwierciedla aktualny sposób wyrażania swojej kobiecości przez pytającą, ideał który ona (na swoją zgubę) nieświadomie usiłuje wcielać w życie.
Jeśli mówimy o związkach, no to Królowa Mieczy ma 1001 problemów w relacjach z innymi. Raczej trudno z nią wytrzymać. Wszystko wie najlepiej, jest zimna, zasadnicza, kontrolująca... tak po ludzku mówiąc, upierdliwa. Tenże wzór dla znajomej może oznaczać siłę, pewność w każdej sytuacji, zdolność do rozszyfrowania faceta, kobietę sukcesu i wszystko co najlepsze!

Królowa Mieczy może oczywiście być także żywą osobą, z której ona nieświadomie czerpie przykład. Nie koniecznie ta osoba naprawdę ma cechy Królowej Mieczy, acz tak na pewno postrzega ją bohaterka rozkładu i to robi na niej duże wrażenie, staje się warte naśladowania (Kapłan zaraz na początku podsunął trop, że chodzi o błąd w ocenie, zły przykład i błędne przekonania).

Cała Królowa Mieczy (jako podświadoma postawa) może powodować, że ona nieświadomie szuka pana wg. klucza: dobry partner to taki, którego będę mogła kontrolować. Dobry związek da się przewidzieć, zaplanować no i wszystko chodzi tam jak w zegarku.

Skąd to się wzięło, dlaczego? Kłania się przeszłość i pan Król Buław. To nie koniecznie jej niedawny partner, bo może chodzić o kogoś z czasów jeszcze odleglejszych. Ktoś jej zawrócił w głowie, i jak to na Króla Buław przystało niestety wcale nie mogła go mieć dla siebie. Facet był dla niej "ideałem", mogła za nim biegać i być na każde skinienie. Za Królem Buław właśnie MY baby biegamy, on sam tego nie wymaga i nie zawsze jest w pełni świadom komplikacji jakie wytwarza. Tak po prostu się dzieje. Król Buław działa na nas tak jak pilot na telewizor... jedno pstryknięcie wystarczy by zmienić nam program, nawet na najbardziej dziwaczny. :roll:

Teraz ona może oceniać wszystko w ten sposób, że była strasznie głupia, dała się tak kontrolować i omotać. Podświadomie chce zapobiec zaistnieniu takiej sytuacji w przyszłości. Dlatego "pragnie" być tą silną psychicznie Królową Mieczy, która już nie da się nikomu wykorzystać, przewidzi problemy i to ona będzie dyktowała warunki. A jakie one są?? Dla Królowej Mieczy związek musi mieć jasne reguły, a w karykaturalnej formie dosłownie ma działać wg. jej sztucznych bądź co bądź schematów. Po trzech randkach facet ma pocałować, po pół roku powinien się oświadczyć, gdy ma się 30 lat to już trzeba mieć męża i dziecko, dom z ogrodem, i tak dalej... Przekonania, przekonania, przekonania...

Gdy różne takie schematy nie są realizowane (a w życiu bardzo rzadko wszystko idzie idealnie po myśli!), Królowa Mieczy w pierwszej kolejności usilnie spróbuje jakoś ustawić świat na swoją modłę. Będzie starała się kontrolować sytuację, przekonywała do swoich racji i pracowała nad osiągnięciem celu. Ostatecznie gdy nie jest tak, jak jej zdaniem powinno być, będzie coraz bardziej nieszczęśliwa, ale... nie, nie przyzna się do błędu w ocenie i tak prędko nie zmieni zdania.
Jeśli to jest rozkład dla tej samej znajomej, o której rozmawialiśmy przy okazji rozkładu partnerskiego, karta dobrze oddaje sens jej "trwania" w tym trudnym związku i ukazuje mechanizm powrotów. Królowa Mieczy nie jest w stanie łatwo zrezygnować ze swoich oczekiwań i kalkulacji. Kiedy już wkręci się w kiepski związek trzeba dużo czasu, by powiedziała "k%$%! mać, to był mój błąd, nie ma sensu tego ciągnąć!" i naprawdę zrezygnowała... Dzieje się tak dlatego, że Królowa Mieczy zawsze jest mocno przywiązana do tej swojej wizji związku - albo wciąż liczy na to że jej nieidealny partner się zmieni i wreszcie dostosuje do oczekiwań, albo próbuje go dostosować na siłę (Twoja znajoma trafiła jednak na oporny materiał). No więc kiedy on po długim czasie funkcjonowania wbrew jej schematom i oczekiwaniom, nagle zaczynał "dobrze rokować" - był inny - wtedy ona z miejsca potrafiła zapomnieć o wszystkich przeszłych wpadkach. Znów dawała mu szansę! Uściślając, nie dawała szansy jemu, tylko wizji spełnionego związku (X Monet, poz. 5)... Królowa Mieczy potrafi być naiwna!

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 26 cze 2013 00:22 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
:shock:
Kingo, jestem pod wrażeniem (jak zwykle zresztą).
Tak, to był rozkład dla znajomej, tkwiącej w tym kiepskim związku. Nie chcę na razie niczego dopowiadać, chociaż mam ochotę krzyknąć, że wszystko, co napisałaś, jest prawdą. Sądzę, że ona sama krzyknie, jak to przeczyta :D

Na razie nic nie napiszę, czekam na dalszy ciąg z zapartym tchem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 03 lip 2013 23:46 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Kingo, dopiszesz coś jeszcze? Pliz :) /zastanawiam się na ile cały rozkład zmienia Twoją interpretację tego Diabła/
Oczywiście Resztę przez duże er również zachęcam do interpretacji :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 10 lip 2013 16:18 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Przepraszam Cię, kompletnie nie miałam czasu żeby nad tym posiedzieć.

Na podstawie tego całego rozkładu jednak już nie wydaje mi się, żeby mógł zacząć się nowy związek, prędzej będzie jeszcze wałkowany tamten.
W bardziej wolnej chwili postaram się to rozwinąć.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 10 lip 2013 22:06 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Jasne, rozumiem :) Tak właśnie mi się wydawało, że ten nowy związek to by było zbyt piękne. Nie wiem jak jest teraz, ale Dziewczyna jeszcze do niedawna nie miała kontaktu ze swoim starym boyem, o którym była mowa. Mam tylko nadzieję, że nie będzie z jego strony żadnych kroków i nie wiem jak w tej sytuacji traktować tę 6 monet, skoro nie zapowiada nikogo nowego. Czekam Kingo z zaciekawieniem na Twoją interpretację.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 15 lip 2013 22:31 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Ok, ciąg dalszy. :)

Dlaczego nie wydaje mi się, że będzie nowy związek?
Bo i nic nie wskazuje na to, by schematy sygnalizowane w pierwszej części rozkładu miały się zmienić czy choćby przekształcić w coś innego.
Ona ciągle działa jeszcze w ramach tego samego "świata", co pokazuje m.in. II Buław, karta osoby pytającej i jej podejścia do problemu (pozycja 7).
II Buław pięknie pokazuje sytuacje, kiedy powtarzamy jakieś działania i spodziewamy się nowych rezultatów, ale ponieważ nie robimy niczego inaczej, mamy do obrzydzenia te same skutki.

Bliska przyszłość (poz. 6) - 6 monet + As mieczy i Rycerz Monet
To może oznaczać, że ten facet znów się pojawi... A VI Monet zwykle oznacza co? Przecież dojście do porozumienia, zgodę. No więc jeśli zerwali kontakty, jest całkiem duże prawdopodobieństwo, że na tym jeszcze nie koniec. Pogadają, znajdzie się kusząca możliwość kompromisu. O ile pan do tej pory był wciąż mało konkretny, może zacząć się bardziej starać i pokazywać z lepszej strony.

Faktycznie raczej jest zły to pomysł żeby znów zaczynać (XVI Wieża jako sugestia i ostrzeżenie).
Piszesz, że dla Ciebie ta pozycja głównie pokazuje pragnienia i ideały. OK, no w świetle tego wszystkiego co zostało już powiedziane, Wieża może oznaczać, że ona nie tyle szczerze chce temat zakończyć i już nigdy do sprawy nie wracać, co... móc spróbować jeszcze raz, wbrew wszystkim zawodom i niespełnieniom.

Pozycja X - rezultat, podsumowanie, czyli XV Diabeł + VIII Siła, IX Pustelnik - pokazują że ona z biegiem czasu jeszcze będzie uwalniała się od tej relacji, a na dzień dzisiejszy wolna nie jest.
Zobacz jaka jest gradacja wymowy archetypów: ognista (spalająca wręcz) energia Diabła, bardziej stonowana/ukierunkowana VIII Moc, jałowy/wyciszony Pustelnik.
Karty te mogą wskazywać na jakiś stopniowy proces wygasania tego, co powoduje że ją do pana tak ciągnie. Na dziś to chyba jeszcze tykająca bomba.
Pustelnik z czasem i kolejnymi doświadczeniami przyniesie jej zdolność do obiektywnego spojrzenia na ów związek, ogólnie zrozumienie dlaczego się nie układa i tym samym prawdziwą wolność w każdym aspekcie. Na razie jeszcze działa w najlepsze idealistyczny V Kapłan, ona jeszcze wierzy (chce wierzyć?) w ten związek.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 16 lip 2013 14:06 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Suuuper, że piszesz, dzięki! :)
Zgadzam się ze wszystkim co tu napisałaś, prócz jednej rzeczy (mam też nowe info od koleżanki).

Właściwie nigdy nie traktowałam 6 monet jako karty kompromisu czy dogadania się. Raczej dla mnie to karta czegoś co wpadnie w ręce czasem zupełnie z zaskoczenia, czasem po prostu dlatego, że ktoś sam z siebie chce nam sprawić prezent. W takim kontekście zawsze mi wychodziła: życzenia, prezenty, oceny na egzaminie bez specjalnego pokrycia w wiedzy.
Wracając do koleżanki i jej porypanego związku. Tak jak przypuszczałam, facet odezwał się w imieniny i złożył przyjacielskie życzenia(6 monet). Koleżanka przyjęła je i poprosiła stanowczo, aby przestał się już z nią kontaktować (As mieczy). Poskutkowało, bo od 3 tygodni ponoć w eterze cisza... Czyli facet się wycofał, ale jednak kolejna próba kontaktu, z tego co widzę, rozchwiała pytającą emocjonalnie - czyli sytuacja ta miała większy lub mniejszy wpływ na jej życie uczuciowe. Trzymam kciuki za to, żeby dał jej spokój i się nie odezwał, wydaje mi się zresztą, że 6 monet dotyczyła właśnie tej sytuacji sprzed kilku tygodni. Dalej dziewczyna zaplącze się w swoich rozważaniach i wspomnieniach, nie będzie mogła o panu zapomnieć (XV Diabeł, 2 buław), wszystko to będzie działo się w jej wnętrzu (VIII Siła, IX Pustelnik), nie będzie więcej interakcji między nią a tym facetem, nie mówiąc już o jakimś ewentualnym powrocie... dobrze myślę?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 18 lip 2013 18:54 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2012 10:29
Posty: 135
Wieza na pozycji pragnien to tez moze byc wlasnie pragnienie tego, zeby relacja, ktora jest w konkretnym zastoju i dusi sie (i ludzi znajdujacych sie w niej) rypnela wreszcie porzadnie. Zeby cos wreszcie sie zdarzylo, co wniesie w to wszystko zycie. Czasem jakas relacja w ogole sie nie rozwija, tkwi sobie w martwym punkcie i nic nie rusza. Wtedy wlasnie Wieza moglaby taka relacja wstrzasnac i zmusic do konkretnego dzialania (Wieza ---> 16 ---> 1+6 ---> 7 ---> Rydwan - dzialanie). W Wiezy mamy potencjal Rydwanu... Rydwan natomiast w tym przypadku moze wskazywac juz na zdecydowane dzialania. Czyli w sytuacji, gdy nie wiadomo co, czlowiek tkwi w jakiejs relacji, ktora nie daje zadowolenia, jakies konkretne zdarzenie, dzialanie, sytuacja, mialaby tak ta relacja wstrzasnac, zeby wreszcie zmusic obie strony do opowiedzenia sie konkretnego. Tak? Dzialac? Nie?`Dzialac... Ale na boga nie tkwic ciagle w tym samym miejscu. I obojetnie, czy chodzi tu o destrukcje czy tego po prostu nierozwojowosc... taka sytuacja jest juz nie do zniesienia i chce sie ja po prostu zakonczyc. Tu i teraz...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 23 lip 2013 11:33 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
W kwestii VI Monet mam takie obserwacje: karta przede wszystkim dotyczy spraw o charakterze wspólnotowym i ni mniej ni więcej, stoi ona na straży wspólnych interesów dwóch osób lub jakiejś większej grupy. Jeśli istnieje dowolny konflikt zapowiada zawarcie ugody, bo w ten czy w inny sposób dogadanie się leży w interesie każdej ze stron. W jaki sposób te interesy są pojmowane i czego dotyczą na poziomie indywidualnym, to insza inszość. Fakt, że jest coś, co można nazwać wspólną płaszczyzną, istnieje jakieś "ja tobie to, a ty mi w zamian tamto" wartościowe i potrzebne dla obu osób.

Złożenie przyjacielskich życzeń przez pana może być pierwszym kroczkiem, wyciągnięciem ręki, zasygnalizowaniem gotowości do zawarcia rozejmu... Sam fakt pojawienia się VI Monet sygnalizuje, że gdzieś tu jednak wspólne interesy tej pary istnieją i pozostały aktualne. Jak na razie koleżanka nie odwzajemniła się, ale nie znaczy że jeszcze tego nie zrobi.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 06 sie 2013 22:03 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Rozumiem. Jak to mówią - pożyjemy, zobaczymy, weryfikacja, myślę, pod koniec sierpnia :)

Btw, jeszcze odnośnie 6 monet i Krzyża Celtyckiego.
Zrobiłam wczoraj ten rozkład koledze - kartą wyniku była 6 monet, dobrałam do niej XIV Umiarkowanie. Uznałam to za ciekawy "zbieg okoliczności", bo obie te karty mówią o wymianie, dawaniu i braniu, równowadze. Jak myślicie, czy to może zwiastować mu jakąś nową, ciekawą znajomość opartą na zdrowych zasadach, perspektywiczną przyjaźń? Ostatnio tracę wiarę w swoje tarotowe umiejętności i tak jakby... nie potrafiłam z tego wysupłać nic więcej :/ Kartą na pozycji 6. - najbliższej przyszłości, była 7 monet + IX Pustelnik, czyli tak jakby zasiał plony i czekał na rezultat. To by wskazywało, że ma na oku kogoś konkretnego, ale tego mi niestety nie powiedział. Więc może wynik (6 monet) związany jest z kimś już obecnym w jego życiu. Jak sądzicie, będzie nowa znajomość?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 09 sie 2013 23:14 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
VI Monet w jednym słowie da się streścić tak: zobowiązanie.
Faktycznie z XIV Umiarkowanie dobrze współgra, ponieważ jaki ten arkan jest to wiemy. Można takie połączenie podsumować tak, że na horyzoncie czai mu się długofalowe zobowiązujące coś. Czy to przyjaźń, czy koleżeństwo, czy związek uczuciowy (czyli rodzaj zobowiązania) - nie wiem.
Czy zobowiązanie będzie wartościowe i na pewno zdrowe, też ciężko mi powiedzieć. Umiarkowanie z natury jest raczej neutralną kartą, pokazuje po prostu proces kiedy coś się dzieje, a tak nawet międli sobie przez dłuższy czas. VI Monet czy będzie łaskawa, sporo zależy od wspomnianego przez Ciebie dawania i brania.
Nie koniecznie dostajemy to, co daliśmy i nie koniecznie dając mamy zaraz zagwarantowaną wzajemność. Przy VI Monet można być wiecznym dawcą, pomocnikiem, powiernikiem, cierpliwym wspieraczem, a w zamian dostać figę. Tutaj kluczowe znaczenie ma ustalenie oczekiwań i warunków, czyli rozmowa o konkretach - dziś daję to, a ty mi musisz tamto. Gdy nie powie się jakie są te nasze warunki, druga strona może sama nie wpaść na to czego chcemy/oczekujemy i skończy się tak, że odwzajemni się wedle własnego uznania, nie koniecznie trafiając w dziesiątkę.

U niego prawdopodobnie coś takiego te karty sugerują. VII Monet z Pustelnikiem jako najbliższe perspektywy kojarzą się ze zmęczeniem, rozczarowaniem i poczuciem wydrenowania. Może właśnie jest w takiej sytuacji, że gdzieś z kimś powstało pewne zobowiązanie, on daje, daje i daje, ale w zamian nie dostaje nic, albo dostaje nie to czego chce. VI Monet z Umiarkowaniem pokazują szansę na zdrowszy układ, tyle że będzie musiał konkretniej zadeklarować o co mu chodzi i nie oczekiwać, że tamten ktoś sam się domyśli.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Krzyż Celtycki
PostZamieszczono: 10 sie 2013 14:56 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2012 10:29
Posty: 135
Wlasnie to jest ciekawe w tych obu kartach...

Armin Denner o 6 Monetach pisze, ze to karta, gdzie nic nie trzymamy dla siebie. Tzn. gdy cos dostaniemy to dajemy (przynajmniej czesc) dalej. Wspomina tu o osobach zamoznych, ktore swoje dobra ciagle gdzies przekazuja rowniez na cele charytatywne. Bowiem energia nie moze pozostac w bezruchu. Ona musi krazyc. Jezeli otrzymamy od kogos pomoc, musimy takze sami gdzies ja zaofiarowac.
Umiarkowanie z kolei to karta wychodzenia sobie na przeciw. Dwie osoby spotykaja sie po srodku drogi. Nie ma tu: ja wiecej a Ty mniej. Jest idealna harmonia, zadowolenie. Mi pokazuje to takie przyjaznie, gdzie jedno ma oko na drugie i sie wzajemnie wspieraja. Jedno upadnie, drugie podniesie, jedno da cos od siebie a juz w tym samym czasie, bez jakis wiekszych aluzji, plynie cos pieknego z powrotem. Ciagla wymiana dobr.

Z podsumow tych obu kart mamy Sprawiedliwosc i wg Banzhafa Sad i Kaplanke...
Sprawiedliwosc to uczciwosc wobec siebie innych, ale tez poczucie odpowiedzialnosci za to, co przychodzi nam z (np. danej znajomosci) zbierac. Wiec tu... swiadomosc tego, co daje. Wymiana. Daje i dokladnie tyle otrzymuje z powrotem. Jestem swiadomy tego i dzialam w sposob przemyslany, odpowiedzialny.
Sad i Kaplanka to zaufanie w pelni w to, co sie dzieje i nie kalkulowanie raczej a dzialania intuicyjne z pelna ufnoscia tego, co sie dzieje. Wiec jezeli jest znajomosc to dzialam intuicyjnie. Nie licze wszystkiego, ale z ufnoscia, ze ta osoba jest godna moich dzialan w jej strone, robie tak, aby te znajomosc wspierac, dzialac na korzysc dla niej. Bez kalkulowania, co dostane za to z powrotem.

Tak... o... ze sie wtracilam tylko... te 3 grosze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


cron
Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO