Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości : TAROT W PRAKTYCE

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 08 maja 2011 08:31 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Tak mi przyszło coś do głowy teraz. Czy któryś z Was próbował stawiać karty będąc pod wpływem jakiejś używki (marijuana, magic mushrooms, itp czy będąc z lekka nabuzowanym pod wpływem alkoholu) :?: Ciekawe :!: Jeśli już ktoś miał takie doświadczenia to prosiłbym o podzielenie się z takowymi :)
Jeszcze tego nie próbowałem ale myślę, że już wkrótce. Kto wie :?: Może będę wtedy lepiej widział w kartach :)

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 08 maja 2011 12:10 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Zielsk żadnych nie używam, więc nie wiem jak to by było.
Zdarzyło mi się stawiać karty przy piwie. Taka tam mała sesja dla koleżanki, zupełnie na luzie. Fakt że łatwiej przychodziło mi gadanie, ale czy wróżba była przez to lepsza, nie umiem ocenić. Jednak wydaje mi się że nie koniecznie, a przynajmniej wolę zajmować się kartami na trzeźwo.

Osobiście uważam, że żadnych praktyk duchowych nie powinno się robić, kiedy jesteśmy pod wpływem środków w znacznym stopniu zmieniających świadomość. W ogóle wszystkie środki negatywnie odbijają się na energetyce. Choć w jednej chwili wyzwalają więcej sił i czasem otwierają bramy percepcji, zdecydowanie przypomina to zaciągnięcie kredytu, który już na następny dzień spłacasz z gigantycznymi odsetkami. Bywa że spłacanie trwa nawet parę dni. Nie zyskuje się w ten sposób absolutnie niczego.

Spotkałam się na jednym forum z grupką smarkatych, którzy właśnie w różnego rodzaju odlotach upatrywali sposób na usprawnienie duchowych praktyk i osiągnięcie szybkich efektów w krótkim czasie. Nawet wymieniali się domowymi pomysłami z serii "czego się nałykać" żeby np. mieć oobe. :roll: Kompletny idiotyzm.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 08 maja 2011 16:27 
Offline
Pogromca Wszelkich Tematów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2010 22:09
Posty: 815
Lokalizacja: Kraków
Najczęściej szałwia i kadzidełka :D I tyle. Zgadzam się z Kingą, poza tym fajnie jest móc polegać tylko i wyłącznie na swoich umiejętnościach i intuicji. Seans z używkami może i będzie "ciekawszy", ale dla mnie wciąż w pracy z Tarotem liczy się satysfakcja. Chcę ją osiągnąć samodzielnie, a nie mieć poczucie przejścia drogą "na skróty". Chociaż, jak podkreślam, to tylko moje zdanie, wiem, że są osoby, które takie czy inne dodatki sobie chwalą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 09 maja 2011 08:37 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Kinga pisze:
W ogóle wszystkie środki negatywnie odbijają się na energetyce. Choć w jednej chwili wyzwalają więcej sił i czasem otwierają bramy percepcji, zdecydowanie przypomina to zaciągnięcie kredytu, który już na następny dzień spłacasz z gigantycznymi odsetkami. Bywa że spłacanie trwa nawet parę dni. Nie zyskuje się w ten sposób absolutnie niczego.

Nie bardzo rozumiem tą część. Masz na myśli kaca poalkoholowego :?: :lol: :lol: Oczywiście żartuję teraz. Czy chodzi o to, że po takim odczycie z używką/alkoholem jest słabszy ten szósty zmysł przez te parę dni :?: I wychodzą wtedy takie mierne odczyty :?: Czy o to chodzi :?:
Kinga, mogłabyś to bardziej rozwinąć.

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 09 maja 2011 12:43 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Tak, w prostym przełożeniu, to jest to, co nazywamy kacem, czy w przypadku narkotyków - zjazdem .
Faktycznie jest to stan spowodowany zaciągnięciem kredytu energetycznego, który spłacamy z iście lichwiarskimi odsetkami. :)
Najbardziej obrazowo można to wyjaśnić na przykładzie zażycia środków mocno pobudzających, takich jak choćby amfetamina. Kto próbował, ten wie, że po użyciu w człowiek doświadcza ogromnego wzrostu sił, którymi normalnie nie dysponuje. Można przez kilka godzin szaleć na parkiecie nie czując fizycznego zmęczenia, można "góry przenosić", psychicznie doświadcza się wielkiego wzrostu pewności siebie i tak dalej.
Ten niesamowity power nie bierze się znikąd. Pomijając procesy biochemiczne w organizmie, w praktyce wykorzystujemy wówczas swoją energię, zupełnie tak jakbyśmy brali od siebie samych zaliczkę - przy czym zużywamy te zasoby na raz.
W następnych dniach mamy wielki deficyt!
Ale to nie wszystko. W fizycznym sensie zażycie każdego środka psychoaktywnego jest zatruwaniem organizmu, który ciężko pracuje by przywrócić normalny stan. Im silniejszy środek, bądź im go więcej, tym silniejsze zatrucie i tym bardziej nasz organizm musi się naharować żeby tę substancję zneutralizować, wyrzucić z obiegu i oczyścić się. Proces ten poza kwestiami czysto biologicznymi, wymaga wielkiej ilości energii witalnej.
Aha, dodajmy jeszcze do rachunku tak zwanego kaca moralnego, czyli ostre poczucie winy gdy pod wpływem zachowaliśmy się nie tak... W lżejszej wersji: dyskomfort psychiczny, że sporo wypiliśmy czy niepotrzebnie wzięliśmy narkotyk. Ta emocja też jest toksyczna i zżera energię.
Summa summarum, na następny dzień, a często i przez następne 2-3 lub więcej, praktycznie rzecz biorąc jesteśmy energetycznymi bankrutami. Energia została przehulana, mamy jej tak malutko, że najchętniej byśmy nie wstawali z łóżka, nie mówiąc już o jakiejś aktywności psychicznej. :lol: No i nęka nas mniejsze lub większe poczucie winy, które nadal rozładowuje bateryjki.

Oczywiście każdy z nas w naturalny sposób uzupełnia energię czerpiąc ją otoczenia (nie mówię tu o wampirzeniu, choć i ono nie raz ma miejsce - wystarczy popatrzeć na alkoholików, którzy na kacu stają się drażliwi), ale w zależności od indywidualnych cech trwa to jakiś czas. Fizycznie czujemy się lepiej dość szybko, ale pełne odzyskanie energetycznej normalności może trwać nawet kilka-kilkanaście tygodni.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 10 maja 2011 18:57 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Osobiście uważam, że żadnych praktyk duchowych nie powinno się robić, kiedy jesteśmy pod wpływem środków w znacznym stopniu zmieniających świadomość. W ogóle wszystkie środki negatywnie odbijają się na energetyce.


Też mi się tak wydaje jednak mowa jest tutaj teraz o narkotykach a ciekawi mnie inna sprawa. Mianowicie, rzecz w tym, że ludzie z afrykańskich plemion chyba w większości odbywają swoje duchowe podróże właśnie pod wpływem środków odurzających, w voodoo też chyba jest z tym coś na rzeczy. Nawet u nas czarownice w celu osiągnięcia jakichś spraw okadzają "pole pracy" specyficznym ziołem, nie mówię tutaj o kadzidełkach itp. tylko i zbieranych i suszonych ziołach, które później spalamy w danej sytuacji (np. w kotle). Jeżeli są rośliny, które potrafią uaktywnić w naszym mózgu jakąś część odpowiadającą za ułatwienie kontaktu ze światem mistycznym..hmm Jak to się ma do narkotyzowania się..?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 11 maja 2011 12:58 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
@Kinga
Dziękuję za "łopatologiczne" wyjaśnienie. Przydało mi się bo rzeczywiście nie do końca to rozumiałem o czym pisałaś wcześniej. No i trudno nie zgodzić się z tym.
Także nie ma w tym nic dziwnego, że wielu ludzi ezoteryki znani są z mnogich abstynencji, nawet długich abstynencji seksualnych (to ostatnie dotyczyłoby raczej samych mężczyzn, powiedziałbym). Ba ! Nawet pewni ludzie nauki tak postępują.
Czyli taka mała dawka ascetyzmu może i zrobiłaby dobrze naszej intuicji. Kto wie ? Tylko gorzej wyglądałaby realizacja tego. Przynajmniej mi.


Mariolka pisze:
Też mi się tak wydaje jednak mowa jest tutaj teraz o narkotykach a ciekawi mnie inna sprawa. Mianowicie, rzecz w tym, że ludzie z afrykańskich plemion chyba w większości odbywają swoje duchowe podróże właśnie pod wpływem środków odurzających, w voodoo też chyba jest z tym coś na rzeczy. Nawet u nas czarownice w celu osiągnięcia jakichś spraw okadzają "pole pracy" specyficznym ziołem, nie mówię tutaj o kadzidełkach itp. tylko i zbieranych i suszonych ziołach, które później spalamy w danej sytuacji (np. w kotle). Jeżeli są rośliny, które potrafią uaktywnić w naszym mózgu jakąś część odpowiadającą za ułatwienie kontaktu ze światem mistycznym..hmm Jak to się ma do narkotyzowania się..?

Ciekawe spostrzeżenie :!:
Po przeczytaniu twego komentarza od razu przypomniał mi się Nostradamus. Ze źródeł wiem, że spożywał on w pewnych ilościach gałkę muszkatałową.
Dla tych, którzy nie znają właściwości gałki muszkatałowej http://www.biolog.pl/article1627.html

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 11 maja 2011 21:48 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Szamani korzystają z różnych ziółek, a i nawet silnych halucynogenów, ale nie jest tak ze oni chodzą non stop na haju. Po te specyfiki sięgają w celach rytualnych i w uzasadnionych przypadkach, kiedy na przykład chcą skontaktować się z przodkami. Wiedzą co mają wziąć i w jaki sposób pracować z danym środkiem by osiągnąć zamierzony rezultat, bo są szkoleni i przygotowywani do swojej funkcji przez całe lata. Ta specyficzna wiedza jest przekazywana z dziada pradziada.
Nijak mają się do tego eksperymenty z trawką prowadzone przez pętaka, któremu nie chce się normalnie nad sobą popracować, ale najarawszy się doświadcza zwidów i myśli że jest w tym głębszy duchowy sens.

Można wziąć pigułkę i pod jej wpływem poczuć wszechogarniającą miłość, ale czy jest to równoznaczne z rozwojem empatii i kochaniem świata? Nie. To tylko iluzja.
Pod wpływem alkoholu można stać się bardziej towarzyskim, ale czy jest to równoznaczne z prawdziwą pewnością siebie? Nie.
Można naćpać się LSD i doświadczyć rozszerzenia bram percepcji, ale... no właśnie, czy oznacza to że bramy naszej percepcji jakoś na tym zyskały? Kolejna iluzja - takie otwarcie bram percepcji jest tylko zaburzeniem świadomości, niczym więcej.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 11 maja 2011 23:00 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2010 00:30
Posty: 34
Jeśli chodzi o łączenie Tarota z używkami, to ja również odradzam takie eksperymenty. Przyczyna jest prosta. Przez Tarota łączymy się z ludzką świadomością i podświadomością. Alkohol i inne używki znacznie "wykrzywiają" ludzkie JA, co prawda na pewien czas, ale dość mocno. Z tego powodu trudno otrzymać w miarę celną wróżbę. Nie powinno się stawiać kart będąc pod wpływem np. alkoholu, trzeźwa musi być też osoba, dla której stawiamy. Jeśli spojrzysz w krzywe lustro, to zobaczysz krzywy obraz. Rozmawiałem kiedyś o tym z Suligą. Mówił mi, że w dawce rozluźniającej (kieliszek, dwa) alkohol jest do zaakceptowania (jeśli już zdarzy się komuś wróżyć np. na początku imprezy). Zdarza się, że nasze rozluźnienie może tej wróżbie sprzyjać i łatwiej i płynniej interpretujemy. Ale uwaga! To jest granica nieprzekraczalna, bo w miarę utraty trzeźwości, traci się zdolność percepcji tego, co Tarot mówi (inaczej mówiąc jeśli zaczniesz pić czytając książkę, to przy którejś stronie coraz gorzej ją będziesz przyswajać). Więc z jednego drinka nie ma co robić tragedii, natomiast stosowanie używek po to, by wspomóc proces dywinacji jest z góry skazane na niepowodzenie.

Jeśli zaś chodzi o stosowanie roślin do osiągania wizji, to jest to proces skomplikowany i wymagający wiedzy i doświadczenia. O tym wspomniała wyżej Kinga, więc nie będę powtarzał. A tak na marginesie, skoro już o tym mowa, to mnie zaciekawiła ostatnio Ayahuasca, szamański "napój bogów" przyrządzony z roślin. Podobno nie jest środkiem halucynogennym, tylko jej aktywne składniki pomagają zobaczyć "obraz świata duchowego". W Europie, w kręgach ludzi zainteresowanych duchowością, zaczyna robić olbrzymią karierę, ale w Polsce (mimo ze podobno nie jest narkotykiem) został wpisany na listę substancji niebezpiecznych. Dla zainteresowanych: W. Jóźwiak pisze o tym wywarze:http://www.taraka.pl/ayahua.htm; jedna z polskich stron o Ayahuasce: http://www.ayahuasca.net.pl, , i film na Youtube "Inne światy - Ayahuasca" - http://www.youtube.com/watch?v=AQqx5BcrTXo (Uwaga. Oczywiście nie zachęcam do stosowania, piszę to jedynie jako ciekawostkę mieszczącą się w temacie wątku).

_________________
"The true Tarot is symbolism; it speaks no other language and offers no other signs" A.E. Waite


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 21 maja 2011 23:06 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2011 22:05
Posty: 24
Lokalizacja: Dover Kent UK
siedem pisze:
Tak mi przyszło coś do głowy teraz. Czy któryś z Was próbował stawiać karty będąc pod wpływem jakiejś używki (marijuana, magic mushrooms, itp czy będąc z lekka nabuzowanym pod wpływem alkoholu) :?: Ciekawe :!: Jeśli już ktoś miał takie doświadczenia to prosiłbym o podzielenie się z takowymi :)
Jeszcze tego nie próbowałem ale myślę, że już wkrótce. Kto wie :?: Może będę wtedy lepiej widział w kartach :)


Zdecydowanie odradzam,stawiajac karty komus..Osoba zwracajaca sie do nas przychodzi po pomoc,dragi,zielsko maci umysl przez co mozna blednie zinterpretowac rozklad i zaszkodzic drugiej osobie...Sobie tez...

_________________
Obrazek


Azkan


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 21 maja 2011 23:57 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Rzeczywiście, ta Ayahuasca to wielce ciekawa sprawa. Dla mnie to jest rewelacja :!:
Czytałem to info z linków podane przez Rasida, oprócz Youtube. Przy najbliższej okazji obejrzę też to wideo. Jak to jeszcze człowiek mało wie (znaczy się - nie wszyscy, pewni ludzie jednak wiedzą o tych i innych sprawach). Mówię tu o swym przypadku.

Poza tym, rozglądałem się jeszcze w sieci za tą rośliną. Co się okazuje, że samo przyprawianie, warzenie takiego wywaru to nie jest taka prosta rzecz. Przede wszystkim trzeba znać się na tym. Dodaje się do tego podczas warzenia pewną drugą substancję organiczną - DMT, żeby osiągnąć właśnie te zamierzone efekty (stany).
W sumie to i wymaga pewnego zachodu żeby to sporządzić. Zresztą i tak nie mam możliwości żeby to dostać, to co tu więcej będę pisał :( Szkoda szkoda :( :(
Naprawdę s z k o d a :(

No nic. Z tych rzeczy co jeszcze znam to został iryd (iridium) koloidalny. Ci, którzy wiedzą co to jest srebro koloidalne (najbardziej znany pierwiastek w tej formie) to wiedzą o czym piszę.
Ale tam... zapewne to i tak nie da takich efektów jak Ayahuasca.


Azkan pisze:
Zdecydowanie odradzam,stawiajac karty komus..Osoba zwracajaca sie do nas przychodzi po pomoc,dragi,zielsko maci umysl przez co mozna blednie zinterpretowac rozklad i zaszkodzic drugiej osobie...Sobie tez...

Witaj :!: :)
Absolutnie zgadzam się co do tego. Tyle że teraz chodzi mi o te rzeczy (już wiem jakie) innego kalibru/rodzaju.

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czytanie kart a (lekko) odmienne stany świadomości
PostZamieszczono: 23 paź 2011 17:38 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2011 16:15
Posty: 75
Lokalizacja: Castle Rock
Już wspominałem o tym w innym temacie. Uważam, że łączenie Tarota z używkami (w odpowiedni sposób) nie jest niczym złym. Po pierwsze trzeba wiedzieć co - bo wg. mnie głupotą jest stawianie kart które wirują nam w dłoniach i naparzają po oczach barwami, gdy cały układ "spaceruje" po stoliku. Polecałbym coś mniejszego kalibru - uważam, że MJ jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Ewentualnie małe dawki środków halucynogennych - w umiarkowany sposób pobudzają "artystycznie". Tarot jest sztuką :) Alkohol raczej tylko do wyluzowania, po większych ilościach trudniej się myśli.
Dla mnie taki "dopalacz" nie jest jakimś kredytem energii a raczej zwykłym poszerzeniem postrzegania. Wiadomo, że umysł ludzki bardzo lubi kojarzyć, szufladkować, nie pozwala się zaskakiwać, woli skupiać się na schematach. Odcinając się na chwilę od tego "logicznego mędrca" można poznać swoją prawdziwą intuicję, siłę wykraczającą poza Ja-myślę. To tak jak z wiarą w głębsze znaczenie snów - wtedy umysł jest jakby na haju i dopiero wtedy zdolny jest do poddania się wyżej sile/intuicji.

_________________
"Ziemia serca mężczyzny jest kamienista… Tuż pod nią kryje się skała. Mężczyzna hoduje w niej to, co zdoła… i opiekuje się tym."
S. King


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO