Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 IV Cesarz : WIELKIE ARKANA

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: IV Cesarz
PostZamieszczono: 26 lip 2009 18:11 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Obrazek

Cesarz jest archetypem Ojca, jego główne atrybuty to siła i władza.

Czym rządzi Cesarz?
Jako że jego liczbą jest 4, oczywiście chodzi o rzeczywistość ziemską, konkretną i fizyczną. Dzięki niemu coś ma kształt, określoną formę, granice. To on ustala zasady i je egzekwuje, stąd Cesarz to nie tylko ojciec, ale także szef, człowiek na odpowiedzialnym stanowisku, czasem urzędnik, albo wręcz urząd jako taki.

Cesarz uosabia racjonalność, reguły szkiełka i oka - sprawy duchowe zupełnie nie leżą w obszarze jego zainteresowań (od nich jest Kapłan).
W praktyce Cesarz oznacza twarde stąpanie po ziemi, działania w świecie materialnym, rzeczywistości która Cię otacza - we wróżbach również odnosi się wyłącznie do nich.
Oczywiście może wskazywać na mężczyznę od którego zależy np. rozwój danej sprawy, lub mówi że to Ty masz działać, zorganizować, czy uporządkować coś w konkretny sposób.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 02 sie 2009 19:58 
Cesarz reprezentuje:
porządek, dyscyplinę, odpowiedzialność, wytrwałość, stanowczość, solidność, bezpieczeństwo,
metodyczność w działaniu, trzeźwy osąd, rozsądek, bezstronność, zrównoważenie, logikę,
kierowanie się głową, a nie sercem; obiektywne podejście do sprawy, hołdowanie zasadom i regułom,
mądrość i doświadczenie, władzę, autorytet, strukturę.
Mag jest najlepszy w inicjowaniu i rozpoczynaniu danych spraw, czy działań, ale to właśnie Cesarz posiada wytrwałość potrzebną do doprowadzenia spraw do końca i nadania im formy. To właśnie Cesarz posiada doświadczenie, którego brakuje Magowi. Stabilności można oczekiwać po Cesarzu, na nim można polegać i w nim szukać oparcia.


Na górę
  
 
 
 Tytuł: Re: Królowa Kielichów
PostZamieszczono: 07 sie 2009 20:41 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
Cytuj:
Ta, a jak się trafi Cesarz despota który Cię uziemi na amen, że nawet pisnąć bez jego zgody nie będzie można

hmm ... ale cesarz to niekoniecznie chyba tylko taki despota? ;)

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Królowa Kielichów
PostZamieszczono: 08 sie 2009 11:35 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Nie koniecznie musi być strasznym tyranem i maniakiem kontroli... Ale też nie jest to facet który wejdzie pod pantofel, albo będzie kultywował w partnerstwie demokratyczne zasady. On jest szefem, głową rodziny, on decyduje - nie lubi żadnej samowolki.
Wysłucha co masz do powiedzenia, jeśli to akurat sensowne wówczas się zgodzi, ale jeśli uzna że nie... koniec, zero dyskusji. :? A spróbuj go nie posłuchać i zrobić coś po swojemu...
Taki już jego charakter.

Brak uległości i te sprawy symbolizuje jego zbroja. U Waite'a jest błękitna, co znaczy że kontroluje swoje emocje, odgradza się też od emocji swoich "poddanych". Nie łatwo go zmiękczyć.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Królowa Kielichów
PostZamieszczono: 08 sie 2009 11:40 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
hmmm..a jesli chodzi o relacje z kobietami? jakie kobiety lubi?
chyba watek o krolowej kilichow zamienil sie w rozmowe o cesarzu :lol:

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Królowa Kielichów
PostZamieszczono: 08 sie 2009 11:56 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Jak będzie trzeba przeniosę to do wątku o Cesarzu, nie ma problemu. :)

Jakie on lubi babki? Hmmm...
Najlepiej pasuje do niego Cesarzowa - to naturalny duet Wenus i Mars, z pewnością się dogadają. Kobietę w typie Kapłanki może stłamsić i zrobić z niej kurę domową, ale z kolei ona jest dla niego idealna bo da sobą kierować. Niestety chyba nie zaspokoi jego seksualnych apetytów, więc pan Cesarz i tak wpadnie w ramiona jakiejś Cesarzowej. :lol:

Jeśli chodzi o typy z Małych Arkanów, to całkiem dobrze mu będzie z Królową Monet (oboje zorganizowani etc.) i przyzwoicie z Królową Kielichów, która jest podobna do Kapłanki, ale z tą różnicą że seksualność nie jest dla niej problemem.
Królowa Buław niestety raczej nie da się okiełznać na dłuższą metę, ciągle będzie z jej strony jakaś niesubordynacja, będą się dużo kłócić. Tak czy inaczej jest dla niego dobrym materiałem na kochankę.
Królowa Mieczy prawdopodobnie wcale go nie będzie chciała, ona woli być sama niż poddać się facetowi... Jeśli taki związek zaistnieje będzie to bardzo skalkulowana decyzja, no i raczej będą bardziej żyć obok siebie niż ze sobą.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Królowa Kielichów
PostZamieszczono: 08 sie 2009 13:26 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
Cytuj:
Niestety chyba nie zaspokoi jego seksualnych apetytów


dlaczego? jaka jest roznica miedzy kaplanka a cesarzowa tutaj?

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Królowa Kielichów
PostZamieszczono: 08 sie 2009 14:22 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Nie tylko tutaj jest różnica - przecież kapłanka i Cesarzowa to dwa różne archetypy i dwie różne natury.

Kapłanka może być żoną Cesarza: ugotuje, posprząta, opierze, wychowa dzieciaczki. Ale jako kobieta już nie koniecznie będzie go kręcić... seksualność nie jest jej domeną, pamiętaj że to archetyp dziewicy. Jeśli Cesarz ma małe potrzeby to pół biedy, zajmie się zarabianiem pieniędzy, skupi się na pracy. No ale facet to facet, prędzej czy później zacznie mu czegoś brakować i będzie się oglądał za spódniczkami. Jeśli w firmie pojawi się jakaś ładna sekretareczka Cesarzowa, to raczej jej nie przepuści. :roll:

Pracując z ludźmi spotkałam takich sytuacji bardzo wiele. Żona zajmuje się domem, mąż zarabia pieniądze. Żyją ze sobą parę lat, typowa rutyna. Ona jest dobrą gospodynią, ale jako kochanka już dla niego nie istnieje, życie seksualne umiera.
Stąd już niedaleka droga do romansów. Żona Kapłanka z reguły nie dostrzega problemu, albo udaje że nie widzi coraz późniejszych powrotów męża, dziwnych telefonów, tego nieobecnego wyrazu twarzy...
Może mąż pobryka i wróci, może będzie rozstanie - różnie bywa.

Można powiedzieć, że dla niego ona staje się Kapłanką... co nie oznacza oczywiście że inny mężczyzna nie dostrzeże w niej Cesarzowej, bo też widziałam takich historii mnóstwo. Mąż traktuje żonę jak Kapłankę, ale ona choć jest wzorową żoną tęskni za romantyczną miłością i namiętnością, chce znów poczuć się jak kobieta. Wreszcie zjawia się inny pan, zaczyna ją adorować i Pani rozkwita. ;) W kurze domowej która już zapomniała jak to jest być piękną budzi się Cesarzowa. Z reguły to wybucha jak wulkan, jest wielka miłość, totalny zawrót głowy.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 08 sie 2009 16:30 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
musze powiedziec ze troche mnie przerazil ten opis kaplanki, tak jakby ona nie potrafila byc kobieta, byla totalnie aseksualna i nie potrafila kochac to strasznie smutne.....

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 08 sie 2009 16:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
To nie tak, że ona jest jakaś nienormalna. :) Po prostu obowiązki przedkłada nad przyjemności. Jeśli na przykład cały dzień zasuwa przy dzieciach i wypełnia domowe obowiązki, to trudno żeby jeszcze wieczorem miała ochotę na seks, imprezę ze znajomymi, czy chociaż malowanie paznokci. Każda kobieta kiedyś wejdzie na taki etap w życiu... Niektóre utkną w nim na dobre, inne wreszcie powiedzą basta i zajmą się także sobą. Te które utkną, stają się znudzonymi paniami domu, których życie upływa na zakupach, gotowaniu i sprzątaniu... aczkolwiek nie można powiedzieć że te panie nie potrafią kochać. One wszystko robią z myślą o rodzinie, opiekują się domem, mężem i dzieciakami rezygnując same z siebie. To właśnie jest miłość Kapłanki, na imię jej Poświęcenie.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 08 sie 2009 17:09 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
Cytuj:
Każda kobieta kiedyś wejdzie na taki etap w życiu...

nie chce! :( :lol:

Cytuj:
rezygnując same z siebie. To właśnie jest miłość Kapłanki, na imię jej Poświęcenie.

ale w koncu i ona potrafi chyba powiedziec NIE kiedy przeleje sie ta ostatnia kropla :?: :idea:

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 08 sie 2009 17:41 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Z tym "nie" różnie bywa. Niektóre nigdy tego nie zrobią, ale będą stawały się coraz bardziej zgorzkniałe, płaczliwe, zrzędliwe i niezadowolone z życia, aż wreszcie takie kobiety są uosobieniem wszystkiego co w Kapłance negatywne.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 08 sie 2009 19:29 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
a co kaplanka powinna zrobic aby stac sie cesarzowa?
to jest mozliwe?
a jesli kaplanka wychodzi w pytaniu o uczucia mezczyzny/ jak ja postrzega to chyba nie jest dosc dobra karta, prawda? :roll:

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 sie 2009 21:17 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Jak mówi stare przysłowie "Kobieta powinna być kucharką w kuchni, damą w salonie i dziwką w sypialni". :lol:

Dosadne, ale z tarotowego punktu widzenia dużo w tym racji. Trzeba rozwijać w sobie cechy i Kapłanki i Cesarzowej, wtedy będzie najlepiej. Przegięcie w którąkolwiek stronę zawsze zaowocuje jakąś patologią...

lovely pisze:
a jesli kaplanka wychodzi w pytaniu o uczucia mezczyzny/ jak ja postrzega to chyba nie jest dosc dobra karta,


Wszystko zależy od tego o jakiej relacji mówimy i w jakim kontekście. Jeśli jest to związek w którym ludzie już są ze sobą od pewnego czasu, Kapłanka może oznaczać że mężczyzna widzi w kobiecie swoją przyszłą żonę i matkę dzieci. To chyba dobrze, prawda? :)
W już istniejącym małżeństwie znaczenie Kapłanki będzie zależało od innych kart, może chodzić o szacunek do żony, poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego i pewność co do jej wierności, albo o sprawy o których mówiłyśmy wcześniej.
Jeśli jest to luźna znajomość lub coś świeżego, on prawdopodobnie czuje z nią jakąś przyjacielską więź, ona wydaje mu się tajemniczą i ciekawą osobą, ale oczywiście jakichś erotycznych podtekstów nie ma co szukać. Nie czarujmy się że to dlatego że on akurat większą uwagę zwraca na intelekt. :roll:

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 12 sie 2009 09:08 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
Cytuj:
Trzeba rozwijać w sobie cechy i Kapłanki i Cesarzowej


tak czytam sobie o tych dwoch paniach i dochodze do wniosku ze we mnie wiecej kaplanki niz ceasarzowej, niestety :(..troche mnie to przeraza

Cytuj:
Jeśli jest to luźna znajomość lub coś świeżego, on prawdopodobnie czuje z nią jakąś przyjacielską więź, ona wydaje mu się tajemniczą i ciekawą osobą, ale oczywiście jakichś erotycznych podtekstów nie ma co szukać.

czyli kolezanka tylko..nic do niej nie czuje?
ja zawsze sie ukazuje jako kaplanka jak zadaje pytania o to jak mnie ktos postzrega
do cesarzowej chyba mi daleko :lol:

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 12 sie 2009 12:06 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Nie martw się. :) Nie staraj się zagłuszyć Kapłanki, popracuj nad pewnością siebie. Bycie bardziej Cesarzową niż Kapłanką wcale nie jest super - mężczyźni częściej postrzegają ją jak obiekt seksualny, do tego może być pustą lalą. :roll:


lovely pisze:
czyli kolezanka tylko..nic do niej nie czuje?
ja zawsze sie ukazuje jako kaplanka jak zadaje pytania o to jak mnie ktos postzrega


Nie można powiedzieć że nic nie czuje, bo przecież zawsze coś czujemy, tylko nie koniecznie od razu jest to miłość lub zakochanie. :) Przy Kapłance na pewno są emocje, jakaś doza sympatii.
W kontekście nowej znajomości może chodzić o to, że w pierwszym kontakcie kobieta nie zwraca na siebie uwagi, może jest dość skromna, ale jak już się poznają bliżej kto wie - dlatego nie sposób wyrokować na podstawie jednej karty, trzeba zbadać kolejne które pokażą czy jest szansa.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 12 sie 2009 13:31 
Offline
Stały Bywalec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2009 17:30
Posty: 66
Cytuj:
Nie staraj się zagłuszyć Kapłanki, popracuj nad pewnością siebie

to by mi sie przydalo ;)

_________________
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością...Patrzysz w moje oczy widzisz kłamstwo, Piękne oczy..Piękne kłamstwo."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 gru 2009 14:53 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 10 gru 2009 11:32
Posty: 29
W takim razie jeżeli w rozkładzie wychodzi Cesarzowa i Cesarz to możemy przez to rozumieć, ze Cesarz widzi Cesarzowej tylko ją jako obiekt seksualny? Żadnych uczuć itp?
Jaka jest różnica między krótkim związkiem i długoletnim? To tylko sam pociąg fizyczny żadnych innych emocji? Ale też Cesarzowa i Cesarz są jakby dla siebie stworzeni


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 gru 2009 15:19 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
Cesarzowa jest dla Cesarza naturalną partnerką, ale w rozkładzie pojawienie się obu kart nie musi zapowiadać zaistnienia związku, bo od tego zasadniczo są inne karty. Czasami Cesarzowa i Cesarz pokazują już istniejącą parę, podobnie jeśli w rozkładzie pojawi się Król i Królowa z tego samego koloru.

A czy Cesarz widzi w Cesarzowej wyłącznie obiekt seksualny? Oczywiście że nie, nie popadajmy w skrajności. :) Bardziej bym to nazwała, że Cesarzowa jest ucieleśnieniem jego pragnień, nie tylko dotyczących seksualności, ale kobiecości jako takiej.

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 gru 2009 15:40 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Cesarz i Cesarzowa koło siebie często oznaczają rodziców (no w końcu to archetypy ojca i matki ;) ).

Arckapłan i Arcykapłanka to para przyjaciół (ewentualnie "związek opierający się na miłości platonicznej) a Cesarz i Cesarzowa to dojrzała para - obydwie karty są ściśle powiązane z żywiołem ziemi co wskazuje na pewną stałość.
W ujęciu negatywnym ta para to związek, w którym jedna strona lub obydwie się np. zdradzają, świetnie sobie z tego zdają sprawę, ale godzą się na ten układ, bo rozwód to podział majątku, walka o dzieci "no i co ludzie powiedzą".

Pozdrawiam :)

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 gru 2009 15:48 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 10 gru 2009 11:32
Posty: 29
manfred669 pisze:
Cesarz i Cesarzowa koło siebie często oznaczają rodziców (no w końcu to archetypy ojca i matki ;) ).

Arckapłan i Arcykapłanka to para przyjaciół (ewentualnie "związek opierający się na miłości platonicznej) a Cesarz i Cesarzowa to dojrzała para - obydwie karty są ściśle powiązane z żywiołem ziemi co wskazuje na pewną stałość.
W ujęciu negatywnym ta para to związek, w którym jedna strona lub obydwie się np. zdradzają, świetnie sobie z tego zdają sprawę, ale godzą się na ten układ, bo rozwód to podział majątku, walka o dzieci "no i co ludzie powiedzą".

Pozdrawiam :)


To jest po prostu dokładna analiza mojego związku :) Właśnie na pytanie czy mój mąż chce rozwodu wyciągnęłam cesarzową IV monet i cesarza. Manfred po prostu teraz to jasno widzę. A łudziłam się, że coś go do mnie jednak ciągnie:).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 gru 2009 16:48 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2009 14:12
Posty: 1843
Lokalizacja: Białystok
carmen_76 pisze:
Właśnie na pytanie czy mój mąż chce rozwodu wyciągnęłam cesarzową IV monet i cesarza. Manfred po prostu teraz to jasno widzę. A łudziłam się, że coś go do mnie jednak ciągnie:).



Hmmm... Jeśli pytałaś czy on chce rozwodu, te karty raczej sugerują że nie, przyczyny są bardzo praktyczne. IV Monet to dom, dorobek, coś co chcemy zatrzymać. Rozwód to jak by nie było rewolucja, a Cesarz "wzmocniony" IV Monet jest ostatnim człowiekiem skłonnym do robienia w swoim świecie zamieszania. ;)

_________________
http://www.kingacichocka.pl/blog/
:milo_mi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 gru 2009 18:59 
Offline
Hurra, mogę prosić o interpretację!

Rejestracja: 24 lis 2009 22:57
Posty: 22
Tak, bo cesarz wydaje rozkazy, a nie je realizuje ;)
Dla mnie cesarz przynosi zawsze stabilizacje, czy to w sensie finansowym, czy zdrowotnym, zawsze. Rok temu z ta kartą czekałam na wynik biopsji, także on przynosi ulgę a nie nerwy i szarpaninę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 11 gru 2009 19:22 
Offline
Stały Bywalec

Rejestracja: 10 gru 2009 11:32
Posty: 29
Kinga pisze:
carmen_76 pisze:
Właśnie na pytanie czy mój mąż chce rozwodu wyciągnęłam cesarzową IV monet i cesarza. Manfred po prostu teraz to jasno widzę. A łudziłam się, że coś go do mnie jednak ciągnie:).



Hmmm... Jeśli pytałaś czy on chce rozwodu, te karty raczej sugerują że nie, przyczyny są bardzo praktyczne. IV Monet to dom, dorobek, coś co chcemy zatrzymać. Rozwód to jak by nie było rewolucja, a Cesarz "wzmocniony" IV Monet jest ostatnim człowiekiem skłonnym do robienia w swoim świecie zamieszania. ;)



I dlatego to zrozumiałam :D jak tylko przeczytałam Wasze informacje o Cesarzu. Jednak nie ma to jak nauka tarota przez swoje własne doświadczenia. To właśnie to skłania mnie do zagłębiania jego tajemnic.
Dziękuje za możliwość zrozumienia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: IV Cesarz
PostZamieszczono: 12 gru 2009 02:29 
Offline
Rozmowny Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2009 03:38
Posty: 103
Kod:
Tak, bo cesarz wydaje rozkazy, a nie je realizuje ;)
Dla mnie cesarz przynosi zawsze stabilizacje, czy to w sensie finansowym, czy zdrowotnym, zawsze. Rok temu z ta kartą czekałam na wynik biopsji, także on przynosi ulgę a nie nerwy i szarpaninę.


Pozytywny Cesarz to faktycznie stabilizacja, ale jak wiemy nie ma kart pozytywnych czy negatywnych - wszystkie są "domyślnie neutralne".

Negatywny Cesarz trąci stęchlizną - bezwartościowe, chore i przestarzałe przekonania, które tylko ograniczają ludzi z nim związanych.
Jak dla mnie to właśnie negatywny Cesarz kładzie kamień węgielny pod Wieżę, w którą później strzeli piorun i reprezentuje podejście tradycjonalne, które strasznie ogranicza.

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group | Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów




 
phpBB SEO