Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Tarotnet - Forum Dyskusyjne :: XII Wisielec : WIELKIE ARKANA
Tarotnet - Forum Dyskusyjne
http://tarotnet.pl/forum2/

XII Wisielec
http://tarotnet.pl/forum2/viewtopic.php?f=48&t=841
Strona 1 z 2

Autor:  roo [ 11 kwie 2010 14:00 ]
Tytuł:  XII Wisielec

Obrazek

Arkan XII Wisielec

spokój, zatrzymanie, odcięcie od świata,
melancholia, zaduma, senność
zdanie się na innych, rezygnacja z rozwiązywania problemów życiowych
medytacja, odmienne stany świadomości, również ucieczka w używki
ofiara, poświęcanie się
niewola, uwięzienie
także zachowania nie akceptowane przez społeczeństwo, niekonwencjonalne spojrzenie na sprawy, oryginalność

może macie jakieś doświadczenia odnośnie tej karty? :)

Autor:  Tarotka [ 17 maja 2010 10:53 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

W moim odczuciu jest to karta wyhamowania działań, zatrzymania, zawieszenia, ale w odróżnieniu od Wieży, to przychodzi z wewnątrz nas, a nie jest spowodowane przez zdarzenia czy osoby z zewnątrz. Wisielec nagle dostrzega coś czego do tej pory nie zauważał i jest to na tyle ważne dla danej sprawy, że zmienia diametralnie postrzeganie, pogląd, pomysł pytającego na dane zagadnienie. Czasami zdarza się, że jest interpretowana jako sprzeniewierzenie się komuś, ale to, kiedy tak jest, jest dla mnie trudne do zdjagnozowania :(

Autor:  Iwona [ 06 cze 2010 12:23 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

z doświadczenia z tą kartą to dosłownie - powieszenie , problemy z chodzeniem i wszelkie używki.Zatrzymanie w czasie, długie bezrobocie.
Czas na dorośnięcie do pewnych spraw, przemyślenia.

Autor:  Caryca [ 28 wrz 2010 12:40 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

a u mnie ostatnio wisielec sprawdza sie jako takie totalnie slodkie zawieszenie, przyjemnosci i korzystanie z zycia, relaks :)

Autor:  Mariolka [ 17 sty 2011 21:24 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Ja ten Arkan rozpatruje na dwa zupełnie różne sposoby. W zależności od tego co podpowiada mi moja intuicja oraz jaka jest ogólna sytuacja i kontekst.
W dużych rozkładach jest to oczywiście tak ja mówicie przestój, jakiś okres bez rozwiązania, coś raczej negatywnego, coś co nie daje nam konkretnej odpowiedzi..
Jednak w kontekście karty dnia podchodzę do tego zupełnie na odwrót, jeśli wyciągnę Wisielca to czuje, że dziś stanie się niezwykłego, niekoniecznie pozytywnego ale coś jaskrawego na tle dnia. Np. zguba czegoś, nagły obrót jakiejś sprawy, nagła wiadomość, zmiana decyzji itp. Jednym slowem dziś coś odwróci się do góry nogami:)

Autor:  siedem [ 05 cze 2011 18:48 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

No dobrze. Ale co z odwróconym Wisielcem :?:
Niełatwa sprawa. Co :?: Jak to interpretować ?
Pamiętam, że ten odwrócony Wisielec narobił mi trochę zamieszania w mych interpretacjach.
Jak ja sam tłumaczyłbym to :?: Bo ja wiem... Jakieś wyjście z impasu, niejakie zejście (może tylko częściowe) z tego drzewa, krzyża. Nie wiem co więcej napisać :?

Autor:  Tarotka [ 05 cze 2011 21:04 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Siedem, obawiam się, że karta odwrócona nie zawsze jest przeciwieńswem karty "prostej", to znaczt jeśli karta nie jest pomyślna w pozycji prostej nie znaczy w poz. odwróconej będzie miała lepszy wydźwięk. Odwróconego Wisielca można zinterpretować jako brak spokoju, szarpanina z losem, przeszkody w realizacji planów, odmowa zaakceptowania rzeczywistości w takim stanie w jakim się znajdujemy ale również używanie narkotyków, alkocholu, odmienne stany świadomości itp. Nie wiem czy również choroby psychiczne, ale chyba to mówi odwrócona Gwiazda... Hmmm... To znowu już gdzieś było i nie wiem gdzie o tym pisaliśmy... :D

Autor:  siedem [ 05 cze 2011 22:48 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Tarotka pisze:
Siedem, obawiam się, że karta odwrócona nie zawsze jest przeciwieńswem karty "prostej"

No nie... O tym właśnie kiedyś tłumaczyła mi Kinga, zaraz jakoś po tym jak wstąpiłem do tego forum, pamiętam.
No chyba i tak to będzię jak opisałaś wyżej. Uważam jednak, że jest to karta z tych trudniejszych do zinterpretowania. Dobrze by było jeszcze żeby i inni tu dodali coś od siebie - jak widzą tą odwróconą kartę.

Autor:  Kinga [ 24 cze 2011 14:57 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

A propos Wisielca, niedawno zaciekawiła mnie talia Durer, a konkretnie Łacińskie sentencje które są na Wielkich Arkanach.

Obrazek


"Multae insidiae sunt bonis" oznacza... wiele zasadzek czyha na dobrych.
Pokrywa się to z sensem Wisielca, ponieważ problemy które może przynieść raczej przytrafiają się bez naszej winy, nie są też karą za coś.

Cała sentencja brzmi: Vigilandum est semper, multae insidiae sunt bonis - Czuwać zawsze należy, wiele zasadzek czyha na dobrych.

Wisielcowych przeszkód ominąć nie sposób (Wielki Arkan!), ale w tej negatywnej odsłonie - czyli odwrócony - może oznaczać, że już z naszej winy czy nieuwagi ten jeden problem zrodzi następny, za nim przyjdzie kolejny i kolejny. Wyobraźcie sobie, że ten biedak wisi zupełnie bezradny, zaczyna szarpać się i desperacko wołać o pomoc. Zjawia się ktoś i mówi: "O, kurczę stary, nie mogę pomóc, nie mam niczego czym mógłbym przeciąć linę... gdybym tak miał nożyczki!". Wisielec stwierdza: "Bracie, z nieba mi spadłeś! Tutaj w mojej kieszeni jest klucz, weź go, idź do mojego domu, w kuchni znajdziesz nóż, przynieś go i mnie uwolnisz".
Zbawca bierze kluczyk... nóż przyniesie, ale korzystając z okazji oskubie chałupkę. Wróciwszy sprzeda Wisielcowi opowieść o tym, jak to zastał w mieszkaniu pobojowisko, po czym wmówi mu, że pomoże odnaleźć złodziei.
Wisielec przystanie na ofertę pomocy - "Och, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie!".
Przyjaciel zaraz "odnajdzie" szajkę złodziei, okaże się że nie zdążyli jeszcze upłynnić pamiątek po babci i telewizora:
- Pochodziłem, popytałem, znalazłem tych gości. Rozmawiałem z nimi, strasznie cwane typki, ale udało mi się z nimi dogadać. Oddadzą Twoje rzeczy, tylko że trzeba zapłacić im parę złotych, wiesz jak jest... 8-)
- Niech to szlag! Ale cóż poradzić, nie mam innego wyjścia. Jak dobrze że jesteś, co ja w ogóle bym bez Ciebie zrobił!

I tak przyjaźń będzie "kwitła", Wisielec nieświadomy niczego nie raz jeszcze da się wpuścić w maliny. Kiedyś nadejdzie dzień, gdy przejrzy na oczy. Przeżyje szok, że ten prawdziwy i wspaniały kumpel mógł go tak wykorzystać.

Znamy to?
Kto choć raz w życiu nie wpadł z deszczu pod rynnę? ;)

Autor:  Czuczka [ 30 sie 2011 21:49 ]
Tytuł:  Problem z interpretacją Wisielca. Ktoś pomoże nowicjuszce?

Przepraszam,że zawracam głowę, ale Tarot jest jeszcze dla mnie wielką tajemnicą i dopiero poznaję moje karty. Pozwoliłam sobie dzisiaj zadać kilka pytań..mniej więcej zrozumiałam co dana karta chciała mi przekazać oprócz jednej . Wyciągnęłąm Wisielca w odpowiedzi na pytanie :Dlaczego mam wątpliwości odnośnie stworzenia związku z daną osobą...Nie potrafię go odczytać i ustosunkować do danej sytuacji...Jest to dla mnie bardzo ważne , gdyż nie potrafię zajrzeć wgłąb siebie i racjonalnie odpowiedzieć.Ktoś pomoże???
Pozdrawiam i z góry dziękuję.


Mod:Post przeniosłam do tematu o Wisielcu.

Autor:  Lady De Madeleine [ 31 sie 2011 11:58 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

To jest karta, którą najbardziej intuicyjne czuję. Odnośnie pytania o osobę wisielec może symbolizować kogoś, kto nie potrafi zmienić swojego losu. To osoba zawiedziona, nawet niekochana, ona tak to czuje. Jest ciągle zrezygnowany. Beznadzieja. Kiedy w związku pojawią się pierwsze problemy ta osoba zrzuci odpowiedzialność na drugą i uzna to za kolejne niepowodzenie.

Autor:  Czuczka [ 31 sie 2011 19:12 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Lady De Madeleine pisze:
To jest karta, którą najbardziej intuicyjne czuję. Odnośnie pytania o osobę wisielec może symbolizować kogoś, kto nie potrafi zmienić swojego losu. To osoba zawiedziona, nawet niekochana, ona tak to czuje. Jest ciągle zrezygnowany. Beznadzieja. Kiedy w związku pojawią się pierwsze problemy ta osoba zrzuci odpowiedzialność na drugą i uzna to za kolejne niepowodzenie.


Dziękuję za pomoc...czuję,że jestem już na właściwej drodze, jezeli chodzi o interpretację :-)

Autor:  Lady De Madeleine [ 13 paź 2011 14:27 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Coś o karcie Wisielec z mojego małego doświadczenia. Czasami wisielec odnosi się do obrotu pewnych spraw o 180 stopni. Przykład: miałam ciężki okres, sprawy się nie układały, w rozkładzie tygodniowym jako podsumowanie wyskoczył wlaśnie wisielec. Mimo wszystkich innych pozytywnych kart coś mi nie pasowało. Zaufałam intuicji i stwierdziłam, że ta kryzysowa sytuacja zamieni się wkońcu w coś pozytywnego, i tak się stało. Wiselec to karta neutralna według mnie i nabiera często znaczenia od innych sąsiadujących kart w rozkładzie. Ale to tylko wycinek mozliwości tego arkanu.

Autor:  siedem [ 13 paź 2011 17:10 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Lady De Madeleine pisze:
Coś o karcie Wisielec z mojego małego doświadczenia. Czasami wisielec odnosi się do obrotu pewnych spraw o 180 stopni. Przykład: miałam ciężki okres, sprawy się nie układały, w rozkładzie tygodniowym jako podsumowanie wyskoczył wlaśnie wisielec. Mimo wszystkich innych pozytywnych kart coś mi nie pasowało. Zaufałam intuicji i stwierdziłam, że ta kryzysowa sytuacja zamieni się wkońcu w coś pozytywnego, i tak się stało. Wiselec to karta neutralna według mnie i nabiera często znaczenia od innych sąsiadujących kart w rozkładzie. Ale to tylko wycinek mozliwości tego arkanu.

A to pomogłaś mi :) Naprawdę.
Był kiedyś taki wątek w którym to przedstawiony układ kart nie był mi do końca jasny. Tu: tarotnet.pl/forum2/viewtopic.php?f=51&t=1471&p=23785

Twój komentarz rozwiał teraz me wątpliwości co do tego (i tym podobnych rozkładów z tym nieszczęsnym Wisielcem) :D Dzięki :)

Także moi drodzy, Wasze przemyślenia, uzasadnione skojarzenia danych kart itp. są jak zawsze bezcenne. Nie ma co się obawiać czy wstydzić, po prostu trzeba pisać pisać pisać i jeszcze raz pisać. Wszyscy się uczymy :)

Autor:  Czuczka [ 17 paź 2011 19:35 ]
Tytuł:  Re: Problem z interpretacją Wisielca. Ktoś pomoże nowicjuszce?

Czuczka pisze:
Przepraszam,że zawracam głowę, ale Tarot jest jeszcze dla mnie wielką tajemnicą i dopiero poznaję moje karty. Pozwoliłam sobie dzisiaj zadać kilka pytań..mniej więcej zrozumiałam co dana karta chciała mi przekazać oprócz jednej . Wyciągnęłąm Wisielca w odpowiedzi na pytanie :Dlaczego mam wątpliwości odnośnie stworzenia związku z daną osobą...Nie potrafię go odczytać i ustosunkować do danej sytuacji...Jest to dla mnie bardzo ważne , gdyż nie potrafię zajrzeć wgłąb siebie i racjonalnie odpowiedzieć.Ktoś pomoże???
Pozdrawiam i z góry dziękuję.


Mod:Post przeniosłam do tematu o Wisielcu.


Dziękuję za podpowiedzi, ale już teraz wiem, o co chodziło z tym Wisielcem .Okres zawieszenia, opóźnienia i przeczekania...karty chciały bym poczekała na przebieg dalszych wydarzeń i sama znalazła odpowiedź na swoje pytanie.Znalazłam.

Autor:  Sagee [ 05 lis 2011 11:42 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

W jednej z ksiazek AA Chrzanowskiej znalazlam taki opis wisielca odnosnie pytan o uczucia:
pozycja prosta - barszo dobre zrozumienie na poziomie emocji, doskonałe uzupełnianie sie partnerow, zwiazek, w którym obie osoby rozwijaja sie w podobnym tempie i tym samym kierunku, wyzbycie sie starych przyzwyczajen i wspolne wypracowanie nowych

pozycja odwrocona - uzaleznienie od alkoholu, narkotykow itp, determinuje rozwoj zwiazku; toksyczny wstud i ukrywanie przed środowiskiem problemów zaburzajacych relacje partnerska, brak wzajemnego zrozumienia, szantaz emocjonalny

co wy na taka interpretacje.. szczegolnie w pozycji prostej - tak mi sie ta karta nigdy ne kojarzyla

Autor:  Czuczka [ 07 lis 2011 14:22 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Sagee co książka to inna interpretacja. Chyba trzeba kierować się własną energią i intuicją. W mojej nowo zakupionej książce M.Bigoszewskiej -Wisielec w miłości to: samotność, niespełnienie, brak perspektyw w związku, lęk przed zmianą, powtarzalność negatywnej sytuacji.
W pozycji odwróconej: zdrada, wiarołomny partner, niemożliwość odejścia od kogoś kto Cię krzywdzi.
Więc sama widzisz jak trudno jest się oprzeć na podręczniku. Dla mnie Wisielec to zawsze taki moment zastoju, okres w którym nie powinno podejmować się decyzji. Jako osoba/partner to ktoś w kogo życiu nie ma jeszcze miejsca na miłość, pasywny, smutny.

Autor:  Sagee [ 07 lis 2011 20:45 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

A jaka ksiazke zakupilas.. bo wlasnie jej ksiazek to chyba jedna widzialam dostepna

Autor:  Ehwaz [ 27 gru 2011 16:38 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Mam głupie pytanie, ale muszę je zadać... A może wcale nie jest głupie?

Czy Wisielec w skrajnych przypadkach, ale takich naprawdę beznadziejnych, może oznaczać śmierć... poprzez powieszenie? Dodam od razu, że może być spowodowana zastojem, biernością i cechami typowo wisielcowymi.
To naprawdę ważne, mam tutaj sytuację kryzysową, a nie chcę być czarnowidzem.

Autor:  Maralee [ 27 gru 2011 16:43 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Wydaje mi się, że jak najbardziej w niektórych rozkładach kartę Wisielca można czytać dosłownie, ale chyba wtedy kiedy pytanie jest o okoliczności śmierci, a nie o rezultat rozkładu...

Kilka dni temu właśnie wyczytałam na temat Wisielca, jak ktoś pisał, że w rozkładzie pokazała mu się jako śmierć przez powieszenie. Ale tak jak mówię - pytanie było chyba odnośnie okoliczności, a nie rezultatu.

Autor:  Ehwaz [ 29 gru 2011 14:16 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

No właśnie mi też się tak wydawało, że dopiero w konkretnym pytaniu Wisielec może tak odpowiedzieć, ale... nie wiem. Ta osoba teraz ma taki okres, o jakim mówi XII Arkan, a trwa to już bardzo długo i pewnie ma to podłoże psychiczne. A w rozkładzie o którym mowa, Wisielec pokazał się jako rezultat pewnej decyzji podjętej w stosunku do tej osoby. Dlatego wydawało mi się, że rezultatem nie może być Wisielec, bo on cały czas trwa. No chyba, że oznacza to, że nic się zmieni i nadal będzie trwać w czymś takim... Muszę pomyśleć.
Dziękuję za odpowiedź.

Autor:  Maralee [ 29 gru 2011 14:59 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Może nie chodzi wcale o samobójstwo, ale o nasilenie zaburzeń emocjonalnych, psychicznych? Wisielcowi te zagadnienia są chyba bliskie.

Autor:  Kinga [ 11 sty 2012 21:50 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Popieram, Wisielec prędzej pokaże że ktoś ma doła i problem z którym sobie nie radzi, niż że targnie się na swoje życie.
Wisielec jest absolutnie niezdolny do samodzielnej zmiany swojej pozycji - targnięcie się na swoje życie, w pewnym sensie byłoby taką zmianą.

Eihwaz pisze:
A w rozkładzie o którym mowa, Wisielec pokazał się jako rezultat pewnej decyzji podjętej w stosunku do tej osoby. Dlatego wydawało mi się, że rezultatem nie może być Wisielec, bo on cały czas trwa. No chyba, że oznacza to, że nic się zmieni i nadal będzie trwać w czymś takim... Muszę pomyśleć.


Wisielecowym rezultatem może być wiele rzeczy, nie koniecznie dramatyczne. Człowiek ten może się właśnie wyciszyć i wewnętrznie wyluzować będąc pewnym pomocy, jaką otrzyma, zwłaszcza jeśli przeżywa nerwowe chwile i są w nim (czy wokół niego) konflikty.
Jeśli osoba ma stany depresyjne, Wisielec może być nawet dobrym sygnałem, ponieważ oznacza zanurzenie się w emocjach, odblokowanie ich, przeżywanie - depresyjni ludzie raczej swoje emocje zamrażają, uciekają od nich, w skrajnym stanie stają się jak skorupy.
Niezbyt dobrym sygnałem Wisielec byłby w przypadku osoby uzależnionej od alkoholu i innych środków zmieniających świadomość, jak również mającej zaburzenia percepcji/psychiki. Mógłby po prostu oznaczać, że człowiek pozostanie w swoim świecie, nie "wynurzy się" do rzeczywistości, a może nawet odpłynie jeszcze bardziej.

Autor:  Ehwaz [ 16 sty 2012 15:10 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

Na szczęście, Maralee i Kingo, miałyście rację.
Okazuje się, że po prostu z natury jestem pesymistą i doszukuję się zawsze najgorszych scenariuszy. Ta osoba była bliska targnięcia się na własne życie, cały czas nie radzi sobie z problemem, ale całkowicie zgadzam się teraz z Kingą, że "Wisielec jest absolutnie niezdolny do samodzielnej zmiany swojej pozycji". Próbowaliśmy tej osobie pomóc rozmową, czy wysyłaniem do psychologa, ale ona szła w zaparte - nie była i nie jest zdolna do samodzielnej zmiany. To właśnie pokazał nam Wisielec. Żadnych zmian, ta osoba jest za bardzo bierna i... pokonana przez samą siebie, żeby podjąć jakąkolwiek decyzję. Co ją do takowej zmusi, to już inna kwestia.
Dziękuję Wam za pomoc w trudnej interpretacji. Dobrze, że znalazło się to w tym temacie - wiedza o energii Wisielca jest teraz powiększona. :usmiechniety:

Autor:  Maralee [ 17 sty 2012 20:42 ]
Tytuł:  Re: XII Wisielec

To cieszę się :)
W dziale Tarot w Praktyce znalazłam temat odnośnie XII Wisielca jako rezultatu: tarot-w-praktyce-f50/wisielec-jako-wynik-t1423.html

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/