Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Czy przyjaźnicie sie z tarotem? : TAROT W PRAKTYCE

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 20 mar 2011 21:38 
Offline
Rozmowny Użytkownik

Rejestracja: 15 lis 2010 11:39
Posty: 100
Lokalizacja: Dln. Śląsk
Wpadło mi do głowy takie pytanie :geek: :roll:
Jakie są wasze relacje z tarotem, talią, taliami? Jakieś szczególne uczucia to są?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 12:53 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lis 2010 20:24
Posty: 26
Pewnie połowa obecnych mnie zlinczuje, ale zabijcie mnie, taka prawda. Moje karty traktuję tak samo, jak mój długopis. Jest to tylko narzędzie. Nie coś mistycznego, z czym trzeba obchodzić się jak z jajkiem, ba, większą herezję tu Wam przedstawię - kart niczym nie owijam, w drewnie nie trzymam, wręcz przeciwnie! Kurzą się na biurku, zaraz obok komputera, aparatu i telefonu, tfu!, techniki.
Z czego wynika ten mój "brak szacunku"? A no z przekonania, że to nie karty mówią, jeśli już uprzemy się w magię wierzyć, a nasza podświadomość, ew. jakaś inna siła, no ale, na bogów, nie kartoniki z rysunkami.
To tyle ode mnie:P.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 13:02 
Offline
Elitarny Poster
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2010 16:46
Posty: 181
Nisha pisze:
Pewnie połowa obecnych mnie zlinczuje, ale zabijcie mnie, taka prawda. Moje karty traktuję tak samo, jak mój długopis. Jest to tylko narzędzie. Nie coś mistycznego, z czym trzeba obchodzić się jak z jajkiem, ba, większą herezję tu Wam przedstawię - kart niczym nie owijam, w drewnie nie trzymam, wręcz przeciwnie! Kurzą się na biurku, zaraz obok komputera, aparatu i telefonu, tfu!, techniki.
Z czego wynika ten mój "brak szacunku"? A no z przekonania, że to nie karty mówią, jeśli już uprzemy się w magię wierzyć, a nasza podświadomość, ew. jakaś inna siła, no ale, na bogów, nie kartoniki z rysunkami.
To tyle ode mnie:P.

Z tym się zgadzam ;)

Ja trzymam w woreczku w szafce, zaraz obok książek o Tarocie i białej szałwii. Ale to w sumie bardziej po to, aby stworzyć małą otoczkę wokół kart, bo ja dzięki temu jestem w stanie lepiej się skupić i przestawić na Tarotowe myślenie.

_________________
Magiczne woreczki na karty Tarota i nie tylko! :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 14:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Nisho, nie zastrzelę Cię, bo by przyganiał kocioł garnkowi. Moje też często leżą sobie byle jak. ;) Kiedyś się ceregieliłam, ale od dłuższego czasu nie czuję takiej potrzeby. Moje karty leżą luzem, albo w skrzyneczce na biurku... a na biurku dlatego, że sporo czasu spędzam przed komputerem i tu mam je zawsze na wyciągnięcie ręki.

Talia oczywiście ma dla mnie znaczenie, jest to wartość czysto sentymentalna. Pracujemy razem od początku, to moja pierwsza (i jak dotąd jedyna) talia RW. Jest już solidnie wyświechtana, nieco powycierały się obrazki, tu i ówdzie coś się wygięło... Wiele razy miałam zamiar kupić nową, ale tak się to tej przyzwyczaiłam i zżyłam z nią, że nie wyobrażam sobie innej.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 15:09 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lis 2010 20:24
Posty: 26
Z Twojej akurat strony Kingo strzałów się nie spodziewałam, Ty spokojna kobieta jesteś, ataku z innej strony oczekiwałam, ale nickami wymieniać nie będę, bo to ani ładne, ani miłe.

Dobrze wiedzieć, że jednak nie tylko ja mam luźne podejście do kart jako przedmiotu:).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 15:47 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Hahaha! :) Oj tam, też potrafię tupać.

Odnośnie pytania tytułowego, czy przyjaźnię się z Tarotem, odpowiem że nie. Tarot nie jest przyjacielem! Cóż to kurde za przyjaciel, na którego w potrzebie nie można tak do końca liczyć ? Gdy jest dobrze, Tarot jest i się przymila. Gdy nadejdą trudne dni zwykle przybiera zadumane pozy i uparcie wykręca się od pomocy.
Tarot nie jest przyjacielem tarocisty, tylko takim Starym Mistrzem ze wschodnich przypowiastek, co to zamiast mądrze doradzić "zrób tak albo tak" zdzieli swojego ucznia w łeb, a czasem powie coś ni w pięć ni w dziewięć. Uczeń zawsze sam ma poszukać odpowiedzi na swoje pytania, a jeszcze jakby tego było mało, dochodzić sensu i celu w tym co zrobił Mistrz... 8-)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 16:26 
Offline
Rozmowny Użytkownik

Rejestracja: 15 lis 2010 11:39
Posty: 100
Lokalizacja: Dln. Śląsk
Moje karty też leżą byle gdzie i byle jak(zazwyczaj przy komputerze). Nawet ich nie ukladam kolorami po wróżbie. Przechowuję je w oryginalnych pudełkach, w które były zapakowane w sklepie.
A jeśli chodzi o przyjaźń, to tak; jesteśmy przyjaciółmi. Mam odwrotnie do Ciebie, Kingo, bo moje karty ani sie przymilają ani klamią; mówią jak jest lub pokazuja najlepsze wyjscie.
:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 16:40 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Ale nie twierdzę że Tarot mnie okłamuje, a z tym przymilaniem się to taka przenośnia. Tarot w ogóle mnie nie okłamuje, tyle że to jeszcze nie czyni z niego przyjaciela. Kiedyś myślałam że jest przyjacielem, ale nie, nie jest. Właśnie z czasem coraz bardziej staje się tym starym cwanym Mistrzem, który zostawia mnie na lodzie dla mojego dobra. Gdy myślę że wszystko wiem, on wali mnie kijaszkiem w głowę i mówi: nie wiesz, nic nie wiesz! ;)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 16:46 
Offline
Rozmowny Użytkownik

Rejestracja: 15 lis 2010 11:39
Posty: 100
Lokalizacja: Dln. Śląsk
aaaa! to ja też dostaję po głowie! :lol:
Z tym, że staram się nie pytać o oczywiste sprawy lub o takie, w których wiem, że i tak postąpię jak uważam. Może o to chodzi :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 17:00 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
To swoją drogą, o małe sprawy czy jakieś oczywistości już nawet nie pytam. A przy dużych problemach różnie bywa - raz podpowie normalnie i do rzeczy, innym razem tylko się mądrzy i prowokuje do myślenia. ;)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 mar 2011 22:10 
Offline
Wszędzie mnie pełno!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sty 2011 19:20
Posty: 238
Nie traktuje tarota podmiotowo lecz przedmiotowo, przyjażń czy jakiekolwiek relacje w moim odczuciu
dotyczą istot żyjących i odczuwających.
Pogadać z nim można ale to w grucie rzeczy rozmowa ze sobą, dobra metoda na samopoznanie się od
strony nam nieznanej.
Nie podchodzę w sposób że karty mi mówią-tylko ja je odczytuję, a to różnica.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 22 mar 2011 08:36 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2011 22:31
Posty: 61
Lokalizacja: Olsztyn
hmmm... Przyjaźń? na razie się po prostu kolegujemy, chyba zbyt krótko się znamy ;) No i ostatnio nie miałam za bardzo dla niego czasu, ale leży na szafce obok łóżka razem z książką i zeszytem z notatkami w sakiewce, który
UWAGA: sama mu uszyłam - taki prezencik dla tarota na początek znajomości (koloru niebieskiego - nie wiem już sama czy to dobry kolor bo są różne zdania na ten temat - no ale tylko taki kolor materiału miałam w domku)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 23 mar 2011 12:44 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Ja do kart podchodzę z szacunkiem, nie traktuje ich jako przyjaciela czy kolegi bo to by było z mojej strony zuchwałością. Jestem na takim etapie, że wiem iż zuchwałość do niczego nie prowadzi, a do doktryn ezoterycznych należy podchodzić z pokorą gdyż w przeciwnym razie wyjdę na profana, któremu tylko się wydaje, że coś potrafi. Zgadzam się z Kingą, Tarot jako Mistrz, w końcu nigdy nie dorosnę mu do pięt. W kontekście ogromu wiedzy i symboli jakiej zawierają karty, ich powagi i sensu filozoficznego, uważam, że należy mieć do nich szacunek. Nie będę opisywać woreczków, elementów wspomagających itp. bo to nie o nie tutaj chodzi, powiem tylko tyle, że trzymam je w takich warunkach jakie uważam za słuszne i estetyczne, zazwyczaj w jednym miejscu, nie kładę ich koło komputera i innych urządzeń.
To jak kto traktuje swoje karty jest sprawą indywidualną, dla mnie najważniejsze są moje ;)
Jedyne co mogę tylko powiedzieć to, że każdy może sobie trzymać je jak chce i gdzie chce jednak powinien mieć w mojej opinii do nich szacunek, w przeciwnym przypadku po co w ogóle je nabywał i zaczął uczyć się Tarota, który nie zapominajmy, jest sztuką ;) A sztuka nie lubi bylejakości ;)

Cytuj:
Moje karty traktuję tak samo, jak mój długopis.
Nie coś mistycznego, z czym trzeba obchodzić się jak z jajkiem


Co do tego długopisu to trochę chyba przesadziłaś, chociaż jestem pewna, że nic złego na myśli nie miałaś jak to pisałaś, jednak jak się to czyta to można się lekko wzdrygnąć hehe ;) Przynajmniej z mojego punktu widzenia, chociaż jak czytałam ten temat to wnioskuje iż jestem swoistym wyjątkiem w traktowaniu swoich kart jako narzędzie okultystyczne ;)

To czy coś się traktuje mistycznie czy nie zależy tylko i wyłącznie od tego czy samemu się jest mistykiem czy nie, inaczej stworzylibyśmy paradoks. Ja jestem mistykiem ( nie w kontekście chrześcijańskim rzecz jasna), karty traktuje w związku z tym mistycznie jako narzędzie magiczne, razem ze swoimi plusami oraz minusami ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 23 mar 2011 15:05 
Offline
Fan TarotNet
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2011 07:09
Posty: 366
Mariolka pisze:
Jedyne co mogę tylko powiedzieć to, że każdy może sobie trzymać je jak chce i gdzie chce jednak powinien mieć w mojej opinii do nich szacunek, w przeciwnym przypadku po co w ogóle je nabywał i zaczął uczyć się Tarota, który nie zapominajmy, jest sztuką ;) A sztuka nie lubi bylejakości ;)

Podoba mi się ten tekst 8-)

Wiadomo, bez przesady. Ale tak jak rzemieślnik dba o swe narzędzia tak i odpowiednie podejście wypadałoby mieć do samych kart.

_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans
— Woody Allen

Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii
— Steven Weinberg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 23 mar 2011 16:32 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2011 10:46
Posty: 98
Ja obydwie moje talie trzymam w drewnianych pudełkach. Jedno jest kupne a drugie po babci, sam je odnawiałem dla przyjemności. Nie fetyszyzuję kart, nie układam kolorami po sesji- nie chce mi się ;) Ograniczam się do położenia Kapłanki na wierzch. Karty trzymam wraz z zeszytem i ksiązką w jednej szafce dla zwykłej wygody. Karty mają swoje własne woreczki, szyte przez znajomą. Jako inwencja własna zaplotłem warkoczyki z konopnego sznurka w ramach sznurka, którym zawiązuje woreczek- nie będę wydawał kasy na coś, co mogę zrobić sam.

Relacji z kartami nie mogę nazwać przyjaźnią- lubię je, szunuję, traktuje jako dobrego doradcę i w pewnym sensie przyjaciela, ale nie mam żadnego głębszego stosunku emocjonalnego do kart. Nie potrafiłbym trzymać kart ot tak na biurku, bo by się jeszcze na mnie "obraziły" =) Jak Yerba Mate jeśli się ją wrzątkiem zaleje :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 23 mar 2011 18:17 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Nie potrafiłbym trzymać kart ot tak na biurku, bo by się jeszcze na mnie "obraziły" =) Jak Yerba Mate jeśli się ją wrzątkiem zaleje


hehe Dokładnie tak, cały rytuał też ma swoje znaczenie, nadaje nastroju ;) Widzę, że nie jestem osamotniona w piciu Yerba Mate, to też jest poniekąd rodzaj rytuału, zajmuje trochę czasu ale to przyjemność. Mogłabym pić z byle kubka i zalewać tak po prostu ale nie:) Wole temperaturę termometrem zmierzyć i pić tak jak należy z tykwy. Podobnie z kartami ;) Dla kogoś te czynności mogą się wydawać bezsensowne ale kurcze..to jest Tarot, narzędzie magiczne, nigdy nie zgodzę się z tym, że to zwykły przedmiot jak długopis czy skarpetki :!: ;) Wiadomo, że trzeba podchodzi również z dystansem, w końcu jesteśmy dorośli, jednak należyty szacunek trzeba zachować, oczywiście jeżeli ktoś zgłębianie Tarotowej wiedzy bierze na poważnie. Również uważam, że i wyrażać się o kartach należy z szacunkiem, w końcu jak kogoś o coś prosimy to nie "idziemy do niego z gębą" ;)

Podoba mi się bardzo to co napisał siedem, dokładnie tak jest, rzemieślnik szanuje swoje narzędzia, którymi pracuje, one dają mu chleb. Rzemieślnik swoje narzędzia czyści i chowa po pracy. Podobnie ja mam z kartami. To przedmiot, który służy mi przecież czasem do medytacji, jak mogłabym pozwolić na to aby np. po medytacji karty walały się ...hehe ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 23 mar 2011 18:49 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2011 10:46
Posty: 98
No w Yerbie aż tak się nie bawię w rytuały, mam ceramiczną tykwę ( nie pleśnieje ;) i nie używam termometru, tylko czekam 10 min od zagotowania wody. Ale offtopujemy ;)

Myślę, że takie drobne zrytualizowanie czynności związanych z kartami dodaje trochę mistycznej otoczki wokół całego procesu. Lubię czasami usiąść w ciszy i potrzymać talię w rękach, "poczuć ją". Ale dorabianie potrójnych podtekstów do kolorów, materiałów i innych pobocznych czynności gmatwa wszystko. Według mnie przynajmniej =)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 23 mar 2011 20:43 
Offline
Elitarny Poster
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2010 16:46
Posty: 181
Kostia pisze:
No w Yerbie aż tak się nie bawię w rytuały, mam ceramiczną tykwę ( nie pleśnieje ;) i nie używam termometru, tylko czekam 10 min od zagotowania wody. Ale offtopujemy ;)

Myślę, że takie drobne zrytualizowanie czynności związanych z kartami dodaje trochę mistycznej otoczki wokół całego procesu. Lubię czasami usiąść w ciszy i potrzymać talię w rękach, "poczuć ją". Ale dorabianie potrójnych podtekstów do kolorów, materiałów i innych pobocznych czynności gmatwa wszystko. Według mnie przynajmniej =)

I racja ;)

Z jednej strony to tylko narzędzie, ale z drugiej w sumie wkładamy jakoby w nie energię. Tak samo jak w ulubione rzeczy, do których mamy sentyment.
Nie wiem dokładnie czemu, ale głupio by mi by było trzymać rozwalone karty byle gdzie. :?
Mam dla nich woreczki, oddzielną półkę i tam je trzymam.

_________________
Magiczne woreczki na karty Tarota i nie tylko! :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 24 mar 2011 23:06 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2011 10:46
Posty: 98
Z kartami jest też jak z pisaniem piórem. Musisz dbać o swoje pióro, nie kupować atramentu byle jakiej jakości, trzymać je odpowiednio w ręce i dociskać do papieru. Karty należy trzymać wg mnie w odpowiednim dla nich miejscu, bo mimo wszystko dla mnie Tarot to nie tylko tekturki z nadrukiem. Zwykłe karty to dla mnie długopis a taror to porządne pióro, które ma swoją duszę. Obca osoba, pisząca czyimś piórem może je zniszczyć, bo stalówka jest przyzwyczajona do pierwotnego właścicela. I nie można brać pióra do samolotu, bo nabój rozsadzi i wypełniając deklarację celną bedziecie mieć upaćkane ręce, ale to tak na marginesie ;)

A tak poza tym wszystkim, to ta metafizyczna mgiełka wokoło Tarota chyba tak naprawdę, wszystkich nas przyciągnęła do kart, więc po cą ją rozganiać ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 25 mar 2011 11:15 
Offline
Elitarny Poster
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2010 16:46
Posty: 181
Kostia pisze:
Z kartami jest też jak z pisaniem piórem. Musisz dbać o swoje pióro, nie kupować atramentu byle jakiej jakości, trzymać je odpowiednio w ręce i dociskać do papieru. Karty należy trzymać wg mnie w odpowiednim dla nich miejscu, bo mimo wszystko dla mnie Tarot to nie tylko tekturki z nadrukiem. Zwykłe karty to dla mnie długopis a taror to porządne pióro, które ma swoją duszę. Obca osoba, pisząca czyimś piórem może je zniszczyć, bo stalówka jest przyzwyczajona do pierwotnego właścicela. I nie można brać pióra do samolotu, bo nabój rozsadzi i wypełniając deklarację celną bedziecie mieć upaćkane ręce, ale to tak na marginesie ;)

A tak poza tym wszystkim, to ta metafizyczna mgiełka wokoło Tarota chyba tak naprawdę, wszystkich nas przyciągnęła do kart, więc po cą ją rozganiać ;)


Ja nie wiem, czemu tak mam, ale również nie potrafię traktować Tarota zupełnie przedmiotowo.
Wiem, że to są "tylko" karty, że to narzędzie, a wszystko siedzi w nas lub w jakiejś "magicznej" przestrzeni.
Ale mimo to nie wyobrażam sobie trzymać ich byle gdzie.
Tak samo jak pozwalać dotykać innym, nawet bliskim...[ no jeśli się im nie wróży- ale to robiłam kilka razy na odległość i tak] :?

_________________
Magiczne woreczki na karty Tarota i nie tylko! :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 25 mar 2011 20:04 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2011 10:46
Posty: 98
Ja pozwalam obcym dotykac moich kart tylko przy przekładaniu talii podczas wróżenia. A tak- łapy przecz bo utnę :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 01 kwie 2011 20:23 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010 19:02
Posty: 424
Lokalizacja: Warszawa
Z tym dotykaniem kart to też jest ciekawy temat. Ja pozwalam dotykać kart swoim bliskim, gdyż mam takie przeczucie, że ich energia jest mi bliska a gdy zechcę to łatwo będzie mi karty oczyścić. Nie noszę kart w miejsca gdzie przeżywa mnóstwo nieznanych mi ludzi, nie wiem czego mogę się spodziewać po ich ładunkach energetycznych. Wtedy może nie wystarczyć zwykłe oczyszczenie. Karty przed rozkładem oczyszczam za pomocą formułki, znanej jedynie dla mnie, wizualizacji oraz kamieni. Myślę o wypróbowaniu białej szałwii w przyszłości. Oczywiście nie mam 100% pewności, że karty są po takim zabiegu oczyszczone z naleciałości jednak wierzę w to i mam nadzieję, że moje starania nie są pozbawione sensu ;) Wydaje mi się, że może coś takiego sprawdzić osoba posiadająca jakieś paranormalne zdolności, ja jednak do tej pory nie odkryłam w sobie aż takich pokładów. ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 21 maja 2011 23:59 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2011 22:05
Posty: 24
Lokalizacja: Dover Kent UK
Ja moje taliie trzymam w szufladzie zawiniete w chusty,jedna ktorej obecnie uzywam lezy obok kwiatow na stoliku,co rano jest czyszczona wahadelkiem badz kadzidelkiem,ne traktuje Tarota jak Boga,ale szanuje gdyz nieraz mi pomogl,wiem dzieki niemu czego moge sie spodziewac,zawsze mi powie :D

_________________
Obrazek


Azkan


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 30 maja 2011 12:29 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Azkanie, malutka prośba: pisz zwykłym kolorem i pogrubiaj wypowiedzi tylko jeśli jest coś, co naprawdę chciałbyś zaakcentować. Kolorki są przesympatyczne, ale jeśli będziemy z nimi przesadzać forum przestanie być czytelne... :)
Opcje formatowania tekstu (kolory, pogrubienia, podkreślenia etc.) powinny być stosowane w wyjątkowych sytuacjach, kiedy chcemy coś uwypuklić i zwrócić uwagę czytelnika na określony fragment wypowiedzi.
Naturalnie w tematach luźnych (dział Hyde Park, Kawiarenka i inne) można kolorować do woli. :D

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Czy przyjaźnicie sie z tarotem?
PostZamieszczono: 01 cze 2011 14:34 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2011 22:05
Posty: 24
Lokalizacja: Dover Kent UK
Kinga pisze:
Azkanie, malutka prośba: pisz zwykłym kolorem i pogrubiaj wypowiedzi tylko jeśli jest coś, co naprawdę chciałbyś zaakcentować. Kolorki są przesympatyczne, ale jeśli będziemy z nimi przesadzać forum przestanie być czytelne... :)
Opcje formatowania tekstu (kolory, pogrubienia, podkreślenia etc.) powinny być stosowane w wyjątkowych sytuacjach, kiedy chcemy coś uwypuklić i zwrócić uwagę czytelnika na określony fragment wypowiedzi.
Naturalnie w tematach luźnych (dział Hyde Park, Kawiarenka i inne) można kolorować do woli. :D

Jak najbardziej sie zastosuje :D

_________________
Obrazek


Azkan


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO