Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 "Inny" punkt widzenia : TAROT W PRAKTYCE

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 10 wrz 2011 17:05 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Zainspirowana książką "Tarot. Jak wróżyć i odnaleźć drogę do oświecenia duchowego" autorstwa P. Scott Hollander, zakładam temat. Być może inspiracja to w tym kontekście złe słowo, gdyż właściwie to byłam bardziej zdumiona interpretacjami kart, zawartymi w tej książce. Zdumiona w sensie negatywnym. Nie wiem czy ktoś z Was miał w ręce kiedykolwiek tę książkę i kim jest autorka, ale mnie absolutnie zaskoczyła zupełnie nieznana mi wizja niektórych kart, bądź po prostu bardzo mocno przerysowana.

Dla przykładu, pierwsze z brzegu interpretacje:
O Królu mieczy: "Jeżeli karta nie reprezentuje osoby, ostrzega, że znajdujesz się w wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji, może nawet grozi ci śmierć".
8 kielichów: "Spełnienie marzeń, ale i łagodność, nieśmiałość, skromność".
10 buław: "Szczęście, korzyści majątkowe, sukces (...)".

Takich "podstawowych interpretacji" jest w książce mnóstwo. Próbowałam doczytać we wstępie, czy może jest to książka do pracy z jakąś konkretną talią, niestety nic takiego nie jest napisane. Nie rozumiem skąd te "odchyły" od pierwotnego znaczenia kart. A może to nie jest wcale inny punkt widzenia, tylko pozostałe znaczenia kart o których jeszcze nie wiem? Problem w tym, że podstawowych, tych, które znam ja, mi nie przypominają...
Znacie jakieś ciekawe przykłady książek bądź tarocistów, którzy propagują swój punkt widzenia pod hasłem podstawowych znaczeń kart...?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 10 wrz 2011 19:08 
Offline
Legenda TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2009 22:59
Posty: 1054
Lokalizacja: Stumilowy Las
Hmmm, czytając te interpretacje przyszło mi do głowy, ze autorka mogła mieć do czynienia z kartami klasycznymi i po niech przejęła styl interpretacji. Nie znam się na nich zupełnie, ale z tego co tam kiedyś liznęłam o kartach klasycznych to znaczenia i ich opis mniej więcej tak wyglądają... Przynajmniej tak to pamiętam ;)

_________________
Tarot jest dobrym sługą, ale złym panem- Hajo Banzhaf


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 11 wrz 2011 12:14 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Interpretacje rzeczywiście dziwaczne i nie bardzo wiadomo skąd się wzięły.

Cytuj:
O Królu mieczy: "Jeżeli karta nie reprezentuje osoby, ostrzega, że znajdujesz się w wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji, może nawet grozi ci śmierć".


Że co? :shock:
Chyba kobietę pokręciło. Małe Arkana w ogóle nie są kartami które dotyczą tak ważnych wydarzeń, tzn. czegoś co można by nazwać karmą lub przeznaczeniem. Śmierć bez wątpienia jest już wydarzeniem związanym z przeznaczeniem osoby, nie przydarza się ot tak, tylko w ściśle określonym czasie i ze ściśle określonych przyczyn. Małe Arkana mogą pokazać drogę prowadzącą do takiego wydarzenia, ale nigdy nie samo wydarzenie.

Patrząc na kolejne dwie interpretacje, uważam że książka tego rodzaju bardziej początkującemu zaszkodzi, niż pomoże zrozumieć karty i dobrze je odczytywać. Później ktoś pyta o losy miłości, wyciągnie VIII Kielichów i "wróży" spełnienie marzeń. :roll:

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 11 wrz 2011 13:23 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Tarotka pisze:
Hmmm, czytając te interpretacje przyszło mi do głowy, ze autorka mogła mieć do czynienia z kartami klasycznymi i po niech przejęła styl interpretacji.
Niewykluczone, że coś takiego jej się umaniło. Ale w takim razie, dlaczego nie zaznaczy tego we wstępie i, co najważniejsze, przedstawia to jako podstawowe znaczenia kart TAROTA?!?! :shock:

Kinga pisze:
Małe Arkana w ogóle nie są kartami które dotyczą tak ważnych wydarzeń, tzn. czegoś co można by nazwać karmą lub przeznaczeniem. (...) Małe Arkana mogą pokazać drogę prowadzącą do takiego wydarzenia, ale nigdy nie samo wydarzenie.
Jeśli dobrze rozumiem, to Małe Arkana mogą pokazać wydarzenie życiowe mniejszego kalibru, ale nie wydarzenia związane z jako takim przeznaczeniem?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 11 wrz 2011 13:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Tak, po obejrzeniu wykładów o karmie i reinkarnacji zaświtało mi w głowie, że Wielkie Arkana pokazują to co jest nam pisane i zaplanowane. Natomiast Małe odnoszą się do zwykłych działań, akcji i reakcji, jak również tego co sami sobie przyciągniemy. :) Pokrywa się to z moimi doświadczeniami i obserwacjami. Dawno zauważyłam, że sprawy których dotyczą WA należą do zupełnie innego kalibru.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 13 wrz 2011 05:15 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Kinga pisze:
Patrząc na kolejne dwie interpretacje, uważam że książka tego rodzaju bardziej początkującemu zaszkodzi, niż pomoże zrozumieć karty i dobrze je odczytywać. Później ktoś pyta o losy miłości, wyciągnie VIII Kielichów i "wróży" spełnienie marzeń. :roll:


To co ja mam powiedzieć :roll: :?: Duża część mych książek anglojęzycznych autorów ma takie właśnie dzikie interpretacje. Od pewnego czasu już wiem, że to właśnie spowodowało przez ubiegłe lata me przerwy w poznawaniu Tarota (może i skrywaną przed samym sobą niechęć do nauki). O tak, to jest problem :!: To jest naprawdę problem. No ale cóż... Może po prostu nie dane mi było wtedy abym zaczął uczyć się Tarota normalnie/intensywniej. Grunt że teraz już wiem o co biega i to jest w tym wypadku najważniejsze :D

Co do tej P. Scott Hollander to też zadziwiły mnie tej jej interpretacje, które tu przytacza Maralee. Mam jedną z jej książek "Tarot for Beginners" i spoglądając na to nawet już z perspektywy czasu (była to jedna z mych pierwszych książek) to te jej interpretacje wcale nie są takie złe, nawet i niektóre ciekawe, powiedziałbym. Ale że to, co opisuje Maralee o jej innej książce... Nie wiem... nie rozumiem. Zbaraniała ta autorka czy co :?:

Dlatego dam już spokój na jakiś czas z anglojęzycznymi autorami i wezmę się za polskich (już się wziąłem) czy niemieckich w polskim tłumaczeniu. Jeszcze tylko chciałbym poczytać Amerykankę Rachel Pollack, o której to wspominała mi Rani gdzieś w innym wątku.

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 13 wrz 2011 11:16 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Siedem pisze:
To co ja mam powiedzieć :roll: :?: Duża część mych książek anglojęzycznych autorów ma takie właśnie dzikie interpretacje.



Niech zgadnę dlaczego tak jest. Bo na zachodzie łatwiej wydać książkę niż u nas. W Polsce zaszczytu wydania książki doświadczają nieliczni, tacy którzy mają prawdziwą determinację żeby dać coś światu. Zarobku w każdym razie na tym nie ma, dla naszej niszy daj Panie Boże jak 3-4 tysie wyjdzie... :) Dodam, że książka przechodzi przez sito wydawcy - a wydawca nie puści byle czego, bo straci duże pieniądze jeśli książka nie będzie trzymała poziomu i ludzie nie będą jej kupowali.

Popatrz np. na to, co jest wydawane jako ebooki-poradniki. W sporej części są to pozycje tak napisane i na takim poziomie merytorycznym, że nikt przy zdrowych zmysłach nie marnowałby na nie papieru. Ani odkrywcze, ani ciekawe, ani coś wnoszące - najczęściej autorzy przetwarzają innych autorów nie wiele dodając od siebie. Wydanie ebooka to żaden koszt w porównaniu do prawdziwej papierowej książki.

Na zachodzie wydawnictw jest wiele, mają inną sytuację ekonomiczną i mogą sobie pozwolić na wypuszczanie czegokolwiek, bez zbędnej troski o poziom. Odbiorca zawsze się znajdzie.

Odnośnie polskich przekładów - w wielu wypadkach wydawcy taniej wychodzi nabycie praw autorskich takiego "amerykańskiego dzieła", niż wydanie książki naszego autora. Stąd na rynku księgarskim dominują raczej autorzy zagraniczni. Nie jest tak, że nasi nie mają nic do powiedzenia. W momencie kiedy człowiek poświęca 2-3 lata (albo i więcej) na napisanie swojej książki, zachodzi z tym do wydawnictwa i dowiaduje się że z wielkim bólem dostanie za nie 4 tysiące, to albo chowa je do szuflady, albo stara się wydać książkę własnym sumptem, albo (co najrzadziej się zdarza) idzie na te warunki...

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 14 wrz 2011 01:15 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Czyli innymi słowy, człowiek na zachodzie narażony jest na większy chłam. Ma się rozumieć szczególnie mamy tu na myśli początkujących w różnych tam dziedzinach, choć nie tylko...
Niedobrze. Smutne to jest :(

I potwierdzam to.

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 14 wrz 2011 14:12 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Siedem, nie smuć się... mam nadzieję, że za tym co piszesz kryje się druga strona medalu, tj. większy wybór, większy dostęp do perełek przetłumaczonych na angielski (Hajo Banzhaf?) :)

Muszę o czymś napisać, nie wiedziałam do końca gdzie, zdecydowałam się napisać tutaj.
Kupiłam wczoraj "Tarok wróżebny i wizyjny" mojego astrologicznego mistrza Wojciecha Jóźwiaka. Uwielbiam jego styl i luźne, acz konkretne podejście do czytelnika. Ponadto kiedyś czytywałam jego Tarakę (książka zawiera interpretacje kart dostępne również na portalu). Muszę powiedzieć, że większością opisów AW jestem zachwycona, Jóźwiak przechodzi od symbolu do interpretacji, od szczegółu do ogółu. Wszystko jest dla mnie bardzo zrozumiałe i interesujące, z zaciekawieniem wchłonęłam część dot. AW.

Schody zaczęły się przy Małych Arkanach. Spotkałam wiele różnych interpretacji, które nigdy nie przyszłyby mi do głowy, których nie rozumiem i które wydają mi się dziwne. Jóźwiak nie jest jednak byle jakim wróżem, żebym mogła przejść z tym do porządku dziennego i wzruszyć ramionami. Miał w tym na pewno swój konkretny cel i konkretne przesłanki do takiego opisywania kart, chciałabym, żeby w miarę możliwości zostało to wyjaśnione...

Wiem, że Jóźwiak w dużym stopniu wzoruje się na Crowley'u, którego z kolei ja nie znam wcale. Po prostu nie wiem jak traktować niektóre opisy kart. Trudno mi nawet zacytować konkretnie, bo opisy są długie, w formie lekko eseistycznej. Chodzi o to, że wiele kart u Jóźwiaka zatraca pierwotne znaczenia, np. 6 mieczy to nie odejście, ale "chaos, pomyłki, zapominanie i gubienie", a 3 kielichów to marzycielstwo w zakochaniu i tęsknota... :?

Nie wiem jak to ugryźć. Sam Jóźwiak pisze we wstępie, że znaczenia Małych Arakanów zaczerpnął z syboliki astrologicznej, chciał, żeby każda karta wyraźnie odróżniała się od innej... Jak to jednak zastosować w interpretacji, znając zupełnie inne zasady czytania kart?

Proszę Was o pomoc, bo na pewno wielu z Was zna tę pozycję, ja sama czuję się nieco zagubiona...
Pozdrawiam!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 14 wrz 2011 14:41 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Znam tę pozycję, swego czasu można było te opisy przeczytać na Tarace. :)

Niektóre interpretacje faktycznie są dziwne i z lekka nietypowe (dużo racji w tym, że pan Jóźwiak nawiązuje do Crowleya, a crowleyowa talia typowa nie jest). Mimo wszystko interpretacje te są wartościowe. Ja je traktuję raczej jako dodatkowe opcje.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 14 wrz 2011 20:40 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lip 2011 11:13
Posty: 17
Czasem korzystam z interpretacji p. Jóźwiaka i bardzo serdecznie je polecam. Świetnie, czyli bardzo trafnie opisał np. 5 mieczy, 7 mieczy, czy 10 kielichów, ale interpretacje innych też są ciekawe. Widzi on te karty (MA) trochę inaczej, niż to się przyjęło tradycyjnie, ale jak się nad tymi interpretacjami trochę zastanowić, to mają sens. Jego sposób widzenia nie jest sprzeczny z tradycyjnym, ale doskonale go dopełnia.
Maralee pisze:
Jak to jednak zastosować w interpretacji, znając zupełnie inne zasady czytania kart?
Trzeba na wyczucie. Ale skoro nie jest to sposób czytania sprzeczny z tradycyjnym, więc myślę, że spokojnie możesz potraktować to jako kolejne znaczenia kart, dorzucić do tych tradycyjnych. Zwykle z kontekstu wynika, które są prawidłowe.
Pozdrawiam

_________________
Kiedy znasz przyszłość, wcale nie jest łatwo...
"Nie ma religii wyższej niż prawda"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 15 wrz 2011 09:06 
Offline
Nowicjusz

Rejestracja: 15 wrz 2011 09:03
Posty: 1
Myślicie że można przewidzieć datę śmierci? a jeśli tak, chcielibyście ją poznać? więcej tu:
<link wycięto>


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 15 wrz 2011 12:17 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Olakrr, daty śmieci przewidzieć nie potrafię, ale mogę z całą pewnością przewidzieć, że Twój zleceniodawca nie zapłaci Ci za spamowanie. :lol: Strzeż się, bo naprawdę szkoda czasu i nerwów na zaśmiecanie internetu za darmo.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 15 wrz 2011 14:21 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Rzeczywiście interpretacje Wojciecha Jóźwiaka są niezwykłe. Po raz pierwszy wczoraj postawiłam rozkład na 13 kart, wg książki "Tarok wróżebny i wizyjny". Postanowiłam wcześniej, że niezależnie od tego jakie karty wyjdą, interpretuję wszystko wg Jóźwiaka. No i jestem pod wrażeniem :) Wyszło jak na dłoni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 05 lis 2011 09:29 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 05 lis 2011 08:49
Posty: 35
Maralee pisze:
Rzeczywiście interpretacje Wojciecha Jóźwiaka są niezwykłe. Po raz pierwszy wczoraj postawiłam rozkład na 13 kart, wg książki "Tarok wróżebny i wizyjny". Postanowiłam wcześniej, że niezależnie od tego jakie karty wyjdą, interpretuję wszystko wg Jóźwiaka. No i jestem pod wrażeniem :) Wyszło jak na dłoni.


ja ostatnio tez tak zrobilam.. dopelnilam troszke wrozbe wlasna juz znajomoscia kart i wyszlo pieknie..

Szczegolnie przydatny jest opis kazdej karty na danym miejscu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Inny" punkt widzenia
PostZamieszczono: 12 sty 2012 15:40 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2011 09:23
Posty: 131
W malych arkanach As Mieczy jest karta, ktora mowi o prawie karmy I zwiazku przyczynowo – skutkowym.Energia asa jest bardzo silna energia zmiany = nowego poczatku do tego stopnia, ze nie jestesmy w stanie podjac jakiejkolwiek proby , aby oprzec sie wydzarzeniom inicjowanym przez Asa Mieczy . Obrazowo mowiac As Mieczy jest rekojescia karmy.
Skierowany w gore oznacza thelime boska( z j.grec.θελημα/Thelima- wola boska)., skierowany w dol diabelska (διαβολος/diabolos – z grec. oszczerca ,ten ktory chce zawladnac nasza wola.) Sprawdzian sily naszej woli zostal bardzo ladnie pokazany w karcie Wiezy, ktora jest karta karmiczna i ktorej przeslaniem min. jest podjecie energii Asa Mieczy.
Kolor mieczy / piki mowia o zyciu i o smierci. Dlaczego?- dlatego, ze aby moglo cos sie narodzic cos inne musi umrzec, a miecz jako mysl jest symptomem zycia czlowieka (np: temat eutanazji).
Nie bez kozery w mieczach pokazane zostaly blokady psychiczne,strach,bol,itd. Blokady te sa najwiekszymi wrogami zycia. Bez rownowagi umyslowej nie ma co mowic o normalnym funkcjonowaniu w spoleczenstwie. Np. depresja zaburzenie na poziomie psychicznym jest bardzo niebezpieczna dla zycia. Nieleczona choroba doprowadza do powolnej smierci lub samobojstwa. O tym opowiedza nam karty mieczy, ale do takich interpretacji naprawde trzeba podchodzic z wielka ostroznoscia.
Karty klasyczne, ktore sa spuscizna Tarota MA z zachowaniem tylko jednej z WA – Glupca = Joker - doskonale okreslaja tego typu sytuacje i znaczenia te nie zostaly wyssane z palca.Funkcjonuja jako „splaszczona”konkluzja wieloplaszczyznowej tresci tarota.Na przyklad Cyganie uzywajac kart klasycznych w celach wrozebnych ograniczyli sie tylko do plaszczyzny jednowymiarowej.Podobnie jest i dzisiaj.Nas bardziej interesuje wrozebne znaczenie tarota (tj. Chcemy znac odpowiedz na temat: kocha czy nie kocha,wroci czy nie wroci, zdam egzamin czy nie itp),niz znaczenie ezoteryczne, psychologiczne czy np. okultystyczne.Suma sumarum swiadomie , wedlug codziennych potrzeb zawezamy wieloplaszczyznowe znaczenia symboli kart do jednoplaszczyznowego wymiaru wrozebnego. Moim zdaniem interpretacje zamieszczone w ksiazkach nie sa calkowicie wyssane z palca one maja sens ALE na pewno tego typu opracowania nie sa najodpowiedniejsza lektura dla poczatkujacych ,nie wspominajac o marnych kopiach kopii zrobionych dla potrzeb komercyjnych.

Wyrazenie energii Asa Mieczy jest krotkie i na temat:kochac na smierc i zycie , kochac bezgranicznie lub smiertelnie nienawidziec. Generalnie w mieczach nie ma barw.Jest dobro i jest zlo. Jest biale i jest czarne. Jest rownowaga i blokada psychiczna.Nagroda i kara. Przysiega i zdrada.Tworczosc i plagiat. „Zycie i smierc”.Postep i zastoj itd.
To my dokonujemy wyboru( kierujac sie posiadana wolna wola) to od nas bedzie zalezec czy nasze zyciowe „budowle „ beda tworzone wedlug thelimy boskiej Asa Mieczy czy beda tworzone wedlug negatywnej odslony asa- thelimy diabelskiej . Owrocony As Mieczy koresponduje z karta Diabla-karta materii jako kulminacja wiedzy nad/bez madrosci.Upadek energii diabelskiej pokazany jest w karcie Wiezy jako dominacja madrosci nad wiedza, ducha nad materia. Tylko Sila Wyzsza moze tego dokonac. Czlowiek nie jest w stanie postawic madrosc nad wiedze.Jedynie moze starac sie ja rownowazyc dazac do doskonalosci. Ludzie nie sa w stanie ogarnac absolutnej madrosc .
Wieza zawsze mowi o naszy bledach, mowi ze ,to my jestesmy autorami bledow, ze to my jestesmy winni zaistnialej sytuacji i ze to my (zaslepieni) NIE jestesmy w stanie tych bledow zobaczyc;dlatego potrzebna jest nam ingerencja Sily Wyzszej, aby nam to uzmyslowic.
W „Wiezy”sila naszej woli zostaje poddana bardzo ciezkiej probie. W zyciu codziennym to ogromne zmagania, trudny czas.

Jestesmy w zwiazku.Cos zaczyna sie psuc. Niby jest dobrze, ale nagle bach i koniec.Rozpacz. No wlasnie!. Jezeli energia Asa Mieczy zostanie podjeta to my juz kolejnej „Wiezy” nie bedziemy budowac tylko pojdziemy w innym kierunku;bedziemy dazyc do stworzenia nowego harmonijnego zwiazku opartego na madrosci,poniewaz zrozumielismy lekcje,odczulismy bledy. Jezeli nie podejmiemy energii asa to jak najbardziej bedziemy tarotowa Wieze na nowo stawiac,no a przeciez tarotowa Wieza zawsze ulega zniszczeniu(!?!). tu:.-kolejny zwiazek nam sie rozwali.Nie ma innej opcji.

„Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie”, WIEC „Nie czyn drugiemy co tobie niemile” BO „Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie”.
Prawo karmy.
"Każda szkoda, utrudnienie, czy krzywda uczyniona drugiemu, równa się pewnej energii rzuconej w świat, która wyładowuje się czyniąc komuś szkodę. Czyli równowaga stosunku wszechświata do tej innej istoty została naruszona, więc musi być przywrócona i to kosztem tego, który krzywdę uczynił."
http://shoovaar.w.interia.pl/5.html

_________________
Za kazdy post, za idee ,energie i poswiecony czas DZIEKUJE kazdemu z osobna w 100% :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO