Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Kiedy rozkład się nie sprawdza : TAROT W PRAKTYCE

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 28 lip 2011 03:14 
Wątek przeniesiony z tematu Tak/Nie http://tarotnet.pl/forum2/viewtopic.php?f=51&t=1414

Chociaż rozkład Tak, Nie, Tak ale... zaczyna być dla mnie interesujący (zastosowałam go dopiero do dwóch pytań, ale przy jednym na 100% miałam już okazję sprawdzić, że odpowiedź się sprawdziła) - jednak zastanawiam się czy właśnie takie rozkłady typu:
- TAK/NIE;
- czy też na 3 karty, w którym nie robimy interpretacji poszczególnych kart, lecz patrzymy ile kart wyszło w pozycji normalnej, a ile w odwróconej
to mam wrażenie, że to jest taka raczej zabawa w rzucanie monetą - wypadnie orzełek czy reszka.
Co o tych rozkładach sądzicie? Czy można mówić o jakiejś ich - że się tak wyrażę - powadze równej zwykłym rozkładom Tarota, przy których niezbędna jest interpretacja kart? Czy raczej jest to zwykłe prawdopodobieństwo na 25%, że Koło znajdzie się przy odpowiedzi TAK, czy też przy odpowiedzi NIE itp.?


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: TAK/NIE
PostZamieszczono: 28 lip 2011 21:30 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Muszę się pożalić. Rozkład Tak/Nie od razu wydał mi się interesujący, ale nie wiem czy to kwestia mojego nastawienia do sprawy (sceptycyzm, że z Tarotem nie pójdzie tak łatwo i TAK/NIE to zbyt proste jak na tak niesamowite i skomplikowane narzędzie ;) ) sprawiła, że sprawdzalność tego rozkładu w moim przypadku była równa niemal zeru. Jestem zdziwiona, gdyż zazwyczaj Tarot zadziwia mnie bogactwem symboli i szczegółów, jakie odsłania :) W przypadku tego rozkładu jest inaczej, niemal zawsze wychodzi NIE TAK. :?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: TAK/NIE
PostZamieszczono: 28 lip 2011 21:50 
A moze rzeczywiscie zalezy to od osobistego nastawienia do rozkladu? :roll: zauwazylam ze rozklady stworzone przez tarocistwo ktorych nie lubie nie sprawdzaja mi sie...
natomiast rozklad ,,tak, tak ale, nie ale, nie''spodobal mi sie bardzo na pierwsyz rzut oka, bo wydal mi sie bardzo praktyczny z tego wzgledu , ze nie pozostawia miejsca na spekulacje i daje konkretna odpowiedz.


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 28 lip 2011 22:01 
Mnie dzisiaj wyszedł niezgodny z prawdą rozkład TAK/NIE i trochę się zawiodłam na tym rozkładzie, chociaż prawdę mówiąc traktowałam go mniej poważnie, niż rozkłady umożliwiające analizę poszczególnych kart.
Zrobiłam dziś szczerze mówiąc rozkład w sprawie, o której dokładnie wiem i dotyczyła ona mojej osoby. Chciałam dziś tylko sprawdzić czy ten rozkład się sprawdza. Dlatego na forum poinformowano mnie, żebym się nie dziwiła, że dostałam niezgodną z rzeczywistością odpowiedź, skoro pytam o coś, co wiem... No tak...niby tak, zgadzam się w znacznym stopniu, ale niedawno pytałam o inną sprawę z rozkładu na 3 karty (czyli z analizę) i pomimo, że pytanie moje też dotyczyło mojej osoby i też doskonale znałam na nie odpowiedź, to dostałam wtedy zgodną z rzeczywistością odpowiedź. A z rozkładu TAK/NIE dzisiaj prawdziwej odpowiedzi nie dostałam...


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 09:33 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Zrobiłam z tego zagadnienia oddzielny temat, bo chyba jeszcze takiego tu nie było. Znów dodało tę zieloną buźkę :mrgreen:



Nagarfus, odnośnie Twojego Tak/Nie, sama jesteś sobie winna, ponieważ pytałaś z ciekawości. W każdym razie nie stała za tym pytaniem PRAWDZIWA potrzeba poznania odpowiedzi, bo już ją znałaś.
Tarot w takich razach bywa "kapryśny", może odpowie na pytanie, może nie odpowie.
Tą III Monet karty nawet mogły powiedzieć, "nie marnuj czasu, najpierw opanuj podstawy". Sama gdzieś wspomniałaś, że znasz tylko AW, po co zatem próbujesz działać na rozkładzie którego najważniejszych narzędzi nie obsługujesz, czyli Małych Arkanów? (No chyba że ja coś pokręciłam, jeśli tak to wybacz).

Ogólnie jeśli chcesz potrenować, zajmuj się o sprawami poważnymi i sensownymi. Mogą dotyczyć krótkiego odcinka czasu, tak że łatwo będzie to sprawdzić.
I znów, jeśli coś nie wyjdzie, nie obrażaj się od razu na karty i rozkład. ;) Problem może leżeć po stronie Twojej interpretacji, złym skojarzeniu, słabszej koncentracji w momencie stawiania Tarota, zaburzeniach przepływu energii i wielu wielu innych rzeczy. Pamiętaj że Tarot nie jest mechanizmem, który działa na zasadzie że gdy wciskasz odpowiedni guziczek wyskakuje wróżba. Nie można go traktować jak rzut monetą!

Pracując z kartami masz do czynienia ze światem subtelnych energii. Nawet Twoje własne skołowanie może negatywnie wpłynąć na to co wyciągasz z talii, dlatego higiena umysłu i ducha jest bardzo ważna.
Zdarzyło mi się nie raz stawiać karty dla osoby, która sama dla siebie wróży, uczy się, prawie codziennie robi jakieś rozkłady, albo po prostu niedawno była u paru wróżek. Częściej wtedy mam w rozkładzie bajzel, rozkłady nie trzymają się kupy, coś nie gra.


EDIT.
Tak jeszcze sobie pomyślałam, że Twój rozkład nie koniecznie był niezgodny z prawdą. :)
Zadałaś określone pytanie, niemniej jednak Twoje intencje były całkiem inne. Przecież wcale nie chciałaś wiedzieć, czy byłaś dziewicą, tylko czy ten rozkład TAK/NIE działa i się sprawdza. Intencje mają ogromne znaczenie, to by tłumaczyło wynik!
Odpowiedź Nie, ale III Monet można rozumieć jako sugestię, że nie musi teraz dla Ciebie dobrze służyć, bo najpierw należy ciężej popracować, "naumieć się", zdobyć praktykę.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 11:09 
Masz rację, Kingo (jak zawsze zresztą:)
Wieczorem długo zastanawiałam się nad tym co w ten sposób chciał mi Tarot przez rozkład TAK/NIE przekazać. Bo to, że albo się na mnie wkurzył :evil: albo przekazał mi - jak powyżej wspomniałaś - że ten rozkład nie jest dla mnie teraz odpowiedni, to raczej jest dla mnie jasne.
Osobiście doszłam do wniosku, nie wiem czy właściwego, że pomimo, iż niedawno też zrobiłam rozkład w sprawie, o której wiedziałam wszystko i też dotyczącej mojej osoby (rozkład z 3 kart z ich analizą), to przed zrobieniem tego rozkładu dosłownie zwróciłam się z prośbą do Sił Wyższych o odpowiedź w tej sprawie i zagwarantowałam, że chociaż pytam o sprawę dotyczącą moich intencji, które przecież znam, to jednak poważnie traktuję rozkład i proszę o prawdziwą odpowiedź. I odpowiedź była jasna, konkretna i w 100% zgodna z rzeczywistością.
Natomiast przy rozkładzie TAK/NIE z góry założyłam, że rozkład ten i tak jest do bani (bodaj dzień wcześniej napisałam tutaj na forum, że TAK/NIE to rozkład podobny do rzucania monetą, na zasadzie: wypadnie orzełek czy reszka...). No i zrobiłam ten rozkład tylko i wyłącznie chcąc sprawdzić rozkład, czy on się sprawdza czy nie... (a w głowie i tak miałam przekonanie, że z pewnością się nie sprawdza). Czyli rozłożyłam w tej sprawie Tarota niejako myśląc: No to pokaż kochany, co potrafisz.... A z Tarotem tak się nie da robić...
I to był oczywiście mój błąd. I rzecz jasna Tarot osiągnął swój cel i dał mi nauczkę.
Czyli widocznie wszystko zależy od naszych intencji i naszego poważnego czy niepoważnego traktowania rozkładu Tarota. A rzecz jasna jeśli nie traktujemy Tarota poważnie, to on nas też poważnie nie będzie traktować. Wszystko jedno jaki rozkład robimy.
Muszę jeszcze poobserwować TAK/NIE i będę już z niego tylko w ważnych sprawach wróżyć (musimy się w końcu jakoś pogodzić z Tarotem ;)
Jeszcze tylko wyjaśniam, dlaczego robiłam ten rozkład, mimo, że na razie stosowałam tylko same AW. Otóż zachęcona przez osoby doświadczone na tutejszym forum do stosowania całej talii, chciałam powoli poznawać też AM. Chociaż na razie ich nie czuję i są dla mnie zdecydowanie bardziej skomplikowane od AW. :roll:
Pozdrawiam.


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 12:57 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Dokładnie, najwyraźniej "winowajcą" jednak była niezgodność intencji z działaniem. :) Pytałaś o jedno, ale w rzeczywistości chciałaś sprawdzić drugie. W praktyce mentalnie nie zadałaś pytania o dziewictwo, tylko o to czy rozkład działa i co Tarot potrafi.
Odpowiedź "Nie, ale" jest jak najbardziej na miejscu, bo sprawdzanie się wróżby (z obojętnie jakiego rozkładu) mocno zależy od umiejętności praktycznych, wiedzy, doświadczenia tarocisty.

Poza tym karty w rozkładach często odnoszą się do naszych intencji, nawet tych nieświadomych. Zanim "posądzimy" Tarota o bajdurzenie, dobrze jest zastanowić się czy aby na pewno my gdzieś nie kombinujemy. :D

Nagarfus pisze:
Osobiście doszłam do wniosku, nie wiem czy właściwego, że pomimo, iż niedawno też zrobiłam rozkład w sprawie, o której wiedziałam wszystko i też dotyczącej mojej osoby (rozkład z 3 kart z ich analizą), to przed zrobieniem tego rozkładu dosłownie zwróciłam się z prośbą do Sił Wyższych o odpowiedź w tej sprawie i zagwarantowałam, że chociaż pytam o sprawę dotyczącą moich intencji, które przecież znam, to jednak poważnie traktuję rozkład i proszę o prawdziwą odpowiedź. I odpowiedź była jasna, konkretna i w 100% zgodna z rzeczywistością.


Tu jak wnioskuję intencje były zgodne z działaniem, zatem i odpowiedź pasowała.

Nagarfus pisze:
Jeszcze tylko wyjaśniam, dlaczego robiłam ten rozkład, mimo, że na razie stosowałam tylko same AW. Otóż zachęcona przez osoby doświadczone na tutejszym forum do stosowania całej talii, chciałam powoli poznawać też AM. Chociaż na razie ich nie czuję i są dla mnie zdecydowanie bardziej skomplikowane od AW.


Oj, no pewnie że trzeba się uczyć posługiwać całą talią, rób rozkłady i próbuj. :) Bardziej chodziło mi o to, że pisałaś w tonie "zawiodłam się bardzo, karty pokazują nieprawdę, ten rozkład jest niewiarygodny...", podczas gdy nie mając jeszcze dostatecznej wiedzy i umiejętności, łatwo możesz popełnić błąd który zadecyduje o tym co wyjdzie lub co zobaczysz. Następnym razem pomyśl w którym miejscu mogłaś się pomylić.

Podobnie jak 99,9% problemów z komputerami i oprogramowaniem powodują użytkownicy, tak przyczyną 99,9% nietrafionych wróżb jest nasz własny błąd. :geek:

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 13:24 
Jak najbardziej się zgadzam:)
Czyli Tarot uczy nas pokory i poskramiania własnych emocji oraz myśli. Uczy nas poprzez rozkłady, podczas których wyraźnie widać, że niezbędny jest nasz czysty umysł i zgodność myśli pytającego z zadanym Tarotowi pytaniem. Bo te myśli i emocje mogą sprawić, że nasz rozkład nie będzie właściwy, a to oczywiście już nasza wina, a nie biednego Tarota :P Albo inaczej mówiąc - rozkład będzie właściwy, ale nie w sprawie o którą na głos pytamy (byłam dziewicą czy nie), lecz w sprawie, która tkwi w naszym umyśle (ciekawe czy rozkład TAK/NIE okaże się prawdziwy).
Dzięki wielkie za porady i nauki, Kingo!
Tak na moment odbiegając od mojego rozkładu, o którym tutaj mowa - gdy 6 lat temu oświadczyłam mamie, że podjęliśmy z moim narzeczonym spontaniczną i nagłą decyzją o moim ślubie (ta decyzja mnie samą zaskoczyła, bo Szymon tak niespodzianie wyskoczył z propozycją szybkiego ślubu -oczywiście zrobiłam taką minę na jego propozycję :mrgreen:
Ale moja mama wtedy spanikowała, że jej jedynaczka podjęła taką poważną decyzję życiową i pojechała do bardzo dobrze znanego w Polsce Tarocisty. Ponad 100 km do niego jechała i przyjechała z informacją, że tenże Tarocista rzekł, iż nie wyjdę za mojego kochanego za mąż, a jeśli wyjdę, to nasze małżeństwo się wkrótce rozpadnie... Dodam, że ten sam Tarocista wcześniej wywróżył mi Szymona, że poznam człowieka z drogi (z daleka i to się zgadza) oraz że wyjdę za niego za mąż i że będę z nim bardzo szczęśliwa w małżeństwie. Ale tuż przed moim ślubem powiedział niee - nic z tego nie wyjdzie, albo małżeństwo się rozpadnie i to na samym jego początku. Ja już teraz pomijam to, że obecnie wracam myślą pełna lęku do tamtego jego rozkładu (złego, a nie dwóch dobrych), co oznacza, że się sama programuję, lecz zmierzam do tego, że mama niedawno powiedziała mi, że jechała do tarocisty pełna lęku i obaw i go nakręcała na wady Szymona, nie wiadomo jakie, bo bardzo mało go mama znała, a teraz jest jej idealnym zięciem...). Z tego powodu doszłam do wniosku, że widocznie Tarot u Ryśka Zawadzkiego wyłapał lęki mojej mamy i je przedstawił w rozkładzie. Chociaż znowu z drugiej strony dziwi mnie, że taki znany tarocista dwa razy mi wspaniałą przyszłość przepowiedział i szczęśliwe małżeństwo, a za trzecim razem mamuśce do ucha powiedział, że będzie źle i nawet żebym go przekreśliła, jakby umarł...
Co sądzicie o takich różnicach w interpretacjach? Bo to chyba też jest przykład na to, że czasami któryś rozkład się nie sprawdza? (bo albo moje małżeństwo się rozpadnie, albo nie, bo nie ma trzeciej wersji, a tarocista podał dwie różne wersje).


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 17:48 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Być może Twoja Mama sama była nakręcona na wersję że związek się nie uda, że tarocista uległ temu tokowi rozumowania, niejako "przekonała go" że to niedobry związek?
Ma prawo zdarzyć się najlepszym, zwłaszcza, że jak rozumiem nie był to pierwszy kontakt z tym tarocistą. On znając już nieco Twoją Mamę mógł przestać być tak obiektywny jak wcześniej i łatwiej nieświadomie uległ.
Że wersje mogły być różne (dwie pierwsze wróżby ok, trzecia negatywna), to mnie nie dziwi, bo nie sposób zapamiętać każdej sprawy i trzymać się tego co wychodziło wcześniej. Ja zwykle kojarzę mniej więcej, ale jeśli minie pół roku czy rok, szczegółów już nie jestem w stanie sobie przypomnieć i jeśli trzeba muszę sięgnąć do archiwum. Gdy się pracuje zawodowo i klientów z różnymi sytuacjami przewija się wielu, uwierz, nie sposób dokładnie pamiętać co, kiedy i komu się wywróżyło. :)

Nie wiemy też co ta Twoja Mama wyczarowała. Skoro była mocno nakręcona, może nie chciała słuchać innej wersji niż ta że ślub to zły pomysł? Równie dobrze może tarocista mówił i pozytywne rzeczy, ale że ona sama szukała potwierdzenia swoich obaw, zapamiętała tylko o zagrożeniach - cała reszta jednym uchem jej wleciała, drugim wyleciała . :D
Znam i takie przypadki.

Ostatecznie, nie ma ludzi nieomylnych. :roll:

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 18:17 
Też tak sobie pomyślałam, bo mama chyba chciała nie tyle zachować mnie przed moim obecnym mężem, co raczej przed zmianą mojego stanu cywilnego ;) A jest teraz kochającą teściową i widzę, że nie lubi wracać do tematu tamtej wizyty u tarocisty i jego nakręcania przeciwko mojemu narzeczonemu.
Przepraszam, że wrócę na moment do tematu mojego rozkładu TAK/NIE, lecz niezmiernie mnie ten rozkład, jak i dialog z Tarotem zainteresował. Z pełną powagą około godzinkę temu zrobiłam już - bez owijania w bawełnę - rozkład na pytanie zadane wprost, tj.: "Czy rozkład TAK/NIE się sprawdza?" (nie pamiętam czy dokładnie tak brzmiało moje pytanie, ale pytanie dotyczyło sprawdzalności i prawdziwości odpowiedzi w tym rozkładzie).
Dostałam odpowiedź NIE, ALE.... i karty: Koło oraz VII Mieczy.
Mogę się mylić, ale odniosłam wrażenie, że odpowiedź Tarota znaczy, że nie sprawdza się ten rozkład, bo jeśli ja oszukuję (a posunęłam się przecież do oszustwa, zadając Tarotowi pytanie o moją cnotę, podczas gdy chciałam się dowiedzieć tak naprawdę czy rozkład się sprawdza), to sama też mogę zostać oszukana (tym razem przez Tarota). Sam Banzhaf przy opisie karty VII Mieczy pisze: "Oszustwo (...) może być użyte przeciwko tobie". No dosłownie magia :lol:


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 18:22 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Ciekawie piszesz, Kingo, ale mnie w Twoich postach zastanawia tylko jedno. Kwestia tego, że jak to napisałaś "Tarot bywa kapryśny [w niektórych przypadkach]". Zdaje się, że to już było poruszane przy okazji dyskusji nad tym jak traktujemy Tarota. Dla mnie Tarot to narzędzie. Delikatne i niecodzienne, niezwykłe - ale narzędzie. W dużym stopniu los wróżby i jej wynik zależy od człowieka postępującego z tym narzędziem (dajmy na to: nakręciłam się, że rozkład TAK/NIE jest do niczego, bo za prosty i chociaż bardzo chciałam, żeby się udał, to rzeczywiście - był do niczego. Dla mnie - bo się wcześniej odpowiednio nastroiłam), ale nie odwrotnie. Nie wierzę w to, że Tarot może żyć własnym życiem, "odgrywać się" na kimś czy mścić - jak to zwykli mówić niektórzy ludzie. Chciałabym, żebyś w miarę możliwości to wytłumaczyła, Kingo: czy może bardziej chodziło Ci o energię, którą sami wytwarzamy, nastrajając tym karty? Czy rzeczywiście myślisz, że Tarot sam-z-siebie może wysnuwać różne dziwne interpretacje, przybierać pozy, zachowania?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 18:24 
Odp Tarota :Nie , ale jesli oszukujesz to ja ciebie tez :lol:
Normalnie nagarfus jestem pod wrazeniem twojego detektywistycznego podescia!


Maralee pisze:
Ciekawie piszesz, Kingo, ale mnie w Twoich postach zastanawia tylko jedno. Kwestia tego, że jak to napisałaś "Tarot bywa kapryśny [w niektórych przypadkach]". Zdaje się, że to już było poruszane przy okazji dyskusji nad tym jak traktujemy Tarota. Dla mnie Tarot to narzędzie. Delikatne i niecodzienne, niezwykłe - ale narzędzie. W dużym stopniu los wróżby i jej wynik zależy od człowieka postępującego z tym narzędziem (dajmy na to: nakręciłam się, że rozkład TAK/NIE jest do niczego, bo za prosty i chociaż bardzo chciałam, żeby się udał, to rzeczywiście - był do niczego. Dla mnie - bo się wcześniej odpowiednio nastroiłam), ale nie odwrotnie. Nie wierzę w to, że Tarot może żyć własnym życiem, "odgrywać się" na kimś czy mścić - jak to zwykli mówić niektórzy ludzie. Chciałabym, żebyś w miarę możliwości to wytłumaczyła, Kingo: czy może bardziej chodziło Ci o energię, którą sami wytwarzamy, nastrajając tym karty? Czy rzeczywiście myślisz, że Tarot sam-z-siebie może wysnuwać różne dziwne interpretacje, przybierać pozy, zachowania?

ja rozumiem to tak, ze tarot jest lustrem przekonan i intencji pytajacego.
Pytanie, majace w rzeczywistosci skontrolowanie wiarygodnosci tarota czy rozkladu jest wyrazem nieufnosci pytajacego, wowczas tarot niczym lustro potwierdza swoja falszywa odpwiedzia ,ze nie mozna mu ufac...
Na zasadzie huny, ze swiat jest takim jakim go widzimy.


mod:zlepiam posty, staramy się nie pisać posta za postem (po 10minutach)


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 29 lip 2011 19:30 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2009 16:50
Posty: 349
No własnie mnie sie nie sprawdza ostatnie dni a tylko gada mi ciagle o jednym i tym samym i w kółko ciagle te same karty w rozny sposob poukładane i dopiero dzis sie skapnełam ocb.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 30 lip 2011 13:20 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Maralee pisze:
Ciekawie piszesz, Kingo, ale mnie w Twoich postach zastanawia tylko jedno. Kwestia tego, że jak to napisałaś "Tarot bywa kapryśny [w niektórych przypadkach]". Zdaje się, że to już było poruszane przy okazji dyskusji nad tym jak traktujemy Tarota. (...) Czy rzeczywiście myślisz, że Tarot sam-z-siebie może wysnuwać różne dziwne interpretacje, przybierać pozy, zachowania?


Maralee, Dlatego właśnie umieściłam przymiotnik "kapryśny" w cudzysłowie. :)
Nie uważam że Tarot ma ludzkie cechy, czy że przejawia ludzkie zachowania - wprawdzie takie można odnieść wrażenie, ale to przecież tylko karty, przedmiot nieożywiony.
Tarot nie żyje własnym życiem, nie odgrywa się, ani nie obraża w dosłownym sensie. Czasem jednak "zachowuje się" dziwnie i trudno to w ogóle racjonalnie wytłumaczyć.
Każdy miał przecież sytuacje, kiedy podejrzanie często pojawiają się stale te same karty, uparcie te same lub podobne sekwencje etc. Albo Tarot "nabiera wody w usta" i nie można wycisnąć z niego odpowiedzi.
Z jednej strony jakimś wytłumaczeniem jest synchroniczność oraz wpływ naszej energii, teoria lustra o której napisała Rani, ale z drugiej... jest też jakaś Siła Wyższa, która nie pozwoli nam poznać odpowiedzi, których aktualnie znać nie powinniśmy. :roll:
Ta sama Siła Wyższa (a może inna, nie wiem?) potrafi kompletnie zablokować adeptowi możliwość pracy i rozwoju, jeśli ten w którymś miejscu przegina, nie szanuje tej sztuki, lub kolokwialnie mówiąc, zawraca dupę byle czym.
Zupełnie jakby karty "nie chciały gadać" z kimś, kto nie ma właściwego podejścia bądź nie dorósł do następnego poziomu - tarotowe tajemnice zamykają się jak ostryga w swojej muszli.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 30 lip 2011 16:40 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Rozumiem już o co Ci chodziło Kingo, dziękuję za wyjaśnienie :) I w tej także przyczynie upatruję moje niepowodzenie rozkładu TAK/NIE. Tarot jak lustro odbił mój sceptycyzm... a raczej sama sobie to zrobiłam, mam wrażenie. Tak się zastanawiam: jeżeli ktoś jest na coś bardzo nakręcony, nastawiony emocjonalnie: co należy zrobić aby nie odbiło się to w kartach a wróżba wyszła "prawidłowa"? Medytacje? Oczywiście do każdej sesji z kartami staram się podchodzić na spokojnie, wyciszyć umysł i ducha, odprężyć się i odepchnąć myśli, które programują moje nastawienie. Jednak nie zawsze to się udaje. Przykład: ostatnio postawiłam rozkład opisowy, jak to nazywam, 3 karty na to, czy dostanę się na mój wymarzony kierunek studiów. Jednak podchodząc do wróżby, starając się odepchnąć na ten czas myśli, i tak byłam niemal w 100% przekonana, że mam za niską średnią ze studiów I stopnia, aby gdziekolwiek indziej się dostać - słyszałam cuda nt. tego kierunku, plotki głosiły, że trzeba być niemal Alfą i Omegą, żeby się dostać... Rozkład pokazał beznadziejne karty, czyli takie, jakich się spodziewałam. Odłożyłam Tarota na półkę trochę smutna, ale uspokojona. Kiedy po miesiącu okazało się, że jednak się udało, po prostu padłam, byłam w szoku. Przynajmniej pozytywna niespodzianka, ale dowód na to, że Tarot jest niesamowicie czuły na nasze wszelkie powątpiewania i zamiary :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Kiedy rozkład się nie sprawdza
PostZamieszczono: 30 lip 2011 17:02 
Maralee, jeśli będziesz mieć jeszcze jakieś wątpliwości w tej sprawie, to przypomnij sobie moje wątpliwości w sprawie rozkładu TAK/NIE, które sprawiły, że ostatecznie dostałam odpowiedź w sprawie tego czy ten rozkład się sprawdza: NIE, ALE i karty: Koło oraz VII Mieczy. No cóż, Tarot mi wprost powiedział, że rozkład ten nie sprawdza się, bo skoro ja oszukuję, to sama też mogę zostać oszukana (tym razem przez Tarota).
Jestem w takim szoku po tej odpowiedzi Tarota, że chociaż może to dziwne, ale zaczęłam czuć jakiś dziwny respekt i szacunek do Tarota czy też do tych subtelnych energii, które za jego pomocą udzielają nam odpowiedzi:)


Na górę
  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO