Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Tarotnet - Forum Dyskusyjne :: VI Kochankowie : WIELKIE ARKANA
Tarotnet - Forum Dyskusyjne
http://tarotnet.pl/forum2/

VI Kochankowie
http://tarotnet.pl/forum2/viewtopic.php?f=48&t=556
Strona 1 z 1

Autor:  Kinga [ 26 lip 2009 21:07 ]
Tytuł:  VI Kochankowie

Obrazek

Arkan VI to oczywiście archetyp miłości, dodatkowo mówi się tu także o rozdrożach i wyborze.
Najważniejszym jednak tematem jest partnerstwo, w najstarszych taliach rysowano scenę zawarcia związku małżeńskiego. Tak tak, nie było dwóch niewiast i amorka, ani tym bardziej scen erotycznych, to wszystko inwencja późniejszych autorów! Wraz z nią pojawiły się nowe interpretacje, w tym owe rozdroża rozumiane jako "przecięcie pępowiny" łączącej z matką i wybór nowej drogi życia. Wojciech Jóźwiak śmieje się z tego tłumaczenia - nigdy przecież nie istniał aż taki matriarchat żeby zasługiwało to na specjalną uwagę... Nie sposób się nie zgodzić.
W każdym razie Artur Waite tworząc swoją talię znów skupił się wyłącznie na aspekcie nowego związku, dlatego na karcie VI Kochankowie widzimy Anioła błogosławiącego kobietę i mężczyznę, nie ma tam nikogo więcej.

Anioł jest bardzo ważnym symbolem, a i doniosłość tej sceny nie powinna być spłycana do byle znajomości, romansu, przelotnego seksu czy czegoś nieistotnego. Tu chodzi o poważny i prawdziwy związek, taki który zaistniał nie tylko z naszej własnej inicjatywy, bo "maczają w tym palce" Siły Wyższe.

Dobra wiadomość, prawda? :)
Mam jeszcze drugą, która już nie każdemu się spodoba.
Nawet jeśli Siły Wyższe połączą dwie osoby, wcale nie jest obiecane że będą "żyli długo i szczęśliwie". Nie ma lekko! U Waite'a pomiędzy Kochankami widzimy górę... a oznacza ona ni mniej ni więcej, że czeka ich wspólna droga, która nie zawsze będzie łatwa. Tam już Anioł nie będzie ich pilnował, będą zdani na siebie, codziennie będą musieli pracować na to aby związek trwał i był szczęśliwy.

Siły Wyższe podsuwają nam partnerów z którymi możemy stworzyć związki, ale zawsze ich jakość i trwałość zależy tylko od nas. Arkan VI Kochankowie jest właśnie od tego, żeby wskazać takie ważne relacje i momenty kiedy mogą one zaistnieć (znajomości mniejszej wagi, choć czasem równie emocjonujące, to II Kielichów).

Autor:  makira [ 31 lip 2009 22:15 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

dla mnie karta kochanków to głównie jak napisałaś w pierwszym zdaniu: wybory ;)
no...i dylematy, niekoniecznie zwiazane z uczuciami, ale właśnie kwestia wyboru jest chyba najsilniejszym akcentem

co do miłości związanej z przesłaniem płynącym z karty kochanków .....hmm, Anioł, który błogosławi daje nadzieję :D

Autor:  Megi [ 03 sie 2009 15:49 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Zastanawiam się, czy reprezentowane w tej karcie wybory, dokonywanie wyborów, podejmowanie decyzji jest pod wpływem uczuć ? Chyba nie może być tu mowy o logice i rozumie?

Autor:  Kinga [ 03 sie 2009 23:10 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Raczej tak, będą to wybory w których emocje okażą się ważniejsze niż rozum. Szóstka jest z natury emocjonalna i przez to niesamowicie lojalna wobec najbliższych, może dla nich bardzo wiele poświęcić.

Autor:  carmen_76 [ 12 lip 2010 14:18 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

A jakiego człowieka reprezentuje karta kochankowie?

Autor:  brzanka [ 12 lip 2010 16:42 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

niezdecydowanego





__________

Zmiłujcie się, nie odpowiadajcie jednym wyrazem czy zdaniem. To nie jest Gadu Gadu, tyko porządne forum dyskusyjne.
Admin

Autor:  Gośka [ 12 lip 2010 18:29 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

carmen_76 pisze:
A jakiego człowieka reprezentuje karta kochankowie?

W pozytywnym znaczeniu jest to człowiek życzliwy, otwarty na innych ludzi, rozsądny, potrafiący podejmować decyzje, dokonywać wyboru, ważne jest dla niego partnerstwo, potrafi być dobrym partnerem, szanującym niezależnośc drugiej osoby.
W negatywnym znaczeniu, osoba jest zmienna, niestała, skłonna do romansów, nie potrafiąca dokonywać wyborów, a jeśli już to robi to zbyt szybko, niezdecydowana.

Autor:  Zibko [ 12 lip 2010 23:23 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Osoby którym się wróży zwykle na widok karty Kochanków sądzą, że reprezentuje ona obecny albo przyszły stan związku. To też możliwe, ale najwięcej komentarzy na temat dobrego albo nieudanego życia uczuciowego danej osoby można przecież znaleźć w kartach małych arkanów, najczęściej Kielichów, które dotyczą emocji i uczuć.
Jeśli popatrzymy na kartę Kochanków w wymiarze duchowości, a to jest sfera wszystkich arkanów wielkich to wypada zauważyć pojęcia dwoistości, jedności przeciwieństw i ich przyciąganie. Ta karta reprezentuje czas kiedy mężczyzna nie może sięgnąć wyższych stanów jakich pragnie bez udziału kobiety. Temat karty to także harmonia pomiędzy wewnętrznym i zewnętrznym życiem, także harmonia zwykle osiągnięta poprzez obecność innej jednostki.

Autor:  eve [ 01 lis 2010 16:47 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

stawiajac katy dotyczace pracy, najpierw troche mnie zaskoczyl widok kochankow, i to jako sytuacji obecnej. jednak skoro rowniez mowi ona o rozdrozach - pokusilabym sie o interpretacje jako wyboru tej osoby miedzy dwiema opcjami. czu tez stawiania uczuc, tesknoty ponad prace?

Autor:  Mariolka [ 02 maja 2011 15:14 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Chciałabym do tego tematu dodać kilka wolnych myśli jakie udało mi się zanotować zaraz po medytacji omawianej karty.

Kochankowie w kontekście wyborów dotyczą przede wszystkim tych „wielkich“ spraw a przecięciem pępowiny nie musimy nazywać jedynie wyjścia spod matczynej opieki wprost pod skrzydła żony. To sytuacja kiedy człowiek ze świadomością pewnego zagrożenia pomimo tego itak decyduje się na ryzykowny krok, który zmieni jego życie bezpowrotnie. Tym krokiem może być decyzja na życie w osamotnieniu (np. zakonie) lub wręcz przeciwnie, gdy człowiek wyprowadza się na stałe z rodzinnego gniazda (domu, miasta, państwa) po to aby zacząć od nowa i rzucić się w wir wielorakich nowych doświadczeń i znajomości. Karta Kochanków może również mówić nam o radykalnej zmianie poglądów lub wyznania. Wiadomo jest przecież, że i dorosłość można przeżyć bezpiecznie jak i ryzykownie. To wszystko mieści się w tej karcie.
W religii chrześcijańskiej symboliczny wybór z tej karty Tarota pojawia się w Księdze Rodzaju, kiedy pierwsi ludzie decydują się na zjedzenie zakazanego owocu, robią to ze świadomością poniesienia jakichś konsekwencji z tego powodu (choć jeszcze nie wiedzą na jaką skalę). Jest to pierwsza i swoista manifestacja energii karty Kochanków (w wymiarze symbolicznym, nie wiążąc tego z kwestią wyznaniową). Człowiekowi zawsze towarzyszyła chęć poznawania i odkrywania, gdy ta chęć jest silniejsza niż strach przed nowym (więc groźnym) mamy do czynienia z Arkanem VI.

W kontekście ludzkiego charakteru, karta ta może określać złożoną osobowość, która oprócz tego, że składa się ze sprzeczności ma również pewne zawirowania i wątpliwości w kontekście religijnym, czuje potrzebę poznawania nowych lądów i może mieć skłonności do ezoteryki. Osoba ta w czasie swojej fascynacji określonym przedmiotem (partnerem, wyznaniem, poglądami itp. ) jest całkowicie i bezgranicznie temu oddana i jest w stanie ponieść wszelkie konsekwencje, która potencjalnie mogłyby wyniknąć.

Autor:  intuicja [ 29 wrz 2011 20:04 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Witam wszystkich na forum i pozdrawiam serdecznie jesli pozwolicie to ja wyrażę swoją filozofię pojmowania tej karty może sie ona kłócić z innymi opiniami ale bardzo ciekawa jestem Waszej opinii:
Na karcie tej widać Adama i Ewę to nasi przodkowie,tam wszystko było jednościa,moment popełnienia grzechu pierworodnego skazal człowieka na życie w dwubiegunowości.Jej odczuwanie wzbudza w człowieku dążenie do jedności,drogą do jej odczuwania jest miłość i seks.Jeśli rozejrzymy się po prawdziwym życiu do zobaczymy że ludzie dążą do spelnienia sie w miłości.Milość kobiety i mężczyzny jest drogą poszukiwania jedności z Bogiem.Ta karta na ktorej obie postacie są nagie ich ciała skierowane są ku sobie otwartość rąk i dłoni wskazuje na gotowośc przyjęcia drugiej osoby,bycia szczerym wobec niej i uczciwym.Ewa stoi po stronie lewej nieśmiałej a Adam po prawej,świadomej.świadczy to orozwiniętej nieświadomości u kobiet,Ewa widzi to czego mężczyżni nie dostrzegają zajęci rzeczywistośćią..............i tak moge więcej pisać ale może są inne opinie na temat tej karty ja to biore symbolicznie a do tego moja duża intuicja podpowiada mi co w danym miejscu dla danej osoby ona znaczy.pozdrawiam intuicja

Autor:  Iskierka_nadziei [ 10 lis 2011 16:26 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Kochankowie to karta wieloznaczna. Mówi ona zarazem o romansie, niepewności bycia ze sobą, ale także wyborze miedzy dwiema osobami.

Z tego co wiem to jeśli przy karcie kochanków pojawi się karta kapłana to to oznacza rychły ślub..

Autor:  ATora [ 05 lip 2012 14:02 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

W moim rozkladzie ta karta wyszla jako wynik w pytaniu o rozwoj sytuacji (zdania egzaminu). Oczywiscie nie moge interpretowac tego jako rozdrozy, wyboru, przeciez nie chodzi tu o wybor czy zdam czy nie zdam.. Mysle, ze moze ona oznacza, cos co jest jeszcze nie zdeterminowane?? jesli mowimy o koniecznosi wyboru, moze ona mowi ze zakonczenie nei jest jasne? jak myslicie..

Autor:  ATora [ 10 lip 2012 17:13 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Egzamin zdany, czyli mozna powiedziec ze oznaczac moze pomysle zakonczenie.

Autor:  siedem [ 10 lip 2012 19:01 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

ATora pisze:
Egzamin zdany, czyli mozna powiedziec ze oznaczac moze pomysle zakonczenie.

No nie, nie może tak być. Gdy stawiałaś karty to tak naprawdę może nie byłaś jeszcze zdecydowana czy przystąpić do tego egzaminu? Mimo że postawiłaś takie pytanie kartom to gdzieś tam w głębi siebie nie byłaś pewna czy weźmiesz udział w egzaminie.

Chociaż to zdanie z Twego poprzedniego postu coś daje do myślenia w związku z tym:
ATora pisze:
W moim rozkladzie ta karta wyszla jako wynik w pytaniu o rozwoj sytuacji (zdania egzaminu).

Aha, rozwój sytuacji. Więc możliwe, że tak sytuacja rozwijała się - stanęłaś przed decyzją czy w ogóle przystąpić do tego egzaminu i w końcu podjęłaś w związku z tym decyzję.

Autor:  ATora [ 11 lip 2012 14:02 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Hey Siedem, jednak nie zgodze sie z toba. Tremin mialam ustalony miesiac wczesniej, nie bylo odwrotu, nie moglam NIE PRZYSTAPIC do egazminu ( sprawa z typu"byc lub nie byc"), mialam termin, i mialam bilety w reku ( musialam tam doleciec, co wiaze sie z kosztami). Poprzez wybor, mialam na mysli jakby los jeszcze nie zdecydowal, jakby wynik nie byl przeszadzony. Ale z przebiegu syt. wynikaloby, ze wlasnie karta oznaczalaby powodzenie.

Wiesz co, jesli chcesz , wieczoram moge ci wyslac caly rozklad. (karty pokazaly mi nawet mohego egzaminatora :))

Autor:  siedem [ 12 lip 2012 03:24 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Ale nie może być takich cudów, że VI Kochankowie mówiłyby o pozytywnym wyniku egzaminu (ani też negatywnym). Może mimo zdanego egzaminu to w jego tle są jeszcze inne (ważniejsze) sprawy, które jeszcze się nie wyklarowały. Czy na pewno zdany egzamin tak o wszystkim w tej Twej sprawie przesądza? Załatwia całkowicie sprawę?
Mimo że zdany to może jeszcze Twa sytuacja wymaga jakiegoś porozumienia między instytucją a kimś/czymś drugim; może Tobą samą a kimś tam.

Możesz wysłać.

Autor:  Dejanira [ 12 lip 2012 20:15 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Natomiast mnie interesuje karta Kochankowie w kontekście pytań o pracę i rozmowy kwalifikacyjne. Pokazała się w rozkładzie na pozycji "Jakie trudności ktoś będzie musiał pokonać?". To może oznaczać, aby nie traktował dobrego początku jako gwarancji dobrego końca. Może z tego wynieść cenne doświadczenie. Komuś, kto ma pracę pokazuje go jako osobę bez reszty oddaną tejże pracy. Czy może to być pracoholik? Nieee, to raczej pasuje do Diabła. Ogólnie to satysfakcjonujące zajęcie zarobkowe. Jednak o zdobywaniu nowej pracy niewiele Kochankowie mówią. Mam na myśli, że niewiele można się dowiedzieć z przypisów.

Autor:  Iwona [ 12 lip 2012 20:49 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

kochankowie jako trudności o pracę może być problem z dostaniem tej pracy, wybiorą kogoś innego, lub nie dojdzie do umowy, także musi pokonać rywalizację.

Autor:  Dejanira [ 13 lip 2012 23:01 ]
Tytuł:  Re: VI Kochankowie

Oj tak, że też od razu nie przyszło mi to do głowy. Tu są na tapecie dwa etaty na które jest wieloetapowa rekrutacja. Jeszcze doczytałam - karta na pozycji jako trudności o pracę to duża konkurencja. Krótko mówiąc "wybory" adekwatne do symboliki karty. Dzięki za podpowiedź :usmiechniety:

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/