Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Sam się robiący rozkład. : TAROT W PRAKTYCE

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sam się robiący rozkład.
PostZamieszczono: 15 mar 2012 20:19 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 15 mar 2012 19:36
Posty: 12
Witam :usmiechniety: Mam nadzieję, że niepotrzebnie nie powtórzę się z pytaniem. Trochę się szwędałam na forum i nigdzie takiego nie widziałam, toteż...
Zaczęłam stosować krzyż celtycki do niektórych pytań, przy czym wzorowałam się na książce Waitea. Zdążyłam wyczytać tu, na forum, że metod jest tyle, co stawiających karty, jednakże jak już napisałam, przyjęłam to, co jest w "Obrazkowym kluczu do Tarota".
Jednakże nie byłam w stanie zrozumieć w pełni tego, co pokazywały karty zgodnie z tym, co opisał Waite. W pewnym momencie zorientowałam się, że po prostu znaczenie karty w konkretnym miejscu jest inne. :glupi:
Mam na myśli konkretnie drugą kartę, którą kładzie się w poprzek pierwszej. Ukazuje ona charakter przeszkód pojawiających się w danej sprawie.
Coś mi się po prostu nie kleiło. W końcu mnie olśniło, że o dziwo, karta druga ukazuje, co wyniknie z danej sprawy. W ogóle nie umawiałam się z kartami na coś takiego. Ale sprawdziłam w zapisanych rozkładach z przeszłości i cholera, rzeczywiście to tak działa. Tylko czyja to jest inicjatywa? Nie moja, nie Waitea :nie wiem:
Ale to nie koniec, mam też duże watpliwości co do piątej i szóstej karty...

Zdarzają Wam się podobne sytuacje?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sam się robiący rozkład.
PostZamieszczono: 16 mar 2012 05:07 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
pelleas pisze:
W końcu mnie olśniło, że o dziwo, karta druga ukazuje, co wyniknie z danej sprawy. W ogóle nie umawiałam się z kartami na coś takiego.

No ale jakim cudem druga karta w Krzyżu może być kartą rezultatu ? Tym bardziej - jak to piszesz - że nie umawiałaś się z kartami w ten sposób. Na dodatek w swych zapiskach masz potwierdzenie tego :?: :roll: :roll: Chyba coś tam z interpretacją poknociłaś albo coś. Jeśli jest przyjęte, że 10. pozycja karty w Krzyżu to rezultat - to i ma być to rezultat. 2. pozycja karty w Krzyżu - też wiesz o czym ma w założeniu mówić.

Tu wlepiam link do pewnego wątku na ten temat (o ile wcześniej nie trafiłaś na to)
szkolka-tarota-f51/druga-karta-w-krzyzu-celtyckim-jak-ja-interpretowac-t1379.html

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sam się robiący rozkład.
PostZamieszczono: 16 mar 2012 07:59 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 15 mar 2012 19:36
Posty: 12
Oczywiście, mogę nie mieć racji. :eee?: Pomysł nasunął mi się przez to, że po prostu karta ta rzeczywiście mogłaby pokazywać wynik, bo potencjalnie jest on bardzo możliwy w każdym pytaniu, jakie zadałam. W tym przypadku kartę 10. rozumiałam jako... ja wiem? urozmaicenie? Miałaby ona rzeczywiście inny charakter, ale również może ukazywać charakter rezultatu.
Dochodzę do dziwnych wniosków, ponieważ ciągle jestem na etapie poszukiwań i to miejsce 2 karty w krzyżu celtyckim sprawia mi permanentny problem.
Temu, że się mylę sprzyja też fakt iż akurat na cokolwiek się umawiałam z kartami, zawsze szło to zgodnie z moją wolą (np. jakiś specjalny rozkładzik wymyślany przeze mnie)

Na przykładzie:
1. "Dostanie się na uczelnię A."
karta przeciwności - Świat (gdzie Świat zawsze symbolizował dla mnie w sprawach dalszej ścieżki jasny sygnał, że chodzi o tę rzecz wymarzoną i wzbudza w takim miejscu już kompletny miszmasz w moich rozumowaniach. Choć oczywiście może oznaczać coś, o czego istnieniu mogę jeszcze nie wiedzieć, tym bardziej, że sprawa dotyczy przyszłości) Sami rozumiecie. W sprawie, na której Wam zależy Świat jako przeciwność? :nie wiem: Zaraz mnie ktoś będzie pouczał, że takie są właśnie uroki stawiania kart sobie :oj:
karta rezultatu - Król Buław

Wniosek: "Tak, dostaniesz się spokojnie."

2. "Dostanie się na uczelnię A w tym roku."
karta przeciwności - Wieża (moge ją rozumieć dwojako: nie dostanę się, bo nie jestem wystarczająco przygotowana lub również to, co jest prawdą, że startowanie w tym roku nie przekonuje mnie z różnych względów, dylematów co do kierunku i zły wybór niszczyłby idealny obraz studiowania)
karta rezultatu - 2 kielichów (co prawdopodobnie znaczy tyle, że podejdę do egzaminów na uczelnię, ale go nie przejdę)

Wniosek: Tak więc nie dostanę się, ale spróbuję.

3. "Badania i wyniki osoby X w szpitalu" (tutaj zrobił mi się koszmarny miszmasz)
karta przeciwności - 5 denarów (karta przeciwności leżąca na tej mówiącej o ogólnym charakterze sprawy - 6 kielichów, mówi mi tyle, że z tych badań wynikło kilka problemów. Mogę tak sądzić, ponieważ mam wiedzę, że w szpitalu było męcząco. Problem: badania -> wynik: wyniki badań lub wynik: wszystko, co negatywne stać się może z człowiekiem po i w związku z badaniami.
karta rezultatu - 3 kielichów (osoba po badaniach wyszła w jednym kawałku :DD )

4. "Wyniki badań osoby X"
karta przeciwności - Sąd Ostateczny (a pod nią 1 karta- 5 mieczy. Problem: wyniki badań->wynik: leczenie)
karta rezultatu - Cesarzowa (nie wszystkie wyniki są odebrane)

No tu już nie mam pojęcia, co Sąd mógłby oznaczac jako przeciwność? Przeciwność do wyników niespecjalnie rewelacyjnych.

5. "Dostanie się na uczelnie B w tym roku"
karta przeciwności - Królowa Kielichów (nie mam pojęcia :roll: )
karta rezultatu - 7 mieczy (uczelnia B jest nieporozumieniem, bo nie daje tego, co chcę, generalnie jest planem B)
Wniosek: Dostanę/łabym się (?)
Tyle, że chyba tutaj zaczęłam wierzyć, że właśnie 10 karta mówi mi coś więcej o 2.

Niechże mnie ktoś naprowadzi na ścieżkę poprawnego rozumowania. :ups: Oświeci.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sam się robiący rozkład.
PostZamieszczono: 16 mar 2012 15:31 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Generalnie sensem istnienia pozycji 2, jest ukazanie Ci przeszkód, które wiążą się z sytuacją.
Jeśli zdarzyło się, że sprawa wyjaśniła się zgodnie z kartą na pozycji 2, to nie dlatego że ta pozycja jest rezultatem, tylko dlatego że przeszkody o których była mowa, ostatecznie wywarły znaczący wpływ.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sam się robiący rozkład.
PostZamieszczono: 16 mar 2012 16:18 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 15 mar 2012 19:36
Posty: 12
Dziękuję za odpowiedź :)
To, co napisałaś ma sens i aż mi wstyd, że tyle się nad tym głowiłam bez rezultatu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sam się robiący rozkład.
PostZamieszczono: 17 mar 2012 14:58 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2010 17:40
Posty: 216
Czasami karta druga pokazuje czas w połączeniu z kartami wyniku :) jeśli blokady są duże to czas realizacji dojścia do wyniku może się wydłużyć, jeśli małe do wyniku sprawy możemy dojść dość szybko.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO